mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Kia Optima (fl): Mały kroczek do przodu

Kia Optima (fl): Mały kroczek do przodu

Już nie wielki krok w dziejach koreańskiej marki, a mały kroczek, który jednak umacnia Kię Optimę wśród solidnych średniaków klasy średniej. Czy jednak tylko wśród średniaków? Czy może Optima po liftingu ma już szanse wspiąć się wyżej w hierarchii segmentu D?

Kia Optima (fl): Mały kroczek do przodu
Przeprowadzony dość szybko, bo zaledwie dwa lata od debiutu rynkowego najnowszej generacji Kii Optima, facelifting tego modelu ograniczył się głównie do drobnych zmian wizualnych. LED-y do jazdy dziennej, również diody w tylnej części nadwozia, nieco inny kształt zderzaka czy pokrywy bagażnika... drobiazgi można rzec. Elementem, dzięki któremu najszybciej rozpoznamy model po liftingu, są chyba przednie lampy przeciwmgielne - teraz podzielone na czworo - co upodabnia Optimę do mniejszego cee'da w usportowionej wersji GT.

Delikatny sportowy sznyt zresztą jest widoczny w całej linii nadwozia. Widać tu rękę mistrza, czyli Petera Schreyera. O ile auta klasy średniej bardzo często starają się równać do limuzyn, stawiać na elegancję, to Kii bliżej do usportowionych kompaktów. Efekt jest taki, że osobom preferującym dynamicznie ukształtowane auta Optima wizualnie z pewnością przypadnie do gustu.

W kabinie również drobne zmiany. Zwiększył się wyświetlacz komputera pokładowego, teraz 4,3-calowy, co poprawiło nieco czytelność grafiki. Kierowca ma też więcej informacji. Poza tym gdzieniegdzie pojawiły się nowe elementy dekoracyjne (w fortepianowej czerni, chromowane wstawki), dzięki którym wciąż nieco przygnębiające, ciemne wnętrze prezentuje się o poziom lepiej. Jak w autach z tej klasy cenowej - tam gdzie ręką będziemy często dotykać, materiały są dobrej jakości, ale jeśli poszperamy niżej i w mniej dostępnych miejscach, wówczas znajdziemy dużo mniej przyjazne tworzywa. Ogromną zaletą wnętrza Optimy niezmiennie jest duża ilość miejsca, dzięki czemu nawet za wysokim kierowcą nie powinno dorosłej osobie zabraknąć miejsca na nogi i nie będzie się kolanami "wbijał" w oparcie fotela. W zmodernizowanej Optimie poprawiono również fotele (są lepiej wyprofilowane i mają dłuższe siedzisko), co przełożyło się na odrobinę wyższy komfort jazdy. Za dopłatą możemy dostać funkcję wentylacji foteli oraz podgrzewania tylnej kanapy (w pakiecie komfort za 2 tys. zł).


Obsługa urządzeń pokładowych nie nastręcza większych problemów. Środkowa konsola jest skierowana nieznacznie w stronę kierowcy, układ przełączników na niej jest klasyczny i przede wszystkim intuicyjny. Mały minusik Kii dajemy jedynie za schowanie kilku przycisków w trudno dostępnym miejscu na lewo od kierownicy. O ile z wyłączeniem układu ESP możemy się wstrzymać i nie musimy tego robić podczas jazdy, to już regulacja podświetlenia panela zegarów mogłaby być łatwiejsza w dostępie.

Niestety, Kia wciąż nie rozpieszcza swoich klientów liczbą dostępnych opcji silnikowych w ofercie Optimy. Wybór sprowadza się jedynie do dwóch wariantów - po jednym benzynowym i wysokoprężnym. Z cennika zniknęła też testowana przez nas w minionym roku Kia Optima Hybrid. Oba silniki można natomiast skonfigurować bądź z manualną, bądź z automatyczną przekładnią.

Do naszego testu trafiła Optima z 1,7-litrowym turbodieslem, który rozwija moc 136 koni mechanicznych. Wprawdzie przy okazji liftingu modelu inżynierowie Kii grzebali coś przy tym silniku, ale skończyło się na ograniczeniu emisji zanieczyszczeń do atmosfery, główne parametry pozostały bez zmiany. O ile moc może wydawać się zbyt nikła dla auta tej klasy i masy (ponad 1,5 tony), to już 320 Nm maksymalnego momentu obrotowego wygląda nieźle. W efekcie Optima słabo będzie się spisywać w konkurencjach typowo sprinterskich (ponad 11,5 s. do setki), ale już dynamika i elastyczność przy nieco wyższych prędkościach jest na zadowalającym poziomie. 6-stopniowa skrzynia automatyczna, w którą był wyposażony nasz testowy egzemplarz, to klasyczna konstrukcja i raczej nie ma co liczyć na jakieś szybkie jej reakcje, ale kickdown pozwala na sprawne przyspieszenie w razie podbramkowej sytuacji. Zawsze też szybszą zmianę przełożeń możemy wymusić, dzięki łopatkom zmiany biegów przy kierownicy.

Jeszcze dwie strony - słaba i dobra - testowanego silnika. Po uruchomieniu, ale także podczas jazdy spod przedniej maski dobywają się donośne dźwięki, jednoznacznie zdradzające charakter tej jednostki. Za to plus należy się za umiarkowany apetyt tego diesla. Przy normalnych prędkościach w trasie jesteśmy w stanie zejść poniżej 5,5 l/100 km, na autostradzie ten wynik wzrośnie o jakieś 1,5 litra, zaś w mieście powinniśmy się zmieścić w przedziale 8-8,5 l/100 km.

Sportowych doznań za kierownicą Optimy nie ma co szukać jeszcze z jednego powodu. Układ zawieszenia został tak zestrojony, by w pierwszej kolejności zapewnić odpowiednią dawkę komfortu, dzięki czemu nawet większe nierówności już tak nie straszą. Jednocześnie auto sprawnie radzi sobie podczas pokonywania zakrętów, jest stabilnie, choć przydałby się bardziej bezpośredni układ kierowniczy.

Kia, jeszcze dekadę temu zdobywała klientów głównie niską ceną, teraz równa do konkurencji również w tym obszarze. Podstawową wersję Optimy dostaniemy za 86.900 zł, zaś odmianę wysokoprężną od 91.900 zł. Wybór wersji z automatem oznacza już wkroczenie na sześciocyfrowy poziom cen, zaś testowany przez nas topowy (XL) egzemplarz kosztował prawie 120 tys. zł. Warto jednak dodać, że w tej kwocie dostaniemy sporo - m.in. czujniki parkowania, fotel kierowcy z elektryczną regulacją, w tym z regulacją odcinka lędźwiowego, wentylowany i podgrzewany, dwustrefową klimatyzację automatyczną, ksenony oraz system multimedialny Navi Sound System (nawigacja, audio, bluetooth, kamera cofania, 7-calowy ekran dotykowy).

Kia Optima po faceliftingu kontynuuje "dobrą robotę", jaką zapoczątkował ten model przed dwoma latami. Przykuwa wzrok już na ulicy swoim atrakcyjnym wyglądem, ma przestronne wnętrze, jest wygodna, nie kosztuje majątku, a przy tym jest nieźle wyposażona. Szkoda, że dwie zaledwie wersje silnikowe nie dają dużego wyboru, a testowany 136-konny diesel to absolutne minimum, ale nic ponadto. Do czołówki segmentu D jednak trochę jeszcze brakuje.



Kia Optima 1.7 CRDi VGT 136KM XL Automat

dług./szer./wys. (mm)
4845/1830/1455
rozstaw osi (mm)
2795
masa własna (kg)
865
poj. silnika (ccm)
1520
moc (KM)
136 (4000 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
320 (2000-2500 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)11,6
Vmax. (km/h)
197
spalanie: trasa/miasto (l/100km)
4,9/7,6
średnie spalanie - test (l/100km)6,9
poj. zbiornika paliwa (l)
70
poj. bagażnika (l)
505
cena podstawowej wersji (zł)
91 900

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Kia Optima
Kia Optima
Cena podstawowa już od: 89 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Kia Optima Wszystko o Kia
Tematy w artykule: Kia Kia Optima

Podobne wiadomości:

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Aktualności 2016-11-25

Kia Soul po liftingu

Kia Soul po liftingu

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

Sklep-Kia_pl 2014-07-15

To fakt,chociaż samochód pięknie się prezentuje to jest bardzo drogi i nie ma co ukrywać,dlatego też tak mało osób decyduje się na jego zakup. Jeżeli chodzi o markę Kia to popularne są tutaj takze inne modele.

~all 2014-07-08

Bo by kosztowała z 200 tysi

~Frost 2014-07-05

Amerykańska werjsa Optimy ma 2 litrowy silnik turbo o mocy 274 KM. Dlaczego w Polsce nie jest sprzedawana taka wersja?

~bawer 2014-07-05

Nie lepiej wybrać Corolle?? Bardziej sprawdzona konstrukcja, samochód trwały i ekonomiczny. Co o tym myślicie??

~kazik 2014-07-04

zgadzam sie z przedmowcą w 100 proc

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport