mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Renault Megane II: Braveheart

Renault Megane II: Braveheart

Nie, nie. Nie zamierzamy prezentować recenzji znanego filmu Mela Gibsona, który w 1996 roku zbierał laury na wszystkich możliwych filmowych festiwalach - zresztą słusznie. Powyższy tytuł odnosi się do francuskiego Renault Megane (wersja po liftingu), które trafiło kilka dni temu na testy do naszej redakcji i które według nas zasłużyło na niemniejsze pochwały niż szkocki wojownik, bohater filmu Braveheart: Waleczne serce, William Wallace. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestię silnika wysokoprężnego 1.5 dCi.

Renault Megane II: Braveheart
Na początek kilka informacji z kart historii modelu. Prace nad nowym modelem Renault trwały zaledwie 29 miesięcy, a przygoda ze światem motoryzacyjnym Renault Megane, następcą Renault 19, rozpoczęła się w 1995 r., wraz z debiutem wersji 5-drzwiowej. Rok później pojawiły się Megane Scenic (minivan) oraz wersja Classic (sedan), a w 1997 r. kabriolet. W 1999 r. Renault Megane poddany został faceliftingowi i jednocześnie pojawiła się wersja Grandtour (kombi), a Scenic stał się odrębnym modelem. Renault Megane drugiej generacji na rynku pojawił się w 2002 r. i zdobył tytuł "Samochodu Roku 2003". Rok później gama modelu powiększyła się o wersje sedan, kombi, coupe-kabriolet. Od 2006 roku na naszym rynku dostępne jest Megane po faceliftingu, które w nomenklaturze Renault otrzymało symbol II sugerujący nową odmianę popularnego w kraju i za granicą francuskiego kompakta.

Stylistyka: Szpic i szuflada
W porównaniu z poprzednią generacją modelu, nowe Megane II nieznacznie różni się od swojego protoplasty. W myśl zasady: „jeśli coś jest sprzedaje się dobrze, to nie warto zmieniać tylko udoskonalać”, Renault pozwoliło sobie zaledwie na kilka drobnych kosmetycznych poprawek. W końcu postawione na płycie podłogowej przygotowanej przy współpracy z Nissanem Renault Megane weszło w XXI. wiek i pewne elementy muszą odpowiadać nowym trendom. Tak jest między innymi ze zderzakami, wlotami powietrza i reflektorami odmłodzonego Renault. To właśnie te elementy zostały poddane drobnym korektom. Cechą rozpoznawczą są nowe reflektory przednie i tylne – delikatnie wyciągnięte na boczne ściany auta oraz grill, który nadał samochodowi bardziej szpiczastą sylwetkę. Zderzaki zarówno z przodu jak i z tyłu otrzymały mocniejsze kontury. Efekt? Renault Megane II ma teraz jeszcze bardziej wyrazisty, bardziej agresywny design. Tył samochodu poza wspomnianymi zmianami pozostał nienaruszony. Nadal charakteryzuje go pionowa szyba i tył stylizowany na komodę z wysuwaną szufladą.

Co ciekawe to właśnie tylna część Megane, ze względu na swój bądź, co bądź kontrowersyjny wygląd często decyduje o „za” lub „przeciw”  w zakupie tego auta. Jak zapewniał nas sprzedawca jednego z warszawskich salonów Renault, większość tych decyzji jest jednak pozytywna dla marki. Patrząc na polskie ulice... chyba ma rację.

Wnętrze: Postać drugoplanowa
Kto wybiera Renault ten oczekuje komfortu zawsze powyżej średniej w danym segmencie. W końcu to „Francuz” i wygoda to podstawa. Tak na marginesie czasy poduszkowców już też minęły, a „ogólne utwardzenie” aut z nad Sekwany wyszło im akurat na dobre. Wracając jednak do Megane. Stylistyka wnętrza - choć kiedyś była to mocna strona Renault - w dzisiejszych czasach zeszła nieco na drugi plan. Nie oznacza to, że producent pozbawiony jest smaku, bo tego narodowi francuskiemu akurat nie można zarzucić, jednak mimo wszystko w środku jest jakoś tak... niemiecko. Już nie można mówić o harmonii, tylko o porządku, nie można mówić o ekstrawagancji, można za to powiedzieć o praktyczności (wyjątek to dźwignia hamulca ręcznego, która z praktycznością nie ma nic wspólnego, a wizualnie przypomina dźwignię regulacji ciągu rodem z samolotu). Mimo to trzeba przyznać, że Renault się stara, a dzięki zastosowaniu nowych materiałów i elementów wyposażenia Megane II wewnątrz wygląda po prostu ładniej i przytulniej od poprzednika. Być może Renault w przypadku pierwszej generacji modelu uznało również wnętrze za monotonne, bo już w nowej wersji funkcję kreowania kolorystki wnętrza oddano w ręce i gusta klientów, którzy mają możliwość indywidualnej aranżacji.

Naszym zdaniem auto zdecydowanie jest milsze oku kiedy wyposażone jest w jaśniejszą tapicerkę, jednak tutaj przed każdym wsiadaniem trzeba byłoby założyć sterylnie czyste fartuchy lekarskie, a na buty specjalistyczne worki. Wybór należy już do klientów, jednak pewnie większość postawi na wspomnianą wcześniej praktyczność.

Przejdźmy jednak do komfortu z którego zdążyło zasłynąć Megane. Tutaj żadnych nowości, nadal jest wygodnie. Siedzenia są dobrze wyprofilowane, siedziska odpowiedniej długości co sprawia, że nawet po dłuższej podróży pasażerowie wysiadają bez większych bólów mięśni. Jedyna wada – zbyt mały zakres regulacji. Dla podróżujących siedzących z tyłu samochód oferuje przyzwoitą ilość miejsca, dlatego podróż w komplecie także nie powinna stanowić problemu. Obsługa przyrządów jest szybko przyswajalna i po kilku kilometrach auto steruje się intuicyjnie. Zastrzeżeń nie mamy do wykończenia i jakości materiałów. Plastiki sprawiają wrażenie solidnych i dobrze wykonanych.

Renault Megane II standardowo wyposażone jest w regulowaną kolumnę i elektroniczne wspomaganie kierownicy „tube in tube”, elektryczne szyby, centralny zamek oraz komputer pokładowy. W bazowej wersji na próżno szukać klimatyzacji, która dla przykładu w Toyocie Corolli lub Oplu Astra oferowana jest w standardzie, a u Renault wymaga dopłaty 4750 PLN. Megane dominuje natomiast w swoim segmencie pod względem bezpieczeństwa. Pięć gwiazdek w testach zderzeniowych organizacji Euro NCAP znajduje swoje potwierdzenie w wyposażeniu w postaci kompletu sześciu poduszek powietrznych przednich i bocznych. Zgodnie z nowymi przepisami obowiązującymi w Polsce od 1 lipca 2006 roku auto posiada również seryjnie montowany ABS. Warto jednak wydać dodatkowe około 4 000 PLN aby samochód został doposażony w system ESP i korzystający z jego rozwiązań system ASR (oba systemy seryjnie montowane są w Volkswagenie Golf V) regulujący prędkość obracania się kół w przypadku poślizgu oraz zestaw bocznych poduszek powietrznych dla osób siedzących z tyłu. Wówczas w Renault Megane jest i wygodnie i bezpiecznie.

Bagażnik: Typowy średniak
Francuski kompakt w standardowej konfiguracji siedzeń pozwala na zabranie ze sobą bagażu o powierzchni 330 l. To wynik mieszczący się w typowych, średnich granicach dla segmentu C. Większym kufrem może pochwalić się niewielu konkurentów, między innymi Ford Focus – 385 l., Volkswagen Golf V i Opel Astra III – 350 l. Całkowita pojemność bagażnika jaką można uzyskać po złożeniu tylnej kanapy w Megane wynosi 1190 l. Tutaj straty do czołówki są już powyżej 100 l. „Renówka” z kolei oferuje znacznie więcej mniej lub bardziej praktycznych schowków umieszczonych także pod podłogą bagażnika i z przodu pod dywanikami oraz w drzwiach.

Jazda: Waleczne serce
1.5 l. pojemności, 105 KM, 240 Nm osiąganych przy 4000 obr./min. i sześciostopniowa, manualna skrzynia biegów. Brzmi być może mało imponująco jednak w trasie Renault Megane z tym silnikiem radzi sobie naprawdę rewelacyjnie. Silnik zbudowany w technologii common-rail jest bardzo żwawy i gwarantuje bardzo dobre osiągi – niecałe 13 sekund od 0 do 100 km/h. Turbina przy mocniejszym dodawaniu gazu uaktywnia się już w niskim przedziale obrotów gwarantując przyspieszenie nie gorsze niż w przypadku samochodów z większą mocą silnika. Mimo niedużej pojemności motor jest elastyczny nawet w przypadku jazdy z większym obciążeniem. Kultura pracy półtoralitrowej jednostki jest wysoka. No i ta ekonomia spalania, równie celująca jak osiągi silnika. Nawet przy częstym maltretowaniu pedału gazu w cyklu mieszanym można „wyjeździć” wynik w granicach 5,2-5,3 l./100 km. Z duszą ekologa na ramieniu spalanie w cyklu pozamiejskim poniżej 4,5 l. na 100 kilometrów niemal murowane.

Nowe Megane pozbawione jest tradycyjnego gniazda zapłonu w kolumnie kierownicy. Auto odpalane jest poprzez wsunięcie specjalnej karty „hands free” u dołu deski rozdzielczej i naciśnięcie przycisku START.

Niestety - dla kierowców ze sportowym zacięciem - w parze z osiągami silnika nie idzie „jakość” zawieszenia. Jest stosunkowo miękkie i podczas bardzo dynamicznej jazdy nie gwarantuje potrzebnej wówczas stabilności, a potrafi w zamian za to nieprzyjemnie się odwdzięczyć nadsterownością. Nie oznacza to jednak, że w mocno ucywilizowanej wersji „meganką” nie można jeździć szybko. Można, przede wszystkim na autostradach zachowując przy tym wysoki komfort podróżowania. Samochód idealnie spisuje się w mieście i na dziurawych drogach. Śmiało można powiedzieć, że Megane płynie po nierównościach, choć przydałoby się poprawić wyciszenie pracy zawieszenia.

Pochwalić należy układ hamulcowy. Auto z prędkości 100 km/h potrafi zatrzymać się na odległości nie przekraczającej 40 metrów. Wada lub też kwestia przyzwyczajenia – hamulce biorą wysoko, co oznacza, że nawet lekkie naciśnięcie na pedał hamulca gwarantuje u kierowcy ukłon w stronę przedniej szyby.

Podsumowanie: Dzielne Megane
Megane jest dla Renault jednym ze strategicznych produktów. Świadczą o tym plany sprzedażowe marki, która zakłada wyprodukowanie znacznie ponad 1,5 miliona egzemplarzy tego modelu. Należy więc sądzić, że auto budowane będzie z największą starannością aby plany produkcyjne mogło obrócić w dobry wynik sprzedaży.

Testowana przez nas wersja Renault Megane 1.5 dCi w wyposażeniu Dynamique kosztuje blisko 75 000 PLN. Co otrzymamy w zamian? Przede wszystkim doskonały samochód potrzebny do codziennej egzystencji w dużym mieście i przydatny podczas dłuższego wyjazdu, nie szarpiący kieszeni właściciela i gwarantujący wysoki poziom bezpieczeństwa (zobacz specyfikację i standard wyposażenia testowanego modelu). Pod względem estetyki auto prezentuje się dobrze i mimo krzykliwej, często uznawaną za kontrowersyjną, urody uzyskało w Polsce sporą popularność. Sportowych ambicji na pewno w tym samochodzie nie można zaspokoić jednak walecznością i agresywnością niczym u Williama Wallace-a z pewnością można przestraszyć niejednego nieposkromionego tuningowca.

Zobacz cennik i specyfikacje modelu Renault Megane II

Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Renault Megane II

Zobacz wyniki testów zderzeniowych Euro NCAP modelu Renault Megane II

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Renault Megane
Renault Megane
Cena podstawowa już od: 59 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: coupe-3dr. hatchback-5dr. kombi-5dr. sedan-4dr.

Podobne wiadomości:

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~Master 2009-02-23

Ja mam megane już roczek. Pali naparstek, jest dynamiczna, ma niezły design. Pozdrawiam prowincjonalnych użytkowników "golfów" i "beemek" :P

~Tommi 2006-10-15

Jle wyciagnie meganka 1,5 dci na maxa s silnikiem 105km

~przemo 2006-10-01

jezdze meganka 120 km w dieslu juz 2 lata.przelatalem 160000 tkm bez zadnych problemow.silnik jest cichy,mocny i ciezko wyjsc poza 6l/100 km.wszystkich fanow niemieckich i japonskich aut pozdrawiam,niech dalej wierza w potege ich aut,ale to juz przeszlosc.w tej chwii nie ma juz dobrych aut,liczy sie tylko szczescie.kupisz bmw i bedzie nonstop stala w naprawie,sasiad kupi opla i pojedzie tam tylko,zeby olej wymienic.ja mialem szczescie,moja megi jezdzi do serwisu TYLKO na przeglady.

~Uczulony 2006-09-24

Polecam autorowi artykułu przestudiowanie słownika języka polskiego: różnice między bynajmniej i przynajmniej. Albo chociaz piosenkę W. Młynarskiego...:)

~max 2006-09-23

witam ile wycisnie maksymalnie ta meganka z silnikiem 1,5cdi

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport