mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Honda HR-V 1,5 Elegance – powrót Jedi

Honda HR-V 1,5 Elegance – powrót Jedi

Najlepiej jest, gdy uczymy się na błędach. Najefektywniejsza wnioski wyciągamy jednak na bazie własnych  potknięć. Mamy na to idealny dowód, w postaci nowej Hondy HR-V. Japoński crossover powraca po latach nieobecności na rynku. Dziś testujemy: Honda HR-V 1,5 l Elegance.

Honda HR-V 1,5 Elegance – powrót Jedi

Nie dla wysokich
Honda HR-V w nowej odsłonie ma bardzo ładną sylwetkę. Auto segmentu B zostało tak zaprojektowane, że na pierwszy rzut oka wygląda na większe niż jest w rzeczywistości. Poprzednik wyróżniał się dwudrzwiowym nadwoziem i czteroosobową kabiną. Japończycy odrobili lekcje i zrezygnowali z tego. W nowym aucie mamy jednak nawiązanie do poprzednika. Klamka tylnych drzwi została wkomponowana w słupek „C”, a HR-V  z daleka wygląda na dwudrzwiowe. Lina dachu z tyłu została poprowadzona nisko, by wygładzić całą bryłę i nadać HR-V sportowy wygląd. Ma to jedną znaczącą wadę. Mianowicie na tylnej kanapie osoby o wzroście 180 cm i wyższe muszą obniżać swoją sylwetkę w fotelu, by nie zawadzać głową o podsufitkę. Przez to dla pasażerów słusznej postury jazda z tyłu będzie uciążliwa. Polecamy również unikać podróżowania w więcej niż 4 osoby. Już dwóch pasażerów z tyłu to tłok.

Radzimy uważać przy parkowaniu. Przód HR-V wbrew pozorom jest niżej zawieszony, a sprawę komplikują dodatkowe nakładki w stylu offroad. W miejscach, gdzie napotkamy wysokie krawężniki dojeżdżanie na siłę do przodu może skutkować utratę zderzaka. Z tyłu z kolei zamontowano dodatkowy próg, który pomaga przy wsiadaniu do samochodu. Honda HR-V jest tak zaprojektowana, że podest kończy się mniej więcej w połowie długości pojazdu. To dobre rozwiązanie, gdyż próg przeszkadzałby kierowcy przy wysiadaniu.

Kabina ze smakiem
Najmocniejszym atutem wnętrza jest kierownica z grubym wieńcem. Bardzo dobrze leży w dłoniach i przez to praca kierowcy jest przyjemna. Do tego ergonomia przycisków na kierownicy i desce rozdzielczej jest prawie bez zarzutów. Jeden element rodził grymasy na naszej twarzy –  każdorazowo trzeba akceptować warunki korzystania z systemu multimedialnego. W przeciwnym razie na ekranie centralnym widnieje w lewym górnym rogu jedynie godzina.

Wersja Elegance posiada ładne wykończenie czarnym, fortepianowym tworzywem, którym pokryta została część deski rozdzielczej i tunel środkowy. Ma to jedną zasadniczą wadę – widać na tych elementach rysy i uszkodzenia, co w dalszej perspektywie będzie miało wpływ na obraz wnętrza przy ewentualnej odsprzedaży.



Dotyk temperatury
Projektanci Hondy chcieli dodać do kabiny auta element, nawiązujący do innowacyjnego podejścia przy tworzeniu samochodów lub mody panującej obecnie. Mamy panel klimatyzacji, który nie posiada konwencjonalnych przycisków, a każda zmiana ustawień odbywa się poprzez dotyk. Nie zawsze działa to jednak poprawnie. Jeśli chcemy dokonać korekty szybko i machinalnie, to może się okazać, iż nie uzyskamy żądanego rezultatu. Gdyby panel klimatyzacji składał się ze zwykłych przełączników czynność korekty temperatury nie wymagałaby od nas dużej uwagi.

Miejska moc
Przy pierwszym kontakcie lewarek skrzyni biegów wygląda na komiczny. Wszystko przez małe rozmiary. Uśmiech znika, gdy rozpoczynasz współprace z 6-biegową skrzynią mechaniczną. Skok przełożenia jest krótki, co zachęca  do szybkiej zmiany biegów. Przekładnia nie „gubi” biegów, a wbrew pozorom dźwignia dobrze leży w dłoni.

Pod maską naszej wersji znajdował się silnik benzynowy i-VTEC. Jednostka o pojemności 1498 cm3 posiada moc 130 KM oraz moment maksymalny równy 155 Nm. Ta pierwsza wartość dostępna jest przy wskazaniach obrotomierza równych 6600 obr./min.. Sprint do setki nie jest zachwycający – 10,2 sekundy, ale auto swoją charakterystyką odnajduje się w mieście, gdzie nie potrzebujesz nagle przyspieszać. Swoje najlepsze właściwości motor oddaje przy ponad 4 tys. obr./min. Gdy połączymy to z szybką zmianą biegu to auto nadrabia w trasie przy wyprzedzaniu na krótkim odcinku. Niestety przy takiej jeździe rośnie spalanie, nawet to wartości dwucyfrowej. W oszczędnym pokonywaniu odcinków możemy zbliżyć z zużyciem paliwa do 6,5 litra na 100 km. W miejskiej arterii wartość spalania oscyluje w okolicach 7,5-8,8 litrów.

Czułe sprzęgło wymaga uwagi, gdyż zbyt szybkie puszczenie go skończy się zgaszonym silnikiem na światłach. W zakrętach HR-V nie męczy się i nie daje odczuć kierowcy, że ten nie wie co dzieje się z kołami. Mimo miękkiego, miejskiego ustawienia układu wspomagania kierownicy. Samochód potrafi lekko przechylać się na boki, ale nie robi tego gorzej od konkrecyjnych modeli.

Udany powrót
Z Hondą HR-V jest jak z nową częścią Gwiezdnych Wojen, czekaliśmy na nią długo, ale nikt nie powinien być rozczarowany. Mało tego w testowanej wersji znajdziemy takie elementy wyposażanie standardowego jak system odczytujący znaki, automatycznie zapalające i gasnące światła drogowe, lane assist  oraz asystenta ostrzegającego o kolizji. Niestety musimy dopłacić za lakier metalizowany (2 500 zł) oraz system nawigacji Honda Connect+ (2 000 zł), którego nasz egzemplarz nie posiadał. Honda HR-V to udany następca niedocenianego modelu. Niezły wybór, o ile jesteśmy w stanie znieść cenę auta – ponad 88 000 złotych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Honda HR-V
Honda HR-V
Cena podstawowa już od: 79 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Honda HR-V Wszystko o Honda
Tematy w artykule: Honda Honda HR-V

Podobne wiadomości:

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Honda WR-V debiutuje w Brazylii

Aktualności 2016-11-09

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Honda WR-V - nadchodzi nowy crossover

Aktualności 2016-10-21

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Droga S1 – trzy odcinki do 2022 roku
Kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość. Dopiero w 2022 roku zostaną oddane do użytku kolejne trzy odcinki drogi ekspresowej S1 o łącznej długości 51 km. Taką informację podał do wiadomości resort infrastruktury.