mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mercedes-Benz CLA 200 Shooting Brake: sztuka użytkowa

Mercedes-Benz CLA 200 Shooting Brake: sztuka użytkowa

Powstał jako mniejsza wersja zjawiskowego Mercedesa CLS Shooting Brake, który niebawem... zniknie z rynku z powodu marnego popytu. Czy CLA Shooting Brake się obroni? Wnioskując po zachwycie jaki budzi swoim wyglądem - ma na to szanse.

Mercedes-Benz CLA 200 Shooting Brake: sztuka użytkowa
Kiedyś oferta Klasy A Mercedesa składała się tylko z 5-drzwiowego mikrovana i jego jamniczej wersji przedłużonej. Dzisiaj poza klasycznym hatchbackiem możemy jeszcze wybrać stylowego sedana CLA, crossovera GLA, a od kilku miesięcy także kombi CLA Shooting Brake. Choć taką nazwą tradycyjnie chrzczono raczej 3-drzwiowe kombi o niemal pionowym tyle to w przypadku 5-drzwiowego CLA nie ma sensu robić afery - auto wygląda świetnie i koniec. Szczególnie w testowanej wersji z pakietem stylistycznym Orange Art Edition.

Styl ponad wszystko

Wspomniany pakiet to zestaw dodatków za prawie równowartość nowego Forda Ka (28 808zł), który zmienia eleganckie kombi w magnes na spojrzenia przechodniów. Pomarańczowo obrysowane alufelgi, wstawki w zderzakach i reflektorach w tym samym kolorze i sportowy pakiet AMG, nadający agresywnego wizerunku - to elementy doskonale podkreślające standardowe atrybuty najmniejszego kombi Mercedesa: opadającą linię dachu, zgrabnie zakończony bagażnik i bezramkowe drzwi jak w rasowym coupe. Efekt jest taki, że niewtajemniczeni obserwatorzy wyceniają (nawet mocno doposażonego) Shooting Brake'a prawie dwukrotnie drożej niż brzmi wyrok w cenniku Mercedesa. I o to chodziło!

Poza wizualnymi trikami pakiet wyposażenia Orange Art Edition zawiera także m.in. sportowe zawieszenie, które w połączeniu z efektownymi, 18-calowymi alufelgami oznacza... zbyt słaby komfort jazdy na niektórych drogach. Na autostradzie i równej drodze międzymiastowej jazda CLA sprawia wielką przyjemność. Ale już dziurawe szosy i najeżone "śpiącymi policjantami" miejskie uliczki to nie jego rewir - choć w katalogu Mercedes nazywa to auto "wielkomiejskim łowcą". Alergię na jazdę w metropolii wzbudza też komputer pokładowy, którego wskazania nijak mają się do laboratoryjnych szacunków producenta: CLA w mieśce spala przynajmniej 9 litrów benzyny na 100km zamiast optymistycznie obiecanych 7,3l/100km - tyle za to możemy uzyskać przy spokojnej jeździe autostradowej (120-130km/h).

Słabszy niż wygląda, mocniejszy niż trzeba

Za to narzekać nie można na dynamikę silnika wersji CLA 200. Wbrew logice ta nomenklatura nie oznacza agregatu 2-litrowego, a tylko 1,6 litra pojemności. Dzięki kooperacji z turbosprężarką to w zupełności wystarcza, bo zakres użytecznych obrotów jest bardzo szeroki. Maksymalny moment obrotowy 250Nm dostęny jest od 1250 obr./min. i silnik dziarsko ciągnie ważące ponad 1,5 tony kombi aż do 5300 obr./min., gdy osiąga maksymalną moc 156KM. Może ta wartość wygląda zabawnie przy sportowo narysowanej karoserii, ale w rzeczywistości zupełnie wystarcza w niemal każdych warunkach codziennej jazdy. Szkoda trochę, że dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów nie pracuje płynniej - zdarza jej się "przysnąć" i spóźnić redukcję biegu, co skutkuje szarpnięciem i opóźnieniem w przyspieszaniu. Ale z drugiej strony zawsze możemy sami zmienić bieg łopatką za kierownicą, za to "automat" ma coś, czego nie sposób przecenić - 7. bieg, który świetnie ogranicza hałas i spalanie w trasie. Dźwignię zmiany biegów schowano za kierownicą, tam gdzie inne auta zwykle mają manetkę do obsługi wycieraczek - to bardzo wygodne rozwiązanie, tym bardziej że w miejscu tradycyjnej dźwigni w tunelu środkowym mamy dodatkowy schowek.

Wewnątrz rzuca się w oczy przede wszystkim typowy dla Mercedesów duży ekran wiszący nad trzema dużymi wlotami powietrza. Ma świetną grafikę i wszystkie poziomy menu działają przejrzyście i szybko, ale pokrętło do jego sterowania umieszczono trochę za bardzo z tyłu, przez co obsługa poszczególnych instrumentów jest utrudniona. Ale jazda autem to w końcu nie zabawa multimediami tylko odpowiedzialna praca. Jej wykonywanie ułatwiają wygodne fotele, które przy okazji wybornie wyglądają - zintegrowane i podświetlane zagłówki oraz tapicerka z pomarańczowym motywem robią z nich małe dzieło sztuki użytkowej. Pierwszą przerwę w jeździe trzeba robić dopiero po 300-400 kilometrach, bo trochę za krótkie okazują się siedziska. Tylna kanapa także zapewnia dogodne warunki i sporo miejsca, nawet więcej niż w wersji sedan CLA. Do tego duży bagażnik i spokojnie można ruszać na wakacje w czwórkę.

Zapomnisz o C-Klasie

Czy warto skusić się na Mercedesa CLA Shooting Brake? Jeśli priorytetem ma być wygląd auta to zapomnijcie o klasycznej C-Klasie - nowe CLA jest waszym nowym kombi od Mercedesa. Poświęcasz trochę komfortu i tylny napęd, ale zyskujesz zazdrosne spojrzenia na każdym parkingu - szczególnie z pakietem Orange Art Edition. Kwota należna za taką zabawkę jest co prawda znaczna, ale koledzy i tak nie uwierzą że kosztowała mniej niż 300 tys. zł. A oszczędzić można rezygnując z kilku fanaberii z testowanego modelu. Dla przykładu karbonowe obudowy lusterek kosztowały 5889zł, a wykończenie wnętrza z tego samego materiału 4417zł! Szary lakier, "automat", elektrycznie regulowane fotele, szklany dach, automatyczna klima, aktywny tempomat i asystent pasa ruchu to razem kolejne 30 tys. zł, a i bez tych bajerów CLA Shooting Brake spełnia swoje zadanie: jest najpiękniejszym kombi dzielnicy i zapewnia czterem pasażerom wszystko, co niezbędne. Ma swoje wady, ale stylem i funkcjonalnością rekompensuje je z nawiązką.
 
 
Mercedes-Benz CLA 200 Shooting Brake
dług./szer./wys. (mm)4630/1777/1435
rozstaw osi (mm) 2699
poj. silnika (ccm)
1595
moc (KM)
156przy 5300 obr./min.
moment obrotowy (Nm)
250 od 1250 do 4000 obr./min.
0-100 km/h (sek.)8,7
prędkość maksymalna (km/h)
225
spalanie trasa/miasto (l/100km)
7,3/9,2
średnie spalanie - test (l/100km)
7,8
poj. zbiornika paliwa (l)
50
poj. bagażnika (l)
495/1354
masa własna (kg)
 1460
dopuszczalna ładowność (kg)
495
cena wyjściowa/testowanego egz. (zł)
131 800/217 856

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa CLA
Mercedes Klasa CLA
Cena podstawowa już od: 121 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Nowy Mercedes Klasy A - pierwsze zdjęcia wnętrza

Nowy Mercedes Klasy A - pierwsze zdjęcia...

Aktualności 2017-11-27

Mercedes CLS trzeciej generacji odsłonięty!

Mercedes CLS trzeciej generacji odsłonięty!

Aktualności 2017-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie ceny
Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie ceny
Polscy klienci mogą już składać zamówienia na nowego Mercedesa CLS. Model, który zadebiutował pod koniec listopada na salonie motoryzacyjnym w Los Angeles kosztuje od 350 500 zł.