mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Opel Astra sedan: Rotacja w składzie

Opel Astra sedan: Rotacja w składzie

"Piszczu z prawej, Lewy z tyłu. Kuba dzisiaj ty prowadzisz" - to fragment z reklamy nowego Opla Astra sedan. Czy takie roszady na pozycjach wśród polskiego trio z Dortmundu, mogą przynieść sukces kompaktowej limuzynie produkowanej w Gliwicach? Odpowiedź w naszym teście.

Opel Astra sedan: Rotacja w składzie
Głównymi rynkami zbytu dla nowej wersji nadwoziowej Astry mają być głównie kraje z Europy Środkowej i Wschodniej. Nic więc dziwnego, że Opel postanowił zaprezentować swój nowy produkt na największych targach motoryzacyjnych w tej części Europy, czyli w Moskwie. Niemiecki producent z Russelsheim szacuje, że blisko 75% łącznej produkcji będzie właśnie trafiać między innymi do państw byłego Związku Radzieckiego, Polski, na Bałkany, a nawet do mało europejskiej Turcji.  

Tak więc to, gdzie w przeważającej części mają jeździć nowe Astry Sedan, wpłynęło również na ograniczenie komfortu obsługiwania klapy bagażnika. Nie znajdziesz na niej, ani w jej okolicach zewnętrznego przycisku do otwierania luku bagażowego. Nie znajdziesz też nawet uchwytu. Kufer, który pomieści standardowo 460 l. (aż o 90 l. więcej w porównaniu z pięciodrzwiowym hatchbackiem) możesz otworzyć tylko za pomocą guzika w kabinie lub na kluczyku. Wniosek? Z takiego bagażnika trudniej coś ukraść. Wybaczcie, głośno myślę... W każdym razie, jeśli ta przestrzeń okaże się niewystarczająca można złożyć tylną kanapę. Wynik bardzo dobry - 1010 l.

Sam wygląd zewnętrzny auta jest dopieszczony jak grzywka Błaszczykowskiego. Astra sedan ma wzorowo zachowane proporcje, a przedłużenie linii dachu na tylną część nadwozia, nadaje właściwej spójności. W zasadzie przypomina skurczoną w praniu Insignię, ale to akurat komplement. Rozstaw osi jest identyczny jak w przypadku pozostałych wariantów (2,68 m), jednak samo nadwozie jest dłuższe o 14 cm w stosunku do Astry 5D i 4 cm krótsze od kombi.

Różnicę pomiędzy limuzyną, a resztą rodziny widać także we wnętrzu. Nieco wyższą pozycję za kierownicą. Ten zabieg ma wskazać przede wszystkim bardziej komfortowy charakter Astry z kufrem. I w rzeczywistości tak jest. Na przednich fotelach siedzi się wygodnie. Obserwację drogi utrudniają jednak mocno pochylone słupki A. Z tyłu, wbrew pozorom (opadająca linia dachu) wygodnie podróżować mogą pasażerowie o wzroście do 185 cm wysokości. Potwierdza to nawet nasz snajper Lewandowski w rzeczonej reklamie. Pozostałe elementy wnętrza oraz koncepcja obsługi samochodu, z odrobinę przeładowaną przyciskami centralną konsolą, jest identyczna jak w przypadku innych wersji Astry. Jakość wykończenia mimo kilku elementów z dość twardego plastiku (poniżej zasięgu wzroku) stoi na bardzo satysfakcjonującym poziomie.
Za dopłatą można doposażyć auto w podgrzewany wieniec kierownicy (1000 zł wraz z podgrzewanymi 
fotelami) czy też kamerę Opel Eye w skład której wchodzi m.in.: system rozpoznawania znaków 
drogowych, czujnik martwego pola i wskaźnik odległości od poprzedzającego pojazdu (2900 zł).

Układ kierowniczy Astry został również delikatnie "zmiękczony". Nie ma obaw, samochód prowadzi się na tyle precyzyjnie, że większości kierowców zupełnie nie będzie to przeszkadzać. Zawieszenie zestrojono dość uniwersalnie - mam na myśli tutaj dobre połączenie resorowania i umiarkowaną sztywność. Na większości dróg takie połączenie sprawdza się idealnie. Silnik - w testowanym egzemplarzu 1.4 l. 140 KM Turbo - to z kolei najbardziej rozczarowujący podzespół napędu. Podczas ruszania brakuje mu tzw. "dołu", turbina ma spore opóźnienie przez co proces przyspieszania jest dość ospały. Dla porównania słabszy o blisko 20 KM silnik Volkswsagena 1.4 TSI, identyczny maksymalny moment obrotowy 200 Nm osiąga w przedziale od 1500 do 4900 obr./min. Ten w Oplu budzi się dopiero od 1850 obr./min. Do przekroczenia pierwszej setki Astra potrzebuje ponad 10 s. Jej prędkość maksymalna delikatnie przekracza 200 km/h. Dryblowanie rywali w stylu Kuby Błaszczykowskiego, wychodzi zatem Astrze sedan mizernie. Średnie spalanie przy wsparciu systemu Start/Stop kształtuje się na poziomie 6,5 l. 6-stopniowa, manualna skrzynia biegów działa bez zarzutu, choć prowadzenie drążka po poszczególnych przełożeniach mogłoby być bardziej sportowe. Zwłaszcza, że na centralnej konsoli Opel ukrył przycisk "Sport", którego zadaniem jest wyostrzenie "zmysłów" Astry.

W Polsce Astra sedan w promocyjnej cenie (tylko dla klientów indywidualnych) została wyceniona na 54 900 zł. Do wariantu 1.4 Turbo 140 KM trzeba dorzucić jeszcze 8000 zł. W standardzie między innymi: ręcznie sterowana klimatyzacja, radio CD/MP3, elektryczne szyby z przodu, podgrzewane lusterka, 6 poduszek powietrznych i regulowana kolumna kierownicy w dwóch płaszczyznach. Konkurencji aktualnie na rynku produkt Opla nie ma zbyt wiele - nieco większą i bardziej pojemną i też droższą o kilka tysięcy złotówek Volkswagena Jettę, porównywalnego cenowo Forda Focusa i Renault Fluence, od którego jest lepiej wykończone lub na upartego 5-drzwiową Skodę Octavia. W ostatecznym rozrachunku Astra sedan się broni i jest konsekwentnym uzupełnieniem składu w gamie tego modelu. Jednak Opla stać zdecydowanie na więcej. Podobnie zresztą jak trio z Dortmundu, kiedy gra w koszulkach z orłem na piersi.

Zobacz koniecznie: Wszystko o Opel
Tematy w artykule: Opel Astra IV ceny Opel Gliwice test sedan

Podobne wiadomości:

Audi Q5 - znamy cenę

Audi Q5 - znamy cenę

Aktualności 2016-12-08

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Komentuj:

~FX 2013-12-03

Ja również nabyłem Astrę Sedan i jestem bardzo zadowolony z tego samochodu. Ponieważ robiłem dość szczegółowe porównania przed zakupem to stwierdzam. że w artykule jest błąd - astra sedan jest większa i szersza niż vw jetta. Mniejsza od astry jest także toyota corolla. W volkswagenie właściwie jeśli chodzi o wnętrze to czas stanął w miejscu, to samo co w poprzednich generacjach a opel poszedł bardzo do przodu. Dla porządku dodam że skoda octavia jest dłuższa od astry o 1mm, ale skoda mi się nie podoba. Astra sedan to najładniejszy chyba sedan w klasie, świetne proporcje karoserii a oryginalny kształt świateł do jazdy dziennej w technologii led dopełnia całości.

~kamil 2013-12-01

W końcu ktoś normalny pisze w komentarzach. Pozdrawiam

~blus 2013-05-23

Z tymi przyciskami na konsoli to oceniający przesadzają. Przycisków jest tyle samo co w oplu III tylko są lepiej ułożone i nieco większe więc wypełniają cały panel, ale obsługa jest prosta. Brak dołu w silniku to kiepski żart, gdyż różnica 200 obrotów pomiędzy WW a Oplem do maksymalnego momentu obrotowego to nic. Spokojnie sobie pomykam przy 1500 do 2000 obrotów na 6 biegu po mieście , a jak chcę gwałtownie przyspieszyć to 3 bieg i gaz do dechy i idzie jak pocisk. Zrobiłem 3000 km i na razie nie narzekam , a przy 3000 obrotów na 6 biegi na liczniku mamy 150 km/h i względną ciszę w środku i to jest fajne. Kocham turbo. Pozdrawiam OPLO-sceptyków , ja już mam 3 szt i następny będzie opel.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport