mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Galaxy: Stateczny van

Ford Galaxy: Stateczny van

W dobie, gdzie jeden bardziej radykalny zamysł projektantów potrafi przewrócić do góry nogami największe ikony motoryzacji, istnieją jeszcze auta, które w kolejnych generacjach przekazują sobie nawzajem najlepsze geny. Takim przykładem jest bez wątpienia najnowsza odsłona Forda Galaxy. Czy będzie on ucieleśnieniem europejskiego snu o vanie? To się okaże.

Ford Galaxy: Stateczny van

Ubiegły rok obrodził w dwa gorące modele spod znaku niebieskiego owalu. Na początku kwietnia w belgijskiej fabryce ruszyła produkcja dwóch aut, które powstały z jednego. Jednym z nich była całkowita nowość, model S-MAX, którego nasza redakcja miała już zaszczyt testować (Czytaj TEST). Drugi "gorący" model to oczekiwana przez wielu trzecia generacja modelu Galaxy. O ile pierwszy z nich został zaadresowany do dynamicznych, młodych ludzi ceniących sobie mocno indywidualność, to drugi swoją nienaganną posturą ukazuje stateczność, która bez problemu powinna wzbudzić zainteresowanie każdej głowy rodziny myślącej o zakupie samochodu. Tak więc przyjrzyjmy się mu bliżej.

Stylistyka: muskularny i stabilny
W porównaniu z poprzednią generacją nowe Galaxy otrzymało bardziej kanciaste nadwozie. Nie zostało ono jednak pozbawione stylu. Podczas pierwszej konfrontacji uwagę zwraca delikatny grill w chromowanej obwódce połączony z rozciągniętymi reflektorami, które w dolnej części zderzaka uzupełniane są dużymi reflektorami przeciwmgielnymi. Przód auta, identycznie jak w S-Maxie, opada bardzo dynamicznie. I ta cecha wymusiła najprawdopodobniej bardzo nietypową konstrukcję słupka A, który nie dość, że jest szeroki, to jeszcze rozdwojony, przez co skutecznie utrudnia widok na boki.

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu

Idąc dalej, mamy przed sobą bardzo dużą powierzchnię szyby przedniej, która może zostać przedłużona za dopłatą nietypowym (czteroczęściowym) dachem szklanym. Nasz stateczny van, jak na pomocnika głowy rodziny przystało, posiada niezłe wymiary. Jest to jedno z przodujących aut w segmencie pod względem długości (4,82m). Wraz z szerokością, która wynosi 1,84m cechy te wpływają na przestrzeń oddaną tylko i wyłącznie do naszej dyspozycji.

W przeciwieństwie do młodszego brata dach "galaktycznego" Forda został utrzymany w linii prostej, dzięki czemu urosła przestrzeń bagażowa. Tylna część auta została ścięta niemalże pod kątem prostym i praktycznie parę milimetrów za tylną szybą kończy się jego nadwozie. O ile duże gabaryty mogą budzić respekt i poczucie bezpieczeństwa, to już podczas manewrowania na parkingu mogą stać się prawdziwym przekleństwem. Szczególnie, gdy auto nie zostało w standardzie wyposażone w czujniki parkowania.

Wnętrze: Ergonomia i przestrzeń
Po wielkim opakowaniu możemy się spodziewać równie obfitego w przestrzeń wnętrza. I w tej kwestii Galaxy nie zawodzi. Zaglądając do środka na myśl przychodzą nam niedawne agitacje polityków w kwestii zwalczania postępującego niżu demograficznego. W standardzie samochód został wyposażony w siedem foteli, które ustawiono w konfiguracji 2+3+2.

Po zajęciu miejsca za kierownicą bardzo szybko odnajdziemy się pośród wszystkich przełączników oraz pokręteł. Fotele w pierwszym rzędzie są duże i wygodne, lecz średnio trzymają na zakrętach. Siedzisko kierowcy umiejscowione jest stosunkowo wysoko, co zapewnia lepszą widoczność podczas manewrowania i jazdy. W drugim rzędzie miejsca jest również co nie miara. Zmieszczą się tam spokojnie trzy osoby, a każdy z foteli może być osobno przesuwany. Na dwóch ostatnich miejscach jest już bardziej twardo, aczkolwiek należy podkreślić, że wejdą tam spokojnie osoby dorosłe. Tych miejscówek jednak nie polecamy na kilkusetkilometrowe wojaże.

Deska rozdzielcza Forda jest bardzo czytelna. Wskaźniki obrotomierza oraz prędkościomierza zostały umiejscowione w obramowanych na srebrno zegarach. Pomiędzy nimi umieszczono wyświetlacz podświetlany na czerwono. I tutaj znaleźliśmy bardzo miły akcent. Menu komputera pokładowego wyświetlane jest w języku polskim. Po prawej stronie od kierowcy znajduje się konsola środkowa z efektownym hamulcem ręcznym. Niestety projektanci zrezygnowali z zamontowania schowka z podłokietnikiem pomiędzy fotelami, przez co odnosimy nieustannie wrażenie, że czegoś tam po prostu brakuje. Do materiałów z których wykonano "centrum dowodzenia" nie można mieć większych zastrzeżeń. Dobrze spasowane plastiki lakierowane na srebrno oraz tradycyjna listewka z materiału imitującego drewno. Żadnych trzasków, pisków, ani innych podejrzanych dźwięków wydobywających się ze środka.

Liczba schowków oraz ich umiejscowienie w tym aucie może być tematem na osobny artykuł. Są one dosłownie z każdej strony. Bardzo ciekawym rozwiązaniem było zamontowanie kilku półek wzdłuż środka sufitu, gdzie możemy schować przeróżne szpargały. W schowku tuż nad głową kierowcy umieszczono specjalne lusterko pozwalające obserwować drugi i trzeci rząd siedzeń. Jest to szczególnie przydatne, gdy podróżuje z nami potomstwo.

Wielkość bagażnika spełni wymagania niejednej statystycznej rodziny z dziećmi. Gdy na pokładzie znajduje się siedem osób, przy ustawieniu maksymalnej ilości miejsca dla pasażerów z tyłu do dyspozycji mamy 308 litrów. Przesunięcie foteli w skrajną pozycję udostępni nam 127 kolejnych litrów. Po złożeniu trzeciego rzędu siedzeń przestrzeń bagażowa ma objętość 1.260 litrów. Gdy złożymy fotele drugiego i trzeciego rzędu, maksymalna przestrzeń wyniesie 2.325 litrów. Nie jest to jednak szczyt w tej klasie. Kilkadziesiąt litrów w przestrzeni bagażowej zabiera nam trzeci rząd foteli, które nie są wyciągane tylko składane na płasko.

Jazda: Żwawy "klekot"
Do naszej dyspozycji trafiła wersja Platinum X, pod maską której znalazła się najmocniejsza jednostka wysokoprężna Duratorq o pojemności dwóch litrów. 140-konny diesel, którego moc wydobywana jest z czterech cylindrów wyposażono w układ doładowania pracujący w trybie "overboost". Pozwala on na chwilowe zwiększenie maksymalnego momentu obrotowego z 320 Nm do 340 Nm, co przydaje się podczas energicznego wyprzedzania przy wysokich prędkościach i zapewnia bardzo dobrą elastyczność. Na rozpędzenie się do "setki" auto potrzebuje niecałe 11 sekund.

Jednostka Forda charakteryzuje się wysoką kulturą pracy. Konstruktorzy dokładnie dopracowali system tłumienia. Jedynie przy większych obrotach robi się nieco głośno, lecz nie na tyle, żeby trzeba było się przekrzykiwać. Charakterystyczny, dieslowski "klekot" można usłyszeć jedynie podczas rozruchu zimnego silnika. Po rozgrzaniu jednostka pracuje już bardzo przyzwoicie i równo. Przełożenia sześciostopniowej skrzyni biegów zostały dobrze dopasowane. Ich długa charakterystyka eliminuje konieczność częstej zmiany biegów. Fordowski motor zaczyna pracować żwawiej już na poziomie 1.600-1.700 obr./min. Trzeba jednak przyzwyczaić się do delikatniejszej manipulacji pedałem sprzęgła i gazu, bowiem duża moc może spowodować mało komfortowe szarpanie podczas zmiany biegów. Poza dobrymi osiągami, auto z silnikiem diesla powinno przyciągnąć miłośników ekonomicznej jazdy. Podczas podróży poza miastem testowany egzemplarz spalał średnio 5,5-6,0 l/100km przy włączonej klimatyzacji. Jazda miejska załadowanym autem z pięcioma osobami na pokładzie wymagała już nieco więcej, bo nawet 9,0 l/100km. Wakacyjne wyjazdy pomiędzy miejskimi korkami, a "trasą" nie będą nas dużo kosztować, bowiem w cyklu mieszanym jednostka zużyła około 7-8 l/100km.

Układ zawieszenia to mocna strona testowanego samochodu. Na przedniej osi producent zdecydował się zastosować kolumny MacPhersona, natomiast z tyłu zaimplementowano zawieszenie wielowahaczowe. Całość została zestrojona na miękko, dzięki czemu nierówności są dobrze wybierane i tłumione. W połączeniu z precyzyjnym układem kierowniczym nowe Galaxy nawet podczas ostrzejszych zakrętów porusza się bardzo stabilnie, a w środku auta nie rzuca nas na boki. Systemy ESP i ABS nie działają nadgorliwie i włączają się w momentach kiedy są naprawdę potrzebne. Ze względu wysokość nadwozia odczuwalne są czasem boczne uderzenia wiatru, lecz objawia się to jedynie w momentach kiedy podróżujemy pustym samochodem.

Podsumowanie: Dla bogatych Kowalskich
Nowa generacja Forda Galaxy jest ofertą godną polecenia szczególnie, jeśli poszukujemy dużego auta przeznaczonego dla rodziny. Świeży wygląd, świetne warunki jezdne stawiają go jako jednego z faworytów pośród całej stawki pełnowymiarowych vanów. Jednakże jest jedna kwestia, która może skutecznie przestraszyć statystycznego Kowalskiego przed zakupem tego samochodu. Jest nią oczywiście cena. Nie jest ona wprawdzie wyciągnięta z "kosmosu", do czego nawiązuje "galaktyczna" nazwa samochodu, lecz pomimo tego jest ona bardzo wysoka.

Za najtańszą wersję vana z najsłabszą wersją silnikową TDCi o pojemności 1,8l (100 KM) trzeba zapłacić 109.050 złotych, gdzie na liście wyposażenia standardowego nie ma nawet układu ESP. Testowany przez nas Ford Galaxy 2.0 TDCi Platinum kosztuje w salonie przeszło 145 tysięcy złotych. W standardzie znajdziemy tam jednak takie pozycje jak np. biksenonowe reflektory adaptacyjne, ESP, tempomat, a także zestaw poduszek powietrznych w tym poduszki chroniące kolana.

Czy długa lista bogatego wyposażenia i właściwości jezdne będą w stanie zrekompensować wysoką cenę na tyle, że zainteresowanie tym autem będzie wystarczająco wysokie? Jedno jest pewnie. Na polskim rynku z pewnością nie będzie to łatwe zadanie.

+ ekonomiczny i dynamiczny silnik
+ przestronne i dobrze wykonane wnętrze
+ bardzo dobre zawieszenie

- cena
- brak czujników parkowania w standardzie
- nieco ograniczone możliwości bagażnika

 

Dowiedz się więcej na temat modelu Ford Galaxy

Zobacz cennik i listę wyposażenia testowanego modelu

Zobacz pełny cennik modelu Ford Galaxy


Czytaj także:

Ford S-Max i Galaxy do serwisu (2006-10-18)

Piątka Galaxy (2006-09-27)

50 000 vanów w pięć miesięcy (2006-09-21)

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Galaxy
Ford Galaxy
Cena podstawowa już od: 119 000 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Galaxy Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Galaxy

Podobne wiadomości:

Ford S-Max: Rodzinny, znaczy sportowy

Ford S-Max: Rodzinny, znaczy sportowy

Testy samochodów 2006-10-31

Komentuj:

~Piotrek 2009-09-13

Mam problem z obrotami wymienilem Silnik Krokowy troszke jest lepiej ale nie wiem czy nie trzeba jechac i skasowac na diagnostyce błedu prosze o pomoc.

~posiadacz 2009-05-17

hahaha człowieku co z tego ze jest czarna tapicerka gdy wsiadając do auta po 2 minutach masz juz optymalną temperature. Pozdro lolu

~Ojciec rodziny 2008-01-26

Świetne auto, mam je od roku. Kapitalny, dynamiczny i oszczędny motor TDCi 143 KM, zawieszenie stabilne i komfortowe. Co do klimy, w standardzie nawiew na I i II rząd foteli, w modelu Platinum w standardzie także na III rząd. Malkontenci nie mają, a krytykują, nie wiedząc co...

~seb 2007-11-12

mam dwojke dzieci, żona, deski windsurfingowe, rowery i wszystko się mieści w tym samochodzie

~piotr24859 2007-08-19

to w tej chwili najlepszy van, już niedługo będą używane, więc sobie kupię, obecnie mam galaxy niestety znaczkiem VW (taki się trafił),ale to i tak 100% ford, i nigdy nie zamienię na inny niż galaxy, no chyba że v-klasa mercedesa przestanie rzdzewieć i się sypać.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport