mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Ka: Maluch z Tychów

Ford Ka: Maluch z Tychów

Pierwsza wersja sympatycznego malucha spod znaku błękitnego owalu przeżyła trzy generacje Mondeo, zamianę Escorta w Focusa, a także kilka innych spektakularnych premier. Przez dwanaście lat samochód spokojnie egzystował na rynku nie mając nawet solidnej konkurencji. Na polski rynek weszła właśnie druga generacja Forda Ka, który już wzbudził duże zainteresowanie, choćby przez to, że jest produkowany w polskich zakładach.

Ford Ka: Maluch z Tychów

Nowy Ford Ka jest autem szczególnym. Przede wszystkim dlatego, że od września montaż tego samochodu odbywa się w fabryce Fiat Auto Poland, która mieści się w Tychach. Pomimo tego że samochód dzieli dużą część podzespołów z kultowym Włochem, to na pierwszy rzut oka nie przypomina on w żaden sposób tego modelu.

Zobacz relację mojeauto.tv z europejskiej premiery Forda Ka 

Jak zapewniali nas przedstawiciele Ford Polska nowe Ka jest zupełnie innym samochodem, z odmiennym charakterem. I to nie tylko w stosunku do włoskiego konkurenta (choć słowo konkurent jest w tym przypadku unikane jak ogień), ale także do poprzedniej wersji. Od paru tygodni w polskich salonach pojawiają się pierwsze egzemplarze tego sympatycznego malucha. Postanowiliśmy sprawdzić jak dużo Fiata jest w nowym Fordzie.

Stylistyka: Od "New Egde" po "Kinetic design"
Patrząc pierwszy raz na nową "Ka-czkę" trudno jest rzeczywiście uwierzyć, że Ford zbudowany jest w blisko 80 procentach z części pochodzących od małego Włocha. Co więcej ciężko jest znaleźć jakieś podobieństwa poza gabarytami. Mało jest także nawiązań do poprzedniej wersji Ka, która przez ostatnie dwanaście lat przechodziła bardzo powolny proces starzenia.

Dwanaście lat temu styliści Forda prezentując nowe Ka mówili o oryginalnych liniach nadwozia prezentujących filozofię "New Edge". Zespół stylistów z niemieckiej Kolonii przez ostatnie lata z dużym sukcesem wdrażał do nowych modeli "kinetyczny design". Słynna już "energia uchwycona w ruchu" pojawiła się także w nowym Ka, dzięki czemu wygląd samochodu jest bardzo świeży i przez długi czas takim pozostanie.


 

Ku uciesze młodych nabywców i ludzi lubiących się wyróżniać na drodze, Ford przygotował pełen zestaw indywidualizacyjny, który pozwala wybierać spośród 12 kolorów nadwozia oraz 15 propozycji skomponowania wnętrza małego Ka. Warto wspomnieć tutaj także  trzech wersjach oznaczonych jako specjalne: Grand Prix, Tattoo oraz Digital Art. Te z kolei wyróżniają się nie tylko ciekawym połączeniem barw, ale też dodatkowymi motywami naklejonymi na nadwozie.

Co ciekawe pomimo upływu czasu samochód nie urósł. Przynajmniej na długość. W stosunku do poprzednika pozostała ona taka sama. Auto urosło tylko 2 centymetry na szerokość i wysokość (9cm). O 15cm zmniejszył się rozstaw osi, co wcale nie oznacza że w środku mamy mniej miejsca.

Wnętrze: Znajomy widok
Pomimo niewielkich gabarytów do wnętrza małego Forda wcale nie trzeba się wciskać. Duże drzwi otwierają się na tyle szeroko, więc nie powinny mieć problemów z wsiadaniem nawet osoby wysokie. Podobna rzecz tyczy się przednich foteli. Kierowca czy pasażer o wzroście przekraczającym 180cm nie musi odsuwać fotela maksymalnie do tyłu by znaleźć odpowiednią pozycję do siedzenia. To dobry znak dla osób, które będą musiały okupować miejsce z tyłu, pozostanie dla nich trochę miejsca na nogi i kolana, aczkolwiek dłuższa podróż na tylnej kanapie wcale nie musi zostać zaliczona do tych najlepszych.

Pomimo tego, że mamy do czynienia z autem miejskim, przednie fotele są na tyle wygodne, że pozwalają odbyć kilkusetkilometrową przejażdżkę "poza miasto" bez zmęczenia. Na dłuższą metę drażnić może jedynie brak regulacji kierownicy na głębokość.

Zobacz relację mojeauto.tv z europejskiej premiery Forda Ka

Gdy rozejrzymy się po wnętrzu auta to odnajdziemy znajome widoki. Przede wszystkim deska rozdzielcza wraz z konsolą i dźwignią zmiany biegów umieszczoną wysoko kojarzą się nam z Fiatem 500. Tak samo jak przyciski otwierania szyb czy zegary na desce rozdzielczej. Nie jest to jednak w żadnym wypadku powód do wstydu. Po reszcie materiałów widać, że styliści starali się zmieniać każdy możliwy detal tak by oddawał charakter Forda.

Bardzo ładnie komponują połączenia kolorystyczne plastików we wnętrzu samochodu. Zresztą sam materiał jest jak na cenę samochodu wysokiej próby. Koło kierownicy obszyte skórą za dopłatą trzyma się bardzo wygodnie.

Niewygodnie za to otwiera się bagażnik. Wewnątrz samochodu nie znajdziemy nigdzie przycisku, który pozwoli dostać się do przestrzeni bagażowej. Jedyne wyjście to otworzyć ją kluczykiem lub z pilota. O dziwo w kwestii bagażnika małe Ka ma nawet dużo do powiedzenia. 224 litry może nie powalają na kolana, ale pozwalają spakować dwie torby podróżne. A to jest już coś. Po złożeniu oparć i uzyskaniu 747 litrów przestrzeni można się wybrać na podróż dookoła Europy.

Jazda: Miejski typ
Jeśli chodzi o właściwości jezdne Fiata 500, to nie każdemu musiały one przypaść do gustu poprzez charakterystyczne zestrojenie zawieszenia. Jednak wystarczy przejechać się kawałek Fordem Ka by zrozumieć, że „kinetic design” to nie tylko słowa określające stylistykę.

Inżynierowie Forda wzięli pod lupę nastawy zawieszenia sprawiając, ze w Ka są one dużo sztywniejsze niż u Fiata. Elektroniczny układ wspomagania został lekko dopracowany przez co auto bardzo precyzyjnie wykonuje nasze rozkazy wydawane przez kierownicę. Z przodu pojawiły się kolumny McPhersona, natomiast z tyłu zastosowano belkę skrętną. Na równej drodze zawieszenie spisuje się bez zarzutów. Problemy mogą zacząć się przy nierównościach.

Zobacz relację mojeauto.tv z europejskiej premiery Forda Ka

Gama silników dostępnych wraz z Fordem Ka jest tak samo "mini, jak samochód. Nowi klienci Forda będą mogli wybierać spośród dwóch jednostek, jednej benzynowej i jednej wysokoprężnej, mających włoski korzenie. W testowanym przez nas aucie pojawił się silnik benzynowy Duratec o pojemności 1,2 litra i mocy 69 koni mechanicznych. Pomimo relatywnie niedużej mocy silnik bardzo dobrze radzi sobie z gabarytami samochodu, jednak trzeba pamiętać, że trzeba go utrzymywać na odpowiednich obrotach. Wyprzedzanie w mieście nawet mu wychodzi, w trasie trzeba się dwa razy zastanowić nim wjedziemy na przeciwny pas. W drugim przypadku najlepiej sprawdziłby się motor wysokoprężny. Mały benzynowiec jest za to całkiem oszczędny. W trasie auto zadowala się spalaniem na poziomie 5,5l/100km. W mieście może ono podskoczyć nie więcej niż o litr.

Podsumowanie: Tańszy niż Fiat 500
Ford Ka to wbrew pozorom nie tylko samochód dla kobiety. Swoim charakterem powinien przekonać do siebie więcej mężczyzn niż poprzednia wersja. Przekonuje także cena samochodu, która w bazowej wersji wynosi 28.900 złotych. Pomimo, że to tzw. "golas" to i tak wyposażenie jest całkiem niezłe i co więcej, jest tańszy niż 500-tka.

W standardzie znajdziemy tam: poduszka powietrzna kierowcy/pasażera, ABS, aut. włączające się światła awaryjne w chwili nagłego hamowania, elektryczne wspomagania kierownicy EPAS, regulacja pochylenia kolumny kierownicy, światła do jazdy dziennej, 14-calowe obręcze kół, zestaw do naprawy ogumienia, zderzaki w kolorze nadwozia i immobiliser Pats.

Zobacz relację mojeauto.tv z europejskiej premiery Forda Ka

Jeśli jednak dołożymy tam kilka opcji w postaci automatycznej klimatyzacji, radioodbiornika i kilku innych elementów wyposażenia to cena powędruje już do poziomu 44 tysięcy złotych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Ka
Ford Ka
Cena podstawowa już od: 30 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Ka Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Ka

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~krzysiek 2012-01-25

Panowie jestem posiadaczem forda ka od 2008 roku ale to przeciez i tak fiat 500 bo sa produkowane w tychach na tej samej linii wiec moj problem tkwil w swiecacej sie od nowosci zoltej kontrolki wspomagania gdy tylko przyszla jesien to do wiosny przy rozruchu sie zapalala wiec wylaczylem zaplon uruchomilem ponownie i bylo wszystko ok w serwisie poki gwarancja wszysko na kompie bylo dobrze po gwarancji stwierdzono wspomaganie do wymiany koszt okolo 4000 tys.w 2011 r.zadzwonilem do fabryki z zapytaniem jakie akumulatory sa seryjnie montowane -facet powiedzial ze min.50amp.jak spojrzalem do swojego to sie zdziwilem bo oszusci wkladaja 40amp. kupilem nowy i od tego czasu moj problem ze wspomaganiem sie skonczyl ostrzegam zajrzyjcie pod maske zanim wymienicie wspomaganie na nowe a i tak problem wroci.

~andel 2011-10-02

"zestaw do naprawy ogumienia" Jaki eufemizm na brak koła zapasowego

~ula 2010-01-25

Ja też jeżdżę nim od sierpnia i spalanie fakt raz wynosi 8 raz 7litrów po mieście, wiem że stanie w korkach też robi swoje ale niech nie piszą że spala 5l bo to chyba nie realne! Poza tym silnik mi zaczął szaleć jak stoję na biegu jałowym. I nie od mrozu bo w listopadzie jeszcze nie było zimno a już się dziwnie zachowywał.

~habibi 2009-05-11

to se wymien na fiata pińcet

~adso 2009-05-03

dobra, zaczęłam oszczędzać, spalanie 8.0. ale to i tak dużo, myślałam że tu samochód pozytywnie mnie zaskoczy a jest niestety odwrotnie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport