mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mercedes ML: Od bulwarówki po terenówkę

Mercedes ML: Od bulwarówki po terenówkę

Druga generacja Mercedesa klasy M, czyli popularnego ML-a, już od roku jest dostępna na naszym rynku. Tym razem producent postawił znacznie więcej na walory terenowe i, co ważne, chyba z dobrym skutkiem.

Mercedes ML: Od bulwarówki po terenówkę

W porównaniu do poprzednika Mercedes ML wyraźnie urósł - jest dłuższy o 150 mm, szerszy o 71 mm, choć niższy o 9 mm. Jednocześnie zwiększył się o 95 mm rozstaw osi i tym samym wynosi on teraz 2.915 mm.

Wyposażenie testowanej przez nas wersji Mercedesa robiło naprawdę duże wrażenie. Niestety spora część dostępna była jako wyposażenie dodatkowe, tym samym znacznie zwiększając cenę tego SUV-a.

Stylistyka - ładne, choć masywne
Mercedes ML, co trzeba zdecydowanie przyznać, wyładniał. Linia nadwozia, bądź co bądź wciąż masywnego, jest obecnie bardziej zaokrąglona, z łagodnymi krawędziami, choć nie brak także elementów podkreślających dynamiczny i agresywny charakter auta. Niczym u drapieżnika, tylko z pozoru ciężkiego i leniwego, a tak naprawdę gotowego do natychmiastowego ataku.

Charakterystycznymi elementami Mercedesa ML są z pewnością reflektory z atrapą chłodnicy, masywne nadkola, pod którymi skrywają się 17-calowe koła, unosząca się ku tyłowi linia okien oraz dość szerokie tylne słupki. W pakiecie off-roadowym dostępne są także stalowe osłony pod przodnim oraz tylnym zderzakiem.

Zobacz więcej zdjęć Mercedesa ML

Wnętrze - salonka
Skóra, drewno, elektrycznie regulowane fotele oraz kierownica z możliwością zapamiętania 3 ustawień, nawigacja z mapą Polski (niestety bez polskiego języka i z niepełną siecią dróg) robią wrażenie. Widać, iż użyte materiały są najwyższej jakości, a wykończenie dopracowano niemal do perfekcji. Aż trudno uwierzyć, że siedzimy w aucie, które kandyduje do miana terenowego - z reguły tego typu samochody nie grzeszą jakością wykonania, sporo w nich surowości i prostoty. W kabinie ML jest z całą pewnością wygodnie i przestronnie, choć może nieco za ciemno (czarna tapicerka). Przednie fotele oferują tylko wystarczające trzymanie boczne.

Mnogość oferowanych funkcji sprawia, iż, aby dobrze się z nimi zapoznać, musimy trochę czasu spędzić nad instrukcją użytkowania. Ponadto brak miejsca powoduje, iż wszelkie przyciski, przełączniki tłoczą się na desce rozdzielczej oraz na kierownicy. Po jej lewej stronie mamy np. dźwigienki do regulacji kierownicy, tempomatu oraz włączania kierunkowskazów oraz wycieraczek, zaś po prawej dźwignię do zmiany przełożeń. Z jednej strony może to prowadzić do pomyłek podczas włączania kierunkowskazu, a z drugiej uwalnia przestrzeń pomiędzy fotelami na dodatkowe schowki otoczone potężnymi uchwytami (jak to zwykle w Mercedesach, hamulec ręczny został zastąpiony hamulcem nożnym na lewo od pedałów hamulca i gazu).

Bagażnik - dobra średnia
Przy normalnie ustawionych tylnych siedzeniach, pojemność bagażnika ML-a wynosi równe 500 litrów. To dobra średnia - część potencjalnych konkurentów ma nawet znacznie więcej, ale niektórzy mają też i sporo mniej. Co ważne, bagażnik jest ustawny, klapa otwiera się wysoko i razem z niską krawędzią sprawia, iż załadunek nawet ciężkich przedmiotów nie stanowi kłopotu.

Jeśli potrzebować będziemy mimo wszystko większej przestrzeni, to w krótkim czasie i bez większego wysiłku uzyskamy 2050 litrów pojemności wraz z płaską podłogą.
 
Jazda - bez żadnych kompromisów
Choć zawieszenie nowego ML-a samo w sobie zostało gruntownie poprawione i nawet w terenie ma radzić sobie znakomicie, to jednak za dopłatą ponad 20 tys. złotych dostaniemy dodatkowe układy, które przeistoczą Mercedesa w prawdziwą terenówkę. Przede wszystkim pneumatyczny układ zawieszenia Airmatic, który podczas szybkiej jazdy zmniejsza prześwit o 15 mm, a w terenie podwyższa go o 8 cm. Ponadto oferuje trzy tryby pracy zawieszenia - automatyczny, który ma dostosować się samoistnie do stanu nawierzchni, komfortowy i sportowy. Jeśli ktoś nie czuje różnicy, to polecam zmianę trybu ze sportowego na komfortowy na jakichkolwiek nierównościach, jakich pełno na naszych drogach. Momentalnie, odczuwalna każda dziura w trybie sportowym łagodnieje i ML zaczyna "pływać" po drodze.

To jednak nie wszystko, co oferuje ML. Dodatkowo możemy zwiększyć prześwit o 30, 80 lub nawet 110 mm, co łącznie daje aż 291 mm. Według producenta śmiało można pokonać bród o głębokości do 50 cm. Pakiet techniczny Offroad-Pro obejmuje ponadto 100% blokadę mechanizmów różnicowych osi środkowej oraz tylnej, reduktor z możliwością przełączania podczas jazdy, osłonę silnika.

Podczas zjazdu ze stromizny, bez wciskania hamulca układ DSR sprowadza nas bezpiecznie na sam dół. Co ciekawe, sami, oczywiście jeszcze przed ruszeniem, możemy ustalić prędkość zjazdu. Oczywiście o napędzie na cztery koła nie trzeba chyba wspominać. Stały napęd posiada system kontroli trakcji 4ETS, terenowy ABS oraz funkcję kontrolującą blokowanie kół.

Tak bogato wyposażony Mercedes ML z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 3 litrów i mocy 224 koni mechanicznych średnio pije niecałe 10 litrów oleju na 100 km. Jak na taką terenówkę, to niezły wynik. Spore brawa należą się też za wyciszenie jednostki napędowej - jeśli się wsłuchamy, to usłyszymy charakterystczny warkot, ale przy dłuższej jeździe staje się on prawie niesłyszalny. Moc plus 510 Nm momentu obrotowego powodują, iż dla ML-a nie ma drodze rzeczy niemożliwych. Dłuższego przyzwyczajenia wymaga za to obsługa dźwigni zmiany biegów siedmiobiegowej w tym przypadku przekładni 7GTronic.

Podsumowanie - w szranki z terenówkami
Choć trudno postawić ML-a w jednym szeregu z typowymi autami terenowymi, to jednak dzięki dodatkowemu wyposażeniu spokojnie można stanąć z nimi do rywalizacji. To jednak kosztuje i to sporo. Testowana wersja bez dodatkowego wyposażenia, choć i tak bardzo bogata, kosztuje 244.500 zł. Za wszelkie dodatki, jakie miała na swoim pokładzie, trzeba by zapłacić co najmniej dodatkowe 50 tys. zł.

Czy warto? W takiej cenie otrzymamy sporo luksusu, komfortu, bardzo dobre właściwości jezdne na utwardzonych drogach oraz równie dobre w terenie. Z pewnością swoje kosztuje też prestiż marki rodem ze Stuttgartu.

Zobacz pełne wyposażenie testowanego Mercedesa ML


Podobne wiadomości:

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne światła ze Stuttgartu

Mercedes Digital Light HD - rewolucyjne...

Technika 2016-12-02

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Mercedes AMG GT R – znamy polskie ceny

Aktualności 2016-11-23

Komentuj:

~Ralf 73 2016-01-20

Do kolegi co ma plastik w dzrzwiach w lm haha to chyba wersia na specialne zamuwienie bo ja mam skure i nieznam nikogo co ma plastik to biznes klasa czlowieku ale tak muwia ci co maja vw pozdro z ffm

~madal 2009-11-22

skaraj1 ja mam mla 320cdi z 2008, nie jestem do końca pewien ale tam raczej olej w skrzyni nie jest wymienialny, może się tylko dolewa

~Greg 2009-11-05

Witam. Od miesiaca jestem posiadaczem merolka ML 55 AMG rocznik 2003 i musze powiedziec, ze jest to to ......CO TYGRYSKI LUBIA NAJBARDZIEJ. Rewelacja!!! A co terenowego charakteru ML-a? Nie mam najmniejszego zamiaru testowac go w terenie. Fakt....mam wypasiana wersje, gdzie brak jest tandetnych plastikow. Generalnie zajefajna "bulwarowa" terenowka.

~skaraj1 2009-08-13

Witam! Mam pytanie. Ile oleju wchodzi do skrzyni biegów do mercedesa benz ml 320??

~jaras 2009-02-08

ja mam tez ml-a 7.0 w benzynie fajnie sie to prowadzi musze przyznac.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport