mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Seat Toledo: Nietypowy hatchback

Seat Toledo: Nietypowy hatchback

Jakiś czas temu na rynku motoryzacyjnym pojawiły się trendy polegające na odbieganiu od klasycznych brył i tworzeniu coraz bardziej wymyślnych kształtów karoserii. Grupa projektantów pod kierownictwem Waltera de Silvy dokonała kontrowersyjnej przemiany Seata Toledo, który od zawsze był utożsamiany z nadwoziem typu sedan. W swoim trzecim wcieleniu występuje już w roli powiększonego hatchbacka. Czy ta zmiana wyszła mu na dobre?

Seat Toledo: Nietypowy hatchback

Stylistyka: Z sedana w hatchback
Zapewne wiele osób oglądając aktualne zestawienie modeli należących do marki znad Półwyspu Iberyjskiego nie raz doszło do wniosku, że w celu lepszej identyfikacji poszczególnych modeli Seat powinien ustawiać swoje auta w salonach... tyłem do klienta. Po prostu Altea, Leon i Toledo od przodu są niemalże identyczne.

Zaczynając jednak oględziny nowego Seata warto podkreślić dynamikę płynącą z jego przedniej części nadwozia. Charakterystyczne ksenonowe reflektory na ciemnym tle oraz wyprofilowana maska wywołują sportowe emocje. Całkiem duża powierzchnia szyby przedniej oraz bocznych pozwala na bardzo dobrą widoczność sytuacji na drodze. Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym w Toledo są wycieraczki przedniej szyby chowane w przednich słupkach. Czasem może to uchronić pióra przed przypadkowymi kolekcjonerami "odstających" elementów w samochodzie.

Jednak to co zrobili projektanci z tyłem samochodu wzbudza niemałe kontrowersje. Skończyła się era konwencjonalnego sedana. Bryła nowego Toledo przypomina model Altea, któremu doczepiono odstający bagażnik. I wszystko dałoby się jeszcze przeboleć, gdyby nie ta widoczność którą oferuje niekonwencjonalna tylna szyba. Jest ona po prostu niedostateczna. Przy braku czujników cofania trzeba być naprawdę bardzo ostrożnym przy wykonywaniu tego manewru, bowiem przez przypadek można "zaliczyć" drzewko lub jakiś niski słupek. Testowaną przez nas wersję pomalowano opcją BiColor. Stalowo-wiśniowy kolor z pewnością nadaje Seatowi charyzmy i przyciąga oko, lecz za taką dozę indywidualności trzeba niestety dopłacić około czterech tysięcy złotych.

Wnętrze: "ale to już było..."
Wsiadając do środka samochodu ponownie mamy wrażenie, że gdzieś to wszystko już widzieliśmy. I to wcale nie są żarty. Taką samą deskę rozdzielczą znajdziemy chociażby w Altei. We wnętrzu dominuje dwutonowa kolorystyka. Większość elementów wykonanych jest z ciemnego plastiku. Centralna konsola oraz tunele zegarów na desce zostały pomalowane w kolorze srebrnym. Całość została bardzo dobrze spasowana przez co nie należy się spodziewać szybkiego zużycia nawet przy mocniejszej eksploatacji. W centralnej części konsoli umieszczono dwa wyświetlacze, jeden do sterowania częścią multimedialną samochodu, drugi do obsługi klimatyzacji. Zegary umieszczone na desce rozdzielczej podświetlane są na czerwono wraz z wyświetlaczem umieszczonym po lewej stronie. Całość wygląda czytelnie, a obsługa jest bardzo intuicyjna.

Miejsca w przednim rzędzie foteli jest bardzo dużo. Nawet osoby o wzroście wyższym niż 180 cm nie będą polerować czubka głowy o podsufitkę. Na szczególne wyróżnienie zasługują bardzo wygodne fotele. Dzięki nim nawet kilkusetkilometrowe trasy nie będą męczarnią i gehenną dla kierowcy i pasażerów. Przy mocniejszym wchodzeniu w zakręty trzymają one bardzo mocno. Tylny rząd przeznaczony dla trzech pasażerów również nie zawodzi. Siedzi się tam komfortowo bez uczucia zbędnego tłoku.

Planując jakiś dłuższy wyjazd nie trzeba się martwić o miejsca na bagaż, gdyż do dyspozycji mamy tutaj w opcji minimalnej 500 litrów. Po złożeniu tylnych foteli ta wielkość może wzrosnąć nawet do 1.440 litrów. Dzięki nadwoziu typu hatchback tylna klapa pozwala na bardzo łatwy dostęp do przestrzeni bagażowej, którą wyposażono w podwójne dno.

Jazda: TDI... i wszystko jasne
W kwestii walorów jezdnych Seat posiada bardzo mocnego asa w rękawie. Są nim bez wątpienia silniki zaprojektowane przez inżynierów z Volkswagena. Do naszych testów trafiła wersja wyposażona w turbodoładowaną jednostkę wysokoprężną TDI. W dwóch litrach pojemności konstruktorzy upakowali moc 140 koni mechanicznych, która osiągana jest już przy 4 tyś. obr./min. Przy tej masie samochodu (1,4 t) zapewnia ona naprawdę przyzwoite osiągi.

Silnik charakteryzuje się bardzo dobrą dynamiką pracy, a to dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu, który wynosi 320 Nm (1750-2500 obr./min). Zapewnia on bezpieczny zapas mocy podczas wyprzedzania. Co do kultury pracy jednostki nie można mieć większych zastrzeżeń. Kabina samochodu została dosyć dobrze wyciszona, jednak przy pracy na wyższych obrotach ujawnia się hałaśliwa strona silników diesla. Sześciostopniowa skrzynia biegów posiada krótki lewarek, do którego trzeba się przyzwyczaić, aczkolwiek całość działa bardzo precyzyjnie.

Kolejnym punktem, który powinien przemówić za kupnem jednostki wysokoprężnej jest jego spalanie. Podczas testu w trasie przy wyłączonej klimatyzacji udało się nam osiągnąć spalanie rzędu 4,6 l/100km. W mieście przy spokojnej nodze i wyłączonej klimatyzacji spalanie oscylowało wokół 6-7 l/100km. W cyklu mieszanym silnik spalał 5,5 l/100km. Tak więc przy pełnym baku można przejechać spokojnie nawet tysiąc kilometrów. Zawieszenie samochodu jest umiarkowanie twarde, przez co jazda nie jest pozbawiona komfortu. Niedoskonałości polskich dróg pokonywanie są bez zająknięć i nie wydobywają się przy tym podejrzane dźwięki. Podczas pokonywania zakrętów auto nie wychyla się i trzyma mocno trasy. W ekstremalnych sytuacjach do akcji wkracza system TCS. Podczas podróżowania na otwartych przestrzeniach we znaki mogą dawać się czasami boczne podmuchy wiatru, a to za sprawą wysokiej bryły nadwozia.

Podsumowanie: Dobra jakość w wysokiej cenie
Podsumowując w kilku słowach testowany egzemplarz można powiedzieć, że jest to auto idealne na dalekie podróże, które równie dobrze radzi sobie w mieście. Kwestie stylistyczne można w tym momencie pominąć, gdyż pomimo kontrowersyjnego wyglądu tyłu, pod względem ergonomii sprawdza się on dużo lepiej niż klasyczna linia poprzedniej generacji. Przy zakupie warto zainwestować w jednostkę wysokoprężną. Nie dość, że nie zrujnuje nam domowego budżetu, to jeszcze odwdzięczy się niebanalnymi osiągami.

Wielu z nas może jednak zmienić zdanie, po tym jak spojrzy do cennika marki Seat. Za podstawową wersję samochodu wyposażonego w dwulitrowego turbodiesla trzeba zapłacić 99.589 złotych. Testowana przez nas wersja wyposażona w biksenonowe reflektory, felgi z lekkich stopów, przyciemniane tylne szyby oraz specjalny Pakiet Zimowy kosztuje już nieco ponad 115 tysięcy złotych. A więc trochę za dużo jak za hiszpańską alternatywę dla Volkswagena.

+ bardzo oszczędny i dynamiczny silnik
+ dużo przestrzeni dla pasażerów 
+ przyzwoity bagażnik
- cena
- kontrowersyjna stylistyka (nietypowy tył)
- słaba widoczność przez tylną szybę


Zobacz galerię zdjęć testowanego modelu Seat Toledo

Zobacz dane techniczne oraz wyposażenie testowanego Seata

Dowiedz się więcej o modelu Seat Toledo

Zobacz TEST mojeauto.pl samochodów marki Seat

Czytaj także:

Nowe, mocniejsze Toledo (2006-05-05)

Taxi Seat (2006-03-22)

Nowa koncepcja sedana (2005-02-10)

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Seat Toledo
Seat Toledo
Cena podstawowa już od: 50 800 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Seat Toledo Wszystko o Seat
Tematy w artykule: Seat Seat Toledo

Podobne wiadomości:

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Seat Leon Cupra - 300 KM po liftingu

Aktualności 2016-11-21

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Seat Leon po liftingu – polskie ceny

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

~Toledo- Kloc!!! 2010-05-17

toledo 2, było zbyt ładne/eleganckie- tworzac poważną konkurencje dla VW np.Jetty i a nawet Passata, wiec w kolejnej wersji zrobili z niego dziwnego Kloca,w dodatku w cenie drogiego VW, nawet ten krzykliwy kolor tego niezmieni, przykre ale prawdziwe, jeszcze pare lat temu Seat (podobno) miał być najbardziej usportowioną marką VW, po ładnym i udanym Leonie, Toledo 2

~Robi 2008-02-22

Seat Toledo to duży i szybki samochód o sportowym wyglądzie.

~funclub 2007-09-20

skoda to samochód dla doropkiewiczów i jest obciachowa kto porównuje Seata do skody ????????????????

~jerry 2007-07-22

obecnie posiadam seata toledo 2003 rok i motor 130KM tdi podrasowany do 150KM jest to wersia ALGADO niespotykana w kraju sprowadzona z Niemiec w całosci na maksa wypas bez skóry i nawig. co do wyglądu i marki oraz atrakcyjności to skoda jest masówką dla emerytów jezdziłem nową oktawia tdi 140 KM dno i płacz siedzenia jak leżanka mojej babci ,itd.

~Jack 2007-04-02

Jak tu w ogóle porównywać taką pospolitą tandetę skode do seatów. Skoda jest dla ludzi bardzo mało wymagających od samochodu

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport