mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mazda CX-9: Japończyk po amerykańsku

Mazda CX-9: Japończyk po amerykańsku

Małe, miejskie, kompaktowe i co najwyżej średnie SUV-y opanowują dziś systematycznie ulice europejskich miast. W takim towarzystwie Mazda CX-9 może czuć się nieswoje, choć z drugiej strony musi budzić szacunek swymi potężnymi gabarytami.

Mazda CX-9: Japończyk po amerykańsku
Mazda CX-9, choć rodowód ma japoński, to jednak jest modelem, który został stworzony z myślą o amerykańskim kliencie. To przecież za Oceanem jeszcze do niedawna ktoś, kto nie posiadał dużej limuzyny, pickupa, czy właśnie SUV-a, no dobra - może jeszcze jakiegoś sportowca, był traktowany na drodze z politowaniem. To w Stanach Zjednoczonych (dokładnie w Nowym Jorku w 2006 roku) CX-9 miała swoją światową premierę. To na amerykańskim kontynencie otrzymała swoje najważniejsze wyróżnienie - tytuł North American Truck of the Year 2008.

A ponieważ lubimy to co amerykańskie, do polskich salonów Mazdy zgłaszali się zawiedzeni klienci, którzy mieli chrapkę na flagowego SUV-a. Podobno było ich tak dużo, że polski oddział Mazdy postanowił powtórzyć ruch sprzed sześciu lat i uruchomić sprzedaż tego modelu nad Wisłą. Ale uwaga - liczba aut jest ograniczona.

Patrząc z zewnątrz na największego SUV-a Mazdy, uwagę zwracają przede wszystkim jego ponadprzeciętne gabaryty (ponad 5,1 m długości), jednak dwie operacje plastyczne, jakim poddane zostało już CX-9, sprawiają, że stylistycznie nie ma się do czego przyczepić. Bardziej upływ czasu widać po zajęciu miejsca w środku, które wprawdzie jest eleganckie i całkiem nieźle wykończone, ale niektóre elementy nie przystają już do współczesnych samochodów. Ot choćby wyświetlacz na samej górze środkowej konsoli. Znajdziemy na nim wskazania układu klimatyzacji, godzinę, temperaturę na zewnątrz i wskazania komputera pokładowego (tylko jedną pozycję). Jest on wąski i przy mocnym słońcu słabo czytelny. Zegary również pamiętają poprzednią dekadę, a wyświetlacz układu multimedialnego mógłby mieć nieco większy rozmiar. W końcu mamy do czynienia z największą Mazdą.

Największą zaletą wnętrza CX-9 jest, bez dwóch zdań, jego przestronność. Przednie fotele są wygodne i mają odpowiednio długie i szerokie siedzisko, a że nie są lepiej wyprofilowane... Coż, takim autem raczej nikt nie będzie brał udział w wyścigach. Na elektrycznie regulowanych fotelach nawet w najniższej pozycji siedzi się dość wysoko, mając dobrą widoczność na otoczenie. Wysocy kierowcy będą czuli jednak pewien dyskomfort spowodowany bliskością podsufitki. Potężny tunel środkowy skutecznie odgradza od przedniego pasażera, pozwoli umieścić liczne szpargały, a na szerokim podłokietniku kierowca nie będzie musiał toczyć wojny z pasażerem o każdy centymetr powierzchni. Drewnopodobne wstawki (na brzegach środkowej konsoli i na drzwiach) miały chyba ożywić wnętrze, choć mi osobiście chyba najbardziej przypominają o amerykańskości Mazdy CX-9.


W drugim rzędzie siedzeń będzie bardzo wygodnie... ale tylko dwójce pasażerów. Środkowe miejsce jest zdecydowanie najmniejsze i najmniej wygodne, lepiej przeistoczyć je w wygodny podłokietnik z uchwytami na napoje. Komfort podróżowania na tych miejscach podnosi osobny panel klimatyzacji i możliwość przesuwania siedzeń. Choć akurat to drugie rozwiązanie bardziej docenią pasażerowie, którym przypadło miejsce w ostatnim rzędzie. Mazda CX-9, inaczej nieco niż większość siedmiomiejscowych modeli, oferuje zadowalającą ilość miejsca chowanym w podłodze bagażnika dwóm fotelom. A jeśli jeszcze w środkowym rzędzie siądą nieco niższe osoby i przesuną do przodu swoje siedzenia, z tyłu może być już naprawdę wygodnie.

Kolejnym mocnym atutem tego przestronnego SUV-a jest jego bagażnik. Nawet przy siedmiu osobach na pokładzie oferuje naprawdę sporo miejsca na ich bagaże. Złożenie i rozłożenie dwóch tylnych siedzeń nie będzie stanowić żadnego problemu. A jeśli złożymy wszystkie siedzenia, wówczas do naszej dyspozycji pozostaje olbrzymie 2.851 litrów powierzchni bagażowej.

Olbrzymi nie jest jednak tylko bagażnik, ale również jedyny silnik, jaki znajdziemy w ofercie Mazdy CX-9. 3,7 litra pojemności i "V-szóstka" jest coraz rzadszym widokiem na europejskich drogach w dobie obejmującego wszystko downsizingu. 277 koni mechanicznych mruczy miło dla ucha i jest gotowe do wytężonej pracy, by popchnąć do dynamicznej jazdy ważącą prawie dwie tony Mazdę. Ponad 10 sekund do setki rekordowym osiągnięciem nie jest, ale nie jest również powodem do wstydu.

W dynamicznej jeździe świetnie sprawuje się klasyczny automat o sześciu przełożeniach. Kolejne biegi załączane są płynnie, bez charakterystycznych szarpnięć. W razie potrzeby błyskawicznego przyspieszenia możemy liczyć na kick-down i szybką redukcję nawet o dwa-trzy przełożenia.

Układ kierowniczy oraz zawieszenie - to kolejne dwa elementy, które świadczą o amerykańskim charakterze Mazdy. Ten pierwszy raczej nie jest stworzony do szybkiej jazdy po krętych drogach i błyskawicznych zmian kierunków. O precyzji działania możemy raczej pomarzyć, jak i o dokładnej informacji, co się dzieje na styku kół i asfaltu. Z kolei zawieszenie ma pewne kłopoty z utrzymaniem auta w ryzach. W szybkich zakrętach nadwozie przechyla się znacznie, a podczas gwałtownego hamowania mamy wrażenie, że za chwilę tył auta pojawi nam się przed przednią szybą.

Spory prześwit i duże, 20-calowe koła pozwalają dość sprawnie pokonywać większość miejskich nierówności. Mimo dużych rozmiarów zewnętrznych Mazdą CX-9 stosunkowo łatwo się manewruje, jednak czasami parkowanie będzie wymagać nieco więcej czasu. Przydałyby się chociażby czujniki parkowania z przodu.

Duża masa, duże rozmiary i wreszcie duży silnik muszą w efekcie oznaczać duże rachunki za benzynę. W mieście wynik 16-17-litrowy musimy zaakceptować z zadowoleniem, gdyż chwila jazdy z większą fantazją momentalnie wywinduje wyniki spalania do poziomu ponad 20-litrowego. Poza miastem (prędkości 90-100 km/h) możemy spróbować powalczyć o wynik jednocyfrowy, ale gdy tylko prędkości skoczą do tych dozwolonych na autostradach, wynik również skoczy do ok. 13,5 l/100 km.

SUV Mazdy w rozmiarze XXL nie jest autem, którym będziemy chcieli codziennie dojeżdżać do pracy, szkoły czy na zakupy. To auto stworzone do dłuższych podróży, po równych i prostych drogach, zwłaszcza, gdy mamy potrzebę przewozić dużo - osób i/lub bagażu. Cena wyjściowa i zarazem jedyna w cenniku wynosi 178.900 zł. Pamiętajmy, że do tego dojdą zapewne spore miesięczne rachunki na paliwo. Jak widać jednak, nie wszyscy gustują w modnych dziś crossoverach.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Mazda Cx-9 Wszystko o Mazda
Tematy w artykule: Mazda Mazda Cx-9

Podobne wiadomości:

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Mazda CX-5 w nowej odsłonie

Premiery 2016-11-16

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Mazda MX-5 - szalona wersja na SEMA

Aktualności 2016-11-02

Komentuj:

~Bartek~12 2015-11-20

Ja też jeżdżę Mazdami. Ostatnio byłem w salonie Mazda Bytom: http://mazda-dealer-bytom.pl/poznajmy-sie/ i oglądałem różne samochody. Umówiłem sie też na jazdę próbna. Przymieram się do cx-3

~kierowca 2015-10-24

Od 4 lat jeżdżę cx9. 4X4 z Lpg. Super auto. Duża przestrzeń, wygoda, osiągi. Dla rodziny 2+3 idealny. Negatyw: hamulce, przechyły w zakrętach przy dużych prędkościach. Spalanie miasto 18-19 lpg, trasa 14-16 lpg . w tej cenie nie mogą konkurencji na rynku. Jedynie parametrami może konkurować Q7 lub mercedes R Ale cena za tę auta x2 w stosunku do cx9. Jestem zadowolony i nie planuję zmiany, chyba że na nowy model w 2017.

~dominik 2015-08-19

Tak zdecydowanie uważam, że Mazdy są zupełnie przyzwoite i sprawdzają się na długich trasach, ale także w mieście. Po założeniu gazu palą niewiele. Ja w zasadzie cały czas kupuje Mazdy. teraz zamierzam kupić auto bezpośrednio z salonu Mazda Zabrze: http://zabrze.mazda-dealer.pl

~owner 2015-08-05

Posiadam taki wóz od 6 lat. Zakupiony w pierwszej dostawie do Polski. Ogólnie duże auto. Ma swoje wady ale cena zakupu bije wszystkich.nInstalacja gazowa i do przodu . Średnie spalanie miasto 16/17 , trasa 13/14 .- gazu który dzisiaj jest tańszy ponad 2,5 razy od benzyny.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport