mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Kia Magentis: Dla oszczędnego prezesa

Kia Magentis: Dla oszczędnego prezesa

Limuzyny klasy średniej to na europejskim rynku, w Polsce może w nieco mniejszym stopniu, niezwykle konkurencyjny a przy tym i prestiżowy segment. Kia w tej rywalizacji wystawia Magentisa, który musi się zmierzyć jednak z całą masą uznanych już wśród Europejczyków modeli.

Kia Magentis: Dla oszczędnego prezesa

Koreańskim koncernom (również Hyundai) nie straszna jednak konkurencja i od dłuższego czasu śmiało stają do rywalizacji. W tym celu na Starym Kontynencie przygotowują specjalnie takie modele, które mają trafiać w gusta Europejczyków, z modelu na model poprawiają jakość wykonania, wprowadzają coraz to nowocześniejsze konstrukcje i rozwiązania techniczne, a przy tym wciąż są w czołówce jeśli chodzi o długość listy standardowego wyposażenia oraz cenę.

Stylistyka - uroda po koreańsku
Koreańczycy chyba wychodzą z założenia, że gusta europejskich kierowców są mało wysublimowane i oferują auta o klasycznej linii, którym raczej nie można zarzucić ekstrawagancji. Wręcz starają się wzorować na innych europejskich autach (niekoniecznie europejskich producentów), choć wcale nie mamy tu na myśli popularnej u innej azjatyckiej narodowości nagminnej skłonności do podróbek.

Taka jest i Kia Magentis. Jak przystało na auta z tego segmentu, jej linia jest elegancka, ale i stonowana, choć w porównaniu do poprzednika z pewnością ładniejsza. Szczególnie ładnie prezentuje się trójbryłowe nadwozie Magentisa w ciemnym kolorze, które nadaje autu jeszcze bardziej reprezentacyjnego charakteru. Mimo to nie sposób znaleźć jakichś cech szczególnych, które byłyby charakterystycznymi elementami średnich rozmiarów limuzyny Kii.

A skoro już mowa o rozmiarach, to uwagę zwracają też stosunkowo duże gabaryty Magentisa (ponad 4,7 m długości), które już na pierwszy rzut oka stawiają go na granicy segmentu.

Zobacz więcej zdjęć z testu Kii Magentis

Wnętrze - komfort przede wszystkim
Rozmiary te sprawiają ponadto, iż we wnętrzu Magentisa przestrzeni nie zabraknie nikomu. Można by się nawet pomylić, czy siedzimy w aucie z segmentu D, czy może już E. Zarówno kierowca, jak i pasażerowie będą mogli się wygodnie rozsiąść i przetrzymać w komfortowych warunkach nawet kilkuset kilumetrową podróż. I to bez większej różnicy, czy na tylnej kanapie siądą trzy, czy też dwie osoby.

Podobnie jak zewnętrzna stylistyka, również w środku Magentis niczym specjalnym nas nie zaskoczył. W tym przypadku koreańscy projektanci postawili na dwie cechy: ergonomię oraz jakość wykonania. I rzeczywiście, prostota wnętrza sprawia, że obsługa wszystkich urządzeń pokładowych jest intuicyjna. Pewnego przyzwyczajenia wymaga jedynie obsługa radia, małe przyciski na wyświetlaczu wymagają sporej wprawy. Użyte materiały z kolei są dobrej jakości, nie sposób się też doczepić do ich spasowania. To już zdecydowanie nie są te koreańskie auta sprzed kilku, czy kilkunastu lat.

Na pierwszy plan wysuwa się także wyposażenie Kii Magentis. W przypadku testowanej wersji Platinum w standardzie znajdziemy już m.in. czujnik parkowania, podgrzewane przednie fotele, a kierowcy również z elektryczną regulacją, skórzaną tapicerkę czy też automatyczną klimatyzację. Do pełni szczęścia brakuje naprawdę niewiele - może co najwyżej obsługi systemu audio na kierownicy oraz tempomatu.

495-litrowy bagażnik Magentisa to oczywiście nie rekord w tej klasie, ale całkiem przyzwoity rezultat. W codziennym użytkowaniu auta aż nadto, a przy dłuższych eskapadach również od biedy wystarcza. Ciekawym rozwiązaniem wśród tego typu aut jest możliwość złożenia od strony bagażnika oparcia tylnej kanapy.

Jazda - nie straszne mu dziury
O jakichkolwiek szaleństwach możemy zapomnieć siedząc za kierownicą Magentisa wyposażonego w dwulitrowego diesla. 140 koni mechanicznych pracujących pod maską oraz maksymalny moment wynoszący 305 Nm zapewnią co najwyżej przeciętne osiągi. Z drugiej jednak strony chyba niewiele osób decydując się koreańskiego przedstawiciela segmentu D oczekuje w zamian emocji godnych chociażby usportowionych modeli. Wprawdzie dynamika auta nie jest aż taka zła, jednak denerwująca może być dla niektórych kierowców odczuwalna turbodziura, która skutecznie ogranicza "sportowe" wrażenia z jazdy.

Kia Magentis to jednak zdecydowanie auto, w którym postawiono na komfort podróżowania. Pomijając już elementy wyposażenia standardowego, w kierunku komfortowej jazdy zestrojono samo zawieszenie. Pokonywane nierówności właściwie są nieodczuwalne, auto wręcz pływa po jezdni. Przy czym, o ile nasza prędkość będzie przepisowa, to nie odczujemy tego w postaci kołysania się czy też odchylania się na zakrętach nadwozia. Wspomaganie kierownicy ułatwia manewrowanie trochę jednak zbyt dużym kołem kierownicy. Sam układ mógłby być jednak nieco bardziej precyzyjny. Do tego dochodzi także poprawnie działająca skrzynia biegów. Jeśli dodamy do tego więcej niż poprawne wyciszenie kabiny oraz wygodne siedziska, to podróż nawet dłuższa o godzinę czy dwie upłynie nam całkiem przyjemnie.

Zużycie paliwa podczas testów było bardzo zbliżone do danych podawanych przez producenta. W ruchu miejskim wyniosło ono ok. 8,3 l/100 km, zaś w całym teście średnie spalanie nieznacznie przekroczyło poziom sześciu litrów.

Podsumowanie - dla oszczędnych prezesów
Kia Magentis to przede wszystkim oferta dla osób, dla których podczas jazdy liczy się głównie komfort podróżowania. Odpowiednio zestrojone układy jezdne, plus wyposażenie standardowe sprawiają, że zapominamy o niedostatkach dynamiki.

Rozmiary i elegancka linia zaś czynią z niego idealną mogłoby się wydawać limuzynę, może nie dla samych prezesów największych firm, ale wystarczającą dla menedżerów nieco niższego szczebla, którzy nie przykładają aż takiego znaczenia do marki. 95.200 zł za bogato wyposażoną wersję Platinum (81.700 za najtańszą wersję Silver) to także mocny argument przemawiający właśnie za Kią Magentis.

+ komfort podróżowania
+ bogate wyposażenie
+ intuicyjna obsługa (poza radiem)

- niezbyt dynamiczny silnik 
- mało oryginalny design
- mało precyzyjny układ kierowniczy

Zobacz więcej o modelu Kia Magentis

Zobacz szczegółowe dane techniczne i wyposażenie testowanej wersji

Zobacz koniecznie: Wszystko o Kia Magentis Wszystko o Kia
Tematy w artykule: Kia Kia Magentis

Podobne wiadomości:

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Aktualności 2016-11-25

Kia Soul po liftingu

Kia Soul po liftingu

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

~Adik 2010-10-16

Niestety,tacy są polacy-za starego niemieckiego grata dadzą tyle kasy co za kilkuletnie fajne auto-które jest z Korei...szkoda słów...

~asian power 2009-02-10

elganckie auto w umiarkowanej cenie jak na tę klasę auta.Nie doceniacie wysublimowania i pracowitości Koreańczyków, przaśni chłopcy.Dla was liczy się chyba tylko Volkswagen i Mercedes.

~Wszechpolak 2007-10-21

Warranty Direct przedstawiło ranking niezawodności samochodów. Pojazdy Kia zajęły w nim bardzo wysokie 5 miejsce. Ponad 82% właścicieli samochodów marki Kia potwierdziło, że nie miało żadnych mechanicznych usterek w swoich autach ... Warranty Direct - niezależne stowarzyszenie specjalistów ubezpieczeniowych przedstawiło jeden z najbardziej miarodajnych rankingów niezawodności samochodów w historii. Badaniami objęto ponad 450 tyś. samochodów w wieku 3-9 lat sprzedanych w USA i Wielkiej Brytanii.

~Degrell 2007-10-21

W dobie globalizacji gdzie samochody składane są z podzespołów produkowanych przez światowe koncerny, samochody różnią się tylko znaczkami.Jeżeli chodzi o koreańców to chyba wiecie jaka jest jedna z najlepszych firm elektronicznych......Samsung niedługo połknie Sony, a Kia Ceed to niemiecki samochód z koreańskim logo.

~THE BEST 2007-10-15

TO JEST NAJLEPSZE PODSUMOWANIE: "To jest samochód DLA PREZESA....BUDKI Z WARZYWAMI !"

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport