mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Altea: Bliski ideału

Seat Altea: Bliski ideału

Czego przeciętny kierowca oczekuje od swojego samochodu? Jedni powiedzą, że musi być przestronny, drudzy, że trwały, jeszcze inni, że musi być tani w eksploatacji. A co wtedy jeżeli poza tymi cechami auto ma jeszcze sportowy styl? Czyżby było wówczas ideałem?

Seat Altea: Bliski ideału

O ile osiągnięcie tego „idealnego” stanu w motoryzacji będzie jeszcze długo marzeniem i wyzwaniem wszystkich producentów czterokołowców na świecie, o tyle można stwierdzić, że należący do grupy Volkswagena, hiszpański Seat z modelem Altea jest bliski stworzeniu auta spełniającego w stu procentach podstawowe i te bardziej wyuzdane (choć też bez przesady) oczekiwania kierowców.

Zanim przejdziemy do meritum, a więc do samego testu, na początek tradycyjnie kilka słów o historii modelu. Seat Altea w sprzedaży pojawił się w 2004 roku. Samochód jest dziełem trzech marek i ich działów sportowych. Mowa tutaj o producentach należących do tzw. Audi Brand Group czyli Audi, Seat, Lamborghini. Koncepcja Altei wywodzi się z prototypowego modelu o nazwie Salsa, który po raz pierwszy pokazany został w 2000 roku na salonie w Genewie (później jeszcze dwukrotnie był pokazywany na targach). Również w Genewie już trzy lata później pokazany został pierwszy prototyp Altei w wersji zapowiadającej już mniej więcej ostateczny kształt auta, a więc pojazdu z kategorii MSV – Multi Sport Vehicle, co w naszym języku odpowiada sportowemu samochodowi wielozadaniowemu.

Stylistyka: Rasowy mini-van
A propos kształtów. Altei na pewno nie można odmówić charakteru. Wyraźne linie nadwozia widać w każdej części auta i w każdym drobnym elemencie. Agresywna maska z "kocimi" reflektorami i sporymi wlotami powietrza, przetłoczenia blachy na bocznych ścianach i dosyć gwałtownie opadająca linia dachu bez dwóch zdań wskazują na sportowy rodowód auta. Rodowód być może i młody, ale zaplanowany z polotem i bądź co bądź finezją. Aż dziw bierze człowieka, że taki samochód, stworzony notabene przez sztab projektantów "pod batutą" Waltera de’Silvy – designera Alfy Romeo 156 – nie doczekał się poważnych nagród za stylistykę. Cóż… o gustach dyskutować się bynajmniej nie powinno.

Nad wyglądem Seata Altea, prekursora nowej linii stylistycznej hiszpańskiej marki można byłoby pisać jeszcze wiele pozytywnych słów, tylko po co? Efekt przecież widać.

Wnętrze: Surowo i przestrzennie
Do Altei nie przekonają się ci, którzy oczekują od samochodu "jazdy na poduszkach" z muzyką klasyczną w tle. Wnętrze Seata jest bowiem (jak na auto cywilne) dosyć surowe i proste, a prym wiodą tutaj typowo sportowe kolory: czerń, czerwień i srebro. Co ważne, ta surowość i prostota nie wpływają w ogólnej ocenie na minus lecz na plus, podkręcając jeszcze dosadniej sportowy charakter auta.

Po zajęciu miejsca w kubełkowych, bardzo wygodnych fotelach ustawianych w trzech płaszczyznach na pierwszy plan wysuwają się zegary i centralna konsola. W przypadku tego pierwszego elementu można powiedzieć tylko tyle, że są wykonane bardzo starannie, a odczytywanie z nich tradycyjnych wartości nie sprawia żadnych problemów. Słabiej prezentuje się natomiast centralna konsola, trochę przypominająca regał na książki niż narzędzie pomocnicze do obsługi radia czy ogrzewania – mało poręczne w szczególności w dolnej części (dwa łukowe uchwyty przez które podczas jazdy wypadają drobne przedmioty jak chociażby telefon komórkowy). Ogólnie jednak obsługa samochodu jest intuicyjna, plastiki są wykonane solidnie, pod ręką wiele praktycznych schowków (30 w całym samochodzie) i wygoda.

Wygoda w szczególności dla wszystkich pasażerów. W Altei siedzi się stosunkowo nisko, co pozwoliło zaoszczędzić sporo cennego miejsca nad głowami pasażerów. Zarówno przednie fotele jak i tylna kanapa zapewniają odpowiednie ułożenie ciał podróżujących i nawet podczas długiej jazdy nie wyjdziemy z auta z odciskami. Miejsca na nogi jest w sam raz, a komfortu nie zakłóca również ewentualne przesunięcie kanapy o kilka centymetrów do przodu w przypadku powiększenia przestrzeni bagażowej.

Bagażnik: Wystarczająco
W przypadku mini-vanów ocena pojemności bagażnika sprowadza się właściwie do przeznaczenia i charakteru auta. Seat Altea w standardowej konfiguracji siedzeń oferuje 409 litrów. Patrząc na przeznaczenie jest to mierny wynik, patrząc na charakter (sportowy) auta całkiem przyzwoicie. Dla porównania tych dwóch czynników w innym modelu, o innym przeznaczeniu i innym charakterze prezentujemy wynik Forda Focusa C-Max, który w standardzie oferuje 550 litrów.

Hiszpański model ma podobnie jak większość konkurencji możliwość przesunięcia tylnej kanapy do przodu. Wówczas przestrzeń ładunkowa wzrasta o kolejne 101 litrów. Przy całkowitym złożeniu siedzeń do załadowania mamy już powierzchnię o pojemności 1320 litrów. Dodatkowo w Seacie zamontowano podwójną podłogę bagażnika ze specjalnymi pojemnikami w dolnej części, który przydadzą się przy transporcie mniejszych przedmiotów.

Jazda: Sport, sport, sport
Walory jezdne to zdecydowanie najsilniejszy punkt Seata. Nie od wczoraj wiadomo, że w koncernie VW Seat jest charakterystyczną marką, która sprecyzowała się w budowie samochodów o typowo sportowych, bardziej zaciętych właściwościach. Nie inaczej jest w przypadku Altei. W folderze reklamowym producent napisał, że ten samochód da się pokochać przez pierwsze wrażenie. Zgadzamy się z tym tylko częściowo. Fakt, sylwetka auta kusi i ciekawi, ale to bardziej przypomina zauroczenie nastolatków. Prawdziwe uczucie pojawia się po przejechaniu kilku kilometrów.

Do testów otrzymaliśmy model z silnikiem benzynowym FSI o pojemności 1984 ccm i mocy 150 KM, który doskonale radził sobie z wcale niemałą, bo prawie 1,5 tonową masą samochodu. Silnik jak na Seata przystało jest elastyczny i żwawy. Auto doskonale radzi sobie podczas podjazdów pod górę i przy wychodzeniu zakrętów, zapewniając kierowcy zawsze nadwyżkę mocy. Równie dobrze spisuje się wielowahaczowe, sportowe zawieszenie, twarde lecz dobrze wybierające nierówności na drodze, co w przypadku polskich szlaków nie jest bez znaczenia. Sześciobiegowa skrzynia biegów działa precyzyjnie i znakomicie spisuje się przy agresywniejszej jeździe, gdzie dochodzi do częstszych zmian biegów. Układ kierowniczy z systemem DSR zapewnia stabilność i pewność prowadzenia. Duży wpływ ma tutaj także środek ciężkości, który w przypadku Altei jest położony stosunkowo nisko w porównaniu z innymi autami tej klasy. Duży plus przyznajemy systemowi ESP, który rzeczywiście "myśli" i nie wyprzedza kierowcy w trakcie prowadzenia, a jedynie pomaga kontrolować stabilność toru jazdy.

Na koniec bezpieczeństwo i spalanie. W ostatnich latach hiszpańska marka dogoniła czołówkę również w tych dziedzinach. Przypomnijmy, że Altea otrzymała pięć gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP. Za wysoki poziom bezpieczeństwa odpowiada między innymi bogate seryjne wyposażenie w skład którego wchodzi 6 poduszek powietrznych, ABS z TCS oraz 3-punktowe pasy z napinaczami na wszystkich fotelach.

Jeśli chodzi o spalanie to jest nieźle, choć jak wiadomo zawsze może być lepiej. Przy spokojnej jeździe średnie spalanie utrzymuje się na poziomie 8-8,2 l. Przy agresywniejszej już znacznie powyżej 11 litrów.

Podsumowanie: Bliski ideału
Mówi się, że markę poznaje się po produkcie. Seat jest chyba jednak przeciwieństwem. Mimo niemałego kryzysu, jaki przechodzi, hiszpański producent jest w stanie budować ciekawe i dobre samochody. Najlepszym przykładem jest właśnie model Altea, który faktycznie bezproblemowo realizuje zadanie, jakie zostały przed nim postawione. Jest odpowiedni dla licznej rodziny, a i dobrze spisuje się w momencie kiedy w samochodzie siedzi sam tata gotowy na bardziej sportowe wyzwania. Gdyby jeszcze cena Altei (cena testowanej wersji wynosi 87 990 zł.)  była nieco niższa z pewnością auto byłoby jeszcze bliższe ideałowi…

Zobacz specyfikację techniczną oraz wyposażenie testowanego Seata Altea

Zobacz koniecznie: Wszystko o Seat Altea Wszystko o Seat
Tematy w artykule: Seat Seat Altea

Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~domino 2013-04-28

Ktoś kto jechał alteą tylko na jeździe testowej niech schowa swoje dywagacje, wiecie gdzie. Jeżdżę alteą od 2008 roku, silnik 1,9 tdi z wgraną mapą audi (ok.136-140 KM). Nie bylem na hamowni więc piszę te info na temat zwiększenia mocy co mi powiedział gość, który to robił (polecony przez servis seata). Spalanie przy spokojnej jeździe na trasie 4,8l na 100km, po mieście ok.6,6. Za okres od 2008 - 2013 komputer wskazuje spalanie średnie 6,5l / 100km !!! Nie porównywałbym nigdy altei do audi A6, czy innej marki z górnej półki!. Nadmieniam, że jest to moje 12 auto, a przejechałem ogólnie w życiu ponad 4 mln km.Przez prawie 5 lat eksploatacji był wymieniany tylko zamek tylnej klapy (na gwarancji). Auto bezawaryjne, z dobrymi parametrami jezdnymi.Polskie drogi, oraz umiejętna jazda - niegroźna dla tego zawieszenia. Kosz zakupu tego auta w 2008 roku to 79.990.00zł. Są tu na forum oszołomy co piszą o "szajsie, złomach,"ale oni tak naprawdę nigdy chyba nie siedzieli w SEACIE. Pozdrawiam kierowców, a także prowadzących swoje auta.

~kto z was wie o czym pisze? 2012-02-24

Większość z Was chyba tylko naczytało się o ALTEI i już jest znawcami tej marki. Najpierw trzeba się przejechać nim a potem dyskutować. Nie trzeba być ekspertem a użytkownikiem. Ja mam Alteę od nowego od ponad 4 lat. Generalnie ewentualne uwagi to mam dwie - raczej banalne: 1. nieco za szeroki słupek przedni ograniczający widok; 2. słyszalny szum przy przednich drzwiach przy prędkościach powyżej większej prędkości (można go wyeliminować wymieniając uszczelki na inny typ). I tyle!!!!!!!!!!! Jeździłem też innymi samochodami, no może nie AUDI, BMW więc się nie wypowiem. Ale tu niema problemu ze skrzypiącymi plastikami, zgrzytaniem w zawieszeniu czy ze zwrotnością. Samochód bardzo dobrze trzyma się drogi nawet oblodzonej - płyta podłogowa PASSATA robi swoje - koła R16/205/55 są wystarczające. Jednym słowem jeśli mam wybierać między VW, AUDI, OPEL itp w tej klasie pojazdów ALTEA jest porównywalna a jak dla mnie jest godna wyboru. Dla mnie prestiż marki nie jest wart cen jakie są obecnie w kraju a serwis w Polsce Seata ma na bardzo dobrym poziomie. Ja przynajmniej nie narzekam znając problemy z serwisowaniem innych marek i problemami z częściami.

~Miro 2012-01-20

W testach najfajniejsze jest punkt o sportowym charakterze auta zwłaszcza gdy test dotyczy Altei, Senca czy PIcasso.

~"jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" 2011-04-10

napewno niejest to samochód sportowy nie z tak wysoka van-owatą jednobryłowym nadwoziem,przednim napedem i dużą masa-nikt mnie nie przekona ze jest inaczej, jak na "VANa" nawet na minivana jest mikroskopijny(zwłaszcza bagaźnik) i niema przesuwanych tylnych drzwi, wyjmowanych foteli itp. itd. niejest tez luksusową limuzyną-brak konfortu, elegancji i prestizu-jest to pojazd pełen kompromisów,niby uniwersalny -dla ludzi mało zdecydowanych czego potrzebują,chcących połączyć sprzecznosci.

~test czy płatna reklama??:) 2011-04-10

auto bez wad idealna i piekne, mimo to nie odniosło spektakularnego sukcesu, jest takie stare mądre przysłowie, "jak coś jest do wszystkoego to jest do d...." "do niczego"

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport