mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Kia Sportage: Czołówka segmentu

Kia Sportage: Czołówka segmentu

Ten samochód na naszym rynku odniósł duży sukces i z tym faktem zgodzą się nawet fani niemieckiej motoryzacji, którzy zazwyczaj najgłośniej krytykują koreańską markę. Sukces tego auta to głównie design. To stylistyka sprawia, że SUVy są tak popularne. 

Kia Sportage: Czołówka segmentu
Nie mogło być tak, że Sportage jest autem idealnym. Jego największym problemem jest design wnętrza. Wygląda to tak, jakby Peter Schreyer w ogóle nie brał udziału w projektowaniu kokpitu. Do wykończenia deski rozdzielczej wykorzystano twarde w dotyku  tworzywa, które na szczęście nie zrażają przynajmniej spasowaniem. Stylistyka wnętrza jest przeciwieństwem tego, co prezentuje design nadwozia. Instrumenty znajdujące się na pokładzie auta są w zasięgu ręki kierowcy, a proste wskaźniki są czytelne i przejrzyste.  

Kierowca ma dużą ilość miejsca dookoła, ale narzekać może na brak przestrzeni nad głową. Dużym plusem jest kierownica regulowana w dwóch płaszczyznach. Nisko poprowadzona linia dachu sprawia, że wysokie osoby będą czuć dyskomfort ocierając głową o podsufitkę. Narzekać będziemy również na widoczność z wewnątrz. Stojąc na skrzyżowaniu musimy pochylać się do przodu, aby dostrzec sygnalizator. Cofając również możemy mieć problemy z powodu wąskiej tylnej szyby. Tylna kanapa pozwoli na swobodną podróż dwóm dorosłym osobom. Na ktrótkich trasach również i trzy nie powinny zgłaszać zastrzeżeń. Podstawowa ilość miejsca w bagażniku to 465 l, po złożeniu tylnej kanapy otrzymujemy 1353 litry.

Przyjemne prowadzenie auta psuje jazda po dużych nierównościach, które dość wyraźnie odczuwamy na kierownicy. Gdy samochód jedzie po płaskim, to jazda nim jest przyjemna, choć układ kierowniczy mógłby być bardziej sztywniejszy. Jako opcję możemy zamówić napęd przekazywany na wszystkie koła z blokadą centralnego mostu. To jednak wymaga od nas dopłaty w wysokości 8000 zł. Dopłacimy również decydując się na automatyczną skrzynie biegów - 5000 zł. Ta pracuje bez szarpnięć i praktycznie żadnych zastrzeżeń.

Pod maską testowanej wersji pracuje dwulitrowy silnik wysokoprężny o mocy 186 KM. Kultura jego pracy nie należy do najcichszych i kojarzy się z jednostkami Diesla montowanymi w samochodach kilkanaście lat temu. Na papierze widnieje wprawdzie 186 KM, ale podczas jazdy nie da się odczuć tego, że silnik dostarcza takiego dużego zastrzyku mocy. To powoduje, że wersja 136-konna jest wystarczająca. Podczas jazdy poza miastem komputer pokazywał nam spalanie na poziomie 7.5 l/100 km. Stojąc w miejskich korkach na wyświetlaczu spokojnie możemy zobaczyć 10 l/100 km. Wynik jak na SUVa jest zadowalający.

Testowana wersja kosztuje 108 300 zł, co nie jest aż tak wygórowaną kwotą jak na samochód tej klasy. Owszem, wraz z doborem kolejnych dodatków cena zacznie rosnąć, ale nawet wtedy klienci nie powinni czuć się niezadowoleni z wariantu auta, które wybrali.

Kia Sportage ma ugruntowaną pozycję w segmencie i mimo kilku wad dobrze rokuje na przyszłość. Pod warunkiem, że projektanci i inżynierowie z Korei wyeliminują mankamenty przy okazji faceliftingu. Ten nie musi jedynie obejmować zmian w wyglądzie zewnętrznym auta. 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Kia Sportage
Kia Sportage
Cena podstawowa już od: 75 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Kia Sportage Wszystko o Kia
Tematy w artykule: Kia Kia Sportage

Podobne wiadomości:

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Kia Optima Plug-in Hybrid - polskie ceny

Aktualności 2016-11-25

Kia Soul po liftingu

Kia Soul po liftingu

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

~andre 2013-11-08

w mojej kijance koło masowe wymieniałem już dwa razy ,przebieg 123 tys. to szmelc nie auto

~Maciek 2013-04-02

Część takich komentarzy na forach piszą nie użytkownicy, tylko najmici konkurentów. Pomijając sam komentowany artykuł uważam, że komentarz dwa posty wcześniej napisał właśnie taki najmita z konkurencji. Zresztą wszystkie te usterki mógł wymienić w ramach gwarancji, łącznie z drążkami (na poklskie drogi gwarancja 2 lata. reszt 7 lat, lakier 5 lat). Usczelki można zerwać w każdym samochodzie, właśnie zimą. Dlatego trzeba smarować wcześniej wazeliną. Ja jeżdżę Sportage L dwa miesiące. Przesiadłem się z Astry 3, dlatego jest to dla mnie klasa wyżej. Zachwycają systemy bezpieczeństwa komfort, za które w Astrze 4 musiałbym zapłacić z 10.000 zł dodatkowo, w pakietach. Automatyczne wycieraczki, automatyczne światła, dzienne LEDy, składane lusterka, 4 el. szyby, świetny, ergonomiczny dwustrefowy climatronic, skóra na kierownicy i gałce biegów, wygodne fotele, fotochromatyczne lusterko wsteczne, 4 poduszki + 2 pełne kurtyny, ESP, system ostrzegania przed utratą przyczepności w jeździe na wprost (pobocze, zapomniałem literek), wspomaganie do ruszania pod góre, do stromych zjazdów i inne. Wiele, wiele innych. Przede wszystkim cichy silnik 1,6, niskie spalanie, wystarczające dla mnie osiągi (optymalne do zużycia paliwa). Ale dla mnie hitem jest sterowanie głosem systemu audio i telefonem. Nie odrywając oczu od drogi naciskam przycisk na kierownicy i wydaję komendę. Np. USB - muzyka z USB, CD, radio. Mogę zmieniać głosem katalog i nr utworu, stację radiową. Mogę wybrać głosowo numer, cyfra po cyfrze lub z listy szybkiego wyboru (phone, speed dial one). W sprzęcie mam menu polski, niestety wybieranie głosowe w8 językach, ale jeszcze nie w polskim. Mnie to nie przeszkadza. No i nawigacja, za dodatkowe 5 tys. Z kamerą cofania (bardzo przydatne), świetnym menu radia, CD, USB, iPod i telefon Bluethot. Do tego dodatkowy wzmacniach i subwoofer w bagażniku. Za 85 tys. pełna satysfakcja w wyposażeniu. Jeździ mi się świetnie, wygodnie, po dobrych drogach nie huczy, silnika nie słychać do 40 km/h. Po lesie i po bezrożach nie jeżdżę. Jestem spokojny o stan techniczny, właśnie ze względu na 7 lat gwarancji.

~jacek 2013-03-15

Test napisal red.Bronski wiec prosze sie nie dziwic ze to tak wyszlo,kolega redaktor nawet nie sprawdzil ze deska rozdzielcza jest w duzej czesci wykonana z materialu miekkiego.Kolejne nie przemyslane i wydrukowane smieci jolopa z kolka motoryzacyjnego.

~jacek 2013-03-15

do wallker nie wiem co ty robisz z samochodem ze masz tyle usterek,ja zrobilem wprawdzie duzo mniej kilometrow,ale nie stwierdzilem zadnych usterek,nie rozumiem jak mogly ulec uszkodzeniu uszczelki,jesli byly mokre a ty w zimie otwierales drzwi na chama to owszem ulegna zniszczeniu albo naderwaniu,ale tak robi tylko zakuty mlot.Jak mozna wybic zawieszenie laczniki po 10tys ty jolopie jezdzisz chyba po kamieniolomie a nie po drodze.mysle ze dla ciebie najlepsze bedzie furmanka ale bez konia.pozdrawiam reszte

walker 2013-02-19

Samochód fajny , ale niedopracowany. Uszczelki w drzwiach niszczą się poprzez same otwieranie i zamykanie drzwi - 2 letni pojazd ma już wymienione uszczelki. Inne samochody nawet 20 letnie takiego problemu. Zawieszenie do niczego. Po 10.000 km wybite drążki stabilizatora przód , po 60.000 zniszczone tuleje pływające tył.Po 90.000 km koło dwumasowe ulega awarii, powłoka lakiernicza słaba lakier sam odpryskuje. To tylko procent usterek które stwierdziłem po przejechaniu 130.000 km tą nową kijanką. ŻENADA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport