mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Renault Captur: Clio na wysokim obcasie

Renault Captur: Clio na wysokim obcasie

Mimo spadającej populacji Europejczyków, klasa małych samochodów rośnie w śmiałym tempie. Jednym z przedstawicieli nowej kategorii tego segmentu - małych SUV-ów - jest Renault Captur. A że jest w stanie zaoferować przestrzeń niemniejszą niż większe kompakty, francuski model chce być atrakcyjny także dla rodzin.

Renault Captur: Clio na wysokim obcasie
Gdyby to tylko stylistyka gwarantowała sukces , bez wątpienia Renault Captur mogłoby być liderem nowej grupy miejskich maluchów. Jego modna i ekspresyjna stylistyka sprawia, że idealnie nadaje się na pierwszy samochód dla singli lub młodych rodzin, nie bojących się odważnego wyglądu. Poza dynamicznymi, ale przede wszystkim spójnymi liniami nadwozia, Captur może pochwalić się szeroką paletą kolorystyczną nadwozia (dach i pozostała część karoserii możliwa także w dwóch różnych barwach). To kolejna zaleta, która może spodobać się młodym indywidualistom. Captur ma jednocześnie jeden z największych prześwitów w swojej klasie (20 cm). Jest to wynik, który gwarantuje że po zjechaniu na polną drogę, kierowca nie powinien mieć obaw, że Renault pokiereszuje sobie „brzuszek” na pierwszej możliwej koleinie. Mam tu na myśli niewielkie koleiny, bowiem zapuszczanie się w bardziej wymagający teren może skończyć się dłuższą wizytą na łonie natury. Renault nie oferuje bowiem napędu 4x4 dla tego modelu. Nawet w wyposażeniu opcjonalnym.

Captur poza ciekawą stylistyką, posiada szereg pomysłowych rozwiązań we wnętrzu. Warto tutaj wspomnieć o przesuwanej wzdłużnie tylnej kanapie. Jeśli z tyłu mają usiąść dorośli to jednym, nieskomplikowanym ruchem wystarczy odsunąć ją do tyłu, przez co uzyskuje się sporo miejsca na nogi. Wykonanie tej czynność w drugą stronę powiększy z kolei przestrzeń bagażową z 377 do 455 litrów bez konieczności składania tylnych foteli. Jest to wynik więcej niż satysfakcjonujący. Ponadto pod podłogą bagażnika znajdują się dodatkowe schowki, w których umieścić można mniejsze przedmioty. Renault ma dzieloną tylną kanapę w stosunku 1/3 i 2/3, co znacznie zwiększa możliwości konfiguracji przestrzeni bagażowej.

W Renault Captur cała deska rozdzielcza wygląda tak, jakby chwilę temu została wyciągnięta z jakiegoś prototypu. Trudno jednoznacznie stwierdzić, który z jej elementów jest bardziej widowiskowy. Futurystyczna, ale dobrze leżąca w dłoniach kierownica, ciekawie wystylizowana konsola środkowa z czytelnym 7-calowym, kolorowym wyświetlaczem, głęboko osadzone zegary czy może wysuwany i klimatyzowany schowek "Easy Life" o pojemności aż 11 litrów w który panie śmiało mogą przerobić na obszerną kosmetyczkę. Jedno jest pewne, w kabinie modelu Captur na pewno nie jest nudno, a to akurat dobra wiadomość dla ludzi prowadzących aktywny tryb życia. Ustawienie właściwej pozycji za kierownicą jest łatwe. Pewne zastrzeżenia mam natomiast do przednich foteli - dość krótkie siedziska, oraz tylnej kanapy - twarde oparcie.
Jeśli chodzi o paletę silników doskonałym wyborem w przypadku Renault Captur będzie 1,5-litrowy Diesel o mocy 90 KM. Taki właśnie motor znajdował się pod maską testowanego egzemplarza. To sprawdzona konstrukcja Renault, która zapewnia niezłe osiągi przy bardzo zadowalających wynikach spalania. Na przejechanie 100 km Renault potrzebuje średnio około 4,7 l. oleju napędowego.

Mimo niewielkiej mocy motor dysponuje zupełnie wystarczającym momentem obrotowym rzędu 220 Nm przy zaledwie 1750 obr./min. To sprawia, że Captur rozpędza się żwawo na każdym biegu. No może z wyjątkiem ostatniego, piątego. Do setki mały SUV Renault potrzebuje około 13 s. i pojedzie maksymalnie 170 km/h. Manualna skrzynia działa bez zarzutu, choć drogi pokonywane między kolejnymi biegami mogłyby być krótsze.

Mimo dynamicznej sylwetki charakter prowadzenia się Renault Captur jest ukierunkowany na komfort. Auto jest stosunkowo miękkie co w szczególności da się odczuć w zakrętach, gdy jego nadwozie odchyla się na boki. W układ kierowniczy z kolei zbyt mocno interweniuje elektronika.

Na pokładzie Captura znajdziemy więcej systemów wspierających kierowcę i zwiększających bezpieczeństwo. Oprócz standardowego ABS i ESP są to na przykład asystenci wspomagania wjazdu i zjazdu ze wzniesienia. Bardzo przydatna funkcja dla tych, którzy egzamin na prawo jazdy oblali w próbie ruszania pod górkę.

Z cenami rozpoczynającymi się od 53 900 zł, Captur jest jednym z najtańszych małych SUV-ów na rynku. Za tą kwotę otrzymamy jednak egzemplarz z silnikiem o pojemności 0,9 l., który nie do końca dobrze radzi sobie z rozpędzaniem Renault. Ceny testowanego Diesla startują natomiast od 61 650 zł, co również nie jest zbyt wygórowaną ceną w porównaniu z rywalami. Do tego trzeba zaliczyć niezłe wyposażenie standardowe i zadowalającą ilość miejsca dla pasażerów. Captur ma też jednak wady - zbyt uległe nierównościom zawieszenie, rozlazły układ kierowniczy, a także fakt, że na pokład zabierze mniej bagażu niż zwykłe Clio w nadwoziu kombi.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Renault Captur
Renault Captur
Cena podstawowa już od: 55 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-5dr.

Podobne wiadomości:

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

BMW serii 5 2017 - znamy ceny nowego modelu

Aktualności 2016-11-18

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Komentuj:

~jankes 2014-02-28

ale o co chodzi??

~j 2014-02-26

to takie podniesione clio powie tak cena za wysoka jak na tak niewiele

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport