mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Opel Zafira Tourer: Sprinter, choć nie Mercedes

Opel Zafira Tourer: Sprinter, choć nie Mercedes

Vany i minivany. Duże i często pokraczne, przy projektowaniu których nikt nie myślał o wyróżnieniach za design. Dobre właściwości jezdne muszą ustąpić miejsca komfortowi, a mocne silniki bezpieczeństwu i funkcjonalności. Na szczęście nie zawsze tak musi być. Wyjątkiem, być może tylko potwierdzającym regułę, jest Opel Zafira Tourer z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym biturbo.

Opel Zafira Tourer: Sprinter, choć nie Mercedes
Dziś coraz częściej w wielu aspektach życia białe nie zawsze jest już tylko białe, a czarne nie jest tylko czarne. Tak samo jest i w świecie motoryzacji. Vany, czy mniejsze minivany, zawsze utożsamiane były z autami typowo rodzinnymi, w których na pierwszym miejscu liczyły się takie cechy jak komfort, przestronność, bezpieczeństwo i funkcjonalność. Nikt nawet nie myślał, by takim autem poszaleć, by oczekiwać od niego sportowych doznań i osiągów. Ale czasy się zmieniają i coraz częściej producenci starają się zaspokoić w jednym modelu bardzo różne potrzeby motoryzacyjne człowieka. Jesteś ojcem rodziny, ale nie cierpisz wlec się ślamazarnie w ogonie jadących aut? Nie musisz już podpadać swojej współmałżonce, proponując zakup dla siebie drugiego auta odpowiedniego dla Twoich potrzeb. Wystarczy, że przekonasz ją do kupna Opla Zafiry Tourer. Koniecznie jednak z jednym z dwóch najmocniejszych w ofercie silników.

Od ubiegłego roku topowe wersje minivana Opla mają pod maskami całkiem potężne stada koni. Te w wersji benzynowej (1.6 SIDI Turbo) liczy sobie równe 200 sztuk, zaś w wersji wysokoprężnej jest ono mniej liczne, ale tylko o 5 kucy. 195-konny, dwulitrowy diesel, w który wyposażony był nasz testowany egzemplarz, nie ustępuje jednak ani na krok w sprincie do "setki", osiągając ją w identycznym czasie (8,9 s.), jednak dzięki większemu o 100 Nm maksymalnemu momentowi obrotowi ma zdecydowanie lepszą dynamikę w całym zakresie osiąganych prędkości. Osiągi może nie są oszałamiające, ale musimy pamiętać, że testowana odmiana Zafiry waży prawie 1,7 tony.

Dwie turbosprężarki, o czym informuje napis BiTurbo na tylnej klapie, a nie dwie końcówki układu wydechowego, zapewniają autu świetne przyspieszenie już od niskiego poziomu obrotów i praktycznie nieodczuwalna jest tzw. turbodziura. O tym, że nie mamy do czynienia z zawalidrogą możemy się przekonać chwilę po starcie, a już od 1.500 obr/min Zafira jest gotowa do harców, by w przedziale od 1.750 do 2.500 obr/min zapewniać nam maksimum swoich możliwości. Pewne zastrzeżenia można mieć jedynie do odgłosów dobiegających z komory silnika, przydałoby się zdecydowanie lepsze jej wyciszenie.

Około 2 litry, tyle trzeba dodać do wyników spalania, jakie możemy znaleźć w katalogu Zafiry. W rzeczywistości w ruchu miejskim, trochę się tylko starając, możliwe jest zejście poniżej granicy 9 litrów na 100 kilometrów. W trasie udałoby się zejść nawet do sześciu litrów, choć bardziej realny jest rezultat o co najmniej pół litra wyższy.


Jednak sam mocny silnik nie przesądza jeszcze o końcowym sukcesie. W Zafirze dochodzi do tego precyzyjnie działająca skrzynia biegów o sześciu przełożeniach. Tyle, że bardzo dobra elastyczność silnika sprawia..., iż w trasie będziemy bardzo rzadko do niej sięgać. Równie pozytywne opinie należałoby postawić układowi zawieszenia. System FlexRide (dopłata 3.500 zł), czyli amortyzatory o zmiennej sile tłumienia dostosowujące się do warunków drogowych i naszego stylu jazdy, pozwalają zachować dłużej stabilność tam, gdzie większość aut o takich gabarytów musi zmagać się już z większymi przechyłami czy "nurkowaniem" podczas gwałtowniejszego hamowania. Do tego mamy możliwość wyboru pomiędzy trzema trybami jazdy. Obok standardowego są Tour i Sport. Ten pierwszy "ugrzecznia" nieco zawieszenie, dzięki czemu rośnie komfort podróży. W trybie sportowym skraca się czas reakcji pedału przyspieszenia i układu kierowniczego, a zawieszenie wyraźnie sztywnieje (możemy też samodzielnie ustawiać każdy z tych elementów), zaś podświetlenie zegarów czerwienieje. Trzeba jednak przyznać, że tylko w tym trybie układ kierowniczy jest wystarczająco precyzyjny, w pozostałych dwóch nie daje odpowiedniego wyczucia tego, co się dzieje na styku kół i nawierzchni.

Sportowe doznania możemy zwiększyć, zamawiając za dopłatą (dostępne w różnych pakietach) elektrycznie regulowane w sześciu kierunkach sportowe fotele, które bez uszczerbku dla komfortu zapewniają wyjątkowo dobre podparcie boczne. Przednia szyba, która kończy się gdzieś nad naszą głową, razem z panoramicznym dachem (dopłata 3.500 zł) powiększa iluzorycznie przestronność kabiny i zapewnia świetną widoczność. Takie rozwiązanie znamy już z minivanów Citroena.

Komfortowe warunki podróży będą mieć również pasażerowie drugiego rzędu niezależnych siedzeń (dzielone w stosunku 35/30/30), które można przesuwać w zakresie 280 mm, a po złożeniu środkowego fotela również przesunąć nieznacznie do środka. Tourer w nazwie oznacza, iż mamy do czynienia z wersją siedmiomiejscową, choć, co ciekawe, można zamówić egzemplarz tylko dla piątki. W najbogatszej wersji Cosmo, z jaką dostępna jest wyłącznie najmocniejsza odmiana wysokoprężna, rezygnacja z dwóch ostatnich miejsc oznacza oszczędność w wysokości 2.500 zł. Trzeba oczywiście dodać, że na tych dwóch miejscach komfortowo będą się czuć wyłącznie dzieci. Ale to przypadłość wszystkich minivanów tej klasy.

Typowa jest również wielkość bagażnika - tak jakby go praktycznie nie było - w konfiguracji siedmiomiejscowej. 152 l to z całą pewnością za mało, by wybrać się w siódemkę choćby na weekend. Chyba, że bez bagażu. Jednak Zafira daje możliwość bardzo różnorakiego ustawienia przestrzeni bagażowej. Na płasko składa się choćby oparcie przedniego pasażera, a po złożeniu wszystkich siedzeń uzyskujemy całkowicie płaską podłogę. I do tego aż 1.860 l. Niemieccy projektanci nie zapomnieli także o przydatnych na co dzień schowkach, których ponoć jest aż 31. Myśmy doliczyli się ich kilkunastu, ale z całą pewnością to nie było wszystko. Warto wspomnieć o przesuwanej konsoli między fotelami, która łączy w sobie schowek, uchwyty na kubki oraz podłokietnik.

Jedno, co byśmy od razu zmienili we wnętrzu Zafiry, to zbytnie nagromadzenie przycisków na konsoli środkowej. Peugeot pokazał, że minimalizm w tym względzie to dobre rozwiązanie. Nie ma co oczywiście przesadnie narzekać, jednak rozeznanie się we wszystkim wymaga nieco czasu. Niektórzy kręcić będą nosem, patrząc także na stylistykę zegarów czy generalnie całej deski rozdzielczej. Fajerwerków nie znajdą.

O ile do stonowanej stylistyki (wewnętrznej oraz zewnętrznej) niemieckich, czy oplowskich modeli jesteśmy przyzwyczajeni, to w przypadku nadwozia od kilku modeli coś w Oplu drgnęło. Na plus, jak najbardziej. Również pozytywnie należy ocenić stylistykę Zafiry Tourer. Nie mamy do czynienia z pudełkowatym kształtem, a całkiem zgrabnymi liniami i dość dynamiczną sylwetką. Najefektowniej prezentują się przednie reflektory, które razem z zintegrowanym wcięciem w zderzaku mają kształt bumerangu.

Najtańszą wersję z rodziny Zafiry dostaniemy za niecałe 70 tys. zł, jednak sięgając po wariant Tourer, z najmocniejszym silnikiem wysokoprężnym, w najbogatszej wersji wyposażeniowej (2.0 CDTI BiTurbo oferowana jest wyłącznie w wersji Cosmo) musimy się przyszykować na dwukrotnie wyższy wydatek. Wprawdzie w cenniku taka wersja kosztuje 124.650 zł (do tego doliczamy rabat w wysokości pięciu tysięcy), jednak długa lista wyposażenia dodatkowego z pewnością zachęci nas do wydania dodatkowych pieniędzy. Testowany egzemplarz to prawie 150 tys. zł. Warto tu dodać, że topowe wersje z silnikiem wysokoprężnym u konkurencji są o te kilka tysięcy tańsze. Żaden jednak z nich nie może się równać z Zafirą oferowaną liczbą koni mechanicznych.

Jednak nie tylko przewaga w tym elemencie każe patrzeć przyjaznym okiem na Tourera. Testowany silnik jest elastyczny, a przy tym umiarkowanie oszczędny. Opel Zafira Tourer ma przestronne, funkcjonalne i komfortowe wnętrze, lista wyposażenia wariantu Cosmo jest bogata, choć równie sporo pozycji znajdziemy na liście płatnych dodatków. Do tego, jak na auto typowo rodzinne, świetnie się prowadzi. Zupełnie jakby Zafira Tourer nie była minivanem. I te zalety w pewnym stopniu usprawiedliwiają nieco wyższą cenę niż u rywali i drobne mankamenty. Opel Zafira Tourer z całą pewnością nie jest nudnym, brzydkim i powolnym minivanem.


Opel Zafira Tourer 2.0 BiTurbo 195 KM Cosmo

dług./szer./wys. (mm)
4658/1884/1685
rozstaw osi (mm)
2760
masa własna (kg)
1658
poj. silnika (ccm)
1956
moc (KM)
195 (4.000 obr./min.)
moment obrotowy (Nm)
400 (1.750-2.500 obr./min.)
0-100 km/h (sek.)8,9
Vmax. (km/h)
218
spalanie: trasa/miasto (l/100km)
5,0/6,7
średnie spalanie - test (l/100km)6,8
poj. zbiornika paliwa (l)
58
poj. bagażnika (l)
152/710/1860
cena testowanego egz. (zł)
124 650

 

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Opel Zafira
Opel Zafira
Cena podstawowa już od: 79 950 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.

Podobne wiadomości:

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź kompaktowego crossovera

Nadchodzi Opel Grandland X - zapowiedź...

Aktualności 2016-11-18

Opel Meriva - znamy następce

Opel Meriva - znamy następce

Aktualności 2016-11-07

Komentuj:

~Marcin 2015-04-03

Verso dobre ale to nie to. mam Zafirę i prowadzi sie dużo lepiej i silnik mocniejszy -2.0 165km Jakość wykączenia w srodku na korzyść Opla.

~ulanmlody 2014-06-25

A co powiecie na toyote Verso?? moim zdaniem znacznie ładniejszy na i ma niezawodne silniki toyoty.

~kowal 2014-05-11

Nie, BMW (bardzo mały wóz) 126p no ale bryka :)

~sasiad 2 2014-05-11

Bo ty masz vw.... :)

~kowal 2014-05-11

mój sąsiad też ma, ale nie wiem co o tym myśli bo nie gadamy ze sobą :->

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport