mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mazda CX-5: Lepiej późno niż wcale

Mazda CX-5: Lepiej późno niż wcale

Mazda bardzo długo ociągała się z wprowadzeniem na rynek samochodu, który będzie konkurował w segmencie kompaktowych SUV-ów. Jednak mając tyle czasu mogła spokojnie przygotować samochód, tak by mocno wyróżniał się na tle konkurencji. Sprawdziliśmy czy poza rzucającym się w oczy wyglądem ma jeszcze coś do zaoferowania.

Mazda CX-5: Lepiej późno niż wcale

Na Starym Kontynencie od paru lat dość dynamicznie rozwija się segment samochodów zwanych kompaktowymi crossoverami. Są to auta o podwyższonym prześwicie, często z napędem 4x4 (za dopłatą), ale raczej nie powinniśmy ich rozważać w kwestii terenówek, tylko ładnie prezentujących sę "bulwarówek".

Jednak obserwując dynamiczny wzrost sprzedaży takich modeli można być przekonanym, że są one gwarantem sukcesu. Podobne mniemanie o swoim modelu ma Mazda, bowiem założyła sobie bardzo ambitny plan sprzedażowy, o czym dowiedzieliśmy się podczas polskiej prezentacji tego modelu. Okazuje się, że zanim auto na dobre trafiło do salonów, złożono już tyle zamówień, że wypełniły one połowę przeznaczonego na ten rok wolumenu.

Mazda CX-5 w kwestii stylistyki jest wyznacznikiem japońskiej marki na następne lata. Odrywa się ona już dość mocno od modelu 6 zaprezentowanego i odświeżonego na przestrzeni ostatnich kilku lat. Jak to zwykle bywa, do kilku ostrzej poprowadzonych kresek nadwozia Japończycy dopisali filozofię. Tym razem nazywa się ona Kodo, czyli w wolnym tłumaczeniu "Dusza Ruchu". Nie sięgając daleko - coś w stylu Kinetic Design.

Faktycznie japoński crossover wyróżnią się pod względem stylistyki na tle zachowawczych konkurentów z Niemiec. W pierwszym momencie przednia część nadwozia może się wydawać mocno przerysowana. Duży grill sugeruje nam, że auto się uśmiecha. Zamierzeniem stylistów było upodobnienie się do geparda. Podczas dyskusji na redakcyjnym parkingu stwierdziliśmy jednak, że bliżej mu do... nosorożca. Ewidentnie dużo łatwiej jest przyzwyczaić sie, do ładnego tyłu.

Mimo, że kompaktowa, to jednak nie filigranowa. Długość wynosząca 4,55 metra wystarczy by pobić takich konkurentów jak Tiguan, Kuga, RAV4 czy Qashqai. To dobrze wróży na temat ilości miejsca w środku.

Mazda od paru lat posiada mocne aspiracje na bycie "premium". Patrząc przez pryzmat wnętrza można zauważyć bardzo mocny progres oraz to, że odskoczyła trochę konkurencji. Jakość wykonania wszystkich elementów wnętrza jest na bardzo wysokim poziomie. Trochę zbyt dużo tutaj zachowawczości względem kolorystyki, podobnie jak w niemieckich autach. Wszystko jest w tym aucie na miejscu. Cieszy również widok radia z dotykowym ekranem, ale denerwuje fakt, że w modelu tej klasy brakuje tam nawigacji satelitarnej w standardzie.

 

Miejsca we wnętrzu jest całkiem sporo, ale nie powinniśmy liczyć na to, że na tylnej kanapie zmieści się trzech pasażerów. Optymalna liczba to dwie dorosłe osoby plus ewentualnie dziecko po środku. Pod względem miejsca na nogi również jest in plus. Posadziliśmy za kierownicą osobę o wzroście blisko dwóch metrów, a tuż za nią osobnika niewiele niższego. Spokojnie dało się podrózować bez uszczerbku na komforcie.

Pozytywnie zaskakuje także bagażnik. Standardowe 463 litry spokojnie starczy przy codziennej eksploatacji.

Największą ciekawostką w tym modelu jest silnik pracujący pod maską. Mazda kilka lat temu porzuciła rozwijanie silników Wankla na rzecz technologii SKYACTIV. W wielkim skrócie cała niesamowitość tego silnika polega na wysokim stopniu sprężania wynoszącym 14:1, a do czynienia mamy tutaj z silnikiem benzynowym . Dzięki temu w wolnossącej jednostce o pojemności dwóch litrów udało się wykrzesać moc 160KM oraz 210Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Charakterystyka pracy tej jednostki różni się trochę od standardowych silników dwulitrowych. Da się to wyczuć już w pierwszej chwili. Silnik ten lubi jednak mimo wszystko pracę w wysokim zakresie obrotomierza. Wtedy dopiero można powiedzieć o nim, że jest dynamiczny. Poniżej 3 tys. obr/min silnik wydaje się być lekko ospały.  W dodatku auto zostało w standardzie wyposażone w najbardziej irytujący system świata, czyli start/stop nazywany tutaj i-stop. Nie można mieć zarzutów do pracy skrzyni biegów. Skok lewarka jest bardzo precyzyjny, ale z powodu długiego zakresu obrotów w tym silniku rzadko będziemy z niego korzystać.

Japońscy inżynierowie starali się jak mogli by maksymalnie odchudzić ten samochód. Zamontowano w nim lżejsze zawieszenie, dopracowano konstrukcję silnika i skrzyni biegów. W sumie udało się urwać aż 100 kilogramów.  Jednak mimo tego wszystkiego, auto w mieście nie chciało spalać mniej jak 8l/100km. W trasie udało się zejść do poziomu 7l/100km, ale wymagało to delikatnego operowania gazem i unikania wysokich obrotów.

Mazda CX-5 nie jest tania. Zresztą jak wszystkie modele Mazdy. Podstawowa wersja z tym silnikiem, ale bez napędu 4x4 kosztuje od 91.900 złotych. Model z napędem na wszystkie koła to już wydatek rzedu 109.900 złotych. Jednak patrząc na ulice, cena chyba nie odstrasza klientów, bowiem kompaktowy crossover coraz częściej uśmiecha się do nas jadąc z naprzeciwka.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mazda CX-5
Mazda CX-5
Cena podstawowa już od: 89 400 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Mazda CX-5 Wszystko o Mazda
Tematy w artykule: Mazda Mazda CX-5

Podobne wiadomości:

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Premiery 2016-11-16

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~WIZ 2012-08-02

Dobry wózek, niebrzydki, fajny napęd, ale ciasny trochę i za drogi MZ. Kuga, Tiguan czy trojaczki japońsko-francuskie są dużo lepsze i nie są specjalnie droższe (a niektóre wręcz tańsze). Niestety ale ceny Mazdy (cło z Japonii) są zbyt wysokie.

~Mlyneck 2012-07-12

Strasznie się ludzie rzucili na ten model, a okazuje się, że ma wadę konstrukcyjną: system start-stop rozwala "sepcyficzny" akumulator. Na tyle specyficzny, że po miesiącu eksploatacji auto stało tydzień w ASO i czekało na ściągnięcie nowego akumulatorka. Tak to jest, jak się kupuje pierwsze sztuki nowego modelu.

~B 2012-07-12

Nie jest zla. Ciekawsza od przestarzalych RAV4 czy CRV. Ale Outlander duzo lepszy IMO, a najlepsze w tej klasie to Tiguan i KUGA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport