Opel Agila 1,2

Z zewnątrz to pudełko zapałek z przyczepionymi kołami, postawione na drasce - rani nasze odczucia estetyczne mimo, że nad gustami się nie dyskutuje.

Opel Agila 1,2

Od razu widać wpływ zatłoczonych ulic tokijskich gdzie, aby zarejestrować pojazd, trzeba wpierw udokumentować posiadanie miejsca do jego parkowania. U nas jeszcze tego rygoru nie ma, ale jesteśmy na najlepszej drodze.

Tymczasem nie najlepsze wrażenie natychmiast pryska, gdy wsiądziemy do tego autka. Jesteśmy zszokowani przestronnością wnętrza. Okazuje się, że nie musimy siedzieć bokiem, by nie ocierać się o ramiona pasażera. Szerokość 1620 mm całkowicie wystarcza na swobodne prowadzenie pojazdu, a prawidłowo wyprofilowane siedzenia mocno trzymają nas na zakrętach, w które - o dziwo - możemy wchodzić ze znacznie większą prędkością, niż wskazywałaby na to wysokość 1660 mm. Długość siedziska umożliwia wielogodzinną jazdę bez specjalnego zmęczenia. Fotele umieszczone są wyżej niż w innych pojazdach, dzięki czemu kierowca ma doskonały wgląd w przedpole i z pewnością nie nabawi się kompleksu niższości.

W mieście czujemy się jak sprinter, który nie musi obawiać się większych rywali. Silnik 1,2 z szesnastozaworową głowicą, o mocy 75 KM zabudowany w nadwozie o relatywnie niewielkiej masie, musi wciskać w siedzenie nawet przy umiarkowanym naciskaniu pedału gazu. I nie jest to okupione nadmiernym apetytem na paliwo. Trzeba naprawdę się namęczyć, żeby uzyskać spalanie w mieście w granicach 7 l/100 km. Silnik jest na tyle elastyczny, że nie musimy bez przerwy operować lewarkiem zmiany biegów.

Na trasie samochód obciążony dwiema dorosłymi osobami z bagażem, przy jednostajnej jeździe w granicach 120 km/h, zaledwie doszedł do 5 l. Zastosowano tu co prawda niezbyt precyzyjną, ale miarodajną metodę pełnego baku. Autko zakupione w pierwszych dniach października br. miało już przebieg na tyle duży, że można było się pokusić na zaspokojenie ciekawości ile dała fabryka. Próba została dokonana (wbrew przepisom) na trasie katowickiej. Wynik był zaskakujący: licznik wskazywał 160 km/h, a do podłogi zostało jeszcze trochę miejsca. Katalog mówi o 155 km/h. Konieczne jest dodanie, że trzeba było jechać lewym pasem, bo prawy był niesamowicie wygnieciony przez TIR-y i utrzymanie na nim krótkiej Agili było niewykonalne.

Okazało się, że ten z założenia miejski pojazd, sprawdza się również na dalekich trasach, pod warunkiem wszakże, że podróżują nim najwyżej trzy osoby z umiarkowaną ilością bagażu, ale najlepiej dwie, które mogą sobie poszaleć złożywszy oparcia tylnych siedzeń. Wtedy mają do dyspozycji niemalże bagażówkę.

Kokpit nie nasuwa żadnych wątpliwości. Jest to Opel. Sterowanie jak u starszej siostry Astry Classic. Wszystko na miejscu i wszystko co jest potrzebne. Bez żadnych ekstrawagancji, ale ergonomicznie.

W standarcie otrzymujemy poduszkę kierowcy, elektrycznie sterowane szyby przednie i lusterka oraz wspomaganie układu kierowniczego. Za to wszystko musimy zapłacić 36.400 zł, czyli o 2450 zł więcej, niż za dużo większą Astrę 1,4 60KM.

Tu już każdy sam musi rozstrzygnąć, czy Agila jest tyle warta. Ale podobno każdy towar jest tyle wart, ile płaci za niego kupujący.

Należy jeszcze wspomnieć, że rozrząd silnika 1,2 jest napędzany łańcuszkiem, w przeciwieństwie do litrowego, w którym stosowany jest pasek. Można zaobserwować renesans łańcuszków rozrządu. Dzięki obecnie stosowanym materiałom, technologiom i napinaczom, wytrzymują one przebiegi nie mniejsze, niż sam silnik.

A paski......no cóż, są może bardziej ciche, ale ich pęknięcie zawsze pociąga za sobą remont głowicy.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Opel Agila Wszystko o Opel
Tematy w artykule: Opel Opel Agila

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

~akryl 2011-07-10

Mam dużo wiecej na liczniku niż przedmowca i uważam że fabryka w Gliwicach może byc dumna z poprzedniego modelu. Pakowny, poszaleć można i na autobahnach nie odstaje od innych użytkowników. Może nowy model też przetestuje...

~KIEROWCA ABCDE. 2008-03-09

to naprawde fajna taczka jezdze a Agila od nowosci 7 lat. Przejechalem 172000 km. Lubie ostra jazde,poza miastem spala 5 l. rozrzadu niewymienialem-podobno fabryka gwarantuje przebieg 400000.km..Jezdze czesto do Rzymu a wiec przez Alpy.Zdarza sie ze czasami przekraczam 170km. ale niema nic za darmo i wtedy spalanie wzrasta do okolo 9 l. Ze wzgledu na wysokosc mysle ze powinna byc okilka centymertow SZERSZA , zle sie zachowuje przy ostrym hamowaniu..Silnik dynamiczny, oleju nie dolewam od zmiany do zmiany. zalewam Mobilem 10w40. Reasumujac niezla uzyteczna zabawka ,tania w uzytkowaniu , polecam amatorom spokojnej jazdy. POZDRAWIAM

~godzilla 2007-12-25

a przeskoczenie choćby o 1 ząbek na wałku rozrządu to może nie pociągnie za sobą remontu głowicy???....

~max 2007-04-10

gościu nie chwal się tak ile jechałeś ... ja jechałem agilą ponad 170 hehehe i to nie na 2-pasmówce tylko po dk 8 ...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport