mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Mondeo Kombi: Dobry układ

Ford Mondeo Kombi: Dobry układ

Samochody o nadwoziu kombi to bardzo specyficzna grupa. Przeważnie są to auta od których wymaga się wielozadaniowości. Wszak nowe Mondeo zadebiutowało w jednym z filmów o przygodach agenta o imieniu James, zatem powinno wywiązać się ze stawianych przed nim zadań na celująco.

Ford Mondeo Kombi: Dobry układ

Już prawie dwie dekady trwa żywot Forda Mondeo na europejskim rynku. Po odejściu na emeryturę modelu Scorpio samochód ten stał się mimo woli topowym przedstawicielem marki spod znaku błękitnego owalu.

Czwarta generacja modelu zadebiutowała w 2007 roku z wielkim rozmachem. Auto zostało gruntownie przeprojektowane. Nietrudno zauważyć, że jakość materiałów z których zostało zbudowane także uległa zmianie. Na szczęście na dobre.

Nadeszły czasy w których słowo kombi przestało oznaczać "tatusiowate" auto z doczepionym kufrem,  z którego na zakrętach wydobywają się dudniące odgłosy. Ba, okazało się nawet, że kombi może być ładniejsze od sedana.

Do testów redakcyjnych mojeauto.pl trafił właśnie jeden z samochodów, który jest przedstawicielem segmentu, od którego oczekuje się nieco więcej. Jest to nowy Ford Mondeo, który przy dobrych układach może być dobrym towarzyszem w pracy i przy rodzinnych wypadach.

Stylistyka: Dynamiczne kombi
Tradycyjnie nawiązując do poprzedniej generacji modelu, nowy Ford Mondeo pod kątem stylistyki otrzymuje duży plus. Choć od momentu premiery naprawdę dużo egzemplarzy pojawiło się na polskich drogach, to trzeba przyznać, że "kinetic design" nie zdążył się jeszcze opatrzyć. Poprzednie Mondeo było autem ogromnym i bardzo praktycznym, ale w kwestii wyglądu wydawało się być nieco ociężałe.

 

Styliści Forda dokonali rzeczy z pozoru niemożliwej. Nie dość, że zmniejszyli go optycznie to jeszcze powiększyli ilość miejsca w środku. Jednak krótkie przestudiowane suchych danych technicznych rozwiewa wątpliwości. Na papierze widać, że auto urosło we wszystkich trzech płaszczyznach.

Przód samochodu prezentuje się bardzo dynamicznie. Agresywne detale i przetłoczenia nadają mu ostrego charakteru. Gdy dołożymy do niego duże, atrakcyjne felgi i relingi samochód prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Minie jeszcze trochę czasu, zanim linia nowego Mondeo stanie się zwykła i powszednia.

Wnętrze: Klasa średnia plus
O ile wygląd zewnętrzny w przypadku kombi w wielu przypadkach nie jest kwestią decydująca, to wnętrze wydaje się być elementem przeważającym nad pozostałymi. Nowe Mondeo nie powinno jednak zawieść oczekiwań nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Miejsca jest tutaj pod dostatkiem dla każdego. Jednak pod warunkiem, że podróżujemy w cztery osoby. Z przodu miejsca wystarczy nawet dla bardzo wysokich kierowców, jednak wyprofilowanie tylnej kanapy sugeruje, że wygodniej będzie tam dla dwóch osób. Testowana przez nas wersja Titanium X była wyposażona w fotele obszywane skórą oraz Alcantarą. Są wygodne i zapewniają odpowiednią dawkę komfortu nawet gdy do pokonania mamy kilkusetkilometrową trasę. Elektryczna regulacja przednich foteli pozwala szybko dobrać idealną pozycję za kierownicą, a cztery profile ustawień pozwalają skonfigurować ją dla różnych kierowców. W upalne dni nieoceniona bywa opcja wentylowanych foteli, która subtelnym powiewem chłodzi całe siedzisko.

W konsoli i desce rozdzielczej samochodu ciężko będzie znaleźć wspólne elementy z poprzednikiem. Pojawiło się tutaj mnóstwo krągłości oraz materiałów o dużo lepszej jakości. Ładnie prezentują sie wstawki z materiału o fakturze polerowanego metalu, który pojawia się na drzwiach, konsoli centralnej i kierownicy. Do spasowania materiałów nie można mieć zarzutów. Widać, że Ford poświęcił dużo czasu na dopracowanie detali.

Wnętrze samochodu zostało zaprojektowane w przejrzysty sposób. Nie odczujemy nadmiaru przycisków czy przełączników. Wszystko jest na swoim miejscu. W bogatszych wersjach Mondeo pomiędzy zegarami umieszczony jest duży, kolorowy wyświetlacz (Converse+), który spełnia rolę komputera pokładowego. Funkcje, które oferuje można obsługiwać z poziomu kierownicy. Kierowca nie musi zatem odrywać wzroku od drogi, żeby znaleźć przycisk aktywujący jakąś funkcję. Kolejny atut to polskie napisy w menu.

Przejdźmy zatem do części samochodu, która w przypadku kombi jest bardzo ważna - czyli bagażnik. 554 litry pojemności nie dają mu pierwszego miejsca w segmencie (Passat posiada 603 litry), ale daje jedno z czołowych miejsc. Jednak swojego odwiecznego konkurenta Passata Ford bije pod względem ładowności, która wynosi aż 764 kilogramy. Zatem nie tylko uda nam się spakować czteroosobową rodzinę na tygodniowy wyjazd na Mazury, ale także spokojnie wykorzystywać to auto (po zamontowaniu kratki) do prowadzenia własnej działalności.

Jazda: Czegoś tu brakuje...
Mondeo z dieslem to opcja dla oszczędnych (ale bogatych). Mondeo z automatem to opcja dla wygodnych. Teraz uda się zadowolić przedstawicieli obu tych grup. Auto jest dostępne z silnikiem diesla TDCi o pojemności dwóch litrów wraz z sześciobiegową, automatyczną skrzynią Durashift. Jednak w tym układzie czegoś brakuje.

A konkretnie brakuje tutaj mocy. 140-konny silnik ma lekkie problemy z radzeniem sobie z udźwignięciem ważącego w ekstremalnych przypadkach 2,2 tony samochodu. Mankamenty tej jednostki można było odczuć w wersji z manualną skrzynią biegów, ale skrzynia automatyczna jeszcze bardziej odsłania braki dyspozycyjne. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to w żadnym wypadku kwestia dyskwalifikująca. Do samej pracy skrzyni nie można mieć zarzutów. Pracuje bardzo płynnie, zmiany biegów są ledwo odczuwalne.

Ten silnik z pewnością nie spełni oczekiwań "wiecznie spieszących" się ludzi. Gdy uda się już rozpędzić samochód powody do narzekań mijają. 340 Nm momentu obrotowego pozwala bezstresowo wyprzedzać na trasie. W sytuacjach awaryjnych maksymalny moment może być nieznacznie powiększony dzięki funkcji overboost. Podczas jazdy miejskiej dwulitrowy silnik potrzebuje około 8,5l/100km oleju napędowego. W trasie wynik można spokojnie poprawić o jakieś 1,5l/100km.

Mocną stroną Mondeo było zawieszenie. Konstruktorzy potrafili odnaleźć idealny kompromis pozwalający zachować komfort, ale dać jednocześnie poczucie bezpieczeństwa kierowcy, który odczuwa że samochód reaguje na jego polecenia. Za dopłatą (4.400 zł) możemy zamówić system IVDC, który zależnie od potrzeb dostosuje pracę zawieszenia i czułość układu kierowniczego. Do wyboru są trzy tryby: comfort, sport i normal. Dynamiczne wchodzenie w zakręty, mimo większego nadwozia, nie sprawia że auto mocno się przechyla. Trzeba naprawdę przesadzić żeby wywołać podsterowność. Awaryjne hamowanie nie powoduje tzw. nurkowania. Pomimo, że nie jest to w żadnym wypadku auto sportowe, gdzieś daleko w jego genach drzemią sportowe chromosomy.

Podsumowanie: Za zalety trzeba płacić
Gdy rozglądamy się za autem z segmentu D, w dodatku z wysokoprężnym silnikiem, warto nastawić się na to, że cena podstawowej wersji będzie dość solidnie wykraczać poza magiczną barierę stu tysięcy złotych. W przypadku testowanego przez nas Mondeo z silnikiem o pojemności dwóch litrów i automatyczną skrzynią Durashift cennik otwiera się od 122.600 złotych w wyposażeniu Titanium.
I trzeba przyznać, że znajdziemy tam już wszystko czego moglibyśmy oczekiwać po aucie tej klasy. W standardzie mamy bardzo wygodne fotele z Alcantarą oraz dobry system audio firmy Sony. Nie uświadczymy jednak nawigacji satelitarnej.

Jak mówią złośliwi, Ford – wszystko za dopłatą. Testowana przez nas wersja wyposażona w kilka ulepszeń wywindowała cenę do 150 tysięcy złotych.


+ komfort podróżowania
+ bagażnik
+ właściwości jezdne

 - słaba dynamika
- długa lista drogich opcji

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Mondeo
Ford Mondeo
Cena podstawowa już od: 90 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Ford Mondeo Wszystko o Ford
Tematy w artykule: Ford Ford Mondeo

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~,meser 2009-08-22

gdyby jeszcze nie ta tragiczna awaryjnosc.

miki 2009-07-17

mondeo 2008 2.0 benzyna. Stylistyka- rewelacja. To chyba drugi kombi po accordzie któy powalił mnie z nóg. Wnętrze ok chociaż to fakt, że użyto materiałów nie takich jakich by można sie spodziewać. Trudno. Silnik w beznynie - muł. Poczujesz to przy starcie, podjeżdzaniu na nisikim biegu pod stromą górkę, jeździe w korku. Te 145 KM widać dopiero na wyższych obrotach i prędkości pow. 100 km/h. Bagażnik = to jest bracie bagażnik. Jest doskonały. Zmieścisz w ni m wszystko. Wykonanie - wersja z NRD czasem sobie postuka. Czasem silnik sie zawiesi .... wyłaczasz, zamykasz, wracasz, otwierasz, włączasz a tu cisza.... czeski film już 2 x mi się przytrafił. Poza tym alarm cobra to lipa. Generalnie polecem, ale gdymbym raz jeszcze mógł wybrać, wybrałbym tdi.

aaa 2009-07-13

W każdym mondeo jest tak, że najpierw materiały są lipne, a potem po lifcie danego modelu poprawiają. Ale prowadzi się zacnie, może jeszcze nie idealnie jak na możliwości forda, ale dobrze. 100% antykanapowiec :)

~sdf 2009-07-13

Fajny wóz, szkoda że ma tandetne materiały we wnętrzu (nie licząc foteli w topowych wersjach) i że nie ma fabrycznej nawigacji z mapą Polski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport