mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mercedes E300 Bluetec: E-kologia

Mercedes E300 Bluetec: E-kologia

Bycie ekologicznie poprawnym jest ostatnio jednym z głównych celów koncernów motoryzacyjnych. Niektóre "zielone" pomysły są tylko zwykłym marketingowym kamuflażem, podczas gdy inne rzeczywiście poprawiają samopoczucie nie tylko kierowcy, ale także środowiska. Mieliśmy okazję sprawdzić, czy w przypadku Mercedesa E300 Bluetec opłaca się dopłacać.

Mercedes E300 Bluetec: E-kologia

Pomimo że do sprzedaży trafiła już kolejna generacja Mercedesa Klasy E to warto jeszcze przez chwilę zatrzymać się przy modelu W211, który rozpoczął zieloną rewolucję, jeśli chodzi o modele spod znaku gwiazdy.

Tajemnicza nazwa Bluetec oznacza przede wszystkim zgodność z ekologicznymi wytycznymi normy Euro 5. Na początek nowa filozofia Mercedesa trafiła do samochodów ciężarowych,  potem pojawiła się w autach sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych, a na koniec trafiła do osobówek na Starym Kontynencie. Oznacza przyłączenie się niemieckiej marki do batalii o każdy gram emitowanych gazów do atmosfery. Marka Mercedes zobowiązuje jednak do zachowania nie tylko jakości i komfortu, ale także dynamiki. Sprawdzimy, czy zielone wytyczne zaszkodziły tej wytwornej limuzynie.

Stylistyka: Klasyka
Samochody marki Mercedes mają to do siebie, że potrafią starzeć się powoli i z gracją. Mimo tego, że od premiery minęło już siedem lat w czasie którego Klasa E przeszła jeden drobny face-lifting, auto nadal wygląda świeżo.

Przydomek "okularnik" trafił do niego już przy wersji W210, która charakteryzowała się odważną (jak na owe czasy) stylizacją przednich reflektorów w kształcie okręgów. Testowana przez nas wersja jest niestety ostatnią, która posiada okrągłe lampy. Najnowsza generacja, która jest już w salonach posiada kwadratowe kształty.

 

Poprzez kształt nadwozia bije konserwatyzm. I właśnie taka Klasa E ma być. Dostojna i prestiżowa. W tym segmencie nie ma miejsca na awangardowe kształty i nietypowe rozwiązania. Mercedes Klasy E można traktować jako synonim limuzyny. W przypadku wersji Bluetec poza napisem na tylnej klapie w porównaniu ze standardową wersją nic się nie zmieniło.

Wnętrze: Jak w domu
Od limuzyny można oczekiwać, że ugości nas swoim wnętrzem. Mercedes Klasy E z pewnością nie zawiedzie nas pod tym względem. Miejsca w środku jest naprawdę dużo. W zasadzie jedyny problem dotyczy miejsca siedzenia, gdyż tak samo wygodnie jest na tylnej kanapie jak i z przodu. Ciało dosłownie "wtapia" się w fotel, który potrafi zapewnić dobre trzymanie. Miejsca na nogi jest dużo nawet w przypadku gdy przed pasażerem okupującym tylną kanapę siedzi wysoki kierowca.

Pomimo, że jest to wersja ekologiczna pasażerowie są otoczeni materiałami najwyższej jakości. Fotele są obszyte skórą Nappa, natomiast przez deskę rozdzielczą i konsolę środkową przewijają się elementy wykonane z lakierowanego drewna klonowego. W miejscach gdzie pojawia się plastik, a jest ich trochę, można liczyć na solidne wykonanie. Uwagę zwraca charakterystycznie pofałdowana skóra na drzwiach przy oparciach łokci. Gdyby do zestawu były dołączone kapcie, można by było poczuć się jak w swoim gabinecie. Jest tylko jeden mankament. Nie byłoby jak napić się kawy, bowiem z przodu nie przewidziano miejsca na postawienie kubka czy puszki z napojem. Widocznie projektanci uznali, że właściciel Klasy E podczas trasy powinien spożywać napoje jedynie w restauracjach.

Deska rozdzielcza składa się z trzech zegarów otoczonych eleganckim polerowanym metalem. W środkowym okręgu umieszczono komputer pokładowy. Całość jest bardzo czytelna. Po lewej stronie tradycyjny, analogowy zegar. Urządzenie multimedialno-nawigacyjne jest dość mocno obsadzone przyciskami. Trochę brakuje tutaj znanego z nowej Klasy C pokrętła, które pozwala szybko zmienić stację czy ustawić nawigację.

Po otwarciu tylnej klapy jest równie dużo miejsca co w środku samochodu. 540 litrów to naprawdę bardzo dużo i pozwoli się spakować nawet na bardzo długą, zagraniczną delegację. Bardzo wygodnym dodatkiem jest przycisk zamykający tylną klapę. Podczas zimowej lub deszczowej aury nie trzeba będzie się brudzić by zamknąć bagażnik.

Jazda: Ekologia uber alles
Praktycznie cała tajemnica Mercedesa E300 Bluetec tkwi pod maską. Z zewnątrz prócz wspomnianego dodatku na tylnej klapie ciężko zanotować inne zmiany. Tak w zasadzie ta wersja to nic innego jak model E320 CDI. Różni się tylko tym, że jest delikatnie wolniejsza, słabsza i emituje mniej szkodliwych substancji.

Dokładniej rzecz biorąc trzylitrowa, wysokoprężna V6-tka ma zmniejszoną maksymalną moc do 211 KM, pomniejszone ciśnienie doładowania i zmienione wtryskiwacze, świece żarowe orz turbosprężarkę. Pracę jednostki wspomaga dodatkowy katalizator, który zamienia tlenki azotu w azot i parę wodną.

Ekologiczna E Klasa jest dostępna jedynie w wersji z siedmiostopniową skrzynią automatyczną 7G Tronic. Wbrew obiegowej opinii automat potrafi oszczędzać paliwo. Niemiecka przekładnia była naprawdę bardzo dobrze zestopniowana. Przełożenia były długie i nie wyczuwało się zbytnio momentów kiedy wchodził wyższy bieg. Dzięki 540Nm maksymalnego momentu obrotowego, które były dostępne już przy 1.600obr./min silnik przy każdym położeniu pedału gazu był gotowy żwawo poruszyć do przodu. Podczas spokojnego dojeżdżania do skrzyżowania automat wspomaga hamowanie silnikiem pozwalając oszczędzać paliwo.

Wyniki spalania to naprawdę bardzo duży atut trzylitrowej V6-tki. Podczas spokojnej jazdy poza miastem auto spalało jedyne 6,9l/100km. Miejska jazda w ekstremalnych przypadkach pochłaniała 8,5l/100km. Zatem na pełnym baku można spokojnie pokonać nawet 1.100 kilometrów.

Dostojny sedan ze Stuttgartu został wyposażony w pneumatyczne zawieszenie Airmatic Dual Control (7.571 złotych). Jest ono warte swojej ceny bowiem zapewnia poczucie komfortu porównywalne z mistrzem tej klasy - Citroenem C6. Cisza w bardzo dobrze wygłuszonym wnętrzu rzadko kiedy była przerywana przez hałas pracy zawieszenia. W trybie Comfort samochód z gracją pokonuje wszystkie nierówności i dziury podczas gdy w środku można spokojnie raczyć się kawą, którą nie będzie gdzie postawić, siedząc na bardzo wygodnym fotelu.

Co ciekawe przy pełnym zapędzie ku uzyskaniu maksymalnego komfortu Mercedes Klasy E nie zatracił dobrych właściwości jezdnych. Kierowca nadal czuje co dzieje się z przednimi kołami, a klasyczny napęd pozbawia niedoskonałości trakcyjnych występujących w wersjach limuzyn przednionapędowych.

Podsumowanie: Zielony za dopłatą
Mercedes E300 Bluetec to w zasadzie propozycja dla tych, którzy za 7,5 tysiąca złotych więcej chcą mieć limuzynę o delikatnie słabszych osiągach od wersji E320 CDI, spalającej i emitującej nieco mniej.
W sumie za cenę 210.925 złotych (podstawowa wersja) można było nabyć "zielonego" Mercedesa Klasy E.

Testowana przez nas wersja kosztująca ponad 260 tysięcy złotych była wyposażona praktycznie we wszystkie niezbędne i zbędne dodatki. W salonach auto zostało już zastąpione nową generacją modelu, ale z pewnością wszystkie egzemplarze poprzedniej wersji nie zostały wyprzedzane, więc droga ku negocjacjom cenowym jest otwarta. Wersja Bluetec to propozycja dla tych, którzy chcą za 7,5 tysiąca zaspokoić ekologiczne sumienie lub pozbyć się problemów gdy do motoryzacyjnego świata zapuka norma Euro 5.

+ wygoda i ilość miejsca
+ dynamiczna i oszczędna jednostka
+ właściwości jezdne

- niedociągnięcia w ergonomii
- wysoka cena

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mercedes Klasa E
Mercedes Klasa E
Cena podstawowa już od: 184 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: cabrio-2dr. coupe-2dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~wirecki 2010-02-07

Na "Autosalonie Pomorskim" macie więcej testów Mercedesów, i to najnowszych. Niestety, link nie do podania, bo tu takie głupie zwyczaje, ale i tak traficie. Pozdrawiam, fan Mercedesów

~man 2009-07-29

No trochę przesadziliście z tym pokazywaniem poprzedniego modelu

~CYCU 2009-07-25

Witam zakupiłem E klase z 1996 r. fajny bo ma wszystkie bajery ale no właśnie może i to nie dobrze bo komputer co pochwile wyświetla mi różne komunikaty a najczęściej ETS co to jest czy ktoś wie?

sajmon 2009-07-24

globalnego - pewnie i nie - ale lokalnie klimat może się już zmieniać. Różne są teorie na ten temat, nie mam wystarczającej wiedzy na ten temat żeby "mędrkować", jednak według mnie każde zachwianie równowagi może powodować następne zmiany, to chyba na tym efekt motyla polega?

aaa 2009-07-24

Tu sajmon masz rację. Tylko, że to "gorące" punkty raczej nie powodują globalnego ocieplenia i zmian klimatycznych. Co najwyżej smog...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport