mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mercedes A180: Małe, wielkie "wow"

Mercedes A180: Małe, wielkie "wow"

Kiedy ponad 15 lat temu debiutowała pierwsza generacja Mercedesa Klasy A, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Samochód ten w żaden sposób nie nawiązywał do pozostałych modeli konserwatywnej, niemieckiej marki. Kilka miesięcy temu, gdy pojawiła się druga odsłona tego modelu, odczucia były bardzo podobne, tyle że miały bardziej pozytywny oddźwięk.

Mercedes A180: Małe, wielkie

Styliści Mercedesa postanowili tym razem rozdzielić Klasę A i B, co z pewnością obu modelom wyjdzie na dobre. Dotychczas mieliśmy czasami spory problem, by zidentyfikować konkretny model spośród dwóch najmniejszych Mercedesów.

Teraz problemy tego typu odejdą w zapomnienie. Nowy Mercedes Klasy A to w końcu prawdziwy hatchback i nowy rozdział w historii Mercedesa. Dynamiczna linia nadwozia oraz bardzo nisko pociągnięta linia dachu sprawiają, że auto zmieniło swe oblicze. Przedtem bliżej mu było do nudnych minivanów, teraz wygląda jak hot-hatch. Ktoś przy okazji tego modelu powiedział, że ma wyglądać jak iPhone na kółkach. W pewnym sensie można się do tego odnieść. Wygląd zewnętrzny został pieczołowicie dopracowany, detale kreują jego charakter i nie jest to samochód dla każdego.

Podczas wsiadania do nowej A Klasy trzeba się przyzwyczaić do tego, że tym razem trzeba będzie się mocniej schylić. Pozycja za kółkiem została mocno obniżona. Bliżej mu teraz do MINI. Spośród kompaktów premium Mercedes jest w czołówce, jeśli chodzi o wykończenie wnętrza. Na pewno bije o głowę popularne w naszym kraju Audi A3. Nawet w niezbyt bogato wyposażonej wersji wszystko wygląda tak, jak na Mercedesa przystało.

Styliści uporządkowali miejsce w konsoli centralnej. Nie znajdziemy tam lewarka skrzyni biegów, który powędrował tam, gdzie w innych samochodach znajduje się włącznik wycieraczek. Dzięki temu auto zyskało sporą ilość miejsca na różnorakie schowki. Pod ręką znajduje się manipulator sytemu Comand, działający podobnie do bawarskiego iDrive. Po kilku razach jesteśmy w stanie obsługiwać multimedia bez odrywania wzroku od drogi.

Kolejna rzecz na jaką zwrócimy z pewnością uwagę we wnętrzu małej A Klasy to fotele. Są one jednoczęściowe, prawie jak kubełkowe. Bardzo przypominają te z Porsche. Siedzi się w nich wygodnie, a przy okazji zapewniają dobre trzymanie, gdy przyjdzie nam ochota na dynamiczną jazdę. W nowej A Klasie pojawiło się sporo miejsca dla pasażerów. Za kierowcą spokojnie zmieści sie dorosła osoba, podobnie po drugiej stronie. Rozczarować może jedynie bagażnik. Zaledwie 341 litrów, ale musimy pamiętać, że A Klasa to kompakt i zarazem najmniejszy z Mercedesów.

Konstrukcja kokpitu przypomina trochę Mercedesa Klasy B. Bardzo czytelnie prezentują się zegary startujące od godziny szóstej. Sportowe ambicje modelu można wyczuć po wyprofilowanej (i bardzo dobrze trzymającej się) kierownicy. Pod lewym i prawym palcem wskazującym wyczujemy łopatki do zmiany biegów. Trochę szkoda, że wyświetlacz systemu multimedialnego (który swoją drogą może odtwarzać przeróżne formaty drogą przewodową i bezprzewodową) nie jest chowany i wygląda jak przyklejony do deski rozdzielczej iPad.

Pod maską modelu A180 znalazła się jednostka benzynowa o pojemności 1,6 litra. Turbodoładowany czterocylindrowiec rozwija 122 konie mechaniczne przy 5.000 obr./min. Maksymalny moment obrotowy, jaki generuje ta jednostka, to 200Nm, dostępne już przy 1.250 obr./min. Tak więc samochód nie ma oporów przed tym, by zrywnie przyspieszać. Szkoda, że Mercedes nie wprowadził napędu na tylną oś. Auto mogłoby wtedy konkurować z produkcją BMW. Jednak mimo wszystko na układ jezdny nie jesteśmy w stanie znaleźć negatywów. Przełożenia kierownicy są bardzo bezpośrednie, reakcja podwozia natychmiastowa. Dzięki bardzo nisko położonemu środkowi ciężkości nie występują tu nader często problemy z podsterownością. Auto jedzie jak przyklejone.

Za przekazywanie napędu odpowiadała skrzynia 7G-DCT. Musimy przyznać, że jest to jedno z najlepszych rozwiązań dostępnych na rynku. Płynnością pracy przewyższa nawet słynne DSG. Na kokpicie można wybrać jeden z trybów pracy skrzyni, w razie potrzeby może ona zmieniać biegi „na sportowo” przy wyższych obrotach i wymuszać większe hamowanie silnikiem, ale potrafi pracować także w trybie dostojnym „C” oraz ekonomicznym „E”.

Oczywiście, jak przystało na nowy samochód, nie zabrakło tutaj systemu start-stop w standardzie. Na szczęście w połączeniu ze skrzynią automatyczną działa tutaj bardzo sprawnie, ale nadal odgłos odpalanego silnika na każdym postoju na światłach budzi w nas lekką irytację. Szczególnie, gdy nie ma to zbyt dużego przełożenia na spalanie. Mała A Klasa potrafi mieć czasami duży apetyt. Zwłaszcza w mieście. Musimy się liczyć, że tutaj ubywać będzie z baku nawet 10l/100km. Na szczęście podczas jazdy w trasie jesteśmy w stanie przyhamować apetyt nawet do 6l/100km.

Podstawowa cena Mercedesa A180 w cenniku to 89.900 złotych. Sporo, ale pamiętać musimy, że jest to segment premium, a Audi czy BMW wcale nie są tańsze. Po dołożeniu kilku fajnych dodatków, jak w testowanej wersji, cena podskakuje do prawie 130 tysięcy złotych. Mimo wszystko uważamy, że jest to samochód godny uwagi. Dla osób, które poszukują luksusowo wykończonego malucha, który będzie się wyróżniał na drodze, będzie to strzał w dziesiątkę.
 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa A
Mercedes Klasa A
Cena podstawowa już od: 88 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.

Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~tomas 2012-10-04

Przeciętność za grubą kasę, zawieszenie bezsensownie twarde, jadąc po kiepskiej drodze słychać głuche jęki pod samochodem. Nie warto wybierać dwusprzęgłowej wersji z 7 stopniowym automatem, ponieważ praktycznie zmienia biegi jak tradycyjny automat i jest po prostu "zamulona", szybkość zmian biegów daleko w tyle za konkurencją. Deska rozdzielcza prezentuje się nijak a sterczący na środku ekran wygląda jak doczepiony przez właściciela w garażu, natomiast wskaźniki przed kierowcą wyglądają plastikowo i tandetnie. A dodatkowo praktycznie każda lepiej wyposażona wersja ma te głupie siedzenia z zintegrowanymi zagłówkami, które powoduja że widoczności jest beznadziejna. Wnętrze jest bardzo ciasne i klaustrofobiczne, o bagażniku nie warto wspominać bo jest symboliczny (340 litrów podane przez producenta to chyba jakiś trik, bo w rzeczywistości jest o wiele mniejszy niż inne auta z tą pojemnością) i nie mieści nawet dojazdowego koła zapasowego tylko zestaw naprawczy. Ale potrzebne są takie samochody aby co niektórych ludzi dowartościować znaczkiem...

~gość 2012-10-04

1.4 TSI 122km od VW ma dokladnie 200 nm od 1500 albo od 1250. No chyba, że to była ironia, to zwracam honor.

~Mrok 2012-10-04

Tak lepiej.... A180 na filmiku --> http://youtu.be/JfzxhQXfDy4

~Mrok 2012-10-04

takie ma wnętrze

Pacio 2012-10-04

Bije konkurencje na glowe

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.