mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Peugeot 107: Mały lew

Peugeot 107: Mały lew

Peugeot 107 to ostatni reprezentant tzw. "Trojaczków z Kolina", który pojawił się na polskim rynku. Mimo że samochód jest niemal identyczny jak bracia Toyota Aygo i Citroen C1, w momencie debiutu był sprzedawany jako jedyny z tej trójki z silnikiem wysokoprężnym.

Peugeot 107: Mały lew

Na początek trochę historii. Aygo, C1 i 107 to wspólny projekt francuskiego koncernu PSA i Toyoty, który zakładał budowę trzech samochodów korzystających z tych samych rozwiązań technicznych. W założeniu miały być to samochody miejskie, ekonomiczne i szeroko dostępne. Z tego powodu przy budowie nie tylko skorzystano z tych samych podzespołów ale zachowano także identyczne formy stylistyczne. Wszystko po to, by jak najdokładniej ograniczyć koszty produkcji i zagwarantować równy podział produkcji i rynku w sprzedaży.

Jednak jak to w życiu bywa, również w umowach partnerskich każdy chce choć w minimalnym stopniu przeciągnąć linę korzyści na własną stronę. Nie inaczej było z produkowanymi w słowackim Kolinie trojaczkami. Wypuszczając na rynek Aygo, Toyota postawiła na stylistykę i oryginalność oferując swoim klientom możliwość wyboru kolorystyki nadwozia z różnymi graficznymi motywami. Citroen postawił na komfort i wzbogacił standardowe wyposażenie swoich „ce jedynek”. Peugeot z kolei zdecydował się na wprowadzenie do sprzedaży wersji z silnikiem Diesla – jedynym w całej stawce.

Który pomysł okazał się lepszy i przyciągnął więcej klientów? Biorąc za przykład Polskę trudno to jednoznacznie stwierdzić, bowiem na naszych drogach jeździ niewiele małych Toyot, Citroenów i Peugeotów, a jeśli już są spotykane, to z równą częstotliwością dla wszystkich trzech marek. My natomiast, po teście Toyoty Aygo (TEST), postanowiliśmy przyjrzeć się właśnie Peugeotowi z silnikiem HDI.

Stylistyka: Bratnia dusza
Ameryki nie odkryjemy jeśli powiemy, że Peuegot 107 właściwie poza znaczkiem lwa na masce niczym nie różni się od Aygo i C1. Jednobryłowe nadwozie Peugeota mierzy 3,43 m długości, 1,65 m szerokości i 1,47 m wysokości. Co na pierwszy rzut oka może różnić trzy modele to inny kształt przednich i tylnych reflektorów, które w przypadku Peugeota zdecydowanie bardziej przypadły nam do gustu. Są bardziej wyraziste i lepiej nadają charakter temu typowo miejskiemu maluchowi.

Tak więc różnice wydają się kosmetyczne, chociaż część z nich znacznie poprawia użytkowanie samochodu. Jednym z takich rozwiązań w przypadku wersji 5-drzwiowych jest miejsce zamontowania drzwi. W 107-ce drzwi są przesunięte bardziej do tyłu co znacznie ułatwia wsiadanie do samochodu. Poza tym tylna para drzwi kończy się na słupku C, co jest dodatkową atrakcją stylistyczną.

Wnętrze: Sztuka kompromisów
Zaletą „Trojaczków” jest ich bardzo przyzwoita przestronność uzyskana mimo małych rozmiarów. Tak więc i w Peugeocie spokojnie zmieszczą się na przednich fotelach dwie rosłe osoby. Z tyłu jest już nieco gorzej, chociaż patrząc na gabaryty samochodu można to zrozumieć. Użyte we wnętrzu materiały to również ten sam standard, jaki montowany jest w Aygo i C1. Utrzymana w odważnym stylu centralna konsola przemieszana mniej lub bardziej trwałymi plastikami wydaje się być adekwatna do miejskiego auta. Niektóre elementy takie jak nawiewy czy prędkościomierz są okrągłe, co nadaje dodatkowo bardziej sportowego charakteru. Kwestią gustu są natomiast nieosłonięte żadnym materiałem drzwi, przez które gdzieniegdzie prześwituje blacha. Fotele są dosyć wąskie, ale dobrze wyprofilowane. Do poprawy komfortu jazdy przyczynia się także regulowana kolumna kierownicy. Poza tym wnętrze jest schludne, przemyślane chociaż większą ilość niezamykanych schowków, wolelibyśmy zastąpić mniejszą ilością zamykanych.

Zobacz galerię zdjęć testowango modelu Peugeot 107 HDI

Bagażnik: Kosmetyczka
W przypadku bagażnika konstruktorzy poszli nieco na łatwiznę. Pojemność 130 l. (mniejsza o 9 litrów od Aygo i C1) nawet jak na auto miejskie jest zbyt mała. Efekt dodatkowo psuje wysoka dolna część kufra, która zdecydowanie utrudnia zapakowanie tam czegokolwiek. W przypadku wybrania się na tradycyjne, polskie przedświąteczne zakupy należy do marketu udać się maksymalnie w dwie osoby, bowiem do załadowania kilku większych toreb konieczne będzie wykorzystanie tylnej kanapy, po rozłożeniu której przestrzeń ładunkowa wzrasta do 751 litrów. Dostęp do bagażnika jest natomiast możliwy na dwa sposoby, poprzez tradycyjne otwarcie klapy lub uchylenie tylnej szyby.

Dowiedz się więcej o modelu Peugeot 107

Jazda: Ekonomiczny łobuz
Jak już wspomnieliśmy wcześniej do naszego testu wybraliśmy model wyposażony w silnik wysokoprężny HDI. Jednostka ta ma pojemność 1400 ccm i moc 54 KM. Co można powiedzieć o tym motorze? Właściwie to co mówi slogan jednej z reklam Peugeota 107: „Niezły łobuz”. Silnik jest niesamowicie elastyczny i nie stawia żadnych oporów nawet w dolnych partiach obrotów. Szybko i płynnie przechodzi przez kolejne stopnie zmiany biegów dostarczając kierowcy dużo frajdy. Bez zarzutu spisuje się także skrzynia biegów, choć czwórka i piątka mogłyby mieć dłuższe przełożenia. Kilka uwag mamy natomiast do zawieszenia, które czasami sprawia wrażenie, że wybiera nierówności jak mu się podoba. Druga sprawa to sztywność. Przy pokonywaniu ciasnych zakrętów przy większych prędkościach musimy przygotować się na wyjeżdżanie przodu auta, a więc podsterowność.
Ogólnie rzecz ujmując 107-ka znakomicie spisze się w mieście gdzie doceniony zostanie jej dynamizm. I co ważne nie odczuje się tego w portfelu. W cyklu mieszanym uzyskanie spalania na poziomie mniejszym niż 4 litry to nic trudnego. Również przy bardzo dynamicznej jeździe auto nie spali więcej niż 6 –6,5 l. oleju napędowego.

Podsumowanie: Mały lew
Peugeot 107 podobnie jak i jego bracia to samochód o miejskim przeznaczeniu. Taka była jego koncepcja i taki też jest odbiór przez klientów. Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, który z trzech francusko-japońskich maluchów jest lepszy, bo tak naprawdę idealnym weryfikatorem tej decyzji może być sentyment do danej marki lub marginalne różnice stylistyczne. Odpowiedź możemy dać w przypadku pytania: Czy warto kupić taki samochód? Jeżeli w zanadrzu mamy około 40 tys. zł i chęć na kupno miejskiego samochodu to zdecydowanie tak, tym bardziej wersję z silnikiem HDI. Mimo że w porównaniu z jednostkami benzynowymi jest słabsza gwarantuje podobne osiągi nie tracąc przy tym na ekonomiczności. Dodatkowo w tej cenie otrzymamy dwie poduszki powietrzne, ABS i kilka elektrycznie sterowanych elementów, co zdecydowanie wpływa na jego korzyść.

Zapoznaj się z cennikiem modelu Peugeot 107


Podobne wiadomości:

Peugeot 3008 - znamy ceny w Polsce

Peugeot 3008 - znamy ceny w Polsce

Aktualności 2016-10-11

Peugeot 5008 - z minivana w crossovera

Peugeot 5008 - z minivana w crossovera

Premiery 2016-09-07

Komentuj:

~pytania 2013-04-06

dlaczego przednia wycieraczka tak częto sie łamie ???? co zrobić

~Slawo 2011-12-26

Mam to auto od 5 lat i naprawdę jest wart uwagi. Nie będę opisywał zalet bo jest ich wiele ale wady. <br /> Przejechałem nim 130 tys.km i jedyne co mnie w nim wq**a to notorycznie przepalające się żarówki mijania a temu debilowi który wymyślił sposób ich mocowania życzę aby w swoim aucie miał z tym jak najczęstszy problem.

~ArcherPAF 2011-12-11

Jeżdżę najmocniejszą 107 w tym kraju i powiem wam szczerze że jestem tak samo szczęśliwy kiedy teraz do niej wsiadam, jak wtedy gdy ledwo ją kupiłem!<br /> <br /> Najważniejsze jest to, że nawet w fabrycznej wersji daje tyle FUNu że hej!

~Rico 2011-10-30

U mnie padł tlumik po 5 latach, cos się oderwało i tłucze się w środku, reszta OK,

~baba za kierownicą 2011-05-28

Mam autko z 2008 roku, benzyna 1.0 l, wersja podstawowa, bez bajerów ;), przebieg 25000km Jestem jego zadowoloną posiadaczką od mniej więcej roku. Jak na razie przejechane 15000 km bez większych zastrzeżeń. Bardzo lubię nim jeździć, do jego + należą: elastyczny i ekonomiczny silnik, samochodzik jest b. zrywny i ładnie przyspiesza, w środku b. przestronny i dość wygodny, ale dłuższa podróż może być męcząca - do 300-400 km jest ok, a więcej jednorazowo nie przejechałam, więc nie wiem; bardzo zwrotny, wszędzie się zmieści - zwłaszcza na długość, bo mimo wszystko jest dosyć szeroki. Minusy: 1. głośny w środku. 2. specyficzny dźwięk z układu wydechowego 3. mały bagażnik 4. fatalny mechanizm odsuwania fotela w wersji 3-drzwiowej - kompletna porażka, 5. słaba widoczność do tyłu i do tyłu na boki - tzn. jak wyjeżdżam z parkingu to praktycznie na wyczucie, bo boczna tylna szyba (a właściwie słupki przy niej) praktycznie zasłaniają cały widok - to samo jeśli wyjeżdża się z podporządkowanej a główna jest pod ostrym kątem. Słupki z przodu też czasem ograniczają widoczność - szczególnie na rondach. 6. dosyć słabe wykonanie i pojawiło się kilka usterek, których nie powinno być w tym roczniku i z tym przebiegiem (do wymiany tłumik, wymienione wkładki we wszystkich zamkach, bo się zużyły...), plastiki trochę źle spasowane,przy pow. 150 km/h deska rozdzielcza dziwnie popiskuje, wrażliwy na podmuchy wiatru, ale da się to znieść. Aha i wersja bez wentylacji nie ma zamykanego obiegu powietrza wewnątrz - wierzcie mi to jest bardzo potrzebna funkcja...I ostatnie 2 rzeczy: nieprecyzyjne wybieranie biegów - dotyczy 1 - często przy ruszaniu wchodzi 3; wskaźnik stanu paliwa - pierwsza połowa jest znacząco większa ;) Ale to i tak nie zmienia mojego zdania na jego temat - jest świetny, a jazda nim jest dużą przyjemnością. POLECAM!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport