mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Honda Accord 2.4 i-VTEC: Ofiara układów

Honda Accord 2.4 i-VTEC: Ofiara układów

Nowa Honda Accord mogłaby być jednym z najpopularniejszych aut segmentu D w Polsce. Mogłaby, gdyby nie dwa układy. Polityczny i kierowniczy.

Honda Accord 2.4 i-VTEC: Ofiara układów
Według najnowszych badań firm ubezpieczeniowych zaledwie 33% kobiet i 25% mężczyzn  deklaruje, że podczas jazdy samochodem koncentruje się wyłącznie na prowadzeniu auta.  Pozostali zajęci są w tym czasie rozmawianiem przez przyklejoną do mózgu dodatkową  komórkę albo uprawianiem fiku miku na tylnej kanapie. Nie mają więc czasu na obserwowanie tego co dzieje się na drodze ani na wypatrzenie na niej nowej Hondy Accord. A jest to zadanie dość trudne zwłaszcza, kiedy chodzi o najmocniejszą wersję benzynową z silnikiem 2.4 i-VTEC.

A wszystko za sprawą wesołej gromadki z ul. Wiejskiej w Warszawie, która wymyśliła sobie, że większe wpływy do budżetu zapewni jej podniesienie akcyzy na samochody z jednostkami o pojemności powyżej 2000 ccm. Oczywiście na kimś, kto jest gotowy wydać na samochód ponad 300 tys. zł., 10% więcej od wartości pojazdu, nie zrobi większej różnicy. Ale w grupie potencjalnych klientów Hondy Accord (testowany egzemplarz kosztuje 137 tys. zł) już tak. Japończycy co prawda są skłonni zamontować pod maskę silnik o pojemności 1997 ccm, czyli teoretycznie mieszczący się w przedziale akcyzowym 3,1% tyle, że jedyne co możemy się po nim spodziewać to rozpacz. Jedyną słuszną alternatywą pozostaje więc wspomniana rzędowa czterocylindrówka 2.4 i-VTEC z płynną regulacją zachodzenia na siebie czasów otwierania zaworów o mocy 201 KM.

Jest to jednostka z dobrze wyważoną charakterystyką pomiędzy dynamiką a spalaniem. Do setki przyspiesza w niecałe 8 s., a na pokonanie 100 kilometrów trasy potrzebuje średnio 8,5 l., rozpędzając się przy tym do ponad 225 km/h. W porównaniu z poprzednikiem jest też o 10 koni mechanicznych mocniejsza między innymi dzięki zwiększonym średnicom zaworów. Brzmi nieźle i tak samo napędza przednie koła Accorda.

Ale to nie wszystko co oprócz tego silnika powinieneś zamówić do swojego Accorda. Po pierwsze musi być biały bo w takim kolorze wygląda najlepiej i za taki odcień u Hondy nic nie zapłacisz. Dalej niestety już nie jest tak okazyjnie. Auto powinno stać na 18-calowych felgach za około 3000 zł. O standardowych 17-tkach możesz zapomnieć, bo tylko szpecą potężnie prezentującego się Japończyka. Znikną wśród szerokiej jak autostrada maski, nadkoli a la SUV i zderzaków tak wielkich jak stadion Santiago Bernabeu. Accord najlepiej prezentuje się w tzw. "poszerzu" - dodatkowe spojlery i listwy podbijają cenę o kolejne 4000 zł.
Na szczęście zaskakująco obszerne wnętrze poza kierownicą i pedałami jest już dość bogato wyposażone w standardzie. Jest klimatyzacja, 6 poduszek powietrznych, elektryczne fotele, fotochromatyczne lusterko wsteczne, radio ze zmieniarką na 6 płyt i skórzana tapicerka tu i ówdzie zaakcentowana przez srebrne plastiki. Mechanicznie też jest "na bogato" - ksenony, ESP, EBD, czujniki parkowania i system o nazwie TSA, który nie pozwoli by w trakcie poślizgu auta wyprzedziła cię dokooptowana na haku przyczepa. A wszystko po to byś za trójramienną kierownicą poczuł się po prostu dobrze, odpowiednio doceniony. Jest jeszcze coś za co Hondzie należy się ukłon po pas. To skrzynia biegów, która aplauz zebrała już u poprzednika. Działa diabelsko precyzyjnie, każda zmiana biegu jest krótka i soczysta.

Tak jak w przypadku większości wchodzących obecnie na rynek nowych generacji znanych modeli segmentu D, tak i nowa Honda Accord urosła. Na długość o ok. 6 cm i mierzy obecnie 4.726 mm (kombi 4.740 mm). Jest też szersza o 8 cm (1.840 mm), ale jednocześnie nieznacznie, bo o 5 mm niższa. O 35 mm zwiększył się rozstaw osi Accorda. Tak naprawdę z tej liczbowej papki, najważniejsza jest ta ostatnia informacja. To dzięki właściwemu rozstawieniu po czterech kątach kół, Accord jest tak dobrze uczepiony asfaltu jak przysłowiowy rzep do psiego ogona.

Wszystkie te pozytywy sprawiają, że Honda Accord jest przykładem na to jak można stworzyć bardzo udany samochód. Jest dodatkowo wyposażona w system Bluetooth, który ułatwia dzwonienie z telefonu komórkowego i ma dużo miejsca z tyłu żeby wykręcić jeszcze inny numerek. Niestety jest też przykładem na to jak bardzo może być ten samochód zły. Do tej pory myślałem, że prawdziwy anty-geniusz w konstruowaniu elektrycznych wspomagań układów kierowniczych prezentuje tylko Fiat. Ale Accord wcale nie jest lepszy. W prowadzeniu Hondy za mało jest charyzmy a za dużo komputerowych chipów. Masz wrażenie, że twoje polecenia wydane za pomocą kierownicy nie trafiają bezpośrednio do kół a zatrzymują się na chwilę u małych Japończyków na kawę, którzy siłę mięśni zamieniają na bezduszne impulsy.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Honda Accord Wszystko o Honda
Tematy w artykule: Honda Honda Accord test

Podobne wiadomości:

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Aktualności 2016-11-09

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Aktualności 2016-10-21

Komentuj:

artur123 2010-04-30

czasami to nie wiem o co szanownym rozmowca chodzi , porownanie konia pociagowego do wyscigowego rumaka jest nie na miejscu i ta ciagla mowa o spalaniu. jak chcesz miec kolego duzy bagaznik i male spalanie to kup sobie dostawczaka z silnikiem dizla.Kazdy nowy model wazy wiecej ,taka jes konsekwencja szpikowania elektronika i bajerami, wiec swoje musi spalic pomimo coraz oszczedniejszych silnikow. ja swoja accordka pomykam juz 250 tys i jestem bardzo zadowolony , wczesniej dwie toyotki,prowadzi sie pewnie i bez myszkowania.Mysle o zmianie na nastepny model ,od 2003 -08. Na naszych drogach kazde wjechanie w dziure moze powodowac problem przy prowadzeniu powyzej 160/h. Dobre opony i dokladne wywazenie powinno eliminowac problem,jezeli jest inaczej to geometria albo wczesniej byl "dzwon".jak masz tanie kapcie to zapomnij o dobrym prowadzeniu bo tego nie wywazysz ,no chyba ze pomykasz 90/h. Apropo wygladu to o gustach sie nie rozmawia. Blagam wiecej konkretow ,a nie ze hitlerwagon lepszy od japonca i takie tam. pozdrawiam

~yesno 2010-01-13

Właśnie że, Fiat ma najlepsze wspomaganie kierownicy. Psioczą na nie tylko kierowcy autobusów.

~RENeu 2009-12-26

Beznadziejna tapicerka, niewygodne fotele! diesel revelka 7l srednie na 100 cichy autko dokładnie wykończone, beznadziejne ogrzewanie, światła mimo że nie na ksenonach bardzo dobre, fakt, że w jasnej tonacji wygląda lepiej biały, srebrny, zawieszenie 17 są ok i przynajmniej jest komfort jazdy po naszych drogach, a jak trzeba to trzyma się jak kot na asfalcie, cena 120 a byłaby 101,1 gdyby nie podatek jak od papierosów czy wódeczki

~w 2009-12-22

jeszcze jest kwestia tego co pokazuje komputer, a tego ile rzeczywscie pali

~Honda Accord to dobre auto, ale.... 2009-12-22

...zdecydowanie wole Insignie, Passata czy Mondeo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport