mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Nissan Note: Dla kierujących się rozsądkiem

Nissan Note: Dla kierujących się rozsądkiem

O takich autach zwykło się mawiać, że są przeznaczone dla rodzin, które jednak nie mogą sobie pozwolić na większy, a tym samym droższy model. Czy więc stosunkowo małe auto, jakim bez wątpienia jest Nissan Note, może zaliczać się do grona aut rodzinnych, czy jest to jednak tylko zwykła marketingowa "ściema"?

Nissan Note: Dla kierujących się rozsądkiem
Już samo zaklasyfikowanie Note'a do segmentu rynkowego może sprawić pewną trudność. Długością wynoszącą 4,1 m przewyższa nieco średnią dla segmentu małych aut (B). Przestronnością wnętrza konkuruje nawet z kompaktami (segment C), a możliwością aranżacji wnętrza stara się dorównać minivanom, choć akurat rozmiarowo stoi tu na straconej pozycji. Takie pomieszanie cech z różnych segmentów rynkowych wyszło chyba na dobre Nissanowi, bo Note jest modelem, który można spotkać na polskich ulicach. I to wcale nie jakoś rzadko. A podobny funkcjonalnie Renault Modus został wycofany z polskiego rynku...

Stylistyka - odświeżony, ale wciąż ten sam
Nissan Note przed ponad rokiem przeszedł nieznaczny lifting, który objął niektóre elementy nadwozia oraz wnętrza. Zmienione zostały m.in. zderzak, grill chłodnicy czy maska silnika, jednak ogólna sylwetka auta pozostała bez zmian i tak jak wersja Note'a sprzed faceliftingu, tak i cobecna jest rozpoznawalna niemal na pierwszy rzut oka.

Niewiele jest bowiem aut na rynku, które mają tak typowo pudełkowate nadwozie, dość długie i wysokie, a przy tym wąskie. Do tego dochodzi ciekawa linia dachu, początkowo wznosząca się, a mniej więcej od środka gwałtownie opadająca. No i jeszcze najbardziej charakterystyczne elementy Note'a, czyli wyłupiaste reflektory zaczerpnięte od Micry oraz pionowe tylne światła zachodzące aż na dach, które z kolei nawiązują do X-Traila.

Patrząc na całą stylistykę Nissana, trzeba przyznać, że projektantom japońskiej marki udało się zrobić ciekawe wizualnie auto, może bez jakiegoś super atrakcyjnego designu, ale z pewnością rzucające się w oczy i wyróżniające się z tłumu aut spotykanych każdego dnia na drogach.

Wnętrze - nie taki znowu mały
Rozmiary zewnętrzne Note'a mogą być nieco mylące, dlatego po zajęciu miejsca w środku auta można być zaskoczonym. Miło zaskoczonym. Na brak miejsca, czy też na jego małą ilość nie powinniśmy narzekać ani na przednich fotelach, ani na kanapie. I to zarówno, jeśli chodzi o miejsce na nogi, nad głową oraz wokół ramion. Na dobrą sprawę tylna kanapa wydaje się być nawet wygodniejsza (dwójka dorosłych będzie podróżować komfortowo, trójka też się pomieści), na obu fotelach bardziej barczyste osoby mogą bowiem już zacząć narzekać na ciasnotę.

Note daje też dość sporą możliwość aranżacji wnętrza, w zależności od naszych potrzeb. Przede wszystkim docenimy przesuwaną o 14 cm tylną kanapę (i to zarówno od strony kabiny, jak i bagażnika). Jeśli więc z tyłu jadą dorosłe i do tego wysokie osoby, wówczas kanapę odsuwamy maksymalnie do tyłu i nie muszą one w nienaturalny sposób podkurczać nóg. Jeśli mamy potrzebę przewieźć nieco większą ilość bagażu, a jedziemy we dwójkę bądź z małymi dziećmi, to przesunięcie kanapy do przodu daje nam dodatkowe 160 litrów pojemności. Sam bagażnik w normalnym ułożeniu z 280 litrami należy raczej do średniaków, jednak dzięki dodatkowym schowkom i półkom pozwala na różne konfiguracje. Niestety po złożeniu oparć kanapy (dzielonej asymetrycznie) nie uzyskamy całkowicie płaskiej podłogi, co trochę utrudnia transport większych gabarytowo przedmiotów.

Kabinę docenimy za praktyczność oraz ergonomię. Wysoką ocenę za tę pierwszą cechę Note zawdzięcza sporej liczbie przeróżnych schowków. Poza klimatyzowanym schowkiem przed pasażerem, który posiada dodatkową, nie zamykaną przegrodę np. na mapę, schowki znalazły się pod siedziskiem fotela pasażera oraz na szczycie deski rozdzielczej. Pasażerowie siedzący z tyłu mają do dyspozycji rozkładane stoliczki oraz kieszenie w oparciach przednich foteli. Sterowanie radiem czy klimatyzacją jest intuicyjne i proste. Nawet ktoś nieobeznany z tym autem nie będzie miał żadnych problemów ze sterowaniem urządzeniami pokładowymi. Czytelność zegarów umieszczonych pod ciekawie wyglądającym daszkiem jest również bez zarzutów.
 
Niestety, nie obyło się bez drobnych mankamentów. Brak jest np. podświetlenia schowka przed pasażerem, przycisk do sterowania komputerem pokładowym znajduje się tylko przy zegarach, podświetlony jest tylko przycisk do regulacji okna kierowcy.

Dobrym pomysłem wydają się być także podłokietniki (dwa oddzielne) przy przednich fotelach. Niestety są one dość wąskie, nie mają możliwości regulacji różnych położeń, a dodatkowo nieco przeszkadzają w korzystaniu z hamulca ręcznego, a nawet dźwigni zmiany biegów. W zajęciu optymalnej pozycji za kierownicą nie przeszkodzi regulowanie jej tylko w jednej płaszczyźnie. Z pozycji kierowcy należy także docenić dobrą widoczność we wszystkich kierunkach.

Jazda - minimum przyzwoitości
Podczas startu nasz testowy Nissan Note sprawiał wrażenie jakby pod maską skryło się większe stadko koni, niż podane w katalogu 88. Ale takie odczucie trwało tylko chwilę. Po chwili 1,4-litrowa jednostka dostała jakby zadyszki, w efekcie czego prędkość 100 km/h jest uzyskiwana po upływie dopiero 13,4 sekundy. Niemniej, jazda w mieście 88-konnym Notem nie będzie jakąś wielką bolączką. Również w trasie jest co najwyżej poprawnie, o czym może świadczyć chociażby maksymalna prędkość wynosząca 163 km/h. Note nie jest też jakimś asem wyprzedzania. Sprawne przyspieszenie będzie się wiązało z koniecznością mocnego wciśnięcia pedału gazu i niestety nieco większą ilością wolnej przestrzeni. Do tego dojdzie jeszcze zwiększona liczba decybeli, jaka przedostanie się do wnętrza, jednak poza tym silnik pracuje niezwykle cicho.

Większych zastrzeżeń nie mamy do pięciobiegowej skrzyni biegów, podobnie jak i do układu kierowniczego, choć podczas szybkiej jazdy wspomaganie jest trochę zbyt mocne. Pozwala za to sprawnie kręcić kołem kierownicy podczas manewrowania na parkingu. Trochę zastrzeżeń mieliśmy za to do układu hamulcowego (czy to wina tego modelu, czy może naszego egzemplarza - nie wiemy). W każdym bądź razie, żeby nie podnosić sobie i naszym pasażerom niepotrzebnie ciśnienia, proces hamowania trzeba było rozpocząć wcześniej niż zazwyczaj.

Nieco zmodyfikowane w stosunku do wersji sprzed faceliftingu zawieszenie działa komfortowo i bez większych zarzutów tłumi wszelkie nierówności. Choć na niektórych dziurach Note wykazuje pewne tendencje do podskakiwania, to generalnie auto prowadzi się pewnie, a do kabiny nie dochodzą żadne nadzwyczajne odgłosy. Zmiany spowodowały głównie to, że Note nieźle radzi sobie teraz też i na zakrętach, oczywiście zachowując zdrowy rozsądek.

Brak jakichś bodźców do szybszej i dynamiczniejszej jazdy odpłaci nam się nie najgorszymi wynikami spalania. W mieście auto średnio będzie potrzebować ok. 8 l/100 km. Wprawdzie Nissan podaje tu wynik 7,3 l/100 km, ale jeżdżąc "normalnie" nie udało nam się pokonać bariery ośmiu litrów. W trasie zaś bez większych problemów możemy zejść poniżej rezultatu sześciolitrowego.

Podsumowanie - rozsądna propozycja
Mały i niepozorny Nissan Note kryje w sobie wiele cech auta rodzinnego i dodatkowo potrafi wyróżniać się z tłumu, co też dla wielu odgrywa ważną rolę. Z pewnością dla osób, które posiadają typowe w naszym kraju rodziny - 2+1 bądź 2+2 - ten Nissan będzie w zupełności wystarczającą opcją. Nie polecamy natomiast tej wersji silnikowej osobom, które od auta oczekują przy okazji choćby odrobiny sportowych emocji. To auto zdecydowanie dla spokojnych kierowców.

Spójrzmy jeszcze na ceny. Za tę wersję silnikową trzeba zapłacić minimum 47 tys. zł (Visia), jednak znacznie lepiej doposażona testowana przez nas wersja (Acenta) kosztuje już 53,9 tys. zł. Tu w standardzie dostaniemy m.in. 4 poduszki powietrzne, elektryczne szyby i lusterka, te drugie także ogrzewane, manualną klimatyzację, radio CD i MP3, centralny zamek oraz komputer pokładowy.




Zalety auta:

przestronne i funkcjonalne wnętrze
ciekawy wygląd
niezły układ jezdny




Wady :

mała pojemność bagażnika
słaba dynamika
spora liczba drobnych mankamentów

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan Note
Nissan Note
Cena podstawowa już od: 49 050 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Nissan Note Wszystko o Nissan
Tematy w artykule: Nissan Nissan Note

Podobne wiadomości:

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania życia

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania...

Premiery 2016-09-23

Komentuj:

~Henryk 2014-04-20

mam note 1,4 od września 2010 roku, przejechałem 41 tys. km nie wymieniłem jeszcze nawet żarówki, nie mam żadnych kłopotów z samochodem, zimą lekko skrzypi gdzieś w desce rozdzielczej to wszystko pozdrawiam właścicieli note

~anaaa 2012-06-26

ja kupiłam note 1.4 - od początku same problemy. wizualnie super, dość wygodny , ale technicznie... w ciągu 1 m-ca sonda lambda wymieniana 2 razy, silnik dośc hałaśliwy, choć w środku nie słychac.. to już nie jest prawdziwy japończyk...niestety...

~Wkurzony maksymalnie 2012-05-18

Wrzucam jeszcze raz moją opinię: Note 1.4, 88 KM: po 8000 km łożyska McPersonów do wymiany, 10800 km pompa wody+ rolka do wymiany, klima ledwo dyszy, ubytek czynnika 50 % w ciągu 4 miesięcy. Dmuchawa nawiewu wyje na 1 biegu. Silnik hałaśliwy, prymitywny, a przy 3000 obr dramatyczny odgłos, terkoce na wolnych obrotach jak sieczkarnia, to samo skrzynia głośne chrobotania, wkurzające i upierdliwe. Sprawdzili, olej w skrzyni jest OK, i stwierdzenie że tak ma być... Auto ledwo ma 10000 km przebiegu, a co będzie dalej? Wieczne stuki i skrzypienia plastików. Auto wyprodukowane we Francji, widać wpływ Renault'a, tak samo "brzmi" silnik w clio... Odradzam i ostrzegam przed tym badziewiem w postaci note'a 1.4. Załuję że nie kupiłem czegoś innego. Ostatnio miałem autko zastępcze z serwisu suzuki swift - silniczek bajka, cichutki, precyzyjny, elastyczny. Tym bardziej mi było żal. Napiszcie czy macie podobne odczucia co do note 1.4. Moja ocena zdecydowanie NEGATYWNA.

~Karol 2012-03-17

Koreańskie auta są dobre,tylko dużo tracą na wartosci po kilku latach, weż i to pod uwagę.

~Karol 2012-03-17

Właśnie kupiłem Note. Ładny,eleganckie wykończenie, b.dobre fotele, zawieszenie, oświetlenie. Wcześniej miałem mi. golfa,peugeot 407,roomster. Najlepszym autem do tej pory był roomster,bardzo wygodny,duży,bagażnik rewelacja i niezawodny. POLECAM. Myślę że i na nissana nie będę narzekał,w końcu japoniec. Wiem że w kooperacji z renault -no problem.Jest to moje 3 nowe auto,a 8 w ogóle.Note zrobił na mnie najlepsze wrażenie z oglądanych aut(yaris,auris,honda city,fiesta,polo). JAK BĘDZIE SIĘ SPRAWOWAŁ NAPISZĘ po 50 tys. Pozdrawiam

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport