mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Kia Picanto: Odmłodzony maluch

Kia Picanto: Odmłodzony maluch

Bez względu na to, czy wykorzystywane przez singli, przez pary, czy wręcz przez całe rodziny, samochody z segmentu A stanowią pokaźną grupę aut poruszających się po naszych drogach. Jak w tym gąszczu konkurentów sprawuje się Kia Picanto, które niecały rok temu przeszło nie tak znów mały facelifting?

Kia Picanto: Odmłodzony maluch

Stylistyka - więcej okrągłości
Faceliftingi bywają różnie. Jedne są na tyle niewielkie, że bez wyraźnego wskazania palcem ciężko znaleźć jakiekolwiek różnice, niektóre z kolei sprawiają, iż trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z tym samym pojazdem. Choć są to oczywiście skrajne przypadki, to w przypadku testowanego przez nas Kia Picanto nieznacznie bliżej mu ku tej drugiej sytuacji.

W porównaniu z poprzednikiem z niemal kwadratowymi reflektorami odnowiona Kia Picanto ma okrągłe przednie lampy, nieco tylko rozciągnięte w kierunku lusterek bocznych. W przedniej części nowe kształty zyskały także zderzaki, wloty powietrza czy atrapa chłodnicy. Z tyłu również pojawiły się nowe światła i również w kształcie kół, a na bocznych lusterkach zagościły kierunkowskazy. I choć ogólna bryła tego dość wysokiego, można rzec nawet, mikrovana nie zmieniła się specjalnie, to dzięki tym drobiazgom nie da się ukryć, iż po zmianach Picanto wygląda dużo bardziej atrakcyjnie. Jak dodamy do tego spore, bo 15-calowe felgi, tylny spojler czy wreszcie ognistokrwistą czerwień to efekt końcowy jest więcej niż zadowalający.

Wnętrze - poprawna poprawność
Zasiadając wewnątrz Kii Picanto nic nie powinno nas zaskoczyć. Ani negatywnie, ani niestety również i pozytywnie. Rozmieszczenie wskaźników, pokręteł czy przełączników jest intuicyjne, to dobrze. W porównaniu z wersją sprzed zmian nieco zmieniony kształt ma centralna konsola, podobnie jak wcześniej skierowana nieco w stronę kierowcy. Również inne, wydaje się, iż bardziej czytelne, są także zegary. Użyte materiały, również lepsze niż w poprzedniku, i ich spasowanie ponownie można ocenić tylko i aż jako poprawne.

Kierowca i przedni pasażer na brak miejsca nie powinni narzekać. Regulowana tylko w pionie kierownica nie stanowi problemu w odpowiednim ustawieniu sobie miejsca za kierownicą. Nawet dla bardzo malutkich lub ponadgabarytowych osób. Fotele niestety nie zapewniają odpowiedniego trzymania boczne, za to są wystarczająco twarde i przy spokojnej jeździe nie powinny zmęczyć. Osoby wyjątkowo wybredne mogą narzekać na brak nieco dłuższego siedziska. Z tyłu, jak to w maluchu, dorosłe osoby zmieszczą się, jeśli przednie fotele nie będą zbytnio odsunięte w tył. W przeciwnym razie, tylna kanapa powinna służyć raczej do przewozu naszych maluchów.

157-litrowy bagażnik to mało nawet jak na segment A. Na codzienne zakupy wystarczy, na tygodniowe może też, lecz już na dłuższy wakacyjny wyjazd całą rodzinką zdecydowanie będzie za mały. Mamy oczywiście możliwość powiększenia przestrzeni bagażowej do 882 litrów, po złożeniu dzielonej w stosunku 60:40 tylnej kanapy, jednak wówczas pozbywamy się pięcioosobowego auta.

Jazda - miejski krótkodystansowiec
W ofercie Picanto dostępne są dwa małe o niemal identycznych parametrach silniki benzynowe. Litrowy o mocy 62 KM oraz 1,1 o trzy konie mocniejszy (ponadto jeszcze 75-konny, 1,1-litrowy diesel). Czemu ma to służyć, nie wiemy, w każdym bądź razie w nasze ręce dostała się ta mocniejsza jednostka.

Wbrew pozorom i naszym początkowym wyobrażeniom 65-konna Kia zaskoczyła nas mile swoją dynamiką podczas jazdy miejskiej. Ktoś kto lubi miejskie wyścigi od świateł do świateł, to za kierownicą Picanto ma sporo szans na sukces. Czterocylindrowy silnik ochoczo wkręca się na wyższe obroty. Zmiana biegów również nie nastręcza kłopotów, skrzynia okazuje się precyzyjna, choć momentami jest trochę zbyt dużo luzu. Jednak im dłuższa jest prosta, tym maleją szanse na końcowe zwycięstwo. Wynik 16 sekund do setki mówi sam za siebie. Mimo tego, to właśnie w mieście Kia Picanto czuje się najlepiej. Nieco tylko ponad 3,5 m długości sprawia, że zawracanie oraz parkowanie tam, gdzie teoretycznie na takie manewry nie ma miejsca, w małej Kii nie jest większym problemem.

Niestety znacznie słabiej spisuje się Picanto w trasie. Osiągnięcie maksymalnych prędkości autostradowych trwa dość długo. Problemem jest również sprawne wyprzedzanie na krótkich odcinkach oraz jazda z dość mocno obciążonym autem, czy na sporych wzniesieniach. Zdecydowanie brakuje wówczas nieco większego stada koni pod maską. Sporo ostrożności trzeba też zachować na szybciej pokonywanych zakrętach. Wprawdzie nie odczujemy tu większych przechyłów, ale mogą pojawić się pewne oznaki podsterowności. Ogólnie auto prowadzi się jednak dość pewnie, dzięki precyzyjnemu układowi kierowniczemu oraz stosunkowo sztywno zestrojonemu zawieszeniu. Na szczęście, nie pociąga to za sobą jakiegoś drastycznego obniżenia komfortu jazdy. Wprawdzie wszelkie nierówności odczuwalne będą w kabinie, jednak dzięki niezłemu wytłumieniu podwozia nie jest pod tym względem jakoś tragicznie.

I jeszcze na koniec krótko o spalaniu. Jeśli nie będziemy "szaleć" podczas jazdy Picanto, możemy spokojnie zejść poniżej 6l/100 km. Wynik w pełni do zaakceptowania.

Podsumowanie - mało pikantnie
Jeśli oczekujemy od auta, by te pieściło nasze zmysły, to z pewnością wybór Picanto będzie całkowitym pudłem. Mała "Kijanka", choć po faceliftingu zyskała na atrakcyjności, wciąż pozostaje przede wszystkim co najwyżej poprawnym autem przeznaczonym do miejskich zadań. A do tego stosunkowo tanim. Ceny najmniejszego w gamie koreańczyka zaczynają się od 29.900 zł (wersja City), a testowanej przez nas mocniejszej wersji od 36.400 zł (Comfort).


+ niezłe własności jezdne
+ ładna stylistyka
+ korzystny stosunek ceny do wyposażenia

- zbyt słaby silnik
- niski komfort
- malutki bagażnik

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Kia Picanto
Kia Picanto
Cena podstawowa już od: 33 200 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Kia Picanto Wszystko o Kia
Tematy w artykule: Kia Kia Picanto

Podobne wiadomości:

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Aktualności 2016-11-25

Kia Soul po liftingu

Kia Soul po liftingu

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

~ratw 2011-02-04

Przejechałem po mieście ponad 20.000. Spalanie jest bardzo wysokie, latem - 7.0, zima dochodzi do 8. Fakt, ze to głownie krótkie trasy po mieście, ale jednak z litrowy silniczek - to chyba zbyt wiele?

~xxx 2008-12-17

Nie kupiłbym koreańskiego toczydła

~lion 2008-10-18

jestem posiadaczem kia picanto od tygodnia i trudno o wnioski,jednak do tej pory same pozytywy,pomimo że silnik jest na dotarciu.Wypowiem się po przejechaniu 1000 km.

~rambuś 2008-10-11

maly silnik niekoniecznie musi byc ekonomiczny, sporo zalezy tez od skrzyni biegow, jesli biegi są zle zestopniowane i chcemy cos z auta wyciagnąc to spalanie moze okazać się zaskakująco wysokie

~jotobek 2008-10-09

To jest chyba auto miejskie,podobnie jak Hyundai i10.Nie musi być super zrywne i posiadać przepastnego bagażnika,jeśli ktoś tego szuka w tych pieniądzach niech kupi Dacie Sandero.Kijanka jest adresowana dla singli lub jako drugie auto w rodzinie do wożenia dzieci do szkoły lub dojazdy do pracy.Czy ma znaczenie ilość koni pod maską jeśli stoimy w korku lub wleczemy sie po miejskich ulicach wielkich maist?Mały silnik jest ekonomiczny:-)).

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport