mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Altea Freetrack: Na różne drogi

Seat Altea Freetrack: Na różne drogi

Czy pozostanie vanem, czy zaliczymy go do grona SUV-ów bądź crossoverów - nie ma tak naprawdę większego znaczenia. Ważne, iż Seat Altea Freetrack jest pierwszym modelem hiszpańskiej marki, którym można zapuścić się bez większych obaw w teren.

Seat Altea Freetrack: Na różne drogi

Na początku była Altea, czyli minivan, który z pewnością wyróżnia się spośród sporej konkurencji ładną stylistyką i niezłymi właściwościami jezdnymi. Później przyszedł czas na wydłużoną jej wersję, czyli Alteę XL, będącą odpowiedzią na takie propozycje konkurentów, jak Grand Scenic bądź C4 Grand Picasso. To jednak nie koniec sagi pod tytułem Altea. Ponieważ świat motoryzacyjny (ten europejski) zwariował ostatnimi czasy na punkcie "terenowych" modeli dysponującymi napędem na wszystkie koła, również i Seat postanowił zapuścić się w te nieznane dla siebie wcześniej tereny. Po co jednak tworzyć coś od nowa, skoro można z powodzeniem wykorzystać to, co już istnieje. W ten sposób zrodził się pomysł na uterenowioną Alteę, z przydomkiem Freetrack.

Stylistyka - Altea z plastikami
Bazujący na Altei XL Freetrack jest jednak od swojej starszej siostry nieznacznie większy. Choć długość większa o 26 mm i szerokość o 2 cm raczej nie powinny specjalnie sprawiać różnicy, to jednak wraz z czarnymi ochronnymi plastikami, zderzakami i nadkolami powodują, że Altea Freetrack stała się bardziej masywnym autem. I dobrze, w końcu niech będzie wiadomo, że nie mamy do czynienia ze zwykłym minivanem.

Jeszcze jakiś czas temu można by rzec o przedniej części auta dużo (jeśli nie wyłącznie) pochlebnych słów, jednak powoli i ona opatrzyła się już chyba wszystkim. Podobieństwo, nie tylko do pozostałych modeli z rodziny Altei, jest ogromne i gdyby nie owe plastiki trudno byłoby odgadnąć, z którym modelem mamy akurat do czynienia.

Trochę szkoda, że władze hiszpańskiej marki nie zdecydowały się na zachowanie większej liczby odważnych elementów, jakimi raczyła prototypowa Altea Freetrack 4x4. Zapasowe koło na tylnej klapie bądź też zwiększony w porównaniu do XL aż o 18 cm prześwit nadałyby autu bardziej rasowego i indywidualnego charakteru. A tak, to poza wspomnianymi już wcześniej plastikowymi osłonami, podwójną końcówką układu wydechowego oraz prześwitem większym tylko o 40 mm trudno dopatrzeć się innych istotnych różnic.

Wnętrze - kopia nr 2
Po wejściu do środka Freetracka również nie sposób nie zauważyć podobieństw do standardowych Altei, z których wiernie skopiowano deskę rozdzielczą, centralną konsolę, układ wszystkich przełączników. Tu też, podobnie jak na zewnątrz, projektanci wprowadzili kilka elementów, które mają odróżniać tę wersję Altei. Niestety, naszym zdaniem, ponownie za mało jest tu indywidualnego charakteru. Co więc jest innego? Pojawiła się nowa, rzadko spotykana kolorystyka wnętrza. Brązowo-czarna mieszanka, wbrew pozorom, ładnie się komponuje. Zmieniony kształt ma gałka dźwigni zmiany biegów z napisem "Freetrack", nieco grubsza z wgłębieniami na kciuki jest kierownica, sportowe fotele zapewniające dobre trzymanie boczne pochodzą z odmian FR modeli Seata.

Ogólnie kabina uterenowionego Seata jest przestronna, siedzi się wysoko, co zapewnia dobrą widoczność, po części tylko ograniczoną przez przednie słupki. Miejsca jest dosyć nawet z tyłu, a dzieloną w stosunku 60:40 kanapę można przesuwać o kilkanaście centymetrów a także regulować jej oparcie. Fotele i tylna kanapa są stosunkowo twarde, ale podczas dłuższej podróży nie dają się jakoś specjalnie we znaki. Użyte materiały są ciut za twarde, ale dobrej, choć nie najwyższej jakości.

W standardowym wyposażeniu Altei Freetrack znajdziemy kilka ciekawych i przydatnych elementów. W manewrowaniu na parkingu niemałym przecież autem pomocne okazują się czujniki parkowania. Z całą pewnością przydatne są liczne schowki, w tym pod fotelami oraz trzy w podsufitce. W podsufitce znajdziemy też 7-calowy ekran LCD będący centrum multimedialnym auta, do którego możemy podłączyć iPoda, DVD bądź np. laptopa.

Pomimo tego że auto ogólnie nieco urosło, o 40 litrów zmniejszyła się pojemność bagażnika. Jednak 490 litrów to wciąż taka wielkość, która zapewni wystarczającą ilość miejsca i na wyjazd wakacyjny całą rodziną, i na większe zakupy do domu.

Jazda - czapki z głów
Jeśli chodzi o wybór silników, Seat nie poszedł na żadne kompromisy. Dostępne są tylko dwie dość mocne jednostki - 170-konny, dwulitrowy diesel oraz jednostka benzynowa, o tej samej pojemności, pod maską której drzemie aż 200 koni mechanicznych. Hiszpanie widocznie chcieli tu pokazać, że Seat Altea Freetrack nie jest autem dla mięczaków.

W naszym tygodniowym niemal teście mieliśmy okazję bliżej zapoznać się z mocniejszą wersją. 200 koni nie jest jednak odczuwalnych natychmiast po starcie. Wydaje się, że Altea Freetrack z tą jednostką jest dość ospała. Aby w pełni odczuć moc i przyjemność jazdy tą wersją silnikową należy trochę mocniej wciskać pedał gazu i wówczas dopiero poczujemy, na co stać tak naprawdę tak wyposażoną Alteę. Rozpędzanie się i wyprzedzanie przy różnych prędkościach nie stanowi żadnego problemu dla auta, które bez większego wysiłku przyspiesza bez konieczności redukowania biegów. Niebezpieczne dla tych, co rzadko spoglądają na prędkościomierz może być to, że nie odczuwa się praktycznie większych prędkości, w kabinie jest też względnie cicho.

Sztywne zawieszenie, które zostało dość mocno zmienione w stosunku do Altei XL, jest idealne na równe drogi. Auto zachowuje się w pełni stabilnie, świetnie trzyma się drogi, posłusznie słucha poleceń wydawanych przez kierowcę, choć akurat układ kierowniczy mógłby być nieco bardziej precyzyjny. Jedno ale. Niestety na większości polskich dróg, gdzie mamy, delikatnie mówiąc, sporo nierówności komfort jazdy nie będzie zbyt wysoki.

Po jeździe po twardej nawierzchni, przyszedł czas i na przejażdżkę w terenie. Polne i leśne drogi pełne wertepów w niczym praktycznie nie przeszkadzają, choć oczywiście jazda jest znacznie wolniejsza. W razie potrzeby czeka koło ratunkowe, w postaci automatycznie załączanego napędu na cztery koła przy użyciu sprzęgła Haldex. Działa on bez zarzutu, jak tylko pojawi się uślizg któregoś z przednich kół, natychmiast do 50% momentu jest przekazywana na tył. Takie rozwiązanie powinno być jakimś zabezpieczeniem także dla tych, którzy zapomną się i przy nie najlepszej pogodzie będą zbyt mocno wciskać pedał gazu nawet na twardej i równej nawierzchni.

Dynamiczna jazda sprawia, że nie będziemy zachwyceni wynikami uzyskanymi na stacji benzynowej. W mieście trzeba się liczyć ze spalaniem na poziomie niecałych 15 l/100 km, w trasie zaś nie udało nam się zejść poniżej 9 l/100 km. No cóż, mocny silnik benzynowy ma i swoje gorsze strony.

Podsumowanie - kosztowna przyjemność
Choć wydawałoby się, że jest to tylko fanaberia kolejnego producenta, który zapragnął mieć w swojej gamie zabawkę w postaci modelu z napędem 4x4, to jednak Seat Altea Freetrack jest nieco inny niż większość konkurentów. Głównie za sprawą dość mocnych silników i naprawdę niezłych właściwości jezdnych w różnym terenie. Oczywiście w żadnym przypadku nie można go traktować jako auta terenowego.

Prawdę powiedziawszy, po kilku dniach spędzonych za kierownicą Altei Freetrack, trudno było przyczepić się o cokolwiek poważnego. Jeden spory mankament to cena auta, która przekracza 120 tys. zł. To dla wielu może być argument decydujący - niestety na nie.

 

+ dynamiczny i elastyczny silnik
+ napęd 4x4
+ funkcjonalne wnętrze

- zbyt duże podobieństwo do innych Seatów
- spora cena
- spore spalanie

Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport