mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Nissan Qashqai: Uciekinier czy pionier?

Nissan Qashqai: Uciekinier czy pionier?

Tworzenie modeli w całkowicie nowych segmentach rynkowych było i jest dość ryzykowne. Czy krok ten się powiedzie, czy też okaże się fiaskiem w przypadku Nissana Qashqai - przekonamy się niebawem. Pierwsze wrażenia są jednak więcej niż obiecujące.

Nissan Qashqai: Uciekinier czy pionier?

Modelem Qashqai (czyt. kasz-kai), japońska marka zerwała bowiem ze standardowym podziałem na typowe segmenty rynkowe. W momencie debiutu rynkowego (w Polsce Nissan Qashqai pojawił się w marcu bieżącego roku) model ten miał być wręcz spadkobiercą zarówno Almery, jak i Primery, jednak w międzyczasie podjęto decyzję o wprowadzeniu do Europy również i modelu Tiida.

Nissana Qashqai nie da się jednoznacznie zaklasyfikować do żadnego ze znanych segmentów. Dlatego też przypisano go do umownej klasy crossoverów, łączących w sobie cechy kilku typu samochodów. Jest większy niż przeciętne kompakty, mniejszy jednak niż kompaktowe SUV-y, trochę można w nim znaleźć elementów typowych dla minivanów czy też aut z nadwoziem kombi.

W ten sposób powstało auto, które tak naprawdę nie ma (jeszcze) bezpośredniej konkurencji. Dzięki temu Qashqai uniknie rywalizacji w niezwykle zatłoczonym segmencie kompaktów czy też małych SUV-ów i stanie przed otwartą drogą do sukcesu rynkowego.

Stylistyka - krzyżówka
Różnorodność segmentów widać już po stylistyce nadwozia Qashqaia. Pod względem wymiarów (4.315 mm długości) jest to typowy przedstawiciel klasy średniej niższej. Jednak już na pierwszy rzut oka auto wydaje się być znacznie większe nie ukrywające swoich odwołań do większych terenówek Nissana. Dużą rolę odgrywają tu m.in. takie detale jak większe koła z wyraźnie zaakcentowanymi nadkolami, duże przednie reflektory, zwiększony prześwit (200 mm) czy też osłony z ciemnego tworzywa w dolnej partii nadwozia z przodu i tyłu auta, które mają stanowić pewną ochronę przed różnymi uszkodzeniami.

Jednak przypisanie Qashqaiowi cechy auta z segmentu SUV to tylko część stylistyki. Da się również zauważyć pewne elementy podkreślające bardziej dynamiczne zalety auta. Przetłoczenia na masce, wąska linia bocznych okien oraz trójkątne tylne boczne okienka to już atrybuty bardziej miejskich pojazdów.

Zobacz więcej zdjęć z testu Nissana Qashqai

Wnętrze - bliżej do kompakta
W środku testowanego Nissana jest raczej jak w typowym kompakcie. Na brak miejsca nie powinni narzekać kierowca i przedni pasażer, którzy dodatkowo mają do dyspozycji całkiem wygodne fotele z poprawnym trzymaniem bocznym i sporym zakresem regulacji. O ile dostęp do przodu jest bez żadnych przeszkód, to już do tyłu trzeba sobie poradzić z dość wąskimi i mało szeroko otwierającymi się drzwiami. Wyżej umieszczone siedzenia nie przeszkadzają tym z przodu, ale już w tyłu mogą skutkować ocieraniem się o podsufitkę. Również miejsca na nogi może być ciut za mało. Jedyne na co może narzekać kierowca to słaba widoczność do tyłu.

Stylistyka i wykończenie wnętrza Qashqaia zdecydowanie poprawna, a nawet na duży plus. Ładne i miłe w dotyku materiały, dopasowane kolorystycznie i dobrze spasowane może i nie są najważniejszymi cechami, ale z pewnością wpływają na pozytywną ocenę auta.

Niestety Nissana Qashqai nie można pochwalić za funkcjonalność. Wprawdzie 410 litrów pojemności bagażnika to dobry wynik jak na segment kompaktów, no ale skoro Qashqai mierzy nieco wyżej, przydałoby się tu trochę więcej pojemności. Druga sprawa to składanie tylnych siedzeń. Można złożyć wprawdzie ich oparcia, ale uzyskana w ten sposób podłoga będzie pochylona. Wyższe osoby muszą też uważać na klapę bagażnika, która podnosi się na dość niską wysokość.

Jazda - bliżej do SUV-a
Testowana przez nas wersja wyposażona była w najmniejszą dostępną jednostkę - 1,5-litrowy silnik wysokoprężny. W tym przypadku 106 koni mechanicznych pracujących pod maską to zbyt mała liczba, by zapewnić bardziej wymagającym kierowcom odpowiednie dla osiągi. Szczególnie pewne braki mocy odczujemy podczas próby dynamicznego startu bądź w czasie manewru szybkiego wyprzedzania. Zaletą testowanego diesla jest za to  cicha praca i przyzwoite wyniki spalania. Średnio podczas kilkudniowych jazd w różnych warunkach drogowych Qashqai zużył nam 6,1 l/100 km.

Pod względem właściwości jezdnych Qashqai plasuje się chyba w połowie drogi pomiędzy kompaktami a małymi SUV-ami. Nieco podwyższone nadwozie, a tym samym wyżej położony środek ciężkości powodują nieznaczne odchylenia podczas zakrętów. Dosyć twardawe zawieszenie odczuwane jest na wszelkich nierównościach, choć z pewnością tragedii tu nie ma. Auto prowadzi się może nie tak precyzyjnie jak mniejsze kompakty, ale na pewno dużo lepiej niż większość SUV-ów.

Wygląd Qashqaia, a także renoma japońskiej marki jeśli chodzi o auta terenowe, zmusiły nas także do przeprowadzenia prób w terenie. 1,5-litrowy Qashqai oferowany jest wyłącznie z napędem na przód. Napęd 4x4 można wybrać tylko w przypadku obu silników dwulitrowych. Mimo to, jeśli warunki pogodowe oraz teren nie są zbyt wymagające, Qashqai przednionapędowy także poradzi sobie z trudniejszymi szlakami. Trzeba jednak podkreślić, iż z całą pewnością do miana samochodu terenowego brakuje mu bardzo dużo.

Podsumowanie - w teren do miasta
Określenie "miejska dżungla" najlepiej chyba odpowiada temu, gdzie Nissan Qashqai będzie się czuł najlepiej. Dziury, krawężniki czy progi zwalniające mu niestraszne, a przy tym zwrotność i wyniki spalania są na zadowalającym poziomie. 

Cena ponad 80 tys. za testowaną wersję (68.500 zł za podstawową z benzynowym silnikiem 1,6) może wydawać się spora, jeśli zestawimy Qashqaia z innymi kompaktami. Jeśli postawimy go już przy SUV-ach cena ta powinna nam się wydać całkowicie do zaakceptowania.

Główną zaletą crossovera Nissana jest chyba jednak jego "ponadklasowość". Dla osób, które szukają czegoś nowego, innego niż to, co proponuje większość producentów, Qashqai może być idealną propozycją. Przynajmniej do czasu, gdy nie pojawią się mu bezpośredni konkurenci.

+ oszczędny i cichy silnik
+ niebanalna stylistyka
+ ładnie wykończone wnętrze

- za słaby silnik
- nisko podnoszona klapa bagażnika
- mało miejsca z tyłu

Zobacz więcej o modelu Nissan Qashqai

Zobacz szczegółowe wyposażenie i dane techniczne testowanej wersji

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Nissan Qashqai
Nissan Qashqai
Cena podstawowa już od: 76 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Nissan Qashqai Wszystko o Nissan
Tematy w artykule: Nissan Nissan Qashqai

Podobne wiadomości:

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania życia

Nissan Navara - EnGuard Concept do ratowania...

Premiery 2016-09-23

Komentuj:

~Lider 2009-12-27

Jestem właścicielem nowego Qashqaia od lipca 2009 a wiec prawie pól roku.Przejechałem 6 tyś km z czego ok 4 tyś w trasie. Samochód podobał mi się od zawsze dlatego w końcu zdeecydowałem sięna jego kupno. Zacze od wad. Zawieszenie stuka na nierównościach co nie powinno mieć miejsca porónując inne marki ale moża przywyknąć. Jeżdzę jednostką benzynową 1.6 l która jest niestety mało dynamiczna...Brakuje miejsca na montaż CB radia. Z zalet niebanalna sylwetka , wygodne fotele , super pozycja za kierownicą ,bogate wyposażenie, przyzwoite spalanie ( w trasie ok 7 litrów na 100km; w mieście 8,5litra na 100km. Mój rekord ekonomicznego spalania to 6,4litra na 100km chyba nieżle jak na taki samochód. Bagażnik 410 dm3 super ustawny wystarczający na wakacyjną wyprawę. Mam nadzieje że będzie mi dobrze służyć przez nastepne lata

~Stefan 2008-12-07

jestem właścicielem od 3tygodni 1500km dobrze wyciszony wygodne fotele silnik 1,6l nie powala ale wystarczy /jak dla mnie/ dobrze trzyma się drogi.Klapa bagażnika nisko,półka wchodzi pod brodę,w czasie deszczu tył zachlapany aż po czubek anteny.Ogólnie jestem zadowolony ,jeżeli po tak krótkim czasie można tak powiedzieć,pozdrawiam.

~CassEspana 2008-10-22

Mam ten samochod od roku i jestem zadowolona, malo pali, fajnie sie nim jezdzi, nie robi zadnych problemow a trzeba wziac pod uwage fakt iz nie jest to typowy samochod terenowy wiec w terenie nie pojedzie jak navara czy pathfinder, spala 7,5 l na 100 km wiec jest ok. Cena tez przystepna, ogolnie super autko jak na warunki miejskie a juz na pewno na polskie drogi co zostawiaja wiele do zyczenia...

~minimi 2008-05-10

Mam to auto od pół roku, z oceną w artykule zgodziłbym sie tylko w częsci. Na plus: -niezły wyglad (choc to kwestia gustu) -niezła funkcjonalność (wbrew temu co napisano w artykule) -doskonałe wyciszenie, przecietne osiągi i dynamika w wersji 1,6 Na minus -w miescie spalanie to prawie 10 L -raczej nienadzwyczajna jakosc wnętrza (wbrew temu co tutaj napisano) -kiepska widzocznosc do tyłu Samochód zwraca uwage w pozytywnym znaczeniu i posiada stosunkowo niezły magnes na cipki (przepraszam że jestem wulgarny). pozdrawiam

~gucio 2007-11-29

ecie pecie co pan plecie panie euzebiuszu!!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport