mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Opel Adam S: Szybki styl bycia

Opel Adam S: Szybki styl bycia

Z Oplem Adamem S jest jak z najniższymi kategoriami w boksie – niewysocy, o skromnej budowie ciała pięściarze dają często lepsze widowisko, niż reprezentanci wagi ciężkiej. Adam S to gwarancja dużej ilości frajdy z jazdy i częstego bólu pleców.

Opel Adam S: Szybki styl bycia
Już na samym początku testu pojawił się miły akcent, gdy otrzymałem kluczyk do Adama S, który jest specjalnie oznaczony. Drobiazg, ale z takich detali często składa się sukces. Z zewnątrz Adam S przyciąga wzrok dwukolorowym nadwoziem, połączenie czerwieni i szarości to odcienie sportowych emocji, wyróżniające samochody innego producenta z Niemiec. Opel daje możliwość dużej personalizacji auta, więc każdy dopasuje kolory adekwatnie do swojej potrzeby wyróżniania się. Wariant S posiada dedykowane zderzaki, nakładki progowe oraz 18-calowe koła i spojler dachowy.

Proces wsiadania do samochodu wymaga gimnastyki, ale gorzej jest przy wysiadaniu. Adam S ma przednie, kubełkowe fotele sygnowane przez Recaro. Bardzo dobrze trzymają nasz korpus w zakrętach, ale przy wysiadaniu, przeklinasz je głośno. Z opuszczaniem kabiny jest jeszcze większy problem, gdy dochodzi do kumulacji nieprzyjaznych czynników – samochód stoi na ciasnym parkingu i z tyłu akurat siedzi kumpel, którego podwozisz. A jeśli już mówimy o znajomych i podróży we czwórkę, to jest to do zrealizowania, ale jedynie na bardzo krótkich trasach. Wyprawy na drugi koniec Polski są możliwe, ale równie dobrze mógłbyś to zrobić przy pomocy drezyny.

Dwa dodatkowe miejsca z tyłu najlepiej, gdy wykorzystamy jako dodatkową przestrzeń bagażową. Pod tylną klapą producent przewidział tylko 170 litrów, co w praktyce pozwala na zapakowanie dwóch niedużych toreb. Możemy złożyć oparcia foteli, uzyskując do 663 litrów, ale otwór bagażnika jest nieduży, co utrudnia dostęp do środka.

Wnętrze Adama S to gra szarej wstawki z oznaczeniem modelu, czerwonych dodatków oraz dominującego czarnego koloru. Pozycja centralnego ekranu mogłaby być trochę wyższa i zrezygnowałbym z błyszczącego, czarnego tworzywa dookoła niego. Ergonomia przycisków zadowoli każdego, zaś kwestią dyskusyjną są przyciski do sterowania głośnością na konsoli centralnej. Osobiście wolę, gdy tę funkcję obsługuje się pokrętłem. Wynagradza mi to jednak kierownica, posiadająca przycisk do regulacji głośności. Jednak największa jej wadą jest średnica, zwyczajnie czuć, że jest za duża, co jest szczególnie dokuczliwe przy szybkiej zmianie kierunku jazdy. Najlepszym elementem kabiny są sportowe zegary z cyferblatami o szarym wypełnieniu, z fakturą przypominającą włókno węglowe. Pomiędzy nimi znajdziemy jednak nadgryziony zębem czasu wyświetlacz.


Fotele są męczące przy wysiadaniu, kierownica za duża, miejsca niewiele, skromny bagażnik… To wszystko da się jednak przetrawić, przełknąć. Po odpaleniu silnika na twarzy pojawia się bowiem uśmiech, którego szerokość rośnie wraz z kolejnym przejechanym kilometrem. Gromkie brawa dla Opla za to, że stworzył taką wersję Adama. Moc 150 KM z silnika 1,4 l (1364 cm3) to spore stadko koni, do tego 220 Nm maksymalnego momentu obrotowego, które są gwarancją dużych emocji. Silnik kręci się do górnej granicy obrotomierza, gdyż nie zastosowano ogranicznika. Z wydechu wydobywa się delikatny, lekko basowy pomruk, który na szczęście nie jest przesadzony. Nad zawieszeniem i hamulcami podobno pracowali inżynierowie z OPC.

Adamowi S brakuje charakteru MINI Coopera S i "gokartowego" stylu prowadzenia. Opel ma jednak własny unikalny, na swój sposób emocjonujący charakter. Chcesz przeżywać jazdę nim, jak rywalizację dwóch bokserów wagi koguciej lub niższej. W zakrętach jest szybszy niż może się wydawać i potulnie wykonuje polecenia kierowcy. To nie jest charakter Fiesty ST, ale na kolejny zakręt czekasz z utęsknieniem i pragniesz, by prawa fizyki łechtały twoje receptory.  

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Adama na żywo, nie byłem mu specjalnie przychylny, jednak dziś wiem, że to bardzo udany samochód. Jadąc, masz wrażenie, że z tego silnika bucha moc nie 150, a 200 KM. Boję się tylko, że ktoś postanowi zaszaleć i stworzyć wersję jeszcze mocniejszą, drugi raz może się to nie udać. A wszystko, co daje ten samochód, można mieć przy niskim spalaniu, nawet poniżej 5 litrów. Zaś, jeśli postanowisz zabrać na pokład 3 osoby, to w trasie zużycie paliw wzrośnie, ale do wartości 5,8 l/100 km, która jest i tak świetnym wynikiem.

Oczywiście Adam najlepiej sprawdzi się w mieście, gdyż nieduży bak (35 l) nie wystarczy na pokonanie setek kilometrów. Ten samochód mógłby być ciekawą bazą do budowy auta przeznaczonego do KJSów, gdyby nie cena. 67 400 złotych to dużo, choć konkurencja będzie o wiele droższa. 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Opel Adam
Opel Adam
Cena podstawowa już od: 43 500 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport