mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Focus ST kombi: NonkonformiSTa

Ford Focus ST kombi: NonkonformiSTa

Przesłanie sportowych kombi jest zrozumiałe. Mają od czasu do czasu przypomnieć dorosłemu facetowi, wiodącemu na co dzień ustatkowane życie rodzinne, że jazda samochodem może być jeszcze ekscytująca. Sprawdzamy czy z tej roli właściwie wywiązuje się Ford Focus kombi z dopiskiem ST.

Ford Focus ST kombi: NonkonformiSTa
Sportowe wersje zawsze przykuwają wzrok podkręconą stylistyką. Posługując się młodzieżowym słownikiem, w przypadku tego samochodu "robotę robi" już na wstępie nadwozie w kolorze Performance Blue. Jednak dalej jest już nieco problematycznie. Pozwólcie, że wyjaśnię. Jeśli chodzi o design zawsze byłem wielkim fanem sportowych Focusów. Każda wersja ST czy jeszcze bardziej zadziornych RS, była zaprojektowana ze smakiem. Ich stylistyka była spójna, od przedniego do tylnego zderzaka. Owszem, wszystkie bez wyjątku przypominały adidasy, ale nie było w tym nic irytującego. 

Tyle tylko, że do tej pory projektanci marki spod znaku "błękitnego owalu" maczali palce w hatchbackach. Z kombi, moim zdaniem, nie poszło im już tak dobrze. O ile przód i profil samochodu są w porządku, o tyle z tyłu połączenie walorów sportowych i praktycznych wprowadziło odrobinę zamieszania. Chodzi tutaj głównie o klapę bagażnika wielkości Ściany Płaczu. Zalety to niski próg załadunkowy i świadomość tego, że gdy będziesz pakował zakupy do bagażnika w deszczowy dzień, twoja głowa pozostanie sucha. Po prostu nad nią będzie wisieć ogromna wiata. Niestety jej zamknięcie wymaga też użycia większej siły i zupełnie nie współgra z napompowanym do granic możliwości zderzakiem i groteskowymi końcówkami układu wydechowego. Byłoby skromniej, byłoby lepiej.

Bardzo dobrze jest natomiast z pojemnością samego bagażnika. 490 l. w standardzie i ponad 1500 l. po złożeniu tylnej kanapy. Oznacza to, że przewieźć można sporo i szybko.

Szybko z uwagi na silnik. Co prawda Ford dokonał amputacji jednego z pięciu cylindrów jakie pracowały w poprzedniej generacji Focusa ST (hatchback) i zmniejszył pojemność jednostki o 0,5 l. do aktualnych 2.0 l., jednak jednocześnie podniósł moc z 225 do 250 KM. Efekt? Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 6,5 s., a prędkość maksymalna prawie dobija do 250 km/h. Maksymalny moment obrotowy wynosi tutaj 360 Nm i na kopniaka w plecy trzeba chwilę poczekać, bowiem właściwy ciąg dostępny jest dopiero od 2000 obr./min (to rezultat dość długiego budzenia się turbiny). Kończy się natomiast w granicach 4500. Ford pisze w ulotkach, że średnie spalanie Focusa ST kombi wynosi 7,2 l./100 km. Taki wynik da się uzyskać w trybie "tata" i trzeba do tego trochę cierpliwości. Wynik podczas testu oscylował natomiast wokół 8,5 l.

Prowadzenie Forda ma w sobie coś z poprzednich generacji Opla Astry OPC. I to niestety nie jest 
komplement. Gwałtowne przyspieszenie powoduje, że przy tak bezpośrednim układzie kierowniczym  
jaki posiada Focus ST kombi (wystarczą zaledwie dwa obroty by przejść od oporu do oporu), utrzymanie w pasie tego auta nie jest rozrywką dla małych chłopców. Zwłaszcza, że brak jakiejkolwiek szpery przy napędzanej, przedniej osi zamienia oczekiwaną trakcję w festiwal permanentnego mielenia opon po asfalcie. Jeśli nie będziesz w stanie wyczuć granicy przyczepności pewne jest, że koła uślizgiwać się będą nawet na 3. biegu. Na mokrej nawierzchni jazda po prostu męczy, ponieważ ESP co chwilę próbuje przywoływać przednią oś do porządku. Słowo "próbuje" nie zostało użyte przeze mnie przypadkowo. Szybka jazda w zakrętach jest także brutalną grą - przy ostrym dohamowaniu Ford ma spore tendencje do nadsterowności, jeśli z kolei zbyt gwałtownie przyspieszysz przy wyjściu, podsterowność wciągnie cię do pobliskiego rowu. Ze względu na sportowe przełożenie kierownicy, promień skrętu jest wręcz ogromny. Wynosi 12 m.
Ze wszystkich mechanicznych podzespołów najlepiej spisuje się zawieszenie. To akurat nie jest nowość w przypadku Focusów. Brzuch ST znajduje się 10 mm bliżej drogi w porównaniu ze zwykłą wersją. Gwarantuje to większą stabilność przy dużych prędkościach i lepsze czucie samochodu. Charakterystyka tłumienia jest rozsądnie zbalansowana. Jazda po nierównościach nie wiąże się z koniecznością skorzystania na drugi dzień z L4. 

Ford wycenił Focusa ST kombi na 119 100 zł. Oprócz tego co powyżej dostaniesz bogato wyposażonego i pojemnego kompakta. Ze skórzanymi fotelami Recaro, które świetnie trzymają ciało we właściwym miejscu, lecz zabierają trochę miejsca w środku i skrojone są na szczuplejszych kierowców. Z komputerem pokładowym i nawigacją, które nie wiem dlaczego, ale nie są w stanie wyświetlić komend w całości. Manualną, sześciostopniową skrzynią biegów, która pracuje w bardzo wyrafinowany sposób, choć droga podczas wbijania kolejnych biegów mogłaby być mieć bardziej sportowy charakter (krótsza). I wreszcie kompakta, który emituje przyjemny dla ucha sportowy jazgot. Sam więc widzisz, że Ford Focus ST kombi ma własny zbiór wartości. Pytanie czy jesteś w stanie je zaakceptować. Jeśli nie, to jest spokojniejsza alternatywa. Skoda Octavia RS kombi.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Focus
Ford Focus
Cena podstawowa już od: 64 290 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport