mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mazda 2: Światowy maluch

Mazda 2: Światowy maluch

Z roku na rok, przy rozrastającej się liczbie użytkowników samochodów, coraz mniejszej liczbie powierzchni parkingowych i coraz większych korkach na znaczeniu zaczynają nabierać małe i zgrabne miejskie samochody. Te cechy wcale nie muszą oznaczać, że mamy do czynienia z autem, które jest pozbawione charakteru. Wręcz przeciwnie. Udowadnia to Mazda2 1.3 MZR.

Mazda 2: Światowy maluch

Pierwsza Mazda 2 pojawiła się ponad 10 lat temu. Jednak gdyby zestawić oba pojazdy, ciężko byłoby doszukać się między nimi podobieństw. Bryła pierwszej generacji przypominała raczej mikrovana. Do kształtu który ma obecnie droga była długa. Najpierw w 2002 roku pojawiła się odświeżona wersja, która zrywała z tamtą linią i przypominała już bardziej to co widzimy dzisiaj.

Zwrot w całkowicie nową stronę został doceniony. Auto otrzymało tytuł World Car of the Year 2008, pokonując na swojej drodze takich pewniaków do tytułu, jak choćby nowe Mondeo. Do naszej redakcji trafiła wersja zasilana silnikiem benzynowym o pojemności 1,3 litra. Czy mały silnik plus małe nadwozie rzeczywiście mogą zrobić bardzo pozytywne wrażenie? Postanowiliśmy sprawdzić.

Stylistyka: Zgrabna linia

Małe, miejskie samochody mają to do siebie, że wyglądają bardzo kobieco i często odciągają przez to męską widownię. Z Mazdą 2 jest trochę inaczej. Samochód wyróżnia się z tłumu przedstawicieli segmentu B. Mazda 2 automatycznie wywołuje pozytywne emocje. Duże, skośne lampy oraz "uśmiechnięty" wlot powietrza potrafią nastroić pozytywnie nawet w najbardziej pochmurną aurę.

 

Sylwetka nadwozia jest bardzo opływowa i dynamiczna. Biegnąca w górę linia okien oraz wyraźne przetłoczenia na nadwoziu sprawiają, że auto prezentuje się bardzo zadziornie. Pozytywne wrażenia dopełniają piętnastocalowe koła oraz charakterystyczny, zielony kolor. Efektu nie psuje nawet fakt, że testowana wersja była wyposażona w dwie pary drzwi.

Wnętrze: Na okrągło
Mazda 2 zaskakuje swoim wnętrzem, choć trzeba przyznać że mogło tam być nieco weselej. Cała deska rozdzielcza wraz z resztą plastików jest w ciemnym kolorze, co optycznie zmniejsza dużą przestrzeń dla pasażerów. Jedynie na radioodtwarzaczu, kierownicy i przy lewarku skrzyni biegów umieszczono dodatki z materiału przypominającego aluminium. Wśród odróżniających się białych zegarów umieszczono wyświetlacz na którym niestety nie ma komputera pokładowego. Producent zrezygnował też ze wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej, pozostawiając tylko ikonki w kolorze niebieskim i czerwonym.

Choć mała Mazda jest zasilana silnikiem rzędowym, widać ukłon w stronę silnika Wankla i modelu RX8. We wnętrzu pojawia się bardzo dużo okrągłych elementów. Mnie udało się ich naliczyć aż kilkanaście. Nietypowa stylistyka wnętrza wyróżnia się na tle konkurencji, w której z reguły wnętrze jest bardzo zachowawcze. Jedyny minus to bardzo twarde plastiki, ale zostały one spasowane solidnie. Podczas jazdy nie można było usłyszeć dziwnych odgłosów.

Przedni rząd foteli oferuje dużo przestrzeni na nogi. Nawet wysoki kierowca nie powinien mieć kłopotów ze znalezieniem odpowiednich ustawień kierownicy i fotela. Choć fotele są duże i siedzi się na nich wygodnie, należy pamiętać że auto zostało stworzone z myślą o miejskich jazdach. To samo tyczy się tylnej kanapy, gdzie maksymalnie zmieścimy dwie osoby. Wszystkie schowki i przełączniki zostały umieszczone w zasięgu ręki. Bardzo wygodnie operuje się lewarkiem, który został umieszczony wysoko.

 Miejska Mazda skrywa w sobie jeszcze bagażnik. Choć 250 litrów to na pewno się są wyżyny w klasie, ale jest to wartość w zupełności wystarczająca do codziennego podróżowania. W razie czego można złożyć tylną kanapę. Niestety nie uda nam się stworzyć płaskiej przestrzeni bowiem składają się tylko oparcia.

Jazda: Mały nie znaczy wolny

Sercem małej Mazdy jest silnik MZR o pojemności 1,3 litra. W zestawieniu japońskiej marki widnieją dwie wersje tego silnika różniące się mocą. Testowany przez nas samochód był wyposażony w mocniejszą odmianę dysponującą mocą 86 koni mechanicznych. Przy tych gabarytach samochodu wydaje się to być wystarczająca wartość. Jednostka pracuje bardzo kulturalnie. Na biegu jałowym praktycznie jej nie słychać. Budzi się dopiero pomrukiem rzędówki przy 3-4 tysiącach obrotów na minutę.

Z silnikiem połączono manualną skrzynię biegów o pięciu przełożeniach. Jej praca jest bardzo precyzyjna, skok lewarka krótki. To dobrze gdyż po lewarek będziemy w tym aucie sięgać często, szczególnie w trasie. Chcąc skutecznie wyprzedzać trzeba liczyć się z tym, że obrotomierz będzie musiał odwiedzić swe końcowe strefy. Do setki auto rozpędza się w 12,9 sekundy.

Mały benzyniak przy spokojnym operowaniu gazem potrafi zadowolić się spalaniem na poziomie 5,5l/100km. Oczywiście gdy wyjedziemy poza miasto. W asfaltowej dżungli jego spalanie wzrasta w okolice 7-8l/100km. Jedyny mankament to mała pojemność zbiornika paliwa (43 litry).

Sportowych aspiracji Mazdy 2 na pewno nie widać po silniku. Zdradza je jednak zawieszenie, które zostało zestrojone w sposób zachęcający do dynamicznej jazdy. To samo tyczy się układu kierowniczego który wydaje się być nad wyraz precyzyjny. Dobrze leżąca w dłoniach kierownica zachęca do ostrzejszego pokonywania zakrętów. Na gładkim asfalcie mała Japonka bardzo dobrze trzyma się nawierzchni, natomiast schody zaczynają się w momencie gdy pod kołami jest gorsza przyczepność. Auto nerwowo skacze na nierównościach i robi się podsterowne, zatem często trzeba korygować tor jazdy. W tym zestawieniu słabo prezentuje się też układ hamulcowy i nadgorliwy ABS, który potrafi zadziwiająco szybko wkraczać do akcji.

Na pewno jednak docenimy zwrotność tego samochodu na miejskich drogach. Bardzo mała średnica skrętu i filigranowe gabaryty zaprocentują gdy wjedziemy do centrum i będziemy szukać wolnego miejsca do parkowania. Jedyna rzecz do której można się przyczepić to słaba widoczność do tyłu.

Podsumowanie: Małe może być drogie

Mazda 2 to bardzo fajna propozycja dla osób poszukujących ładnego, miejskiego auta. Dynamiczna sylwetka i sportowe ambicje tego samochodu sprawiają, że nie można mu odmówić charyzmy. Mała "dwójka" odróżnia się od pozostałych przedstawicieli segmentu B nie tylko jaskrawym kolorem. Szkoda tylko, że trzeba zapłacić naprawdę dużą cenę by móc cieszyć się widokiem tego samochodu.
Podstawowa wersja z pięciodrzwiowym nadwoziem kosztuje w tym wypadku 53.400 złotych. Gdy dobierzemy jeszcze do tego lakier z ciekawej palety wyjdzie nam w sumie 55 tysięcy złotych. Mamy w tej cenie bardzo dobrze wyposażony samochód (klimatyzacja, radio + 4 głośniki, 15-calowe felgi z aluminium, podgrzewane fotele, elektryczne lusterka i szyby), ale w porównaniu z konkurencją auto wypada pod względem cenowym bardzo blado.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mazda 2
Mazda 2
Cena podstawowa już od: 54 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Mazda 2 Wszystko o Mazda
Tematy w artykule: Mazda Mazda 2

Podobne wiadomości:

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Premiery 2016-11-16

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~ED 2010-12-13

Mam swoją Mazdę już ponad pół roku i nie kryję wielkiego zadowolenia z niej. Jeździ cichutko. Po zatrzymaniu się na chwilę prawie jej nie słychać i początkowo wydawało mi się, że wtedy zawsze zgasła, ale nie! Pracowała sobie dalej jak pszczółka. Co ważne, lubi prędkość. Im szybciej i dłużej się nią jedzie z prędkością ok. 100 km/h, tym bardziej się czuje, że ona chce... jechać szybciej. Po prostu się wyrywa do przodu. Wtedy tak lekko pokonuje górki i dobrze wyprzedza z tymi swoimi 86 KM. Pali na trasie zwykle 5,6 - 5,7 l na 100 km. Po mieście pewnie trochę więcej, ale chyba nie dochodzi do 7 litrów. (Nie wiem, zabieram ją głównie w dłuższe trasy, a czasami je łączę. Wtedy pali najwyżej 6 litrów.) Zimą nie do przecenienia są podgrzewane fotele, a w ciasnych miejscach składane jak uszy po sobie lusterka. Ot, takie wygodne kłapouszki, na dodatek regulowane całkowicie z wnętrza i bez kłopotów także w trakcie jazdy. Wygodne są takie możliwości, jak otwieranie przez kierowcę także okna pasażera, wydajna klimatyzacja, regulacja wysokości fotela kierowcy i kierownicy. Cieszę się, że nie ma komputera pokładowego, bo dużo elektroniki, to zwykle... dużo kłopotów. No i ciągle dobrze wygląda. Tak zadziornie, czyli zgodnie z tym, jak jeździ. Uważam zakup Mazdy 2 w wersji Exclusive za nad wyraz udany.

~Marek 2010-12-11

Swietne autko i piekne. co do rdzewienia , jezcze sie jakos trzuma kupu, a gdyby co, to dali mi 12 lat gwarancji.

~ania 2010-10-01

a ja mam właśnie takie zielone, uwielbiam nim jeździć ; ) super,super, super polecam

~fajne 2009-11-25

autko fajne chcialbym kupic zonce ale mnie nie stac..

~zzxx 2009-10-19

Nie chce mi się wierzyć. Badałeś swoje auto miernikiem lakieru? Kupiłeś je nowe w salonie? Takie objawy to na 90% kiepska naprawa blacharska, sprawdz auto, nawet jeśli kupowałeś z pewnego źródła

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport