mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Renault Twingo GT: Zadziorny maluch

Renault Twingo GT: Zadziorny maluch

Małe auto ma dobrze radzić sobie w miejskiej dżungli, pozwolić zaparkować na skrawku wolnego miejsca, ma też niewiele spalać i oczywiście niewiele kosztować. To oczywistość. Czy jednak jego zaletą mogą być także osiągi oraz przestronne wnętrze? Przed takim wyzwaniem staje właśnie Renault Twingo GT.

Renault Twingo GT: Zadziorny maluch

Renault Twingo drugiej generacji dostępne jest w sprzedaży na polskim rynku stosunkowo niedługo, bo dopiero parę miesięcy. Tym samym zakończyło swój żywot pierwsze Twingo, któremu już należało się przejście na motoryzacyjnzą emeryturę. Małe Renault pojawiło się bowiem na rynku w 1993 roku i poza drobnymi modyfikacjami sprzedawane było do dziś w niezmienionej formie. I mimo dość kontrowersyjnego wyglądu (niektórym się on podobał, niektórym nie), auto zdobyło sobie bardzo dużą popularność, co przełożyło się na prawie 2,5-milionowy wynik sprzedaży.

Czy nowe Renault Twingo dorówna swemu poprzednikowi popularnością? Władze francuskiego koncernu nie zdecydowały się na jakieś rewolucyjne zmiany, a wiele cech wciąż pozostało bez zmian. Nowością jest natomiast wersja GT, która to trafiła do naszego testu, a która dzięki zastosowaniu turbosprężarki dysponuje setką koni mechanicznych gotowych do natychmiastowego działania.

Stylistyka - ze sportowymi akcentami
Renault Twingo już po pierwszym spojrzeniu sprawia bardzo sympatyczne wrażenie. W porównaniu do swego poprzednika Twingo nieco urosło, jest też większe niż większość bezpośrednich konkurentów. Mimo to nadal jest to dość zgrabne, jednobryłowe nadwozie, które dzięki swym niewielkim rozmiarom świetnie spisuje się na zatłoczonych uliczkach czy parkingach.

Najbardziej powinna się podobać przednia część Twingo, z dość sporymi reflektorami, agresywnym zderzakiem i krótkim zwisem. Do tego sporo specjalnych dodatków podkreślających usportowiony charakter wersji GT. Srebrzyste obudowy halogenów z napisem GT, obudowy lusterek oraz tylny spojler w takim samym kolorze, specjalne felgi aluminiowe oraz chromowane końcówki rury wydechowej mają jednoznacznie wskazywać, iż nie mamy do czynienia ze zwykłym małym miejskim samochodzikiem. Jeśli chodzi o szczegóły, to nie wolno nie wspomnieć o specyficznych klamkach w drzwiach, jako pozostałości po pierwszej generacji małego Renault.

Ogólnie sylwetka Twingo zasługuje na dobrą notę, choć trochę cały efekt psuje tylna część auta. Jest po prostu nijaka, jak gdyby bez pomysłu i nie pasująca do całości.


Wnętrze - przestronny maluch
Czy auto o długości 3,6 m może zapewniać wystarczającą przestrzeń dla czterech dorosłych osób? Już poprzednie Twingo pod tym względem prezentowało się lepiej niż konkurencja. Teraz również jest bardzo dobrze, pamiętając oczywiście o kategorii auta. Niestety, Renault konsekwentnie oferuje tylko trzydrzwiową odmianę Twingo, dlatego dostęp do tylnej kanapy mimo szerokich drzwi jest utrudniony. Fotel kierowcy po złożeniu oparcia i przesunięciu do przodu nie wraca niestety na swoją pierwotną pozycję. Jak już nam się uda dostać do tyłu, to docenimy ilość miejsca nad głowami oraz na nogi. Oczywiście, jeśli nie jesteśmy ponadwymiarowi lub nie siedzą takie osoby przed nami. Warto zainwestować dodatkowe 1100 zł w  niezależne i przesuwane tylne fotele, wówczas w pełni docenimy sporą ilość miejsca w kabinie.

230 litrów pojemności bagażnika w standardowym położeniu tylnej kanapy to wynik jeden z lepszych w tej klasie. Na porządne zakupy, a nawet na dłuższy wyjazd wystarczy. W razie konieczności małe Twingo można przeistoczyć w malutkiego dostawczaka. Po złożeniu tylnej kanapy i oparcia fotela pasażera zmieścimy do środka przedmioty o długości nawet 2,15 m.

Wystrój wnętrza ma kilka ciekawych rozwiązań, jednak jako całość jest dość przeciętny. To, co może się podobać, a z pewnością przyciąga uwagę, to umieszczony za kierownicą jedynie obrotomierz, podczas gdy elektroniczny prędkościomierz wraz ze wskazaniamia komputera pokładowego powędrowały na konsolę centralną. Niestety wewnątrz dominuje szary kolor oraz zbyt twarde plastiki, które maskowane są przez ciekawie wyglądającą fakturę ale, co ważne, są dobrze spasowane. I jeszcze jedna uwaga. Siedzenia (z przodu i z tyłu) są zbyt małe, zbyt płaskie, zbyt twarde i nie zapewniają wystarczającego podparcia ud i pleców.

Jazda - wyrywne 100 koni
Na początek trochę teorii liczb. Mały silnik o pojemności 1149 cm3 dzięki zastosowaniu turbosprężarki dysponuje mocą 100 koni mechanicznych oraz wysokim momentem obrotowym 145 Nm uzyskiwanym przy 3.000 obr/min. Dodatkowo turbosprężarka posiada funkcję overpower, która przy gwałtownym przyspieszaniu na II, III lub IV biegu zwiększa moc o dodatkowe 5 KM i moment obrotowy o 6 Nm.

Parametry te sprawiają, że Renault Twingo GT może zaskoczyć na drodze niejednego kierowcę, który prowadzi większe auto z pojemniejszym a nawet mocniejszym silnikiem. Świetna jest dynamika Twingo szczególnie przy niewielkich i średnich prędkościach, co przydatne jest zwłaszcza w ruchu miejskim. Nie można także narzekać na elastyczność, przyspieszanie na IV biegu przy prędkości rzędu 60-80 km/h dzięki turbosprężarce jest naprawdę godne podziwu. Silnik 1,2 TCE można także pochwalić za cichą pracę. Na biegu jałowym jest prawie niesłyszalny, zaś do prędkości 120 km/h hałas dobiegający spod maski nie jest zbyt natarczywy.

Zestrojenie zawieszenia było podporządkowane dwóm głównym celom. Po pierwsze, aby w pełni wykorzystać właściwości silnika, powinno być nieco usztywnione. Z drugiej strony, jego głównym przeznaczeniem mają być miejskie tereny, tak więc powinien zapewniać odpowiedni komfort resorowania. Wynik tych działań jest zadowalający, dzięki czemu na komfort jazdy nie powinniśmy narzekać. Jedynie poprzeczne nierówności przy większej prędkości mogą dać się nam wyraźniej we znaki. Poza tym nawet szybkie zakręty nie wyprowadzą tego auta z równowagi, choć zawsze jednak warto zdecydować się na dodatkowy zakup systemu ESP (1.200 zł).

Podsumowanie - godny polecenia
Aby stać się właścicielem nowego Twingo wystarczy niecałe 30 tys. zł. Otrzymamy wówczas podstawową wersję z 1,2-litrowym silnikiem o mocy 60 KM. Dodatkowe 40 koni, które uczynią z naszego Twingo GT małe auto z niebywałym temperamentem, to kolejne 15 tys. zł. W sumie może i niemało jak za małe auto, ale pamiętajmy, że otrzymamy w zamian coś, co może stać się przedmiotem zazdrości i kompleksów innych uczestników dróg.

+ dynamiczny silnik
+ przestronne wnętrze
+ stabilne zachowanie na drodze

- zbyt małe i bez wystarczającego podparcia fotele
- zbyt dużo twardego plastiku wewnątrz
- odczuwalne poprzeczne nierówności

Zobacz szczegółowe wyposażenie i dane techniczne testowanej wersji

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Renault Twingo
Renault Twingo
Cena podstawowa już od: 35 900 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Renault Twingo Wszystko o Renault
Tematy w artykule: Renault Renault Twingo

Podobne wiadomości:

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~robert 2008-04-12

za tyle tez bym wziąl, no moze dalbym ze dwie dychy

~almac 2008-04-10

"Aby stać się właścicielem nowego Twingo wystarczy niecałe 30 tys. zł. Otrzymamy wówczas podstawową wersję z 1,2-litrowym silnikiem o mocy 60 KM." Kupuję natychmiast - ale pod warunkiem, że za nowe Twingo zapłacę 15 tys. zł

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport