mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > MINI Cooper D: Emocje gwarantowane

MINI Cooper D: Emocje gwarantowane

Zmiana generacyjna w modelu MINI Cooper przeszła praktycznie niezauważalnie dla oka przeciętnego zjadacza chleba. Jedna, wyraźna zmiana, no może nie dla samego oka, to pojawienie się wersji z silnikiem wysokoprężnym. I to innym, mocniejszym niż z modelu One D.

MINI Cooper D: Emocje gwarantowane

Nawet jeśli dla niektórych silnik diesla w MINI to profanacja (a znajdzie się takich pewno dość sporo), to nie sposób sobie wyobrazić, by w obecnych czasach na europejskim rynku nie mieć w swojej ofercie tego typu napędu. Ponieważ na początku obecnej dekady BMW nie dysponowało własnym małym ropniakiem, szukało takiego wśród innych producentów. Wybór w końcu padł na Toyotę i silnik 1,4 o mocy 75 KM, znany choćby z Yarisa. Mała pojemność, niezbyt imponująca moc i osiągi sprawiły, iż nie trafił on pod maskę Coopera (nie dziwota z punktu widzenia jego wyścigowych korzeni), tylko do modelu One D.

W końcu, wraz ze zmianą generacji MINI otrzymało nowy silnik wysokoprężny, o 35 koni mocniejszy od poprzednika. Powstał on we współpracy BMW z francuską grupą PSA, a znajdziemy go m.in. także w modelu Peugeot 207.

Stylistyka - nie pomylisz
MINI Coopera nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym autem, no chyba że z modelem poprzedniej generacji. Władze BMW wyszły bowiem z założenia, skądinąd słusznego, że jeśli coś się podoba, to najlepiej nic nie ruszać. Zmiany stylistyczne oczywiście są, jednak prawie w ogóle nie rzucają się one w oczy. I bardzo dobrze.

Coopera D od wersji standardowej (tu przeczytasz test MINI Coopera) odróżniają tylko drobne szczegóły stylistyczne, jak np. nieco powiększone przednie wloty powietrza. Całość jest równie oryginalna, przeurocza i zwracająca na siebie uwagę niemal wszystkich przechodniów i kierowców.

Wnętrze - nowocześnie i tradycyjnie
Wnętrze naszej testowej wersji zostało utrzymane w takiej samej kolorystyce, żółto-czarnej, jak i nadwozie. W kabinie, identycznie jak w wersji benzynowej, dominującymi elementami są ogromnych rozmiarów prędkościomierz umieszczony na konsoli centralnej i obrotomierz, ciut mniejszy, za kierownicą. Czyli z jednej strony czytelnie, ale trzeba też przyznać, że trochę odciąga on uwagę od drogi. Dekoncentrujący może się także okazać natłok zgromadzonych na konsoli i na podsufitce bardzo nietypowych włączników, przełączników, pokręteł - dla jadącego po raz pierwszy za kierownicą MINI znalezienie właściwego może zająć trochę czasu.

Najlepiej jeśli MINI Cooperem podróżują dwie osoby. Wówczas i wsiadanie, i sama podróż odbywa się w dość komfortowych warunkach. Fotele są wygodne z wystarczającym trzymaniem bocznym, ich regulacja pozwoli na zajęcie wygodnej pozycji dla osób o różnym wzroście. Gorzej, jeśli do tyłu będą chciały wsiąść dorosłe osoby. O ile jeszcze dzieci pomieszczą się tam bez większych problemów, to dla wyższej osoby podróż na tylnej kanapie może okazać się niemałą udręką.

O bagażniku nawet nie wspominamy. 160 litrów pojemności może się bowiem okazać zbyt małą przestrzenią do pomieszczenia porządnych zakupów tygodniowych.

Jazda - ekonomicznie, ale szybko
Nowy diesel doskonale wpasował się do charakteru MINI Coopera. 110 koni dość szybko, od najniższych obrotów, daje o sobie znać po uruchomieniu, za pomocą przycisku, 16-litrowego silnika. Niecałe 10 sekund i wskazówka prędkościomierza przekracza już granicę 100 km/h. Co ważne, przy spokojnej jeździe pracują one dość cicho, dopiero gdy chcemy z naszego "malucha" wycisnąć więcej, wówczas już nie mamy co liczyć na łagodną dla naszego ucha ciszę.

Kolejne już nasze spotkanie z MINI potwierdziło, że auto to idealnie się prowadzi. Nieco twardsze zawieszenie niż w poprzedniku zapewnia jeszcze bardziej idealne trzymanie się drogi. Wraz z bardziej bezpośrednim układem kierowniczym MINI prowadzi się, nawet na dość krętej drodze, jak po sznurku. Trudno nawet w jakiś przypadkowy sposób wyprowadzić je z równowagi. Oczywiście sztywne zawieszenie musi wiązać się z pewnymi niedogodnościami związanymi z jazdą po nierównościach. Jeśli widzimy przed sobą dziury albo np. progi zwalniające zdecydowanie radzimy zwolnić.

I jeszcze krótko o wyliczeniach, jakich dokonywaliśmy po wizycie na stacji benzynowej. Choć średni wynik podawany przez producenta, 4,4 l/100 km, wydaje się być trudny do osiągnięcia przy zwykłej jeździe (ani specjalnie dynamicznej, ani ekonomicznej), to jednak nawet uzyskane przez nas 5,3 l/100 km powinno zadowolić najbardziej oszczędnych.

Podsumowanie - z jednym 'ale'
Chcesz nie tylko wyróżniać się w tłumie aut poruszających się po naszych ulicach, ale wręcz być obiektem westchnień bądź zazdrości innych, a przy tym mieć dynamiczny i oszczędny samochód - wybierz MINI Coopera D.

Jest tylko jedno 'ale'. Cena 83 tys. zł może się wydawać, jak na takie autko, nieco odstraszająca (a nie dostaniemy za nią klimatyzacji czy komputera pokładowego). Dlatego, jeśli chcemy doposażyć je w kilka najpotrzebniejszych drobiazgów, musimy liczyć się z wydatkiem nawet i 100 tys. zł. No cóż, przywilej bycia właścicielem MINI jak widać kosztuje.

+ dynamiczny i oszczędny silnik)
+ praca zawieszenia
+ design

- miejsce z tyłu tylko dla małych dzieci
- momentami zbyt głośna praca silnika
- brak bagażnika


Zobacz szczegółowe wyposażenie oraz dane techniczne testowanej wersji

Sprawdź dostępne konfiguracje:

MINI Mini
MINI Mini
Cena podstawowa już od: 77 200 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.

Podobne wiadomości:

Hybrydowe MINI Countryman potwierdzone

Hybrydowe MINI Countryman potwierdzone

Aktualności 2016-10-21

MINI Clubman JCW - 228 KM i napęd AWD

MINI Clubman JCW - 228 KM i napęd AWD

Premiery 2016-09-21

Komentuj:

~Jarris 2008-09-14

Niestety mam to małe paskudztwo jako auto służbowe, dla mnie to po prostu koszmar, ja akurat zaliczam sie do osób które nie widzą w tym "aucie" żadengo +, małe obrzydlistwo jakiegos chorego projektanta.

~rajek 2007-12-25

jednak mini bije na glowe fiata 500

~zero kompleksów 2007-12-03

Samochód dla facetów bez kompleksów . A jakie opcje są do wyboru to głowa mała . Navi,skóra ,TV ,automat 6 biegowy z programem BMW (u japońca takich cudów nie znajdziesz - diesel + japoniec + automat = nie do pomyślenia - nawet Lexus IS220 nie ma automatu z dieselm .)

~devil 2007-11-30

To auto jest beznadziejne, małe, drogie, a to jego wnętrze......ohyda ! Już wolę nowego Fiacika 500, lepszy, ładniejszy, tańszy (max wypasiona wersja kosztuje tyle ile podstawowa Mini) no i produkowany w Polsce :)

~sędzia dred 2007-11-30

fajowy kolor ma ta wersja, super tez wyglada jak dach jest w innym kolorze, ale to chyba nie jest standarrd tylko pewno za doplatą?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport