mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Opel Astra OPC: "OPC"owanie z mocą

Opel Astra OPC: "OPC"owanie z mocą

Jak cienka może być linia dzieląca auta cywilne od aut wyczynowych? Odpowiedź brzmi: Bardzo cienka. Dowodem na to jest mocna 'ośka' Opla, Astra OPC. Za każdym razem gdy z niej wysiadałem, gęsia skórka pozostawała na moich rękach przez najbliższy kwadrans.

Opel Astra OPC:

Kiedy umawiałem do testów redakcyjnych niemiecką błyskawicę w kolorze „electric blue” wiedziałem o niej tyle co nic. 240 koni mechanicznych zamkniętych w dwulitrowej turbodoładowanej „stajni” z intercoolerem, sportowe zawieszenie z systemem IDS Plus sterującym tłumieniem amortyzatorów, ESP i trakcją, zupełnie nowe wałki rozrządu. Taka garstka informacji uzupełniona o wyniki sprintu na setkę oraz prędkość maksymalną może jedynie wypełnić artystyczne zdjęcia w prospekcie reklamowym. Doświadczenie dziennikarskie podpowiadało, że nie należy mimo tych imponujących danych chwalić dnia przed zachodem słońca. Tym bardziej, że Astra OPC nie jest jedynym hothatchem sprzedawanym w Europie – konkurenci to Ford Focus ST, Renault Megane Sport/F1, Golf GTI, Honda Civic Type-R, Mazda 3 MPS i jeszcze świeży debiutant, Seat Leon Cupra nowej generacji. Jak się okazało w tym jednym przypadku mogłem zrobić wyjątek i pójść na skróty, ponieważ dość szybko okazało się, że testowanie tego auta nie będzie polegać na wykazaniu jego zalet, a próbie doszukania się jakichkolwiek wad mając na uwadze typowe cechy aut klasy GTI.

Stylistyka: OPC – Oryginalnie, Przebojowo, Ciekawie
Od pospolicie sprzedawanej serii Astry III, wersja OPC wyróżnia się przede wszystkim wspomnianym, rażącym, jasnoniebieskim kolorem. Dla miłośników motoryzacji to znak rozpoznawczy, sugerujący, że mamy tu do czynienia z bardzo rzadko spotykanymi w Polsce (i chyba nie tylko w naszym kraju) egzemplarzami. Pakiet stylistyczny sygnowany trzema literami sprawia, że klinowa sylwetka sportowej Astry napęczniała w porównaniu z modelem seryjnym. Nisko zawieszony przedni zderzak (uwaga na krawężniki!) z dość osobliwym wlotem powietrza, duże reflektory i poszerzone nadkola to już niemal stały trend panujący we współczesnych GTI. Bardzo dynamicznie prezentuje się linia boczna z wąskim pasem szyb. Z tyłu dodano także nowy zderzak oraz spojler nad szybą. Pewności co do wersji OPC dodaje wyrzeźbione na srebrnej listwie logo oraz centralnie umieszczona końcówka układu wydechowego w kształcie trapezu. Całość porusza się na rasowych 18-calowych felgach z niskoprofilowanymi oponami – szerokość 225 mm. Efekt, nie mniej interesujący od zgrabnych kobiecych nóg na wysokich szpilkach Prady.

Niewątpliwym plusem Astry OPC jest to, że z każdej strony prezentuje się naprawdę nieźle. Mało jest faktycznie kompaktów, które prezentują się tak… kompaktowo. Model Opla ma jeszcze jedną zaletę. Jego futurystyczna sylwetka przykuje oko nawet najbardziej ekstremalnych tuningowców, zaś odpowiednio zbalansowana ilość sportowych wstawek spodoba się również fanom sportu przez duże S.

Wnętrze: Albo rybki albo akwarium
Tego balansu nie udało się zachować do końca wewnątrz. Po krótkiej inspekcji widać ewidentnie, że projektanci nie za bardzo wiedzieli, w którą stronę się udać. Dużo jest tandetnych plastików w niebieskim i srebrnym kolorze, które trudno uznać za przejaw surowości, jaka występuje w innych autach o typowym sportowym charakterze. Panowie z OPC! Albo MINI Cooper albo Subaru Impreza. Tworzenie półśrodków w takich autach jest nie na miejscu. Tworzywom nie można odmówić jednak wysokiej jakości i precyzyjnego spasowania.

Zupełnie odwrotne skojarzenia budzą doskonale wyprofilowane fotele, skonstruowane specjalnie dla tego modelu przez słynne Recaro, skórzana, gruba kierownica, czytelne „nieprzebajerowane budziki” oraz drążek skrzyni biegów i dźwignia hamulca ręcznego – ten ostatni element pozbawiony ząbkowanej tarczy zaciągany jest podobnie jak hamulec hydrauliczny, doskonałe narzędzie do „zapinania” boków.

Dużą wagę przywiązano do miejsca kierowcy. Wszak okiełznanie 240-konnej, agresywnej bestii wymaga odpowiednich warunków pracy. Sportowe pedały są rozmieszczone dość szeroko, co pozostaje nie bez znaczenia podczas szybszej jazdy w zakrętach.

Dwa słowa o przestrzeniach, które w gorących hatchbackach są postaciami drugoplanowymi, a mianowicie tylna kanapa i bagażnik. Astra pomieści pięć osób, o ile te trzy zasiadające na ławce nie należą do Herkulesów. W przeciwnym razie zacznie brakować miejsca na nogi (efekt po wmontowaniu kubełków) oraz na głowę (Astra III tak już po prostu ma). Bagażnik mimo wszystko przyzwoity – 380 litrów wystarczy na małe wakacje z adrenaliną.

Jazda: Zwierzyniec
A adrenalina w tym samochodzie stoi na porządku dziennym. Kiedy po raz pierwszy siedząc za sterami Astry OPC udało mi się znaleźć kawałek wolnego pola na zatłoczonych ulicach Warszawy, momentalnie uświadomiłem sobie, co znaczy taka moc w przednionapędówce o dość skąpej masie. Auto wyrywa do przodu niczym gepard za swoim przyszłym obiadem, by po niespełna 6,5 s. na liczniku można było doszukiwać się trzycyfrowego wyniku. Sportowa Astra ma coś w sobie także z rozjuszanego byczka, z którym trzeba walczyć. Przy otwartej do końca przepustnicy trudno jest nad nią zapanować i nie pomoże tutaj precyzyjnie działający, stawiający lekki opór układ kierowniczy z elektrohydraulicznym wspomaganiem. Każda taka próba okupiona jest pewnym ryzykiem, ale chyba na tym to polega?

Dwulitrowa jednostka z doładowaniem Turbo o maksymalnym momencie 320 Nm połyka powietrze bez najmniejszego zakrztuszenia. Jeśli występuje coś takiego jak turbodziura, to jest ona bardzo trudna w tym aucie do zdefiniowania. Astra przyspiesza z impetem niemal w każdym zakresie obrotów.

Inżynierom z Opel Performance Center doskonale udało się zestroić zawieszenie. Chwilami odnosiłem wrażenie, że przy konstruowaniu tego podzespołu pomyśleli o polskich drogach. Jest twardo i sztywno, jednak dość spory rozstaw osi potrafi absorbować niekorzystne siły działające na samochód. Przód oparty tradycyjnie na kolumnach MacPhersona, tył zaś na belce skrętnej. Niestety, na belce skrętnej. Zdaję sobie sprawę, że zamontowanie wahaczy znacznie podwyższyłoby cenę OPC, jednak ich brak potrafi podnieść ciśnienie podczas mocnego hamowania w zakrętach. Opel staje się wówczas niesamowicie nadsterowny i gwałtownie łamie się w łuku. Zjawisko to można mimo wszystko przewidzieć… wystarczy trochę poćwiczyć na zamkniętym, w miarę równym terenie.

Przetestować można także magiczny tryb Sport, który u Opla znaczy mniej więcej tyle, co automatyczne zmiany w elektronice sterującej silnikiem oraz uruchomienie systemu CDC odpowiedzialnego za usztywnienie amortyzatorów. Czy jest on tutaj potrzebny? Kwestia dyskusyjna, ponieważ niemiecki sprinter bez tych smaczków jest już wystarczający szybki, a po uaktywnieniu tego trybu trudno jest wykrzesać z wyżyłowanej jednostki dodatkową moc. To tak jak dokładanie do śmietankowego tortu dwóch wisienek zamiast jednej. Wygląda nadal apetycznie, ale trąci przesytem formy nad treścią.

Po przełknięciu tortu czas na przełknięcie wyników spalania. Muszę przyznać, że w tej kwestii Astra OPC miło mnie zaskoczyła. 14-15 litrów w mieście, około 10 w jeździe mieszanej i blisko 8 na drogach autostradopodobnych – zdecydowanie do zaakceptowania.

Podsumowanie: „OPC”owanie z mocą
Pod względem walorów jezdnych Astrze OPC do ideału mocnej „ośki” brakuje naprawdę niewiele. Mocy jest pod dostatkiem. Dlatego też podstawowym kryterium przy wyborze tego auta jest w zasadzie tylko cena, która jest po prostu wysoka. I nie chodzi tutaj o porównanie z tańszą konkurencją. To można akurat zrozumieć, ponieważ egzemplarz Opla jest też autem wyraźnie lepszym od rywali. Może jedynie z wyjątkiem 260-konnej Mazdy 3 MPS. Alternatywa dla dwukrotnie droższej od wersji seryjnej Astry OPC istnieje. Chociażby w postaci słabszego wariantu GTC lub pakietu stylistycznego OPC Line. Jednak to nie to samo. Aha… prędkość maksymalna tego błękitu wynosi 250 km/h, a nie jak podaje producent 244 km/h. Sprawdzone.

+ silnik i osiągi 
+ trakcja
+ sylwetka

- cena
- mała przestrzeń na tylnej kanapie
- belka skrętna tylnej osi


Zobacz galerię zdjęć modelu Opel Astra OPC

Zobacz cennik i specyfikację modelu Opel Astra OPC

Dowiedz się więcej o modelu Opel Astra

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Opel Astra
Opel Astra
Cena podstawowa już od: 59 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

~navarin 2008-08-27

najlepszy jaki spotkałem opis Astry OPC. cena nowego może i duża ale dość szybko traci na wartości i jak kupiłem dwuletniego to zapłaciłem trochę ponad połowę ceny. jak na sportowe kompakty to na tylnej kanapie spokojnie starcza miejsca. ja bym dodał minusik, że troszkę słabe jest nagłośnienie ale poza tym autko jest zaje..... :) pozdrawiam i polecam

~Leon 2007-12-20

nie najgorsz

~Leon 2007-12-20

ytkgkjglkgliglk

~Leon 2007-12-20

do dupy ten wasz Leon

~zyggi 2007-09-27

Golf jest dobry na zimę, jak w szyję wieje...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport