mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Ford Mondeo: Mniej, choć więcej

Ford Mondeo: Mniej, choć więcej

Zmniejszanie pojemności silników, przy jednoczesnym zwiększaniu mocy tychże jednostek to współczesny pomysł na osiągi w duchu ekologii. Idea downsizingu w wykonaniu Forda ma na imię EcoBoost - w przypadku naszego testowego Mondeo - o parametrach 1,6 litra oraz 160 koni mechanicznych.

Ford Mondeo: Mniej, choć więcej
Ford Mondeo - jaki jest, wie chyba każdy, nawet przeciętnie interesujący się motoryzacją. I nie trzeba tu czytać fachowej prasy motoryzacyjnej czy też przyglądać się wszechotaczającym nas reklamom. Wystarczy patrzeć tylko uważnie dookoła siebie, Mondeo bowiem to jeden z bardziej popularnych modeli na naszych drogach, czego potwierdzeniem są wyniki sprzedaży jednego z najważniejszych segmentów rynkowych.

Obecne Mondeo to już czwarta generacja tego modelu, która niebawem skończy jednak swój żywot rynkowy. Aby podtrzymać zainteresowanie kilkuletnim już modelem przeprowadzono facelifting (koniec 2010r.), gdzie jedyną chyba zauważalną zmianą było pojawienie się świateł LED do jazdy dziennej, a także wprowadzono do oferty całkowicie nowe jednostki napędowe. Turbodoładowane silniki benzynowe z rodziny EcoBoost.

W przypadku naszego testowego egzemplarza pod maską pracował 1,6-litrowy motor, choć trzeba pamiętać, że w cennikach znajdziemy również dwulitrowy silnik EcoBoost. Bezpośredni wtrysk, turbosprężarka oraz zmienne fazy rozrządu mają zagwarantować spadek emisji dwutlenku węgla (to dla ekologów i naszego zdrowia), niższe wyniki spalania (to dla naszego portfela) i wreszcie lepsze osiągi (to dla frajdy i naszego samopoczucia). Bez dwóch zdań, w każdym z tych kryteriów nowy silnik "bije na głowę" dotychczasową jednostkę 2,0 Duratec, rozwijającą moc 145 KM.

Tyle teorii, a jak zachowuje się Ford Mondeo z tą jednostką w codziennym użytku? Uruchomieniu silnika, za pomocą przycisku Ford Power, towarzyszy absolutna cisza. Tak jest wewnątrz auta, a stojąc tuż przy masce usłyszymy tylko nieznaczny szum. Niewiele gorzej jest i później, kiedy poruszamy się przy wyższych prędkościach, bądź gwałtownie przyspieszamy. Za wyciszenie kabiny należy się inżynierom Forda najwyższa ocena.

160-konne Mondeo kombi ochoczo rwie się do pracy niemal tuż po naciśnięciu pedału przyspieszenia. Auto przyspiesza zdecydowanie, ale jednocześnie niezwykle łagodnie i już po niecałych dziesięciu sekundach, niemal niezauważenie na prędkościomierzu przekroczona zostaje trzycyfrowa bariera. Duża w tym zasługa maksymalnego momentu w wysokości 240 Nm (chwilowo nawet 270 Nm), który osiągany jest już przy 1.600 obr/min i nie zmienia się aż do 4.000 obr/min. W praktyce oznacza to również świetną elastyczność i niezwykle rzadką konieczność sięgania do dźwigni skrzyni biegów. Także i przy znacznie wyższych prędkościach Mondeo niewiele traci ze swojego zapału, a maksymalna prędkość (210 km/h) nie stanowi dla niego wyzwania ponad siły.

A jak w kwestii ekologii i ekonomii sprawował się Mondeo z jednostką EcoBoost? Emisji CO2 nie zmierzyliśmy, natomiast pod względem spalania nasze Mondeo osiągnęło satysfakcjonujący wynik. W mieście oscylował on wokół 10 l/100 km, a gdyby nasi redakcyjni kierowcy wykazali się maksymalnym poziomem cierpliwości i częściej słuchali podpowiedzi trybu Eco Mode, wówczas katalogowe 9,1 litra na 100 kilometrów wydaje się do osiągnięcia. Na trasie z Warszawy do Wrocławia, przy szybkiej jeździe, zużycie wyniosło 7,4 l/100 km. Z powrotem, kiedy czas już tak nie popędzał, udało się osiągnąć wynik 6,3 l/100 km.

Sam silnik, choćby najlepszy, nie zagwarantuje nam pozytywnych emocji z jazdy. Współczesne Fordy mają jednak atut w postaci świetnych właściwości jezdnych. I nie inaczej było u naszego Mondeo. Niezwykle bezpośredni i precyzyjny układ kierowniczy daje nam poczucie panowania nad autem w różnych warunkach drogowych i nawet przy dużych prędkościach. Zawieszenie z kolei to idealne niemal połączenie komfortu ze sztywnością i żeby tylko polskie drogi były dostosowane do Mondeo... Większe bowiem nierówności, w szczególności te poprzeczne, znacząco obniżają komfort jazdy.

Do szybszej jazdy po krętej drodze świetnie pasują sportowe fotele, w jakie wyposażona jest wersja Titanium Mondeo kombi. Bardzo skutecznie podtrzymują nas, kiedy nasze ciało z chęcią poddałoby się prawom fizyki. W dodatku są naprawdę wygodne i bez problemu znajdziemy dla siebie optymalną pozycję. Dla maksimum wygody możemy je domówić z funkcją pamięci ustawień oraz z podgrzewaniem. Tak jak i tylną kanapę, która należy do najbardziej przestronnych w tej klasie aut. Zapewnia to 285-centymetrowy rozstaw osi i spora szerokość nadwozia (1.886 mm). Gdyby nie gorzej wyprofilowana środkowa część kanapy, mogłyby się na niej pomieścić wygodnie nawet trzy dorosłe osoby.

489-litrowy bagażnik (przy pełnowymiarowym "zapasie", 549 l przy zestawie naprawczym) wydają się, jak na gabaryty Mondeo kombi, przeciętnym wynikiem. Oczywiście do codziennego użytku i tak tyle nam nie będzie potrzebne, a i na rodzinne wyjazdy powinniśmy się pomieścić. Niemniej, po bardzo przestronnej kabinie, oczekiwania co do bagażnika mieliśmy większe. Na plus za to niski próg załadunkowy, jego regularne kształty, możliwość zamówienia oddzielającego siatki oraz szybkiego powiększenia przestrzeni bagażowej do 1.680-1.740 litrów.

Skoro już jesteśmy wewnątrz Mondeo, to warto pochwalić je za naprawdę dobrej jakości materiały i porządne spasowanie, choć obyło się bez ekstrawaganckich elementów wykończeniowych. Tam, gdzie dotykamy jakiejkolwiek przestrzeni, materiały są miłe w dotyku. Naprawdę trzeba się postarać, żeby natrafić na te gorszej jakości. Obsługa większości urządzeń pokładowych jest intuicyjna, może jedynie menu komputera pokładowego wymaga krótkiego przeszkolenia.

Mondeo w wariancie wyposażeniowym Titanium już w standardzie oferuje wiele godnych polecenia pozycji, jak chociażby podgrzewaną przednią szybę (na zimowe poranki rewelacyjne rozwiązanie), dwustrefową klimatyzację, siedem poduszek powietrznych oraz połączone układy ESP i TCS. Za dopłatą możemy jednak dostać znacznie więcej. Warte rozważenia są zwłaszcza pakiety Driver Assistance (w skład którego wchodzą systemy monitorujące martwe pole, kontroli pasa ruchu i aktywny tempomat) oraz wspomniany już pakiet Winter 1A (podgrzewane fotele i tylna kanapa). Ale równie dobrze możemy się zaopatrzeć w samopoziomujące się zawieszenie czy zestaw głośnomówiący ze sterowaniem głosem.

Te dodatkowe pakiety mają jednak jedną istotną wadę. Znacznie podwyższają cenę auta, która i tak do małych nie należy. Zakup Forda Mondeo kombi w tej wersji wyposażeniowej to wydatek minimum 105 tys. zł, a po dobraniu tych samych elementów dodatkowych, co nasz testowy egzemplarz, jego cena wzrasta o ponad 30 tys. zł.

Ford Mondeo, także w wersji kombi, ma już swoją ugruntowaną pozycję na rynku i nie ma, co się temu dziwić. Nasze kolejne spotkanie z tym modelem potwierdziło tylko wcześniejsze opinie, że to bardzo dobrze dopracowane auto, ze świetnymi właściwościami jezdnymi, a z 1,6-litrowym silnikiem EcoBoost potrafiące być także ekonomiczne. Wielka szkoda tylko, że auta z tego segmentu kosztują dziś tak wiele. Przeznaczając tak wielką sumę pieniędzy na zakup samochodu, wielu już zacznie spoglądać w kierunku segmentu premium.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Ford Mondeo
Ford Mondeo
Cena podstawowa już od: 90 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Ford Mustang - wersje specjalne

Ford Mustang - wersje specjalne

Aktualności 2016-11-30

Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji

Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji

Samochody luksusowe 2016-11-28

Komentuj:

~rad 2014-06-21

fap i dpf są montowane w dieslach,a artykuł jest o silniku benzynowym.

~agniechajulka 2012-04-30

Do tych 160KM i 1,6 niech dołożą FAP lub DPF i po przejechaniu zaledwie ok 100.000km (oczywiście po 2 krotnej wymianie wtrysków) auto pali więcej niż moje E320CDI lub 530XD. Takie auta nie mają nic wspólnego z ekologią a co dopiero z EKONOMIĄ!!!

~maestro 2012-04-25

idea downisiszingu jest nic nie warta, silniki są na siłę żyłowane, ciekawa jaka będzie ich trwałość, choć 160 KM przy 1,6 litra to jeszcze całkiem ciekawie wygląda

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport