mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mercedes ML250: Duży z małymi potrzebami

Mercedes ML250: Duży z małymi potrzebami

Marka Mercedes kilka razy w swojej historii mocno ryzykowała by zaprezentować model, który może przeprowadzić rewolucję. Tak było kilkanaście lat temu z bulwarową "terenówką", czyli Mercedesem ML. W tej chwili mamy przed sobą jego trzecie oblicze, które nadal zaskakuje.

Mercedes ML250: Duży z małymi potrzebami

Trzecia generacja Mercedesa ML oznaczona jako W166 została zaprezentowana jakieś dwa lata temu. SUV spod znaku gwiazdy na tle konkurencji takiej jak Q7 czy X5 miał najbardziej kompaktowe kształty, dlatego z upodobaniem wybierały go kobiety.

Najnowsza odsłona nieznacznie urosła, co nie jest równoznaczne z przytyła. Auto jest trochę dłuższe, szersze oraz wyższe. Rozstaw osi jest nadal taki sam. Zmieniła się natomiast dość mocno stylistyka. O ile poprzedni model został zaprojektowany bardzo konserwatywnie, to w najświeższym przypadku projektanci popuścili trochę wodze fantazji. O ile wygląd przodu jest akceptowalny, gdyż mocno nawiązuje do innych modeli z gamy, to z tyłu auto na pierwszy rzut oka może się nam skojarzyć z koreańską produkcją.

Testowany przez nas model został pomalowany białym perłowym lakierem, który przyciąga wzrok. Przy okazji auto zostało postawiona na 19-calowych felgach z niskim profilem. O ile w przypadku poprzednich generacji auto mogło pozostawiać jeszcze jakieś złudzenia, ten model zupełnie nie zachęca do zjeżdżania poza utwardzone drogi. Asfalt jest jego środowiskiem naturalnym.

Czas zajrzeć do wnętrza. Po zajęciu miejsca za kierownicą i wciśnięciu przycisku "start" kierownica dosuwa się do nas w zapamiętanej wcześniej pozycji przypisanej do kluczyka. O wnętrzu Mercedesa ML można powiedzieć, że jest luksusowe, ale nie uświadczymy tutaj przepychu rodem z nowego SUVa marki Bentley. Jest premium i to wystarczy. Wygląd zegarów, przycisków czy kierownicy skojarzy się nam mocno z nowym Mercedesem Klasy E. Mercedes już od kilku dobrych lat umieszcza lewarek automatycznej skrzyni biegów przy kolumnie kierownicy. Kto nie miał jeszcze z tym do czynienia bardzo szybko się przyzwyczai. Tak jak do wycieraczek sterowanych z przełącznika odpowiadającego za kierunkowskazy. Dzięki temu pierwszemu rozwiązaniu w tunelu środkowym mamy bardzo dużo miejsca na różnego rodzaju szpargały. Co jest też ważnym atutem, każdy z tych schowków jest zasuwany, także bałagan w samochodzie można bardzo szybko ukryć.

Przednie fotele pozwalają na bardzo wygodne podróżowanie, a ich konfiguracja umożliwia dostosowanie do niemal każdej krzywizny kręgosłupa. Za dopłatą około 5 tysięcy złotych będziemy się mogli cieszyć wentylacją i podgrzewaniem. Bardzo komfortowy dodatek, szczególnie latem. Atmosferę w nieco ponurym, ciemnym wnętrzu za "jedyne" 9 tysięcy złotych poprawi z pewnością wielki, panoramiczny dach. Na szczęscie jest on przyciemniany także latem nie zaserwujemy sobie szklarni we wnętrzu samochodu, jak to ma miejsce we francuskich samochodach.

W centralnym miejscu kokpitu umieszczono wyświetlacz systemy Command, który obsługuje się za pomocą wygodnego pokrętła przy podłokietniku. Auto wyposażono w system dźwiękowy firmy Harman Kardon. Dla przeciętnego zjadacza chleba brzmi on wyśmienicie, ale w cenniku jest jeszcze opcja (ponad 20 tysięcy złotych) w postaci głośników firmy Bang and Olufsen, czyli Rolls-Royce`a w dziedzinie nagłośnienia.

Na tylnej kanapie w Mercedesie ML jedzie się równie wygodnie jak z przodu. Awaryjnie zmieścimy tam trzy dorosłe osoby, ale dla dwóch komfort będzie naprawdę na wysokim poziomie.

W nowej generacji urósł bagażnik. Poprzednik dysponował przestrzenią 500 litrów. Aktualna wersja oferuje aż 690 litrów. Spokojnie wystarczy by spakować rodzinę na długi wyjazd.

Największym zaskoczeniem w nowym ML-u jest jednak co innego. Wtajemniczeni wiedzą, że oznaczenie ML250 mówi o tym, że pod maską pracuje czterocylindrowa jednostka o pojemności "zaledwie" 2,2 litra. Ciężko w to uwierzyć, bowiem przy samochodzie tego kalibru spodziewamy się z reguły silników o pojemności trzech lub czterech litrów z widlasto rozłożonymi cylindrami.

 

W dodatku samochód gdy samochód waży 2,1 tony, można byłoby spodziewać się nieco innej jednostki pod maską.

Przeanalizujmy jednak suche fakty. Maksymalna moc tego silnika to 204KM. Maksymalny moment obrotowy to 500Nm dostępne już w zakresie 1.600-1.800 obr./min.  Nie wygląda to źle, a potwierdzenie tego otrzymamy jak uruchomimy silnik. Czterocylindrowy motor został bardzo dobrze wyciszony, więc we wnętrzu jest praktycznie niesłyszalny. Podczas testu parę razy zdarzyło się nam zastanawiać czy zgasiliśmy silnik.

Napęd w tym modelu jest przekazywany na wszystkie koła za pomocą systemu 4MATiC, który odpowiednio dobiera proporcje. Do tego silnik współpracuje z bardzo płynnie działającym siedmiobiegowym automatem. Po wciśnięciu gazu auto bardzo dynamicznie rwie do przodu. 

W całym tym zamieszaniu, czterocylindrowy silnik został włożony pod maskę luksusowego SUV-a by… oszczędzać. Nie spodziewałem się, że jadąc spokojnie tą dość zrywną jednostką uda mi się spalić w trasie zaledwie 6,5l/100km. W mieście auto nie zużywało więcej jak 8,5-9l/100km. Gdy odbierałem samochód od przedstawiciela PR marki Mercedes i usłyszałem, że na jednym baku spokojnie przejadę trasę Warszawa – Wrocław i z powrotem, skwitowałem to uśmiechem z mocną nutką niedowierzania. Gdy tydzień później oddawałem samochód z pokorą wyrysowaną na twarzy, co szczerze mówiąc nie zdarza się często.

Opisywana jednostka występuje także w nowym Mercedesie Klasy S. Jestem w stanie uwierzyć, ze również tam spisuje się dobrze, ale w topowej limuzynie z długą historią taki silnik po prostu nie przystoi. 
Kolejnym atutem Mercedesa ML wartym odnotowania jest zawieszenie AIRMATIC. Pomijając kwestie obsługi eksploatacyjnej tego typu rozwiązania za kilka dobrych lat, jest to jedna z opcji którą warto mieć. Pneumatyczne zawieszenie pozwala na pracę w kilku trybach. Kiedy chcemy by połykało nierówności i jechało niewzruszone przed siebie wybieramy opcję Comfort. W momencie kiedy przyjdzie nam ochota na ostrzejszą i szybszą jazdę spokojnie nasze oczekiwania spełni tryb Sport. W razie potrzeby można także szybko i konkretnie podnieść prześwit samochodu.

Entuzjazm związany z nowym Mercedesem ML250 Bluetec gasi trochę jedna kwestia. Jest to chwila kiedy spoglądamy na cennik tego modelu. Auto startuje od 280 tysięcy złotych, co w świecie SUV-ów nie robi wielkiego szału. Jednak gdy doposażymy auto jak prezentowane na zdjęciach jego cena podskakuje do prawie 400 tysięcy złotych. Jednak za tą cenę otrzymamy wszystko czego potrzebowalibyśmy na pokładzie samochodu. Gratis wścibskie i nienawistne spojrzenia sąsiadów.


Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~Speed do Roberto31 2014-01-06

Roberto31 ,zanim cokolwiek napiszesz zapoznaj sie z cennikiem samochodow o ktorych chcesz wzmiankowac, 220-260 tys za nowego Ml'a czy Q7 z salonu to totalny absurd , te samochody startuja od 290tys i to gole, praktycznie nie do kupienia, prawda jest taka zeby kupic taki samochod trzeba polozyc 320-340 tys .Koniec kropka

~ciemny 2013-08-15

"... wielki, panoramiczny dach. Na szczęscie jest on przyciemniany także latem nie zaserwujemy sobie szklarni we wnętrzu samochodu, jak to ma miejsce we francuskich samochodach."-czyżby? Jeszcze nie widziałem panoramicznego dachu, żeby nie był przyciemniany. Czy autor ma jakieś stereotypowe uprzedzenia do samochodów francuskich?

~Roberto31 2013-03-08

Nie,wiem czy wszystkie te SUV-y w przedziale 220-260 tys zł (podstawowe wersje) są warte tej ceny,,wcale jakość materiałów nie powala na kolana a szczerze to w Q7 rozczarowało mnie wybitnie,po drugie podstawowe silniki w granicach 3.0 l są w tych autach słabe jak co to jest 240KM na mase auta 2 t + ?,,,, wywalić ćwierć mln na autko gdzie mocniejszy "haczbak" nas zgasi na pierwszych swiatłach,,mnie by to wnerwiało a wybierając silniki v8 cena podchodzi pod kosmos ba wartość tracimy w oczach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport