mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Renault Espace: Cesarz klasy MPV

Renault Espace: Cesarz klasy MPV

Renault Espace pochodzi z Francji i w pełni oddaje charakter tego państwa. Lubi być prekursorem nowych trendów, nie stroni od komfortu i skutecznie potrafi maskować swoje ewentualne wady, przeobrażając je w coś intrygującego, a nawet w pewnym sensie pomysłowego.

Renault Espace: Cesarz klasy MPV

Podobnie jak cała Francja, również Renault jest dumne z historii swojego modelu Espace. Wszak w latach 80-tych (dokładnie od grudnia 1984 roku) to właśnie ten model był pierwszym jednobryłowym, pełnowymiarowym vanem jaki został skonstruowany z myślą o rynku europejskim. Przyjęty początkowo dość sceptycznie zdołał niczym Napoleon w XIX w. przeprowadzić niemałą rewolucję na Starym Kontynencie, dzięki której zyskał dużą popularność i tytuł cesarza vanów. Udaną kontynuację popularności udało się podtrzymać również kolejnym generacjom modelu, które pojawiły się kolejno w 1991 i 1996 roku. Aktualnie sprzedawana w Europie (od 2003 roku) seria Espace jest więc już czwartą w historii i mimo że przybyło jej konkurencji nadal powinna zaliczć się do ścisłej czołówki w klasie. A zatem sprawdźmy...

Stylistyka: Francja, elegancja
Renault Espace czwartej generacji jest po prostu duże. Oczywiście daleko mu do rozmiarów chociażby Ssangyonga Rodiusa, jednak 4861 mm długości, 1860 mm szerokości i 1746 mm wysokości to już spora ilość blachy, na którą tak na marginesie Renault daje 12 lat gwarancji. Przód francuskiego vana w porównaniu z poprzednią wersją znacznie złagodniał, stał się mniej agresywny. Czy mniej dynamiczny? Chyba nie. Duża, mocno pochylona przednia szyba, wyciągnięte ku górze reflektory i poziomy grill przedzielony znakiem marki są zgodne z nowymi trendami stylistycznymi producenta i tworzą bardzo ciekawą całość. Pomimo słusznych rozmiarów dynamizm udało się utrzymać także na bocznych ścianach auta. Tutaj główna zasługa sporych drzwi, prostej linii szyb i rzucającego się w oczy słupka C, ścinającego asymetrycznie tylną krawędź auta. Z tyłu bez fajerwerków. Wygląda na to, że projektanci nieco rozciągnęli tył kompaktowego Megane. Mimo wszystko całość prezentuje się bardzo współcześnie i niemniej elegancko.

Wnętrze: Salonik
Za nim o samym wnętrzu to kilka słów o dostępie do niego. Renault przyzwyczaiło nas do nieczęsto spotykanych rozwiązań dlatego też w przypadku Espace do auta można wsiąść na dwa sposoby. Albo poprzez tradycyjne naciśnięcie guzika przy kluczyku (w przypadku Renault chodzi o coś na wzór karty kredytowej) albo – wersja dla leniwych – tylko przez pociągnięcie za klamkę. Czujnik umieszczony pod klamką „łączy się” z czujnikiem karty, którą np. możemy mieć w spodniach lub kurtce i automatycznie otwiera drzwi.

Do francuskiego vana wsiada się z pewnym trudem, ponieważ auto ze względu na rozmiary i jak na vana dysponuje sporym prześwitem. Niższe osoby mogą mieć więc nieco problemów, jednak jeśli przyjdzie zima nogawki o próg pobrudzą sobie wszyscy.

Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca za kierownicą może wpędzić w niemałą konsternację. Czy aby na pewno konstruktorzy nie zapomnieli o czymś? Przed kierowcą ukazuje się bowiem plastikowa dwukolorowa półka z wystającymi centralnie zegarami cyfrowymi, nawiewami i kierownicą. Są jednak w niej szuflady, w których skrzętnie ukryto radio CD (sterowane także dołączonym pilotem). Reszta posłużyła na mniej lub bardziej praktyczne schowki. Renault postanowiło przewrócić wnętrze do góry nogami. I tak, instrumenty do obsługi nawiewów i klimatyzacji znajdziemy na drzwiach kierowcy (każdy z pasażerów ma możliwość indywidualnej mocy nawiewu), sterowanie nawigacją (bez mapy Polski, za to np. Watykanu) dostępne jest z poziomu joysticka umieszczonego pomiędzy przednimi fotelami – coś na wzór systemu iDrive oferowanego przez BMW. Największą jednak ciekawostką jest miejsce przycisku do świateł awaryjnych. Znajduje się on na podsufitce. Hamulec ręczny wylądował po lewej stronie obok kierownicy i uaktywnia się automatycznie podczas postoju. Tam też znajdziemy wyłącznik systemu ESP.

Co do samej przestronności wnętrza Renault Espace. Tutaj należą się duże brawa dla producenta. Już poprzednie generacje tego modelu uznawane były za bardzo ergonomiczne i przestrzenne jednak aktualna seria Espace to coś o wiele więcej. Dokładnie więcej o 14 cm długości, 5 cm szerokości i blisko 3 cm wysokości od poprzedniej generacji. Miejsca dla siebie ma dosłownie każdy z pasażerów. Kierowca dysponuje szerokim zakresem regulacji fotela – bardzo wygodny, wręcz idealny do długich podróży – dzięki czemu znalezienie optymalnej pozycji za kółkiem to kwestia kilkunastu sekund. Na tylnej kanapie, która umożliwia przesuwanie każdego z foteli, bez żadnego ścisku może podróżować komplet pasażerów – ci wyżsi mogą ponarzekać jedynie na niewystarczająca przestrzeń nad głową. Najtrudniejsze warunki do podróżowania będą miały osoby korzystające z dodatkowych montowanych dwóch siedzeń z tyłu. W trzecim rzędzie – dostęp do niego tylko po złożeniu środkowego siedziska w drugim rzędzie - swobodnie czuć się będą dzieci.

Ogólnie ujmując wnętrze Espace przez swoją sterylność może wywoływać skojarzenia ubogiego i wstrzemięźliwego. Z drugiej strony nie przytłacza różnymi światełkami i przyciskami i po oswojeniu się z nim znacząco wpływa na funkcjonalność.

Bagażnik: Espace w bagażniku
Espace czyli z języka francuskiego „przestrzeń” odczuwalna jest także w bagażniku. Dzięki sporej ingerencji we wnętrze pojazdu – możliwość przesuwania i wyciągania foteli – przestrzeń kufra może wynieść aż 2860 l. Warto również dodać, że załadunek większych przedmiotów jest łatwy dzięki szerokiemu i regularnemu otworowi, zaś dość stosunkowo nisko umieszczona podłoga zaoszczędzi dźwigania i ewentualnych rys na lakierze. Zamknięcie klapy bagażnika ze względu na duże rozmiary i wagę wymaga użycia większej siły.

Jazda: Statecznie i bezpiecznie
Wydawałoby się, że tak dużym samochodem można wybić sobie z głowy dynamiczną jazdę, przynajmniej na bardziej krętych partiach dróg. W przypadku Renault Espace takie rozumowanie może być i w zasadzie jest mylące. Wbrew dużym gabarytom auto prowadzi się bardzo dobrze w każdych warunkach. Trzeba jedynie okazać temu ważącemu blisko 1800 kilogramów „autobusowi” odrobinę zaufania by przekonać się o bardzo dobrze pracującym i komfortowym zawieszeniu oraz stabilności jaką nie pogardzą mniejsze samochody. Oczywiście na autostradzie, przy dużych prędkościach odczuwalne jest bujanie spowodowane powiewami wiatru jednak mimo wszystko to kierowca wytycza tor jazdy, a nie na odwrót. Zawieszenie oparte z przodu na kolumnach MacPhersona, z tyłu oparte na wleczonych wahaczach wzorowo tłumi nierówności, gwarantując przy tym cichą pracę i komfort.

Frajdę z jazdy psuje – po raz kolejny z resztą – skrzynia biegów (6-biegowa, manualna). Przełożenia na drążku są nieprecyzyjne i podczas jazdy może się zdarzyć, że zamiast „szóstki” wbijemy „czwórkę”. To nie pierwsza taka wpadka Renault. Francuzi coś muszą z tym zrobić.

Zupełnie pozytywnie wypada za to układ kierowniczy ze zmienną siłą wspomagania. Trzeba pamiętać, że podróżując po mieście blisko 5-metrowym wozem takie rozwiązanie to naprawdę przydatna rzecz.

Za dobrą dynamikę odpowiada również silnik Diesla testowanego przez nas egzemplarza Renault Espace o pojemności 2000 ccm i mocy 150 KM oparty na technologii common rail z doładowaniem Turbo. W ofercie francuski producent poleca również mocniejsze (3.0 l. i 3.5 l. V6) jak i słabsze (1.9 l.). Przejdźmy jednak do konkretów. Dysponujący momentem obrotowym 340 Nm motor żwawo rozpędza vana. Przy starcie na pierwszym biegu nie doświadczymy żadnych wibracji, również zjawisko turbo-dziury jest praktycznie nie do wykrycia. Tak więc sprint od 0 do 100 km/h, który trwa około 11 sekund odbywa się płynnie. Espace przyzwoicie rozpędza się  także na wyższych przełożeniach skrzyni biegów co znacznie skraca np. manewr wyprzedzania. Silnik charakteryzuje się bardzo dobrą kulturą pracy. Przy obłożeniu kompletem pasażerów i bagażem dla Espace zaczynają się schody, jednak tutaj trzeba wykazać się wyrozumiałością.

Wyrozumiałość przyda się też przy wynikach spalania. W cyklu miejskim auto spali od 10,5 l. oleju napędowego, w cyklu mieszanym około 8,5-9 l. zaś poza miastem przy spokojnej jeździe uda się ograniczyć apetyt do 7-7,5 l.

Podsumowanie: Cesarz vanów nadal w grze
Nasza opinia po przeprowadzeniu testu jest jednoznaczna. Renault po raz kolejny udowodniło, że potrafi budować auta klasy MPV. Nowa generacja Espace nie tylko potwierdziła swoją wysoką pozycję rynkową ale także wykonała kolejny krok w przód. Ciekawa stylistyka, bardzo dobre właściwości jezdne są warte cen jakie producent przewiduje dla różnych wersji tego modelu choć klienci będą musieli sięgnąć nieco głębiej do swoich kieszeni. Mimo to warto, bo...

... bo wysoki standard wyposażenia – często na pograniczu aut klasy wyższej - oraz mnogość elementów aktywnego i biernego bezpieczeństwa poparte pięcioma gwiazdkami w testach Euro NCAP jakie znajdziemy na dzień dobry w Renault Espace to ważne kryteria jakimi kieruje się Kowalski przy wyborze dużego auta dla swojej rodziny.

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Renault Espace

Dowiedz się więcej o modelu Renault Espace

Zobacz cennik modelu Renault Espace

Czytaj także:

Lifting Renault Espace 2006-02-08

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Renault Espace
Renault Espace
Cena podstawowa już od: 120 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: van-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Renault Espace Wszystko o Renault
Tematy w artykule: Renault Renault Espace

Podobne wiadomości:

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~darcol 2011-01-23

jestem posiadaczem Granda od roku,sprowadzony z rajchu,zero awari,komfort jazdy znakomity kto nie jezdzil niech zaluje

~Milosz 2008-08-11

Moge zabrac glos jako uzytkownik Grand Espace 2.2 dci przez ostatnie 3 lata z umiarkowanym przebiegiem (106 tys). Uczucia - mieszane. Z jednej strony duza usterkowosc (2 awarie klimatyzacji, jedna systemu nawigacji, jedna zaplonu, w tej chwili wysiada sprzeglo, ale nie doczekam juz naprawy bo zmieniam prace i oddaje samochod). Rowniez spore zuzycie paliwa, ale tutaj tez i moja wina bo nie jezdze zbyt ekonomicznie. Z drugiej strony - pojemnosc samochodu i jego walory praktyczne z nia zwiazane sa atutem tak wielkim, ze nadal zastanawiam sie czy pomimo tych w/w przykrych doswiadczen moim kolejnym samochodem nie bedzie ... Espace wlasnie. Do 100 tys. km dociagnie a poniewaz bedzie to samochod sluzbowy to pozniej nie jest to moje zmartwienie...

~prezes 2006-11-21

a ja maybachem.... serio!!! wprawdzie na tylnym siedzeniu ale zawsze to coś

~taa 2006-11-21

taa a ja jezdzilem lamborghini i wogole

~Inny dziennikarz 2006-11-18

Sorki to byla pomylka w pisowni a nie moja niewiedza :> Oczywiscie ze chodzilo mi o 127kW. Poprostu piszac poprzednia wiadomosc rozmawialem w miedzy czasie ze znajomym o momencie obrotowym podawanym oczywiscie w Nm. Jeszcze raz sorki za pomylke. Co do tego modelu to jestem w 100% pewny ze byla to mocniejsza wersja o mocy 175KM (127kW)!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Nowe silniki i skrzynia biegów z polskich fabryk Toyoty
Pod koniec 2018 r. w Wałbrzychu Toyota Motor Manufacturing Poland rozpocznie produkcję nowych przekładni do hybrydowych modeli Toyoty. Z kolei w 2017 i 2019 roku będą montowane nowe silniki w fabyrce w Jelczu-Laskowicach.