mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Ibiza: Z werwą wśród mieszczuchów

Seat Ibiza: Z werwą wśród mieszczuchów

Czwarta generacja małej Ibizy przeszła niedawno facelifting. Pełnymi garściami czerpie pomysły od innych marek grupy Audi. Przez pięć dni miałem okazję jeździć autem, które za stosunkowo niewielkie pieniądze może dać sporo frajdy.

Seat Ibiza: Z werwą wśród mieszczuchów
Wygląd Seata Ibizy zyskał na odświeżeniu. Obecnie sprzedawane auto nawet w 5-drzwiowej wersji ma w sobie wiele werwy i polotu. Ostre linie, połączone z kłującym w oczy lakierem Zielony Lima, sprawiają, że wielu przechodniów z zainteresowaniem obejrzy się za Ibizą. W porównaniu do modelu przed zmianami, na pierwszy rzut oka zauważymy przemodelowane przednie i tylne światła, zderzaki jak i również grill. Boczna linia samochodu pozostała bez zmian, gdyż nie warto zmieniać czegoś, co sprawdziło się w przeszłości i jest dobre. Dzięki temu  sprawia wrażenie zgrabnie zaprojektowanej całości. 16-calowe, opcjonalne, aluminiowe felgi pasują idealnie do charakteru samochodu. Przeprojektowane światła tylne Ibizy można za dopłatą doposażyć w diody LED, zapewniające lepszą widzialność dla innych użytkowników dróg. Pod centralnie umieszczonym znaczkiem Seata, ukryta została klamka klapy bagażnika. Do ideału brakuje widocznych końcówek układu wydechowego.

Po obejrzeniu Ibizy z zewnątrz zajrzyjmy do środka. Wnętrze, spokrewnionego z Volkswagenem Polo i Skodą Fabią auta, jest miłe dla oka, jednak plastiki użyte do wykończenia wnętrza mogłyby być bardziej miękkie w dotyku. Przed kierowcą znajdują się dwa duże zegary przedzielone niewielkim ciekłokrystalicznym ekranem wyświetlającym podstawowe informacje. Dosyć zaskakującym jest fakt braku wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej. W porównaniu do poprzedniego modelu zegary zostały odświeżone, jednak czytelność pozostała nienaganna.

Środkowa konsola pozostała praktycznie bez zmian. Ponad okrągłymi wylotami powietrza pojawiło się miejsce na niewielką nawigację satelitarną Garmina. Odłączenie całego zestawu jest proste, przez co, po ukryciu w zamykanym schowku, nie będzie kusić amatorów cudzej własności. Pod panelem opcjonalnej, automatycznej klimatyzacji znalazło się miejsce na podłączenie przenośnych nośników muzyki za pomocą portów USB/AUX. Usytuowana poniżej niewielka półeczka zmieści telefon komórkowy, a obok jest miejsce na dwie butelki.

Dzięki szerokiemu zakresowi regulacji fotela i kierownicy każdy znajdzie odpowiednią pozycję dla siebie. Kierowcy lubujący się w dynamicznej jeździe mogą być jednak rozczarowani trzymaniem bocznym foteli – tutaj są braki. Kierownica obszyta skórą jest wygodna w trzymaniu. W tej klasie samochodów ogromu przestrzeni z tyłu nie należy się spodziewać. Ibiza nie oferuje dużo więcej od konkurencji z Włoch, Francji czy dalekiej Japonii. Drugi rząd należy traktować jako miejsce dla dzieci w fotelikach, które i tak muszą uważać, żeby nie pobrudzić oparć foteli. Dorosłych, do 180 cm wzrostu, radzę tam sadzać tylko w sytuacjach awaryjnych i na krótkich trasach. Osoby o ponadprzeciętnym wzroście będą miały spore problemy z miejscem na nogi i głowę.

Samochody takie jak Seat Ibiza, często traktowane są jako samochody rodzinne. Rodzina co roku wyjeżdża na wakacje, przez co potrzebuje miejsca na bagaże. W porównaniu do Skody Fabii (300 l), Toyoty Yaris (286 l), Suzuki Swift (211 l) czy Peugeota 208 (311 l) kufer o pojemności 292 l plasuje Ibizę pośrodku stawki. Pod podłogą testowego egzemplarza nie znalazłem koła zapasowego (zestaw naprawczy), co zaowocowało wygospodarowaniem kilku foremnych przegródek, pomagających utrzymać porządek. Na liście opcjonalnego wyposażenia znajduje się przydatny zestaw siatek do bagażnika.

Kilka lat temu doszło do podziałów w koncernie Volkswagena. Audi zajęło się produkcją aut klasy Premium, Volkswagen samochodami „dla ludu”, a Seat zabrał się za klientów preferujących dynamiczny styl jazdy. Porównując do Fabii czy Polo nowa Ibiza potrafi pokazać pazur. Poprzedni model miał problemy z przekazywaniem informacji kierowcy, co dzieje się z przednimi kołami. Po przejechaniu ponad 400 km moje wątpliwości zostały szybko rozwiane. Specjaliści z Hiszpanii, stosując sprawdzone zawieszenie złożone z kolumn MacPhersona z przodu i belki skrętnej z tyłu, znaleźli kompromis pomiędzy komfortem a twardością zawieszenia.

Pod maską testowanego egzemplarza pracowała znana jednostka benzynowa TSI o pojemności 1,2 l. Turbodoładowany silnik generuje moc 105 KM, przenoszonych na przednie koła przy pomocy 5-biegowej skrzyni biegów. Pracy przekładni nie można nic zarzucić, a niektórzy użytkownicy będą mile zaskoczeni lekkimi oporami, które potrafi stawić mechanizm. Brak 6. biegu odczuwany był podczas jazdy z prędkościami autostradowymi, przez co zużycie paliwa nie napawało optymizmem. Apetyt na bezołowiową benzynę nie należy do najniższych. 7,2 l/100 km w mieście i 5,8 l/100 km w trasie nie robi żadnego wrażenia na konkurencji, która potrafi być ekonomiczniejsza. Jeśli, ktoś dużo podróżuje powinien patrzeć na jednostki wysokoprężne – np. 1,6 TDI 105 KM.

Do wyprzedzania należy zabierać się mając obroty silnika powyżej 2000 obr/min. Wtedy mały silniczek będzie dawał z siebie wszystko i zapewni niezłe osiągi w czasie przyspieszania. Elastyczności Ibizy nie można nic zarzucić, jednak popędzając jednostkę do cięższej pracy należy zapomnieć o podanym wcześniej spalaniu. Mocniejsze wciskanie pedału gazu, podnosiło zużycie o dodatkowe 1,5 l bezołowiowej 95.

Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwa m.in. ESP. W sytuacjach kiedy samochód próbuje wymknąć się spod kontroli, system ten dosyć brutalnie wkracza do akcji, studząc zapędy mocniejszego wciskania pedału gazu. Na szczęście elektronicznego stróża można odłączyć. Hamowanie Ibizą jest pewne i skuteczne. Rozgrzanie tarcz nie robi żadnego wrażenia. Na przedniej i tylnej osi znajdowały się tarcze – w słabszych wersjach silnikowych z tyłu montowane są bębny.

 Seat Ibiza 1,2 TSI może być doposażony w pakiet Ecomotive, mający za zadanie ograniczenie zużycia paliwa. W skład pakietu wchodzą m.in. system HHC (Hill Hold Control) wspomagający ruszanie pod górę, Start&Stop oraz system odzyskiwania energii podczas hamowania. Uroda małego Seata sprawia, że wszystkie te systemy są niepotrzebne – tym autem aż prosi się jechać dynamicznie.

Za auto testowe w salonie trzeba zapłacić prawie 65 000 zł. Cenę (od 52 703 zł) podbijają dorzucone m.in. reflektory bi-ksenonowe (3759 zł), 16-calowe aluminiowe felgi (2128 zł) i złącza USB/AUX wraz z modułem Bluetooth (1321 zł). Aby wyjechać z salonu najtańszym Seatem Ibizą (1,2 MPI 60 KM Refrence), trzeba zapłacić 42 290 zł. Czy warto? W mojej opinii za wygląd i wersję z dynamiczną jednostką TSI warto. Przez 5 dni miałem okazję jeździć autem, które jest jak Lamborghini. Chociaż tańsze, słabsze i gorsze od prawdziwego, to i tak czerpiące z właściwych źródeł. Po prostu Auto Emocion!

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Seat Ibiza
Seat Ibiza
Cena podstawowa już od: 45 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Seat Ibiza Wszystko o Seat
Tematy w artykule: Seat Seat Ibiza

Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

Pacio 2012-11-15

W Polsce się nie sprzedają bo je ma prywatny importer jak by VW-Group by Seata przejął to zaraz by obniżyli ceny a co za tym idzie wzrosła by sprzedaż

~automaniak 2012-11-05

pechem seata jest przynależność do grupy VW, gdyz w jej ramach tanią marką jest skoda, popularną VW, dla nieco bogatszych Audi, dla bogaczy Lambo oraz Bentley, jak widać w tej konfiguracji nie ma miejsca dla seata, choc auta tej marki niczym nie ustępują a są, wg mnie, duzo ładniejsze od Vieśwagenów czy Skód

~ja 2012-11-05

no dokładnie ;)) a przynajmiej nie ściemnia że ma otwierany i zamykany dach

~as 2012-11-05

Jeśli te Auto jest takie jak ten "Stadion" to jest bezużyteczne

~semir 2012-11-05

a jeździłeś?? czy tylko tak piszesz żeby sie do czegoś doczepić, rtozumiem, że dla ciebie to jak ma mniej niz 200 kucy to nie może juz być dyanimiczne?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport