mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Opel Meriva vs Hyundai ix20: Lider kontra sztubak

Opel Meriva vs Hyundai ix20: Lider kontra sztubak

Małe, miejskie auta zawsze cieszyły się dużą popularnością. Nigdy nie dziwiło także spore zainteresowanie autami typowo rodzinnymi. Nie powinno więc także nikogo specjalnie zdziwić, że coraz większym "wzięciem" cieszą się małe minivany, których coraz więcej producentów wprowadza do swoich ofert. Przyglądamy się, czy właśnie jeden z takich nowicjuszy w tym segmencie - Hyundai ix20 - jest w stanie nawiązać rywalizację z jednym z liderów, czyli Oplem Merivą.

Opel Meriva vs Hyundai ix20: Lider kontra sztubak
Kiedy w 2003 roku pojawiła się na rynku pierwsza generacja Merivy, była jednym z pionierów segmentu małych, miejskich minivanów. Może nie była najważniejszym modelem w ofercie niemieckiej marki, ale pokazała dobitnie, że warto inwestować w ten segment rynkowy. Szybko dorobiła się pierwszych konkurentów, ale wciąż pozostawała na szczytach list sprzedażowych. Jedno, co można było jej zarzucić, to na pewno bardzo mało atrakcyjna stylistyka. Pudełkowaty kształt, podporządkowany wyłącznie funkcjonalności i praktyczności, mało komu przypadł do gustu. Dlatego właśnie kwestie poprawy stylistyki były jednymi z najważniejszych, jakie postawiono przed debiutującą na targach genewskich w 2010 roku drugą generacją kompaktowego minivana Opla.

Tymczasem cały czas konkurencja się rozrasta, a wśród potencjalnego i całkiem realnego zagrożenia znaleźli się Koreańczycy z markami Kia i Hyundai. Najpierw, można rzec, że na swego rodzaju przeszpiegi wysłana została Venga, a pod koniec ubiegłego roku przyszedł czas w końcu i na Hyundaia ix20.

Oba modele technicznie i rozmiarowo wywodzą się z segmentu B. Meriva została zbudowana na płycie podłogowej od Corsy, zaś ix20 wykorzystał jako swoją bazę, i nie będzie tu żadnego zaskoczenia, model i20. Jeśli chodzi o rozmiary zewnętrze, to tu pierwsza przewaga po stronie niemieckiego modelu. Meriva jest i wyraźnie dłuższa (4.288 do 4.100 mm), i wyraźnie szersza (1.812 do 1.765 mm). Do góry niemieccy projektanci nie wyciągali już Merivy, i całkowicie słusznie, i tu przewaga Opla wynosi niezauważalne 15 mm (1.615 do 1.600 mm). Dłuższe o 19 cm nadwozie nie jest jednak wynikiem wyraźnie większego rozstawu osi, który w Merivie jest tylko o 3 cm dłuższy niż w ix20, a co będzie miało swoje konsekwencje w porównaniu wnętrz obu testowanych modeli.


Choć ocena stylistyki to rzecz gustu, to jednak pamiętajmy, że sporo osób kupuje auta oczami. Porównując obecną Merivę z poprzedniczką, widać, że projektanci Opla sporo pracy włożyli, by auto wyglądało znacznie lepiej. Wyraźnie postarano się, by pudełkowaty kształt już tak nie raził po oczach i by auto miało jak najbardziej dynamiczny charakter. Udało się, choć bez jakiegoś oszałamiającego efektu. I wszystko może byłoby w porządku, gdyby konkurencja nie robiła w tym temacie postępów. Niestety dla Opla, znacznie szybszych.

Hyundai ix20 jest tego najlepszym przykładem. Owszem, również nie jest to model, który może być stawiany jako wzór dla adeptów sztuki projektowania aut, ale porównanie z Merivą wygrywa. Przynajmniej jak na mój gust. Sylwetka koreańczyka jest bardziej spójna, lżejsza i dzięki temu dynamiczniejsza. Choć tu również nie ma jakichś oszałamiających elementów stylistycznych, które na długo pozostałyby w pamięci. Jedyne, co rzuca się w oczy, to atrakcyjne kształty świateł. Opel postawił tu na przeciętność, a tył Merivy pokazuje, że chyba skończyła się już wena twórcza stylistom z Russelsheim. Za to plus dla nich za nietypowo poprowadzoną linię okien. Unosząca się w Hyundaiu dolna linia bocznych szyb sprawia, że najmniejsze dzieci zobaczą może skrawek nieba, pofałdowana w Merivie pozwoli im na oglądanie nawet przejeżdżających aut.

Atrakcyjny wygląd to jednak tylko dodatek, taka wisienka na torcie. W przypadku minivanów niezwykle istotne jest jednak to, co wewnątrz auta. Otwieramy drzwi i tu pierwsze zaskoczenie, które daje już na wstępie mały plusik dla Merivy. Otóż tylne drzwi w tym modelu otwierają się w drugą stronę, poza Rolls-Roycem Phantomem nikt obecnie nie praktykuje takiego rozwiązania. Co to daje? Znacznie bardziej ułatwione wsiadanie do środka, co szczególnie docenią młodzi rodzice, którzy przewożą swoje pociechy w fotelikach na tylnej kanapie. Gdyby jeszcze nie było środkowego słupka... no ale względy bezpieczeństwa są tu jednak istotniejsze. Otwierane pod dużym kątem drzwi stają się już mniej praktyczne na ciasnych parkingach, a poza tym jak otworzymy je na maksa i zajmiemy już wygodną pozycję na kanapie, nagle się okazuje, że mamy problem, by dosięgnąć do klamki. Samo wsiadanie do obu modeli jest ułatwione również dzięki wyżej umieszczonym fotelom.

Pod względem ilości miejsca oba minivany prezentują się bardzo podobnie. Nieznacznie większy rozstaw osi Merivy nie przekłada się jakoś widocznie na przestronność kabiny. Jeśli z przodu nie zasiądą wyjątkowe wysokie osoby, to miejsc na nogi z tyłu także nie zabraknie. Gorzej jest na szerokość, w obu przypadkach, choć Meriva jest znacznie szersza, lepiej jednak podróżować w dwójkę na kanapie. U Opla docenimy system FlexSpace, który pozwala złożyć środkowe siedzenia, a obe skrajne przesunąć do środka. Znacznie zwiększa to wygodę podróżowania. W Hyundaiu będziemy mogli tylko przesuwać tylne siedzenia na długości 13 cm i każde z osobna składać. Tyle że są one dzielone w stosunku 60:40, a w Oplu 40:20:40. Niewielka niby różnica, ale jednak.

Nieco więcej przydatnych schowków znajdziemy także w kabinie Merivy. W ix20 nie mamy np. schowka pod siedzeniem pasażera czy między fotelami, Opel ma do dyspozycji także więcej niewielkich, ale praktycznych półeczek czy uchwytów na napoje. W Merivie znajdziemy także, niestety tylko w najbogatszej wersji Cosmo, system FlexRail (w podstawowej w tym miejscu mamy zwykły podłokietniki), czyli umieszczony na szynach przesuwany duży schowek, z uchwytami na kubki oraz podłokietnikiem. Rozwiązanie pomysłowe, ale wydaje się jakby nie do końca przemyślane. Przykładowo, aby skorzystać z uchwytów na napoje, górną część trzeba przesunąć maksymalnie do tyłu, co może już trochę przeszkadzać pasażerowi siedzącemu pośrodku tylnej kanapy.

Krótszy o 19 cm Hyundai zwycięża za to w kategorii "bagażnik". Do dyspozycji mamy bowiem 440 litrów, zaś w Merivie o 43 litry mniej. Możliwość przesuwania i składania tylnych siedzeń powoduje, że w obu minivanach przestrzeń bagażowa może się płynnie zmieniać. Po złożeniu wszystkich siedzeń to jednak Meriva oferuje o 10 litrów większą przestrzeń bagażową (1496 do 1486), choć ix20 ma np. koło dojazdowe (Meriva ma zestaw do naprawy) oraz dodatkowy schowek pod podłogą. W obu minivanach powinniśmy docenić także płaską podłogę po złożeniu kanapy, regularne kształty bagażnika oraz stosunkowo niskie progi załadunkowe. Jeśli jesteśmy zapalonymi rowerzystami, to warto zastanowić się w Oplu nad systemem FlexFix, kosztującym dodatkowe 2,4 tys. zł, czyli specjalnym wysuwanym uchwytem na rowery pod tylnym zderzakiem.

Wnętrze Hyundaia sprawia lepsze wrażenie wizualne, choć i ix20, i Merivę mieliśmy w najbogatszych wersjach wyposażeniowych (odpowiednio Premium i Cosmo), czego efektem były m.in. ładne, kontrastujące z deską rozdzielczą tapicerki. W Hyundaiu lepiej przemawia do mnie wygląd konsoli środkowej, na której układ przełączników wydaje się bardziej przemyślany. Do sprawnej obsługi wszystkich urządzeń pokładowych w Oplu niezbędne jest choć chwilowe przeszkolenie, a i tak ich obsługa absorbuje więcej uwagi kierowcy. Dominujące plastiki są miłe w dotyku, porządnie spasowane, trudno tu wskazać jednoznacznie, kto to zrobił lepiej, i dodatkowo pojawiły się ożywiające całość aluminiopodobne wstawki. Skoro jesteśmy już przy detalach, to lepsze wrażenie sprawiają zegary w niemieckim minivanie. Tu z kolei Koreańczycy poszli na łatwiznę, bądź to im zabrakło pomysłu. Oba auta mają też podobną wadę. W mocno słoneczne dni znacznie pogarsza się widoczność ekranów nawigacji.

W szranki naszego porównania stanęły wersje wyposażone w silniki wysokoprężne. Hyundai ix20 miał pod maską 1,4-litrowego diesla o mocy 90 KM. W przypadku Merivy napędzała ją mocniejsza 130-konna jednostka, choć mieliśmy też okazję pojeździć inną wersją z tym samym 1,7-litrowym silnikiem, jednak zubożonym o 20 koni mechanicznych. Jeśli popatrzymy na głównych bohaterów naszego porównania, to przewaga 40 koni na korzyść Opla jest widoczna w codziennej jeździe. Choć charakterystyka obu motorów, a właściwie wszystkich trzech, jest bardzo podobna - maksymalny moment obrotowy jest dostępny już od 1.750 obr/min i wynosi 220 w Hyundaiu i 280 Nm w Oplu, a maksymalna moc jest uzyskiwana przy 4.000 obr/min - i na samym starcie trudno wskazać faworyta, to już na nieco dłuższym odcinku większa moc Opla daje mu korzyści. Różnica ta zaciera się przy słabszym 1,7-litrowym silniku i tu wcale kierujący Hyundaiem nie musi już przegrywać. Generalnie jednak nie mamy tu do czynienia ze sprinterami, bo i wcale tego nie oczekujemy, ale wydawałoby się, że 100 km/h pokazuje się na liczniku ix20 szybciej niż po katalogowych 14,5 sekundy.

Nikt też nie oczekuje od minivanów, że będą czuły się jak ryba w wodzie podczas szybkiej jazdy po krętej drodze. Zwłaszcza w Hyundaiu szybsze wejście w zakręt powoduje znaczące wychylanie się nadwozia, u Opla pod tym względem jest znacznie lepiej. To zasługa sztywniejszego zawieszenia i stabilniejszej konstrukcji, z kolei inżynierowie Hyundaia postawili bardziej na komfort podróżowania, co może mieć niebagatelne znaczenie podczas wyboru auta przez rodziny. W końcu jazda po nierównościach z dziećmi na pokładzie może być dodatkowym powodem do marudzenia i narzekania, czego kierujący chcą za wszelką cenę uniknąć. Podporządkowanie komfortowi wymusiło pewne ustępstwa na stabilności prowadzenia, do czego też przyłożył sie mało precyzyjny układ kierowniczy. Jazda Merivą, choć może bardziej zmęczyć, jest pewniejsza i bardziej przewidywalna.

Lepsza dynamika Merivy będzie nas kosztować większym zużyciem paliwa. W mieście będzie to średnio o litr, a nawet półtora litra więcej, bo raczej trudno będzie nam zejść poniżej 7 l/100 km, z kolei w ix20 wynik poniżej sześciu litrów wcale nie jest jakiś niemożliwy do uzyskania. Trochę ta różnica zmniejsza się po wyjechaniu na trasę. W niemieckim minivanie uzyskaliśmy spalanie na poziomie 5,3 l/100 km, w Hyundaiu był to rezultat o pół litra lepszy.

Meriva czy ix20? Wybór naprawdę wydaje się bardzo trudny, co tylko dobrze świadczy o postępach czynionych przez koreański koncern. Ponieważ w przypadku minivanów ważne są kwestie funkcjonalności, decydująca powinna być kwestia właśnie wnętrza i możliwości, jakie ono daje. Nieznacznie więcej miejsca w Merivie, trochę więcej praktycznych rozwiązań skłaniałyby w stronę niemieckiego produktu. I chyba nie zrównoważy tego ładniejszy design Hyundaia (zresztą tu opinie mogą być różne, czemu wcale nie trzeba się dziwić). Opel Meriva ma też drobną przewagę w prowadzeniu, choć jeśli najważniejszy będzie dla nas komfort podróżowania, to nie bez szans staje się ix20.

I kiedy już powoli, ale jednak, szala zaczyna się przechylać w stronę Merivy, zaglądamy do cenników oraz wyposażenia. I tu możemy się mocno zdziwić. Meriva jest dużo droższa od Hyundaia, a przy tym oferuje mniej w podstawowej cenie. Jeśli byśmy chcieli wyrównać wyposażenie, to różnica cenowa rozjeżdża się jeszcze bardziej. Podstawowa wersja Hyundaia ix20 z 90-konnym dieslem kosztuje 59,4 tys. zł, za 110-konną Merivę zapłacimy minimum 68.450 zł. A przy tym, porównując listy standardowego wyposażenia, Hyundai nie ma tylko układu ESP. W Merivie nie dostaniemy w tej cenie bocznych poduszek powietrznych, klimatyzacji, alarmu ani komputera pokładowego. Do tego musimy jeszcze dodać 5-letnią gwarancję na silnik i podzespoły oraz lakier w Hyundaiu i tylko dwuletnie w Oplu.

Dlatego, choć Meriva wydaje się odrobinę lepszym jednak minivanem, to względy cenowe mogą sprawić, że na naszych ulicach, to jednak ix20 będzie częściej widzianym modelem. A postępy czynione przez koreańskich inżynierów mogą sprawić, że już przy kolejnych generacjach, szala zacznie się przechylać w stronę Hyundaia. I to nawet, jak nie będziemy uwzględniać w porównaniu ceny. No, ale nie wybiegajmy może aż tak daleko w przyszłość.

 Hyundai ix20
Opel Meriva
wersja
1.4 CRDi 90KM Classic Plus
1.7 CDTI Ecotec 110/130KM Essentia
wymiary zewnętrzne [mm]
4100/1765/1600
4288/1812/1615
rozstaw osi [mm]
2615
2644
pojemność bagażnika [l]
440/1486
397/1496
moc maksymalna [KM]
90 (4000 obr/min)
110/130 (4000 obr/min)
maksymalny moment obrotowy [Nm]
220 (1750-2750 obr/min)
280 (1750-2500 obr/min)/300 (2000-2500)
przyspieszenie 0-100 km/h [s]
14,5
11,8/9,9
maksymalna prędkość [km/h]
167
182/196
spalanie - dane producenta
miasto/trasa/średnie [l/100km]
5,0/4,2/4,5
6,4/4,5/5,2
spalanie z testu
miasto/trasa [l/100 km]
6,0/4,8
7,2/5,3
cena [zł]
59.400
68.450/72.850

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Opel Meriva
Opel Meriva
Cena podstawowa już od: 55 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Hyundai ix20
Hyundai ix20
Cena podstawowa już od: 52 700 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

~madabar 2015-05-14

Zdziwił mnie brak ważnej wg mnie informacji, że ix20 oferuje pasażerom płaską podłogę pozbawioną tunelu. Czyżby w Merivie było podobnie, bo na zdjęciach wygląda, że Meriva jednak tunel posiada? A jeśli tak, to robi się przepaść w komforcie podróżowania.

~jacek 2014-07-06

Przeczytalem caly test i uwazam ,ze test wygral Hunday mimo ze testowano wersje duzo slabsza od Opla 110 lub 130kM to znaczaca roznica,tak nie wolno porownywac pojazdow.Autor zreszta sam przyznal ze Hunday jest lepszym wyborem ,bo jesli samochody reprezentuja prawie taki sam poziom.a stylistyka Hundaya jest duzo efektowniejsza,cena znaczaco nizsza i gwarancja duzo dluzsza to wybor jest oczywisty.Brawo Hunday.

~abc 2012-01-31

Miałem okazję wybierać także między tymi autami. Wybrałem ix20 w bogatej odmianie za bardzo rozsądne pieniądze. Meriva przy ix20 jest delikatnie mówiąc nieco przyciężka, pozycja za kierownicą jest niezła, niemniej w ix20 siedzi się bardziej naturalnie. Materiały +/- podobne. Obsługa Hyundai'a też jest bardziej intuicyjna. Zawieszenie jest głośniejsze w ix20, ale na drodze auto sprawia wrażenie bardziej zwinnego. Ostatecznie przekonał mnie fakt, że grupą docelową obecnej Merivy wg Opla jest pan po 50-tce... Poza tym warunki gwarancyjne ix20 pozbawione wielu wyłączeń jak w bliźniaczej Vendze aż na 5 lat z assistance włącznie. Tylko 2 lata Opla to już przeżytek. No i salonowe ubezpieczenie w kwocie prawie dwa razy większej już od nowości na Merivę, hhmmm... to ja dziękuję :))

~użytkownik Opla Meriva 2011-06-28

mądralo a tu się nie zgodzę z tobą, gdyż jestem użytkownikiem Opla Meriva 1.7 CDTI Ecotec 130KM Essentia. A zdjęcia to żadne porównanie,dokładnie przeczytaj dane techniczne tych samochodów a najlepiej pojeździć parę miesięcy tymi samochodami. Testowo jechałem Hyundaiem ix20 i jest wielka różnica między tymi modelami. Miłej szerokości.

~mądrala 2011-06-28

ładne zdjęcia, dość szczegółowe i wiarygodne porównanie, a co do wyboru wersji, wg mnie jak najbardziej wporzo

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport