mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Lancia Delta: Ostatnia nadzieja

Lancia Delta: Ostatnia nadzieja

Po pierwszym naszym tygodniowym tate-a-tate z Lancią Deltą niemal wszyscy byliśmy mocno zauroczeni. By jednak przekonać się, czy aby nie było to tylko chwilowe uczucie, które jak wiadomo potrafi być niezwykle ulotne, postanowiliśmy raz jeszcze umówić się na spotkanie. Tym bardziej, że przyszłość tej marki nie rysuje się wcale w kolorowych barwach.

Lancia Delta: Ostatnia nadzieja
O nowej Lancii Delta mówiło się bowiem w momencie jej premiery rynkowej, iż będzie ostatnią deską ratunku dla tej liczącej już ponad 100 wiosen włoskiej marki. Tak naprawdę samochody marki Lancia sprzedają się nieźle, co wcale nie oznacza, iż jakoś rewelacyjnie, we Włoszech i może jeszcze w kilku krajach zachodniej Europy. Poza tym spotkanie aut tej marki na ulicach w wielu krajach często jest sporym wydarzeniem. I to także już po jakimś czasie od debiutu Delty. Niewykluczone więc, iż prędzej czy później prawdziwe okażą się pogłoski, że także w Europie Lancię zastąpi Chrysler. Czy oznacza to więc, że Lancia Delta jest niewypałem?

Stylistyka - piękno i elegancja
O tym, że Włosi potrafią robić ładne, a wręcz piękne auta nie trzeba chyba nikogo specjalnie przekonywać. Nie patrząc wstecz, a tylko skupiając się na współczesnych modelach, nie wiadomo, czy starczyłoby palców obu rąk, aby wymienić wszystkie włoskie modele, do których można bez większych wahań przylepić łatkę "ładne auto".

W tej swoistej wyliczance niewątpliwie miejsce powinno znaleźć się także i dla nowej Delty. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o nasze subiektywne odczucia, ale o reakcje, z jakimi się spotykaliśmy podczas kilku dni obcowania z Lancią. Oglądanie się innych użytkowników ruchu, pieszych za nami było nagminne i bardzo wątpliwe, by było to podyktowane tylko osobą autora, czy też podróżujących z nim osób.

Czym wyróżnia się Lancia Delta z tłumu aut na drogach? Jest z jednej strony niezwykle elegancka, pełna szyku, ale nie brak jej również bardziej zadziornych cech. Jej kształty są śmiałe, ale niepowtarzalne, a liczne detale (diody LED z przodu i tyłu, przy czym tylne są chyba znakiem rozpoznawczym nowej Delty, nawiązujące do luksusowego Thesisa) tylko dodają wyjątkowego smaczku autu. Z Deltą jest jednak jeden problem, w sumie mało istotny, ale jednak. Trudno zaklasyfikować ją do jakiegoś jednego konkretnego segmentu. Niby jest to kompaktowy hatchback. Ale tylko niby. Z boku przypomina trochę auta coupe a nawet kombi, zaś rozmiarami aspiruje wręcz do klasy wyżej.

Wnętrze - elegancji ciąg dalszy
Ciekawa stylistyka zewnętrzna nie zawsze idzie w parze z równie atrakcyjnie wykończonym wnętrzem, o czym w ostatnich tylko latach zdążyło nas już przekonać kilku co najmniej producentów. Zarzutu tego nijak nie można jednak skierować w stronę Lancii, gdyż po zajęciu miejsca w kabinie Delty wciąż będziemy odczuwać wyjątkową estetykę i styl na wysokim poziomie. Wykończenie deski rozdzielczej i konsoli środkowej licznymi chromowymi wstawkami, choć bez zbędnego przesytu, sprawia, iż chce się na nie patrzeć. I dopiero po dłuższej chwili stwierdzamy, że są one nam jakby znane. No tak! W końcu Delta zbudowana została na bazie Fiata Bravo, skąd zaczerpnięte zostały jak widać niektóre elementy. Co jednak absolutnie nie powinno wpłynąć na ogólną ocenę wnętrza Delty. Z bogatej listy wyposażenia dodatkowego warto zastanowić się nad szklanym, dwuczęściowym dachem (koszt 5,5 tys. zł), dzięki któremu nieco ciemne wnętrze przyjaźnie się rozjaśnia.

Co ciekawe, nie tylko eleganckim stylem włoscy inżynierowie postanowili zaskoczyć swoich klientów. Tylna kanapa daje bowiem poczucie, jakbyśmy siedzieli wręcz w jakiejś limuzynie. Nawet wysoka osoba (ponad 180 cm) będzie miała pod dostatkiem miejsca na nogi, do tego dochodzi jeszcze przesuwana wzdłuż kanapa z regulowanym oparciem. Dwie dorosłe osoby nie będą również narzekać na miejsca wszerz i jedynie niska linia dachu może trochę być dokuczliwa dla wyższych pasażerów. Znacznie gorzej jest niestety na przednich fotelach. Pod względem wygody nie jest może jeszcze najgorzej, ale podparcie boczne jest już nieodpowiednie, do tego wysokie osoby mogą mieć pewne problemy z ustawieniem właściwej pozycji za kierownicą.

380-litrowy przedział bagażowy może okazać się zbyt mały, jeśli chcemy wyruszyć we czworo na dłuższy wypoczynek. Dlatego rodziny z małymi dziećmi docenią z pewnością możliwość przesunięcia siedziska tylnej kanapy i powiększenia tym samym bagażnika o kolejne 80 litrów. Złożenie całkowite kanapy daje nam do dyspozycji 760 litrów.

Jazda - zapomnieć o Integrale
Jeśli ktoś pamięta jeszcze o wyczynach Lancii Delta z rajdowych tras przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, to wsiadając do nowej Delty powinien jak najszybciej wymazać sobie tamte wspomnienia z pamięci. Ewentualnie zapomnieć, że mamy do czynienia z modelem o tej samej nazwie. Włosi bowiem, poza wskrzeszeniem nazwy modelu, w żaden inny sposób nie odwołują się do swojej chlubnej przeszłości. A szkoda.

150 koni mechanicznych, jakimi dysponuje turbodoładowana jednostka benzynowa T-Jet o pojemności 1,4 litra wydaje się być wystarczającą liczbą do rozpędzania naszej Delty (zapomnieliśmy przecież o przeszłości). Auto rozpędza się dynamicznie niemal równocześnie z wciśnięciem pedału gazu, 100 km/h na liczniku można już osiągnąć po niecałych 10 sekundach. Wynik co najmniej dobry. Równie dobrze jest przy większych prędkościach. Wyprzedzanie za kierownicą testowej Delty było czystą przyjemnością i nie wymagało częstego sięgania do lewarka zmiany biegów, który mógłby jednak "wbijać się" w kolejne przełożenia z nieco większą precyzją. Dynamiczniejszej jeździe (nie da się jednak całkowicie zapomnieć historii) przeszkadzają także zbyt długie skoki dźwigni zmiany biegów.

Elegancki wygląd, eleganckie wnętrze, mogą nasuwać podejrzenie, że Delta również powinna prowadzić się niezwykle komfortowo. A tu pewna niespodzianka. Choć wydaje się, iż producent starał się tak zestroić zawieszenie, żeby zaspokoić różne gusta, to jednak jego charakterystyka jest bardziej sztywna niż miękka. Dzięki temu Delta pozwala dość sprawnie i szybko pokonywać zakręty, trzeba jednak pamiętać o dość długim rozstawie osi i nieco innym rozłożeniu masy niż u większości bardziej kompaktowych rywali. Ostrzejszej jeździe przeszkadza także nieco mało bezpośredni układ kierowniczy, który z kolei jest niemal idealny do spokojnej jazdy - z dobrym wspomaganiem, a po wciśnięciu guzika lekko obracająca się kierownica ułatwia manewry na zatłoczonych parkingach. Kobiety docenią to z pewnością.

I jeszcze krótko spalaniu. Wg producenta Lancia Delta w tej wersji silnikowej powinna spalać średnio 7 l/100 km. Nam mimo usilnych prób nie udało się pobić granicy 8 litrów, a przy normalnej jeździe z pewnością ten wynik byłby minimum o kolejny litr wyższy. Podobnie w trasie oraz w samym mieście, gdzie do wskazań producenta (odpowiednio 5,7 i 9,2 l/100) trzeba dodać od 1 do 2 litrów, a co dopiero gdybyśmy chcieli spróbować nawiązać do przeszłości...

Podsumowanie - super, ale...
Ano właśnie. Drugie spotkanie z Lancią Deltą potwierdza, iż mamy do czynienia z autem nieprzeciętnym. Ładny wygląd, równie atrakcyjne, mimo pewnych zastrzeżeń, wnętrze, dobre silniki i nie gorsze właściwości jezdne to w wielu przypadkach wystarczające referencje, by zaistnieć na rynku. Jednak nie w przypadku Lancii. Czyżby więc cena za wysoka? Niecałe 85 tys. zł może wydać się rzeczywiście dużą kwotą. Pamiętajmy jednak o dość bogatym wyposażeniu seryjnym i możliwości wyboru za 15 tys. mniej wersji słabszej o 30 KM.

Tak więc, nawet jeśli potwierdzi się najczarniejszy scenariusz o zastąpieniu na większości rynków, także w Europie, marki Lancia marką Chrysler (oby nie), to z czystym sumieniem Delta będzie mogła mówić, iż jej wina w tym jest żadna. I będzie miała rację.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Lancia Delta Wszystko o Lancia
Tematy w artykule: Lancia Lancia Delta

Podobne wiadomości:

Lancia Ypsilon przeszła lifting

Lancia Ypsilon przeszła lifting

Premiery 2015-09-10

Top 7 udanych powrotów

Top 7 udanych powrotów

Aktualności 2015-08-29

Komentuj:

Fiatmaniak 2011-12-14

Część kierowców bardzo słabo ocenia Lancie przez stare stereotypy zatarte w głowach. Ale obecnie jest to marka która przeżywa prawdziwy rozkwit, nowe modele Lancii są bardzo dobre technicznie, zapewniają bezpieczeństwo i przede wszystkim maja niepowtarzalny design. Widać w nich prawdziwego włoskiego ducha.

~xxx 2011-07-31

widze zep na który napisał ten post wyznaje zasade bez gwiazdy nie ma jazdy.

~CRAZZ 2011-07-19

TRZEBA BYC BURAKIEM CUKROWYM ZEBY GOLFA POROWNAC DO LANCII KOLEGO JESLI TY WOGOLE BIERZESZ GOLFA TO NIE STAC CIE NA LANCIE

~miki 2010-02-12

Delta to świetne auto - przede wszystkim bardzo ładne i stylowe. Wnętrze to prawdziwy majstersztyk, więc porównywanie tego modelu z popularnymi kompaktami nie ma najmniejszego sensu. Po prostu żaden konkurent nie ma ładniejszego i bardziej stylowego wnętrza. Kilka dni temu odbyłem jazdę próbną Deltą 1.6 16v Multijet 120KM - dynamika jazdy niezła, ale osobiście wolę trochę mocniejsze silniki. Za kilka dni sprzedawca w Carserwisie ma mi pokazać model z silnikiem 2.0 165KM. Pozdrawiam.

~nj 2010-01-21

Jakie 10 sek? W katalogu stoi jak wół 8,7s do 100 - wozik świetny, miałem okazję się przejechać i muszę powiedzieć że zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport