mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Mitsubishi Outlander: To chyba nie tak miało być

Mitsubishi Outlander: To chyba nie tak miało być

Z nowym Outlanderem jest pewien podstawowy problem. Gdy auto zadebiutowało na rynku, odnieśliśmy wrażenie, że osoby, które go stworzyły, nie do końca wiedziały, w którym kierunku podążyć. Z drugiej jednak strony to i tak najmniejsza wada tego samochodu.

Mitsubishi Outlander: To chyba nie tak miało być
Poprzednia generacja Mitsubishi Outlander zjednała sobie sporą rzeszę fanów, co możemy obserwować na naszych drogach. Najlepiej prezentuje się druga generacja przed faceliftingiem. Wersja już po kosmetyce była odważnym ruchem i miała dostosować Outlandera do stylistyki pozostałych modeli w gamie. Zadziorny, „rekinowaty” wygląd spodobał się Polakom. I tu musimy złapać głęboki wdech.

Wszystko dlatego, że nowy Outlander prezentuje stylistykę, nad którą można długo się zastanawiać. Obecna generacja Outlandera wygląda jak projekt przejściowy. Poprzednik prezentował się bardzo dobrze, a teraz mamy do czynienia z autem, przy którym projektanci zastanawiali się do samego końca nad stylistyką samochodu i zwyczajnie zbłądzili. To tak jakby ktoś podmienił właściwy projekt, na któryś z odrzuconych.

Przód trochę przypomina nam Citroena, zamiana logo Mitsubishi na emblemat francuskiego producenta spowoduje, że nie wszyscy połapią się, iż to jednak nie nowa generacja modelu C-Crosser. Tył auta wzbogacony został o światła z białymi kloszami -"lexusy" modne były kilka lat temu i patrząc na tył pokiwaliśmy jedyni głowami ze zdziwienia, że ktoś jeszcze stara się nam wciskać trendy z lat dawnych.

Wsiadając do samochodu, kierowca od razu jest bombardowany dużą ilością miejsca. Na przednim fotelu spokojnie może podróżować Witali Kliczko i nie będzie grymasił. Tylna kanapa sprawi, że gdy zasiądą tam obaj bracia Kliczko, to spokojnie zmieści się pomiędzy nimi sędzia ringowy. Bracia Kliczko na pokładzie to jedno, ale gdzieś trzeba upchnąć ich wszystkie pasy mistrzowskie. Outlander zadanie wypełni wzorowo dzięki standardowej pojemności bagażnika 591 litrów. Gdy zwiększymy ją po złożeniu tylnej kanapy do 1022, to wtedy zabierzemy ze sobą cały osprzęt treningowy mistrzów wagi ciężkiej.

Dłuższe obcowanie z tym autem sprawia, że zaczniemy wytykać wady jego wnętrza. Listwę po stronie pasażera i na drzwiach przypominającą włókno węglowe można by sobie darować. Jakość materiałów jest wprawdzie w porządku, ale te użyte np. do wykończenia drzwi czy też dolnej części deski rozdzielczej mogłyby być lepszej jakości. Widać, że tu ktoś chciał zaoszczędzić. Jasna tapicerka o dziwo nie brudziła się, ale w prawie nowym aucie wyglądała na bardzo zużytą.   

Projektanci nie popisali sie również przy tworzeniu deski rozdzielczej obecnej generacji Outlandera. O ile ergonomia jest na przyzwoitym poziomie, to już niektóre elementy deski rozdzielczej wyglądają na wzięte z samochodu lat 90-tych jak np. kontrolki zapięcia pasów przez pasażerów. Mitsubishi w tej kwestii mogłoby się bardziej postarać.



Outlander, który dotarł do nas na test, wyposażony był m.in. w czujniki parkowania, dwustrefową klimatyzację czy też zestaw głośnomówiący sterowany z kierownicy. To wszystko dostaniemy z pakietem wyposażenia Intense za kwotę 105 190 tys. złotych. Niestety, w tym pakiecie musimy dopłacać za nawigację i to ponad 17 tys. zł. To powoduje, że cena samochodu skacze do ponad 120 tys. Za tę kwotę możemy mieć już np. topową wersję wyposażeniową Kii Sportege z silnikiem o mocy 163 KM, automatyczną skrzynią i napędem na cztery koła. Droższa w zakupie będzie za to Honda CRV.

Największą wadą tego auta jest bezstopniowa skrzynia biegów CVT. Wciskasz gaz i przez chwilę nic się nie dzieje, po czym nagle w kabinie rozlega się taki krzyk, jakby ktoś rozrywał Mitsubishi. Skrzynia CVT wyje i krzyczy niemiłosiernie, a hałas, jaki wysyła, jest tym większy im bardziej naciskamy pedał gazu. Wyprzedzanie polecamy robić z założonymi stoperami do uszu. Ten stan rzeczy możemy poprawić poprzez korzystanie z manualnej pracy skrzyni, obsługiwanej za pomocą łopatek.

Jadąc w zakrętach mimo świadomości poruszania się SUVem nie odczujemy dużych przechyłów nadwozia, a zawieszenie zostało zestrojone pół na pół, nie jest ani za miękkie ani za twarde. Nasz testowany egzemplarz wyposażony był w 16-calowe felgi i opony o wysokim profilu. Dzięki temu możemy bez większych problemów zjechać z asfaltowej drogi i wjechać w teren, oczywiście z uwzględnieniem zdrowego rozsądku co do wyboru trasy. Poza miastem auto z dwulitrowym, 150-konnym silnikiem benzynowym zadowala się zużyciem na poziomie 8 litrów. Przemieszczając się w miejskich arteriach musimy liczyć się z tym, że Mitsubishi zażyczy sobie ponad 10 l benzyny na 100 przejechanych kilometrów.

Najnowsza generacja Outlandera trochę nas zawiodła, ale nie oznacza to, że auto nie może odnieść sukcesu, które usatysfakcjonuje Mitsubishi. Fani tego modelu powinni czuć się mimo wszystko zadowoleni zmieniając stare na nowe. Auto może wygląda gorzej od poprzednika, ale przekonuje do siebie dużym wnętrzem i swego rodzaju prostotą, wszak konkurencja również nie oferuje stylistycznych wodotrysków. W Mitsubishi muszą jednak coś zrobić z przekładnią CVT, czas się przeprosić i dostarczyć na rynek coś lepszego. A lekarstwem na pracę skrzyni może być wybranie się w teren i szaleństwa na luźnej, szutrowej trasie. Projektanci Mitsubishi powinni przy następnej generacji pójść w innym, pewniejszym kierunku.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Mitsubishi Outlander
Mitsubishi Outlander
Cena podstawowa już od: 123 990 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Mitsubishi L200 pickupem roku 2017

Aktualności 2016-12-01

Mały, elektryczny SUV Mitsubishi w drodze

Mały, elektryczny SUV Mitsubishi w drodze

Aktualności 2016-08-24

Komentuj:

~Jaro 2014-06-19

Jeździłem nową "kugą". Nie masz chyba pojęcia o czym piszesz, albo Ci za to płacą... Outlander to półka wyżej pod każdym względem.

~bubu 2014-02-02

jesteś debil i kup sobie taczke to wszędzie wjedziesz

~lis 2013-05-23

fakty: brzydki, jeździ tak sobie, może i nie jest najgorszy na umiarkowany teren, ale sorry to zdecydowanie za mało dziś. Z crv, rav4 czy kugą i tiguanem przegrywa w cuglach

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport