mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Honda Civic: Już nie szokuje, ale...

Honda Civic: Już nie szokuje, ale...

Kiedy debiutował na rynku przed czterema latami wydawało się, że zamiast wersji produkcyjnej do sprzedaży trafiła zapowiadająca ją wersja prototypowa. Było niezwykle nowocześnie, dynamicznie, a wręcz kosmicznie. Dziś, mimo pojawienia się na rynku wielu konkurentów, Honda Civic wciąż wzbudza bardzo podobne emocje.

Honda Civic: Już nie szokuje, ale...
Czy to te stylistyczne aspekty, czy może jednak renoma, jaką w ciągu siedmiu poprzednich generacji wyrobiła sobie kompaktowa Honda, faktem jest, że najnowszy Civic jest modelem dość popularnym i często spotykany na polskich ulicach. Chyba głównie przez to nie szokuje już tak jak na początku swojego żywota rynkowego, co jednak nie znaczy, że nie wzbudza już dużego zainteresowania.

Banalny czy nudny to chyba ostatnie słowa, jakimi można by określić Civica. Przede wszystkim zwarte nadwozie ze stosunkowo niewielkimi zwisami już na wstępie sygnalizują, iż mamy do czynienia z autem o dynamicznych aspiracjach. Do tego masa elementów, które mogą być znakami charakterystycznymi kompaktowej Hondy - biegnący przez całą szerokość auta pas wąskich reflektorów, podobnie z tyłu pas świateł, dzielona tylna szyba, ukryte w tylnych słupkach klamki drzwi, trójkątne kształty końcówek układu wydechowego, klamek oraz świateł przeciwmgielnych czy wreszcie metalizowana klapka wlewu paliwa. I nie ważne, że niektóre z nich mało mają wspólnego z funkcjonalnością - spojler biegnący wszerz przez środek tylnej szyby skutecznie ogranicza widoczność do tyłu, podobnie jak i brak tylnych wycieraczek. Żeby dodatkowo sprawić, iż widoczność nie będzie nie tylko najmocniejszą stroną Civica, ale wręcz będzie utrudniać prowadzenie auta, mamy jeszcze szerokie i mocno nachylone przednie słupki.

Deska rozdzielcza, rodem z "Gwiezdnych wojen", świetnie komponuje się z wyglądem zewnętrznym auta. Kolorowy wyświetlacz z dużym obrotomierzem za kierownicą oraz cyfrowy prędkościomierz umieszczony centralnie, a wszystko w ciekawym designie i do tego czytelne nawet, gdy słońce mocno przyświeca do wnętrza kabiny. Oczywiście nie ma co liczyć, że futurystyczna stylistyka spodoba się każdemu. Do tego przeciwnicy będą mieć jeden mocny argument w postaci plastikowego wykończenia wnętrza. O ile jeszcze sam plastik w autach tej klasy to żadne faux pas, ale już jego twardość jest poniżej dopuszczalnego poziomu.

Na szczęście żadnego problemu nie będziemy mieć z zajęciem odpowiedniej pozycji za kierownicą, co powinno ograniczyć kontakt z wszechobecnymi plastikami. Oba przednie fotele są wygodne, choć w aucie o sportowych aspiracjach przydałoby się znacznie lepsze podparcie boczne. Sporo miejsca mieć będą także pasażerowie na tylnej kanapie, a podróżowanie w trójkę z tyłu będzie utrudnione tylko przez wyprofilowanie siedzeń. Kierowca doceni także ergonomię wnętrza. Wszystkie najważniejsze przełączniki zostały zlokalizowane wokół kierownicy, niewielka jest także odległość od dźwigni zmiany biegów. Jest natomiast jedno zaskakujące rozwiązanie. Aby uruchomić silnik należy włączyć przycisk po lewej stronie kierownicy. Wcześniej jednak konieczne jest włożenie i przekręcenie kluczyka w stacyjce zlokalizowanej standardowo, czyli na prawo od kierownicy.

485 litrów pojemności bagażnika to wielkość raczej rzadko spotykana wśród modeli z tej klasy aut. To efekt przesunięcia baku na paliwo bliżej przednich foteli. Przydatna ponadto może się okazać możliwość dwojakiego składania tylnych siedzeń. Po pierwsze, oparć oraz siedziska (niestety, nie uzyskamy wówczas całkowicie płaskiej podłogi, pojemność wynosi wtedy 1.352 l). Można też podnieść do góry same siedziska, pod którymi jest trochę wolnego miejsca na niewielkie rozmiarowo bagaże, co umożliwi przewiezienie np. jakichś wysokich przedmiotów.
 
Pod maską naszego testowanego egzemplarza Hondy Civic znalazł się znany już silnik benzynowy o pojemności 1,8 litra ze zmiennymi fazami rozrządu (i-VTEC), który rozwija maksymalną moc 140 koni mechanicznych. Choć Honda słynie z silników lubiących wyższe partie obrotów, to ta jednostka radzi sobie także całkiem przyzwoicie w średnim zakresie obrotów. Praktycznie po przekroczenie granicy 2,5 tys. obr/min nasz Civic jest już skory do szybszej jazdy, choć nie będzie wówczas królem sprintu. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 174 Nm nie napawa także zbyt optymistycznie, ale w rzeczywistości elastyczność tej jednostki była więcej niż zadowalająca. W razie konieczności szybszego zrywu niezbędna będzie oczywiście redukcja, nawet i o dwa przełożenia, i wówczas to docenimy pracę skrzyni biegów (6-biegowy manual). Jej umiejscowienie sprawia, że momentalnie możemy chwycić za dźwignię. Ponadto biegi "wchodzą" niezwykle precyzyjnie, z lekkim oporem.

Precyzyjny jest także układ kierowniczy, co może kusić do nieco szybszej jazdy. Wówczas jednak potęguje się wrażenie, że wspomaganie jest ciut za mocne. Jeśli trafimy na odcinki krętej drogi, ale o równej jak stół nawierzchni, wówczas będziemy się zachwycać zawieszeniem Civica. Jest sztywne i świetnie utrzymuje w ryzach auto, jednak jak tylko na moment wjedziemy na nierówności, wówczas będziemy przeklinać inżynierów Hondy za takie nastawy zawieszenia.

Od tego, jak będziemy korzystać z możliwości, jakie daje Honda Civic, zależeć będzie nasz poziom zadowolenia podczas wizyt na stacjach benzynowych. Spokojna jazda na trasie z Warszawy do Wrocławia "kosztowała" 6,1 l/100 km. Podczas powrotu, krótszego o prawie godzinę, spalanie wyniosło już 7,3 l/100 km. W mieście zużycie benzyny 1,8-litrowego silnika wahało się w granicach 9,2-9,6 l/100 km.

Arcyciekawa stylistyka, mimo upływu czterech lat, wcale nie znudziła się, o czym przekonaliśmy się dobitnie podczas naszego testu. Jednak wcale nie jest ona jedyną, czy też najważniejszą zaletą Hondy Civic. To auto świetnie się prowadzi, o ile zdołamy uniknąć nierówności, ma silnik pozwalający szybko jechać, ale jednocześnie nie rujnujący domowego budżetu, a do tego jest przestronne oraz wygodne wewnątrz. No i jeszcze cena. Testowana wersja GT Special Edition, kosztująca 78.300 zł, jest bogato wyposażona w większość elementów, jakie pojawiają się w modelach klasy średniej niższej.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Honda Civic
Honda Civic
Cena podstawowa już od: 62 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Honda Civic Wszystko o Honda
Tematy w artykule: Honda Honda Civic

Podobne wiadomości:

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Aktualności 2016-11-09

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Aktualności 2016-10-21

Komentuj:

~HC driver 2011-09-08

Witam wszystkich. Jeżdżę HC Viii 1.8 140KM benzyna. Spalanie od 6,7l / 100km do 12l/100km. Wszystko zależy jak naciskam na gaz. Podane spalanie dotyczy jazdy mieszanej miasto/poza miastem i autostrada. Jeżeli jeździsz delikatnie to spalanie na poziomie 6,5litra udało mi się osiągnąć. Jadąc w granicach 200km/h , nie licz na 6,5 litra. łyknie 12l !. Zresztą, nie znam samochodu , który spali poniżej 10 litrów przy tej prędkości. Każdy musi spalić. Jeżeli ruszasz z kopyta i na 2-gim biegu odcięcie paliwa przy 99-103 km/h ( też zależy od jakości paliwa! - tak właśnie sprawdzam, co zatankowałem , a nie brednie na poszczególnych stacjach ) to licz się z 10,5l/100km. Jeżeli zależałoby mi na spalaniu to kupiłbym mały samochód z silnikiem 1,2l. Kolejną rzeczą jest fakt, że samochód kosztował mnie tylko 4 przeglądy + 2 wymiany klocków + tarcze na przód. Przejechałem 80 tyś, koszt 7,5 tys pln bez paliwa.Wszystko w ASO. Oryginalne części z Hondy, bez zamienników. Kalkulację pozostawiam każdemu z was. Jestem zadowolony!

~civic 2011-03-22

zapomniałem dodać że jechałem z górki

~civic 2011-03-22

moja spalila srednio 7,7 l/100 km przez 56000 km i nigdy więcej niż 10 l

~Jurek 2011-01-09

Moja Honda spala w mieście: 10,5 - 11,5 l/100 km i niech nikt tu nie kłamie, że jest oszczędna. Owszem następna też będzie Honda, ale niech to będą uczciwe parametry.

~observer 2010-08-15

Dobry komentarz. Honda CRZ ma ogromny potencjał, dziwie się, że nie jest dostępna np. z silnikiem 1.8 140 Vtec. Jest lżejsza niż civic, napewno jazda nią sprawiałaby dużo frajdy, a do tego bylaby znacznie tansza niż ta wersja elektryczna... Sam bym się zastanawiał nad tym modelem wówczas. Obecne 90 tysięcy za ~120 konny samochod to już ceny klasy premium.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport