mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Ibiza ST: Spokojna Turystyka

Seat Ibiza ST: Spokojna Turystyka

Seat jest tą marką w grupie Volkswagena, która chlubi się domieszką sportowego charakteru zgodnie z maksymą "auto emocion". Jak w tym kontekście prezentuje się więc trzecia wersja nadwoziowa małej Ibizy - ST, czyli kombi - która z założenia powinna być przecież bardziej rodzinna, a więc praktyczna i funkcjonalna?

Seat Ibiza ST: Spokojna Turystyka
To już trzeci wariant nadwoziowy małego hiszpana, którego czwarta generacja porusza się po naszych drogach już od ponad dwóch lat. Początkowo na rynek trafiła wersja pięciodrzwiowa, która w drugiej kolejności została uzupełniona o trzydrzwiową odmianę SC - chyba najbardziej sportową, przynajmniej jeśli chodzi o wygląd nadwozia. W tym roku (w Polsce jesienią) w ofercie pojawiła się wreszcie Ibiza ST, czyli według nazewnictwa hiszpańskiej marki wersja kombi.

Stylistyka - nic na siłę
Patrząc na różnej maści kombi w wielu przypadkach można odnieść wrażenie, że dodatkowy kufer został przyczepiony z tyłu trochę na siłę. Ot, żeby zwiększyć przede wszystkim walory użytkowe auta, w tym przypadku powiększyć pojemność bagażnika. Choć trzeba też przyznać jednocześnie, że w ostatnim czasie coś w tej materii się poprawiło i producenci nie traktują już dodatkowych wersji nadwoziowych po macoszemu. Co więcej, zdarza się, i to wcale nie jakoś bardzo rzadko, że to właśnie wersje kombi prezentują się ciekawiej od swoich bazowych odmian.

I tak też należy potraktować Ibizę ST. Hiszpańscy projektanci postarali się i z zewnątrz dłuższa o 17,5 cm wersja małego Seata prezentuje się równie atrakcyjnie jak jej pięciodrzwiowy odpowiednik. Oczywiście jest wiele podobieństw. Przednia część, reflektory, zderzak, maska silnika, atrapa chłodnicy są identyczne jak w pozostałych odmianach Ibizy. Patrząc zaś na profil boczny auta można wręcz odnieść wrażenie, że dłuższa linia dachu oraz okien nadały mu większej dynamiki, zachowując przy tym całkiem zwartą i przede wszystkim zgrabną sylwetkę.

Wnętrze - 140 litrów więcej
17,5 dodatkowych centymetrów przełożyło się na dodatkowe 140 litrów pojemności bagażnika. W sumie 430 litrów, co jest wynikiem więcej niż dobrym jak na segment małych aut i całkowicie wystarczającym do tego, aby Ibizą ST pojechać na dwutygodniowy urlop zabierając ze sobą nawet prowiant na cały ten okres.

Wnętrze Ibizy ST niczym specjalnym nie wyróżnia się od pozostałych odmian. Identyczne są m.in. otwory nawiewów, trójramienna kierownica (świetnie leżąca w dłoniach), układ konsoli środkowej, zestaw dwóch dużych, podświetlanych na czerwono zegarów osadzonych w głębokich tubach i wyświetlacz komputera pokładowego pomiędzy nimi. Całość nawet przyjemna dla oka, no może trochę za ciemna. Co więcej, również użyte materiały jak ich spasowanie zasługują na słowa uznania. Trzeba uczciwie przyznać, że na tle wielu konkurentów z segmentu B, u których wykończenie wnętrza pozostawia sporo do życzenia, Ibiza prezentuje się bardzo dobrze. Nie mamy także zastrzeżeń do obsługi urządzeń pokładowych. Konsola centralna i rozmieszczenie wszelkich przełączników są intuicyjne.

Na przestronność kabiny nie będą raczej narzekać osoby siedzące na obu przednich fotelach. Nie ma problemów z ustawieniem odpowiedniej pozycji za kierownicą, jednak same fotele są dość ciasne, zapewniając bardzo dobre podparcie boczne, jednocześnie na dłuższą metę są mało wygodne. Tylna kanapa, o znacznie słabszym wyprofilowaniu, nie zapewni odpowiedniej ilości miejsca, zwłaszcza na nogi, wysokim osobom. Wybór, aby zapewnić więcej miejsca na bagaże sprawił, że z tyłu dorośli pasażerowie mogą mieć kłopoty ze znalezieniem dla siebie komfortowej pozycji.

Jazda - chciałoby się szybciej
Do naszej redakcji trafiła najpopularniejsza wersja z benzynowym silnikiem. Wolnossący, 1,4-litrowy silnik rozwija moc 85 koni mechanicznych i maksymalny moment 132 niutonometrów. Zarówno jak pokazują dane katalogowe, jak i nasze odczucia podczas jazdy tym autem, jest to jednostka zapewniająca co najwyżej zadowalające odczucia z jazdy. Ibiza ST rozpędza się do setki w 12,5 sekundy i rzeczywiście wydaje się, że to auto najlepiej nadaje się do spokojnego przemieszczania się z punktu do punktu w ruchu miejskim. Ani ryku silnika, ani wciśnięcia w oparcie fotela nie ma co się spodziewać. Chyba dopiero 105-konna jednostka TSI byłaby w stanie wykrzesać z Ibizy jej prawdziwy hiszpański charakterek.

Podobne odczucia mieliśmy po wyjechaniu poza granice miasta. Seat Ibiza ST w naszej konfiguracji zapewnia odpowiednie wartości przyspieszenia, akurat idealne do tego, aby sprawnie wyprzedzać znacznie wolniej jadące pojazdy. Jeśli będziemy zmuszeni wyprzedzić nieco tylko wolniej poruszające się auto, to bez redukcji i mocnego wciśnięcia pedału gazu z pewnością już się nie obejdzie.

Najlepsze wrażenia z jazd Ibizą mieliśmy po pokonaniu odcinka nieco bardziej krętej drogi. Akurat tego po naszym kombi nie spodziewaliśmy się specjalnie. Mocne trzymanie boczne foteli, odpowiednio sztywne zawieszenie sprawiają, że Ibiza ST bardzo fajnie pokonuje kolejne zakręty. Niewiele gorzej, jeśli w ogóle, niż obie wersje hatchback. Do tego niezły układ kierowniczy sprawiają, że nawet częstsze ruchy kierownicą nie wpływają ujemnie na stabilność auta. W przypadku najmocniejszych wersji można do nich zamówić dodatkowo elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego XDS, która da nam jeszcze lepsze poczucie panowania nad autem i zapewni pomocną dłoń w skrajnych sytuacjach. Z drugiej strony bardziej nierówna nawierzchnia nie skończy się momentalnie dobijaniem zawieszenia, nerwowym podskakiwaniem i bólem głowy, pleców oraz zębów wszystkich pasażerów.

Uzyskane przez nas wyniki spalania może i nie są jakieś rewelacyjne, ale chyba powinny być akceptowalne przez właścicieli Ibizy kombi. W mieście wahało się ono pomiędzy 8,4 a 9 l/100 km (producent podaje 8 l/100 km), w trasie zaś nie przekraczało poziomu sześciu litrów.

Podsumowanie - drogie centymetry
Dodatkowe centymetry w tylnej części nadwozia wcale nie ujęły ani trochę z dynamicznego charakteru Ibizy. Wciąż jest to atrakcyjny maluch z nieco tylko większym kuferkiem. Jego szansą jest to, że w tej klasie auta typu kombi to prawdziwa rzadkość. Niestety, aby bić się o polskiego klienta, niezbędna jest odpowiednio skalkulowana cena. Prawie 50 tys. złotych za najsłabszą i najuboższą wersję Ibizy ST (od 52,2 tys. za Ibizę kombi z testowanym przez nas silnikiem) wydaje się być jednak lekkim przeszacowaniem. I niewiele tu zmienią wprowadzane promocje, które na obecną chwilę wynoszą od 4.290 do nawet 5.390 zł.

+ atrakcyjna stylistyka
+ poprawne wykończenie wnętrza
+ niezłe właściwości jezdne na krętych odcinkach

- stosunkowo wysoka cena
- mało miejsca na tylnej kanapie
- mało dynamiczny silnik

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Seat Ibiza
Seat Ibiza
Cena podstawowa już od: 45 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Seat Ibiza Wszystko o Seat
Tematy w artykule: Seat Seat Ibiza

Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~romuś 2010-11-24

won z polityką z tej strony!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

~Proszę przeczytać koniecznie !!! 2010-11-19

Platforma Obywatelska obiecywała obniżyć podatki i uprościć życie ludziom. Zamiast tego zajęła się walką z dopalaczami, kastrowaniem pedofilów, paleniem papierosów we własnych lokalach (!!) – a podatki... podniosła. Oto „liberalizm” w wykonaniu oszustów. W Warszawie Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) podniosła opłatę za użytkowanie wieczyste gruntów. W niektórych dzielnicach stolicy ten wzrost sięgnął 2000%! Wiele osób nie stać na takie opłaty. A Rada Warszawy, w której rządzi koalicja PO-SLD, na ostatniej sesji podwyższa podatki od nieruchomości i środków transportu! A p.Wojciech Olejniczak (SLD) zapewnia, że On je obniży!! „Liberalna” PO chce wyrzucić całkowicie kierowców z centrów miast. Proszę sobie wyobrazić Nowy Jork czy Cincinatti, które chciałyby wyrzucić samochody z ulic, albo zabrać pół jezdni na „bus-pasy”, powodując gigantyczne korki!! Taki zarząd miasta nie przetrwałby trzech dni! Pieniądze zamiast na metro idą na przerażającą biurokrację (roczny koszt jej działalności jest równy kosztowi jednego mostu) i na budowę tramwajów-zawalidróg. PO nie robi nic, by zmusić PKP do uruchomienia przejazdów kolejowych między Grochowem, a Targówkiem, między Ochotą a Wolą, we Włochach – i wyegzekwować ogromne odszkodowanie za ich bezprawne zamknięcie. Z uwagi na miłość PO do Niemiec, Platforma nie występuje o ogromne odszkodowanie za budynki zniszczone na polecenie Adolfa Hitlera już po kapitulacji Powstania – a więc nie będące „zniszczeniami wojennymi”. Miasto nie oddaje właścicielom ich gruntów, bo woli... do nich dopłacać!! Dzięki czemu ma pretekst by utrzymywać kolejną hordę urzędników pasących się na cudzych gruntach!! I tak wyglądają całe rządy Platformy Obywatelskiej, która woli bez żadnego zażenowania sięgać do kieszeni Polaków. Możesz już teraz to zacząć zmieniać. W wyborach samorządowych wystartował Ruch Wyborców Janusza Korwin-Mikkegto. Ma on zupełnie inną wizję państwa niż prezentowana przez „Bandę Czworga”: układ PO-PiS-SLD-PSL, który zadłużył Polskę na setki miliardów. To wizja państwa silnego gospodarczo – jak Stany Zjednoczone sprzed kilkudziesięciu lat, gdzie to obywatel decydował o tym na co chce wydać swoje pieniądze - a nie urzędnik rządowy, miejski, czy brukselski. Teraz masz wreszcie wybór. Teraz czas na Twój ruch. Ruch Wyborców Janusza Korwin-Mikkego.

~Behemot 2010-11-16

A w standardzie goło i wesoło. Normalka u Volkswagena.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport