mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Honda CR-V: Terenowy urbanista

Honda CR-V: Terenowy urbanista

Kiedy w marcu bieżącego roku podczas polskiej premiery mieliśmy okazję po raz pierwszy zasiąść za kierownicą nowej generacji CR-V zwracaliśmy uwagę na to, że charakter SUV-a Hondy mocno ewoluował w stronę miejskich klimatów. Naszej opinii nie zmieniły dłuższe testy tego modelu, choć musimy przyznać, że trzecia seria CR-V jest lepsza od poprzedniczki pod każdym względem.

Honda CR-V: Terenowy urbanista

Życie japońskiego SUV-a jest jak na realia rynku motoryzacyjnego stosunkowo krótkie. Pierwsza generacja CR-V zadebiutowała bowiem w 1995 roku i dobrze wpasowywała się w raczkującą jeszcze wówczas wizję „pseudo-terenówek”. Była surowa, kwadratowa, wewnątrz toporna. Popularność zyskała dzięki cenie i dobrej, japońskiej technologii. Przez kolejne siedem lat w życiorysie CR-V nie działo się zbyt wiele. Dopiero w 2002 roku, kiedy auto zdążyło dorobić się w międzyczasie ponad dwóch milionów klientów, Honda zdecydowała się na przeprowadzenie w stylistyce wyraźnej kuracji odmładzającej. Realia rynku SUV zmieniły się ostatnio jednak tak szybko, że producent nie chcąc zostać w tyle zmuszony został do odsłony zupełnie nowej serii…

Stylistyka:  Koła w miejsce kwadratów
Serii, która łamie dotychczasowe konwenanse stylistyczne całego segmentu SUV ale chyba też wizję samego producenta.  Po pierwsze odniesieniem dla nowego CR-V były samochody z segmentu D. Aby się do nich zbliżyć Honda postanowiła jednocześnie odchudzić, zmniejszyć i usztywnić swojego reprezentanta. Efekt zabiegów jest taki, że auto jest nie tylko krótsze o 105 mm (do 4530 mm) w stosunku do poprzednika, ale co bardziej istotne, przeciwstawia się ogólnie panującej modzie na powiększanie aut w każdej klasie. Nowa Honda jest  szersza o 35 mm (1820 mm) oraz niższa o 30 mm (1810 mm). Rozstaw osi zmniejszono z 2630 mm do 2620 mm, a rozstaw kół z przodu i z tyłu zwiększono o odpowiednio 25 mm i 5 mm (do 1565 mm).

Po drugie kontrowersje może budzić sam wygląd zewnętrzny. CR-V bardziej niż terenówką chce być autem miejskim jednak trudno w jej stylistyce odnaleźć odpowiedni balans i harmonię. Co gorsze trudno też odnaleźć nową linię Hondy, zapoczątkowaną przez nowego Civica. O ile każda z osobnych ścian auta (przód, boki i tył) sama w sobie może się podobać, o tyle brak jest w nich jakiejkolwiek spójności. Wysoko uniesiony przód przedzielony w pół wlotem powietrza niczym szuflady w komodzie to trendy amerykańskie. Boczne ściany z wąską linią szyb i zaokrąglonymi słupkami C w stylu samochodów Coupe wyglądają znowu „koreańsko”. Wyrzeźbiona w licznych przetłoczeniach blachy tylna klapa bagażnika podobna jest z kolei… w zasadzie nie wiemy do czego jest podobna, może Volvo?. Bądź, co bądź ma intrygującą formę i została pozbawiona koła zapasowego, które teraz umieszczone jest pod podłogą bagażnika.

Z racji tego, że mimo miejskich zapędów CR-V pozostał SUV-em to o terenowych korzeniach przypominają plastikowe osłony zderzaków, montowane opcjonalnie masywniejsze progi drzwi i 17-calowe koła. Nie ulega wątpliwości, że kwadratowy styl Hondy został zamieniony bardziej zaokrąglonymi liniami, mającymi na celu wprowadzić do sylwetki więcej dynamiki.

Wnętrze: Pięciopak
Więcej „Hondy w Hondzie” dostrzec można po otworzeniu masywnie prezentujących się, choć faktycznie lekkich drzwi. Wnętrza CR-V nie da się już pomylić z żadną inną marką. Podświetlane na fioletowo, bardzo czytelne zegary przedzielone komputerem, trójramienna, znakomicie leżącą w dłoniach kierownica i wygodne fotele o sportowym profilu – to właśnie wizytówka nowych Hond. W porównaniu z poprzednikiem gruntownie przebudowano centralną konsolę. Ma kształt odwróconego stożka, a na jej podstawie umieszczono dźwignię zmiany biegów (w testowanym egzemplarzu 6-stopniowa, manualna). Odwrotnie z kolei dźwignia hamulca ręcznego. Ta z deski rozdzielczej przeniosła się do tunelu pomiędzy fotelami. Obsługa zarówno jednego jak i drugiego elementu nie powinna sprawiać nikomu kłopotu. Na plus zasługują wysokiej jakości materiały. Nawet w podstawowej wersji wyposażeniowej CR-V ma w sobie coś z wyższej półki.

Zwiększona przestrzeń wewnątrz to także ucieczka od klasy terenówek do miejskich vanów. W aucie bez problemu zmieści się piątka dorosłych osób. Przestrzeń nad głową, szczególnie w drugim rzędzie jest więcej niż wystarczająca. Zarówno z przodu jak i z tyłu nawet wysocy nie odczują jakichkolwiek niedogodności. Pozycja kierowcy – jak to w Hondzie – nie podlega większej dyskusji. Łatwo i szybko można dostroić pozycję za kółkiem do własnych wymagań.

Honda CR-V przyzwoicie wypada pod względem zagospodarowania przestrzeni bagażowej. Przeniesienie koła zapasowego pod podłogę bagażnika sprawiło, że kufer stał się bardziej dostępny i ustawny.  524 l. w podstawowej konfiguracji siedzeń i 955 l. po złożeniu tylnej kanapy nie są co prawda rewelacyjnymi wynikami jednak udało nam się bez żadnych problemów zmieścić do środka deskę od kiteboardu. Kanapa dzieli się w stosunku  60:40, a dodatkowo można przesuwać siedzenia i zmieniać ich kąt oparcia. To także pozwala pasażerom z tyłu wybrać dla siebie dogodną pozycję podczas podróży.

Jazda: Znany scenariusz
W niemal każdej benzynowej Hondzie poruszamy się według tego samego scenariusza – wysokie kręcenie silnika, a przez to częste wędrowanie prawej ręki w kierunku drążka zmiany biegów. Tak samo jest z benzynową odmianą CR-V gdzie pod maskę zawędrował dwulitrowy motor R4 typu SOHC i-VTEC, który jest mutacją jednostki 1.8 l. montowanej w modelu Civic. Silnik rozwija moc 150 KM przy 6200 obr./min. Do tego dochodzi niski maksymalny moment obrotowy wynoszący 192 Nm osiągany przy 4200 obr./min. Dynamika? Cóż… aby nie nabrać ze wstydu rumieńców trzeba dość mocno wciskać pedał gazu do podłogi. Większą elastycznością cechuje się - również oferowany przy CR-V - silnik wysokoprężny 2.2 i-CDTi. Biorąc pod uwagę ten sam pakiet wyposażenia wersja Diesel jest droższa średnio o około 15 tys. zł. Mimo wszystko na plus jednostki benzynowej można uznać spalanie, które oscyluje w cyklu mieszanym w okolicach 8-9 litrów.

Blisko półtorej tony masy nie robi większego wrażenia na układzie jezdnym CR-V. Auto wykazuje się dużym opanowaniem w ciasnych zakrętach. Nie przechyla się na boki, nie ma tendencji do pod- lub nadsterowności. Układ kierowniczy działa zgodnie z poleceniami kierowcy i trzyma w ryzach twardo – jak na auto klasy SUV – zestrojone zawieszenie. Z przodu oparte na kolumnach MacPhersona, z tyłu na podwójnych wahaczach pracuje cicho. Jazda w terenie wykluczona, no chyba, że szutrowe dukty są w miarę twarde i pozbawione większych i głębszych przeszkód. W przeciwnym razie otarcia podwoziem są pewne jak to, że po nocy wstaje dzień.

Brak zastrzeżeń do hamulców, minus za ospale reagujący układ przeniesienia napędu na tylną oś za pomocą wielopłytkowego sprzęgła. W pełni automatyczny więc kierowca nie ma żadnych możliwości ingerowania w jego działanie. Mija chwila za nim tył zacznie wyciągać auto z uślizgu. Chwila, która przy większej prędkości może okazać się za długa by było jeszcze co wyciągać. Znakomicie natomiast spisuje się układ ESP rozbudowany o czujniki systemu Trailer Stability Assist kontrolującego zachodzenie przyczepy przy nagłych skrętach i wyhamowujące pojazd. Zapewnienia producenta o doskonałym działaniu tego systemu nie były na wyrost.

Podsumowanie: Terenowy urbanista
Terenowa? Tylko na papierze. Honda CR-V jest predestynowana do jazdy „po twardym” bardziej niż wskazywałoby na to pierwsze wrażenie. Nie oznacza to jednak, że jest skazana już na starcie na porażkę. Wręcz przeciwnie. Niesiona popularnością poprzedniczki wydoroślała i stała się bardzo dobrym samochodem o zabarwieniu rodzinnym, który poza japońską jakością wyróżnia się dodatkowo wysokim komfortem, niemniejszym poziomem bezpieczeństwa (m.in. komplet poduszek powietrznych, ESP, układ kontroli stabilności jazdy VSA) oraz akceptowalnymi osiągami.

+ przestronne wnętrze
+ bogate wyposażenie
+ zawieszenie
- układ przeniesienia napędu na tylną oś
- brak harmonii w stylistyce
- słabe walory terenowe

Dowiedz się więcej o modelu Honda CR-V

Zobacz cennik modelu Honda CR-V

Zobacz specyfikację testowanego modelu Honda CR-V

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Honda CR-V

Czytaj także:

Iść w stronę... miasta 2007-03-22

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Honda CR-V
Honda CR-V
Cena podstawowa już od: 100 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Honda CR-V Wszystko o Honda
Tematy w artykule: Honda Honda CR-V

Podobne wiadomości:

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Aktualności 2016-11-09

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Aktualności 2016-10-21

Komentuj:

~Mały 2008-09-20

Auto może i wygodne, zewnętrznie może się podobać, stylistyka wnętrza też niczego sobie jednak w przypadku silnika diesla hałas wewnątrz auta znacznie obniża jego walory. Byłem negatywnie zaskoczony.

~Leszczu 2008-08-20

Bardzo fajne auto,jeżdżę już prawie rok i jestem bardzo zadowolony.

~witold4 2007-07-31

Poważne auto dla poważnych ludzi.To nie jest jakis kartonowy golf.Albo tandetny Opel z gigantycznym pseudo spoilerem.To auto ma duszę połączoną z japońską technologią.Zapewnia niesamowite wrazenia z jazdy. Jestem pewny ze bedzie autem nr1 w Europie.

~Ad Vocem 2007-07-25

1. Panie Jarku (autorze artykułu), VSA to w hondach jest właśnie system zwany przez innych producentółw ESP, 2. Panie Ostry, ten czerwony kolor, to tylne lampy, a nie torebka Teletubisia, a ten drążek, to jedynie dżwignia zmiany biegów... Celem weryfikacji poglądów polecam jazdę testową ! 3. Panie Go, bez obaw, to nie ARO !

~komisarz 2007-07-24

wiec pogadamy Dobiegniew za kilka miesiecy bo dopiero wtedy bedzie mozna cos wiecej pwiedziec o aucie

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport