mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Altea XL 1,9 TDI: Udany kompromis

Seat Altea XL 1,9 TDI: Udany kompromis

Szybkie, ekonomiczne, przestronne, tanie, a do tego jeszcze ładne - takimi cechami chciałby się charakteryzować chyba każdy model. Tylko pytanie, czy takie połączenie jest w ogóle realne? Seat Altea XL z 1,9-litrowym silnikiem ma do tego z pewnością pewne predyspozycje.

Seat Altea XL 1,9 TDI: Udany kompromis
Kiedy testowaliśmy po raz pierwszy Alteę XL (wówczas z dwulitrowym dieslem - czytaj test), zwróciliśmy uwagę na kilka elementów, dzięki którym powiększona Altea wydawała się być atrakcyjną ofertą. Niestety cena oscylująca w granicach 100 tys. zł skutecznie może odstraszać rodziny, do których to skierowany jest w pierwszej kolejności Altea XL. Teraz z kolei mieliśmy okazję pojeździć hiszpańskim minivanem z mniejszym i słabszym o 35 koni mechanicznym dieslem.

Stylistyka - bez ozdóbek
W porównaniu do testowanej poprzednio wersji Altea XL nie posiadała już specjalnego pakietu optycznego, co wcale nie oznacza, że straciła cały swój dynamiczny charakter. Seat Altea XL powinien pomimo tego podobać się większości. Szczególnie, jeśli np. porównamy go z krótszą o prawie 19 cm Alteą. Wersja XL ma dzięki tym dodatkowym centymetrom bardziej proporcjonalną i nieco nawet dynamiczną sylwetkę. Oczywiście, jak w przypadku nowych Seatów, przód jest identyczny, ale zmieniony tył może się bardziej podobać. Całość sprawia mimo wszystko pozytywne wrażenie, choć nie mam pewności, czy tworzenie wszystkich modeli na "jedno kopyto" to najlepsze rozwiązanie.

Wnętrze - miejsca pod dostatkiem
Wnętrze Altei XL nie różni się specjalnie od mniejszego kuzyna. Podobne jak w Altei są kokpit i konsola centralna. W przypadku naszej testowanej wersji jednak zbyt szare i przez to mało ciekawe. Użyte plastiki też nieco zbyt twarde i dające o sobie znać podczas jazdy po nierównościach, choć o bardzo ładnej fakturze. Twarde są również fotele, choć dobrze wyprofilowane i zapewniające niezłe trzymanie boczne. Ogólnie miejsca i z przodu, i z tyło wystarczająco, choć trójka dorosłych na tylnej kanapie to jednak o jedną osobę za dużo.

Niezwykle ważny w przypadku rodzinnych minivanów jest bagażnik. Wyjazd na wczasy nie powinien stanowić problemu, by pomieścić wszystkie niezbędne rzeczy standardowej rodziny, czyli dwójki dorosłych i dwójki maluchów. W przypadku Altei XL mamy znaczną poprawę w stosunku do Altei - to efekt właśnie tych kilkunastu dodatkowych centymetrów. To już nie będące powodem do wstydu 409 litrów, a zadowalające 635. Po złożeniu tylnej kanapy możemy uzyskać nawet 1.604 litry, niestety bez całkowicie płaskiej podłogi.

Jazda - z małym stadkiem
Wersja "eXtra Large" ważąca 1.444 kg i zaledwie 105 koni mechanicznych, jakie generuje 1,9-litrowa jednostka TDI. Czy to wystarczająca moc? Sporo zależy od naszych oczekiwań i sposobu jazdy, jednak nie ma co się oszukiwać, iż wydobędziemy z tej wersji jakieś niewiarygodne osiągi. Próbować oczywiście można, jednak wiązać się to będzie z wciskaniem pedału gazu do samej podłogi oraz z częstym manipulowaniem lewarkiem zmiany biegów. I do tego trzeba się pogodzić z dość dużym hałasem dobiegającym spod przedniej maski.

Dużo więcej pożytku mieć będziemy z takiej wersji Altei XL, jeśli nastawimy się na spokojną i oszczędną jazdę. 1,9-litrowy TDI potrafi nam się odwdzięczyć za to, że nie będziemy go zbytnio męczyć. Niecałe sześć litrów w cyklu mieszanym i nieco tylko powyżej siedmiu w mieście to rezultaty jak najbardziej pożądane.

Do tego należy doliczyć "sportowo-podobne", dość sztywne zawieszenie, które z jednej strony zapewnia świetne prowadzenie, w szczególności w połączeniu z precyzyjnym układem kierowniczym, jednak z drugiej, jak na auto o charakterze rodzinnym, komfort podróżowania jest dość niski.

Podsumowanie - udany kompromis
Zamiana dwulitrowego diesla na jednostkę o pojemności 1,9 litra może się okazać dobrym posunięciem, jednak pod warunkiem, że absolutnie nie zależy nam na sportowych doznaniach. Rezygnacja z tego daje nam oszczędności ponad 20 tys. zł i nieco niższe koszty wizyt na stacjach benzynowych. A przy tym wciąż mamy auto o ładnej sylwetce, przestronnej kabinie i sporym bagażniku. Naprawdę warto wziąć to pod uwagę.

+ oszczędny silnik
+ dobre prowadzenie
+ precyzyjny układ kierowniczy

- mało komfortowe zawieszenie
- dość hałaśliwy diesel
- twarde plastiki


Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport