mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Hyundai i30: Bliżej Europy

Hyundai i30: Bliżej Europy

Koreańska marka przez dziesiątki lat, które spędziła już na Starym Kontynencie, nabrała wystarczająco dużo doświadczenia, żeby produkować samochody zdolne do konkurowania z europejskimi markami. Czy Hyundai i30, wyprodukowany na tej samej płycie podłogowej co hit o nazwie Kia cee`d, osiągnie podobny sukces na naszym rynku?

Hyundai i30: Bliżej Europy

Wraz z kolejnymi latami producenci z Korei Południowej coraz poważniej zaczęli traktować europejskie rynki. Coraz baczniej zaczęto się przyglądać konstrukcjom europejskim, a także japońskim, Koreańczycy otworzyli tutaj swoje centra rozwojowe i po prostu zaczęli produkować samochody, które byłyby w stanie stanąć do bezpośredniej walki z konstrukcjami włoskimi, francuskimi, niemieckimi czy japońskimi. Przełom nadszedł rok temu kiedy zadebiutowała Kia cee`d. Samochód ten otrzymał na dzień dobry bardzo pozytywne recenzje. Hyundai i30 zbudowany na tym samym kręgosłupie powinien dotrzymać kroku „bliźniakowi”.

Stylistyka: Europejska szkoła
Projekt nadwozia Hyundaia i30 powstał w Europejskim Centrum Designu tej marki. I prawdę mówiąc, nie odnosi się już wrażenia, że mamy do czynienia z autem koreańskim. Bryła przypomina klasycznego, europejskiego hatchbacka. Plus w stronę projektantów, za to że stworzyli oryginalne nadwozie nie przypominające cee`da, choć linia boczna jest bardzo podobna. Jednak wszystkie detale karoserii są wystarczająco oryginalne.

 

Nowe dziecko Hyundaia posiada klasyczną sylwetkę, która jest bardziej elegancka niż sportowa. Duże reflektory z przodu, subtelnie wkomponowany grill z chromowaną listewką wywołują skojarzenia z japońskimi konkurentami. Tył samochodu z kolei swoimi rozciągniętymi lampami i kształtem klapy bagażnika nawiązuje lekko do najmniejszego BMW Serii 1. Linia nadwozia jest jednak mało dynamiczna, bardziej odpowiadająca statecznemu nabywcy, aniżeli młodzieży.

Wnętrze: Jest jakość
Wnętrze koreańskiego kompaktu prezentuje się po "europejsku". Wchodząc do samochodu nie poczujemy zapachu tanich materiałów, ani nie zauważymy kanciastych i topornych kształtów. Co prawda plastiki są twardawe, ale ich spasowanie zostało porządnie wykonane. Błękitne podświetlenie deski rozdzielczej i kokpitu nie jest męczące, w porównaniu z tym, które jest w Volkswagenach. W dodatku w razie potrzeby można je regulować. Dobrym rozwiązaniem było umieszczenie tuż obok zapalniczki dodatkowego gniazda 12V.

Hyundai i30 jest standardowo wyposażony w radioodtwarzacz CD z funkcją odtwarzania plików MP3. Wyposażono go w duży monochromatyczny wyświetlacz. Radiem można sterować za pomocą przycisków na kierownicy (w droższej wersji). Schowek w podłokietniku ukrywa jeszcze wejście AUX oraz port USB, do którego możemy podłączyć pen-drive z własnymi plikami MP3.

Pod względem miejsca we wnętrzu auto mogłoby stanowić wzorzec dla niektórych konkurentów. Dzięki dużemu rozstawowi osi miejsca jest dużo zarówno z przodu jak i na tylnej kanapie. Przednie fotele były dość twarde, ale dobrze wyprofilowane. Siedziska były dość długie, więc nie było mowy o zmęczeniu przy pokonywaniu dłuższych dystansów. Trochę gorzej jest już z tylną kanapą, która jest zbyt płaska, co w połączeniu z twardym siedziskiem nie wróży komfortu.

Po otwarciu bagażnika zobaczymy przestrzeń bagażową o pojemności 340 litrów. Nie jest to ani najwięcej w tej klasie, ani najmniej. Po prostu średnio. Po złożeniu asymetrycznej kanapy mamy dy dyspozycji 1.250 litrów i płaską podłogę.

Jazda: Miękko i głośno
Pod maską testowanej wersji umieszczono silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra. 122 konny motor CVVT nie jest co prawda demonem wydajności, ale do jazdy miejskiej wystarcza w zupełności, dla kogoś kto nie chce dopłacać za jednostkę wysokoprężną. Jedyne co razi, to pięciobiegowa skrzynia, której przełożenia zostały tak dobrane, że przy autostradowych prędkościach w aucie gości mało przyjemny mruk silnika. Aby poczuć jakąkolwiek dynamikę, silnik trzeba trzymać na wysokich obrotach, co jednak przekłada się na większe zapotrzebowanie na paliwo.

Przy spokojnej jeździe poza miastem silnik potrzebował na każde 100 kilometrów około 7l/100km. Jazda w zakorkowanym Wrocławiu kosztowała juz 8,7l/100km. Jednak przy dynamicznej jeździe wartość ta spokojnie mogłaby podskoczyć o kolejne 1,5l/100km.

Po średnim wrażeniu jakie pozostawił silnik czas na zawieszenie. Z przodu zamontowano kolumny McPhersona, natomiast tylną oś umieszczono na wahaczach poprzecznych. Auto podczas ostrych zakrętów miało tendencję do wychylania się, al nie dochodziło do utraty trakcji. Wszystko można było spokojnie kontrolować. Przede wszystkim Hyundai i30 nie jest modelem nastawionym na jazdę sportową. Nierówności i ubytki na polskich drogach pokonywał bez zająknięcia i utraty komfortu.

Podsumowanie: Dla spokojnych i statecznych
Koreański kompakt to bardzo dobra alternatywa dla droższych modeli pochodzących ze Starego Kontynentu czy Kraju Kwitnącej Wiśni. Co prawda Hyundai nie posiada 7-letniej gwarancji jak bliźniacza Kia cee`d, ale wygląda bardziej dostojnie i jest wykonany z lepszych materiałów. Będzie to dobra opcja dla rodzin poszukujących niewielkiego auta, którym można się wybrać na dłuższy wypad i na zakupy w miasto.

Podstawowa wersja modelu z najsłabszą jednostką 1.4 (109KM) kosztuje 47.400 złotych. Wersja z silnikiem, który testowaliśmy kosztuje już 57.900 złotych, ale posiada bogatsze wyposażenie o nazwie Comfort. Za topowego diesla ze 140-konnym silnikiem z wyposażeniem Premium trzeba zapłacić 84.900 złotych.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Hyundai i30
Hyundai i30
Cena podstawowa już od: 58 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Hyundai i30 Wszystko o Hyundai
Tematy w artykule: Hyundai Hyundai i30

Podobne wiadomości:

Hyundai Ioniq - znamy cenę w Polsce

Hyundai Ioniq - znamy cenę w Polsce

Aktualności 2016-09-07

Hyundai rozmawia z Google

Hyundai rozmawia z Google

Technika 2016-08-18

Komentuj:

~Właściciel i30cw 2010-04-26

Powiem krótko kto kupuje Hyundai ma jaja

~orly1 2010-02-26

Pawciu, coś chyba z tobą nie tak. Prowincja to pojęcie intelektualne, nie geograficzne i ta choroba chyba cię dotknęła. Mieszkam w Warszawie i tylu prowincjuszy nie widziałem nigdzie. Co do samochodów to spór wygląda tak -albo czarne, albo białe. Volkswageny są bardzo dobrymi samochodami ( miliony ludzi na świecie się nie mylą ) i to nie wyklucza, że i hyundaie są dobrymi samochodami. Wiem co piszę, miałem nowego Passata b5, potem nowego golfa, a teraz mam nowego hyundaia i30. W każdym coś się zepsuło, w każdym cos zapiszczało jak w samochodzie. Wyboru dokonuje każdy z nas. Jeżeli prestiż człowieka zależy od marki samochodu to co maja powiedzieć ci co jeżdżą jeszcze maluchami ?

~zygi 2009-11-22

to nie jest badziewie. produkowane teraz auta są na prawdę dobre, widać to chociaż po rosnących wynikach sprzedaży Hyundaia

~pawciu 2009-10-01

Wszyscy ci którzy przekreślają markę Hyundai dlatego że jest to koreańczyk to wg. mnie ludzie z prowincji nie mający pojęcia o motoryzacji. W polsce w przeciwieństwie do innych cywilizowanych krajów europejskich "pod kościół" trzeba podjechać FURĄVolkswagenem, Audi, Skodą. Choćby miały kilogramy szpachli szpan na wiosce zaśiany, a "prestiż" i status właściciela wysoki ! Bo ma golfa (po dwóch dzwonach o Turka z niemiec) wow. Tymczasem ludzie inteligentni i cywilizowani mam tu na myśli np. społeczeństwa z tzw. starej unii przy wyborze samochodu biorą pod uwagę jego cenę, gwarancję, bezawaryjność a nie zasłyszaną bezpodstawną opinię sąsiada dla którego wszystko co niemieckie to już poza wszelką konkurencją. Jak się Panowie kiedyś poprzesiadacie ze swoich golfów 3 na auta nowsze (czego wam życzę) to zobaczycie na własnej skórze co to znaczy nowy Volkswagen. 100 000zł i co dwa tygodnie wizyta w serwisie. W moim Passacie 2.0 TDI przez 160 000km nie było kiontrolki która by się nie świeciła, do tego spadki mocy, rozsypana turbina po 56 000km i wiele wiele innych. Mam dwa i30 w firmie jeżdzą przedstawiciele 60 000km rocznie diesle 115 koni. I co ? paliwo, przegląd i dalej anie JEDNEJ AWARII. Do tego dobre wyposażenie i 15 000zł taniej od Golfa który więcej by stał niż jeździł. Także zanim coś napiszecie to troszkę pomyślcie (domyślam się żemoże być ciężko), ale szpan na wsi rozumiem bezcenne !!!!!!!

~pepsiura 2009-04-25

Wlasnie sprzedalem Getz'a po 5 latach absolutnie bezawaryjnej jazdy i kupuje i30. Pomijajac kwestie estetyczne (bo o gustach sie nie dyskutuje), glownym powodem dla ktorego kupuje kolejnego Hyundai'a jest spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj. Po prostu sie jezdzi i nic wiecej nie robi. Poza tym stosunek ceny do jakosci jest bez porownania do innych "lepszych" marek. Polecam goraco !

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport