mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Nissan Juke: Po prostu fajny

Nissan Juke: Po prostu fajny

Nissan rzucił wyzwanie wszystkim nudnym samochodom, których niestety na naszych drogach co nie miara. Jeśli szukasz dla siebie nietypowo, a wręcz kontrowersyjnie wyglądające auto, to nie możesz choćby nie pojawić się w salonie Nissana. Sprawdziliśmy, czy - poza designem - Nissan Juke ma jednak coś więcej do zaoferowania.

Nissan Juke: Po prostu fajny
Nissan Juke wygląda trochę jak concept-car, który prosto z jakiejś wystawy samochodowej wyjechał na ulicę. Jak wiadomo, wszystkie koncepty, przed wdrożeniem ich do fazy produkcyjnej, stylistycznie są wygładzane, co w praktyce oznacza, że w miejsce ciekawego, często nowatorskiego designu pojawiają się rozwiązania znane już z poprzednich modeli. Cóż, potrzeba obniżenia kosztów jest ważniejsza od potrzeby wyróżnienia się w tłumie. W przypadku Juke'a projektanci Nissana jakimś cudem przekonali księgowych, bo jabłko (czyt. Juke) niedaleko padło od jabłoni (czyt. Qazana, jego pierwowzór). W efekcie powstało auto, które przyciąga uwagę niemal wszystkich użytkowników dróg.

Maluch w skórze SUV-a
Nissan Juke to przedstawiciel małych crossoverów, choć, aby być bardziej dokładnym, należałoby powiedzieć, że to taka mieszanka auta z segmentu maluchów z kompaktowym SUV-em. 4.135 mm długości oraz rozstaw osi (2,53 m) stawiają go w jednym szeregu z przedstawicielami segmentu B. Spory prześwit, masywna dolna część auta (nadkola, zderzak) oraz plastikowe nakładki, mające za zadanie ochronę przed uszkodzeniami po zapuszczeniu się w teren, to z kolei takie elementy, w które uzbrojone są SUV-y. Dziwne połączenie? Trochę tak, ale nam przypadł do gustu ten misz-masz agresywności, dynamiki, lekkości i siły zarazem.

Atrybutem, który będzie najbardziej wyróżniać naszego Nissana, będzie jednak jeszcze inny element. To światła. Bardzo wąskie, prawie na płasko położone na przedniej masce - to do jazdy dziennej wraz z kierunkowskazami, poniżej nich zaś okrągłe reflektory świateł mijania oraz drogowych. Jeszcze niżej, wtopione w osłonę podwozia, znajdują się malutkie światła przeciwmgielne. Pomiędzy nimi znajdują się trzy okrągłe wloty powietrza. Niemniej atrakcyjnie prezentują się tylne światła - ostro zakończone stanowią świetne zwieńczenie całego nadwozia. Żeby było tego mało, również z boku Juke prezentuje się oryginalnie. Mocno opadająca linia dachu, z wysoko poprowadzoną linią okien i mocne przetłoczenia na karoserii. Krótko mówiąc, z której strony byśmy nie spostrzegli kompaktowego crossovera japońskiej marki, szanse na prawidłowe rozpoznanie są bardzo wysokie.


Kolorowy wewnątrz
Z atrakcyjnymi wizualnie modelami często, niestety, bywa tak, że po otwarciu drzwi niemal cały urok pryska w mig. Juke ponownie nas jednak zaskakuje, choć tym razem już nie jest aż tak kolorowo. To znaczy kolorowo jest, bowiem podstawa dźwigni zmiany biegów, cały tunel środkowy czy wreszcie część drzwi wokół przełączników do sterowania szybami pomalowane zostały na krwistą czerwień. Trochę jednak razi to, podchodząc wręcz pod tandetę, szczególnie, że elementy te wykonane zostały z niezwykle twardego tworzywa. Z drugiej jednak strony, z reguły narzekamy na te auta, w których wnętrza są nudne i ciemnoszare. W tym przypadku powodów do narzekań nie mamy.

Podobać może się również konsola środkowa, z układem audio oraz panelem obsługi systemu Nissan Dynamic Control zintegrowanym z klimatyzacją. W obu przypadkach mamy niewielkich rozmiarów, ale czytelne wyświetlacze, do których obsługi służą sporych rozmiarów przyciski. Nieźle wygląda także koło kierownicy, dobrze leżące w dłoniach, z przyciskami do sterowania radiem, tempomatu oraz telefonu. Ogólną dobrą ocenę psują jednak zegary. Pomijamy wątpliwej urody daszek, spełnia on w pełni swój cel, nawet w słoneczne dni czytelność zegarów jest bardzo dobra. Same zegary jednak nie pasują nijak do całego wystroju wnętrza. Są niezwykle proste, żeby nie powiedzieć, że nudne.

Wspomniane wyżej rozmiary zewnętrzne auta z segmentu "maluchów" mają swoje odzwierciedlenie w ilości miejsca w kabinie. Tak naprawdę tylko na przednich fotelach ciasno nie powinno być wysokim osobom. Zadowalające jest również ich wyprofilowanie, choć aby ustawić optymalną pozycję trochę będziemy musieli "powalczyć" z fotelem. Opadająca linia dachu oraz mocno pochylony tył raczej nie zachęcają wysokich do zasiadania z tyłu na kanapie. Miejsca na nogi będzie dosyć, o ile przed nami nie znajdzie się wyjątkowo wysoki kierowca. I jak w większości aut z segmentu B lepiej, żeby na kanapie siedziały maksymalnie dwie osoby.

O ile o ilości miejsca w kabinie możemy powiedzieć, że jest go mało, o tyle miejsca w bagażniku jest wręcz tragicznie mało. 251 litrów pojemności - to wyniki, którym Juke przegrywa ze sporą liczbą modeli z klasy małych aut. Na dwutygodniowe wczasy czteroosobową rodziną miejsca będzie zdecydowanie za mało. W razie potrzeby, po złożeniu oparć, możemy zwiększyć możliwości transportowe do 830 litrów. Jak na auto o rozmiarach Juke'a to jednak słaby wynik.

Potrafi pomknąć
Niczym w SUV-ie siedzi się dość wysoko, dzięki czemu można lepiej obserwować, co się dzieje wokół auta. Jedynie mocno pochylona i niewielkich rozmiarów tylna szyba nieco utrudnia ogląd sytuacji za autem. Tu lepiej zdać się na boczne lusterka. Wysoko umieszczona konsola środkowa, a także lewarek skrzyni biegów nie wymuszają jednak pochylania się, by sięgnąć do nich ręką.

117-konny silnik, słabszy z dwóch benzynowych o pojemności 1,6 litra, mógłby się wydawać za słaby jak na tego crossovera. Jednak rzeczywistość zaskakuje nas ponownie pozytywnie. Pierwszy plus należy się jednak najpierw za wyciszenie jednostki. Po uruchomieniu silnika, tylko bardzo dobry słuch lub rzut oka na obrotomierz mogą nas przekonać, że motor obudził się do życia. Większy hałas dobiega do nas dopiero wówczas, gdy mocniej obchodzimy się z pedałem przyspieszenia. Wówczas też wskazówka obrotomierza szybko mknie ku górnym partiom, a Juke dość żwawo wyrywa się do przodu, choć o jakimś mocnym wciskaniu w oparcie fotela nie ma mowy. Efekt - po 11,3 sekundy wskazówka prędkościomierza mija granicę 100 km/h. Znacznie większe emocje zagwarantować może dopiero 190-konna jednostka z turbodoładowaniem. Do dynamicznej jazdy słabszą wersją Juke'a niezbędne będzie jednak częstsze sięganie do dźwigni zmiany biegów. Pięciobiegowa przekładnia manualna działa dość precyzyjnie, choć z lekkim oporem.

1,6-litrowy silnik zapewnia Nissanowi niezłe przyspieszenie przy wyższych prędkościach, choć 158 Nm maksymalnego momentu obrotowego wcale na to nie musi wskazywać. Na obu najwyższych przełożeniach Juke potrafi "odjechać" bez konieczności wcześniejszej redukcji. Wyniki spalania podczas naszego testu okazały się mniej więcej o litr wyższe niż podaje Nissan w swoich danych katalogowych. W mieście ciężko zejść poniżej 9 l/100 km, zaś w trasie trzeba się liczyć z rezultatem na poziomie nieco poniżej 6,5 litra. Wskazania komputera pokładowego podczas szybszej jazdy z autostradowymi prędkościami oscylują wokół 8,5 litra na 100 kilometrów.

Dzięki systemowi Nissan Dynamic Control istnieje możliwość wyboru jednego z trzech trybów pracy silnika. Normal, Eco oraz Sport. Poza zmianami w reakcji na naciśnięcie pedału przyspieszenia, nieco inaczej działa także układ kierowniczy. Choć, prawdę powiedziawszy, różnice są trudne do zauważenia.

Wyższe nadwozie, większy prześwit wymusiły stosunkowo sztywne zestrojenie zawieszenia. Dzięki temu Juke nie wychyla się podczas pokonywania zakrętów i pewnie trzyma się nawierzchni. Do tego dochodzą niezwykle precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy, w wyniku czego Nissan Juke dość nieoczekiwanie stał się pogromcą zakrętów. Jak na miejskiego crossovera bardzo pozytywne zaskoczenie.

Fajne auto
Niezwykle atrakcyjny design nadwozia, nieznacznie tylko mniej oryginalne wnętrze, do tego niezły silnik i zaskakująco dobre właściwości jezdne to główne atuty Juke'a. Przyczepić się można zwłaszcza do ilości miejsca w kabinie oraz do mikroskopijnego niemal bagażnika. Pod tym względem Juke to "maluch", jednak o znacznie wyższej cenie. 61 tys. za najtańszą wersję (10 tys. więcej za testowany egzemplarz) może nieco odstraszyć, z ostateczną oceną warto jednak trochę poczekać. Większy Qashqai to lider segmentu crossoverów, niewykluczone, że mniejszy Juke powtórzy ten wynik wśród nieco mniejszych aut.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan Juke
Nissan Juke
Cena podstawowa już od: 55 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Nissan Juke Wszystko o Nissan
Tematy w artykule: Nissan Nissan Juke

Podobne wiadomości:

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania życia

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania...

Premiery 2016-09-23

Komentuj:

~wiesiek 2011-11-15

Skrzynia biegow w modelu 1.6, 117 KM to jakaś totalna porażka. dokładnie tak samo chodziła w 126p, bo w 125p była lepsza

marko1 2011-09-28

"krytyk", właśnie jest taki design. To wyłącznie każdego indywidualna sprawa jeśli ma pieniądze podkreślam pieniądze to kupi sobie te jedyne wymarzone (Nissan Juke). A poza tym przecież posiadasz cechę hipotetyczną ludzkiego umysłu, pozwalającą tobie świadomie decydować o swoich zakupach motoryzacyjnych i nie być całkowicie zdeterminowanym czynnikami zewnętrznymi. A autko jak autko dla innych ładne a dla drugich takie sobie. Dla mnie bomba.

~krytyk 2011-09-28

Okropny design czy nikt tego nie widzi? Te okulary do niego wcale nie pasują. Nie wiem jak reszta, ale też nie chcę tego wiedzieć bo auto musi mieć wygląd by można było je użytkować. To tak jakby jeść najsmaczniejsze w świecie danie na byle jakim talerzu powyginanymi sztućcami. Drodzy państwo nie oszukujmy się, luksus dotyczy także designu, a nissan juke go nie posiada.

~opinie o nissan juke 2011-09-21

mieszklam w usa i przez okres siedmiu miesiecy bylem wlascicielem nissana juke zakup tego auta to niewypal silnik byl z turbo .palil okolo 11 12 litrow wnetrze okropna ciasnota to auto jest dobre dla jednej osoby.na tylnym siedzeniu moze zmiescic sie dziecko i jego pies.O BAGAZNIKU NIE WSPOMINAM TRAGEDIA nic sie tam nie miesci dwie siatki z zakupami .NIKOMU NIE POLECAM TEGO KURDUPLA MALY SZTYWNY DUZO PALI GLOSNY .Brak w nim oparcia pod prawa reke Dobre porownanie do malucha 126p. z tym ze wiecej pali .Jak tylko nadazyla sie okazja zamienilem go na mitsubishi sport 2011 i odetchnalem z ulga.Teraz wiem ze jezdze autem w miare duzym ktore pali 8 litrow jest wygodne i ciche. Naprawde nikomu nie polecam juke to jest niewypal.

~Andrzej 2011-09-19

w piatek własnie odbieramy Juka z salonu i nie możemy sie doczekac z żoną :) Kupuje dla zony bialy ,ale sam tez bede jezdzil bo juke barszo mi sie podoba i podczas jazdy próbnej takze walory trakcyjne ,silnik i CAŁY JUKE :))) Na pewno napisze o wrazeniach podczas ekspolatacji :) pozdrawiam wszystkich

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport