mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Citigo: Czeski bliźniak niemieckiego brzdąca

Skoda Citigo: Czeski bliźniak niemieckiego brzdąca

Przyznam szczerze, że byłem bardzo, ale to bardzo ciekaw tego auta. Po sukcesach rynkowych, jakie odniosły Fabia czy Octavia, również i najnowsza, a przy tym najmniejsza Skoda Citigo ma wszelkie zadatki, by z miejsca podbić serca milionów kierowców nad Wisłą. Sprawa jednak nie jest wcale tak prosta, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

Skoda Citigo: Czeski bliźniak niemieckiego brzdąca
Przede wszystkim maluchy mają dziś ciężko na naszym rynku. To nie lata siedemdziesiąte ubiegłego stulecia, kiedy to "maluszek" był szczytem marzeń. Dziś większość, także mieszkańców wielkich miast, do których to auta z segmentu A wydają się być stworzone, stawia jednak na większe gabarytowo modele. Z różnych względów. A nawet jeśli już zdecydujemy się na samochód pokroju Skody Citigo, to nagle okazuje się, że jest w czym wybierać. I wcale głównym rywalem najmniejszej Skody nie musi być dotychczasowy lider segmentu w postaci nowej generacji Fiata Pandy, a identyczny pod względem technologicznym i niewiele różniący się stylistycznie, testowany przez nas ostatnio Volkswagen up!

I choć ta (stylistyka) jest wyjątkowo spójna, to jednak, wzorem innych Skód, niczym specjalnym się nie wyróżnia. Na tym tle Citigo wypada raczej blado względem konkurentów, jednak przykłady Fabii czy Octavii pokazują, że nie musi to mieć żadnego znaczenia. A poza tym o gustach nie powinno się dyskutować. Tylko przednia część Citigo jednoznacznie mówi nam, że mamy do czynienia z produktem rodem z Mlada Boleslav. Z profilu, a tym bardziej patrząc za odjeżdżającą Skodą, możemy mieć co do tego duże wątpliwości. Przynajmniej, dopóki nasi rodacy nie rozkochają się w tym aucie i nie zaczną na masową skalę zamawiać go w salonach.

Stylistycznych fajerwerków nie znajdziemy także i we wnętrzu mierzącej 3.563 mm Skody. Wrażenie taniości podkreślają szczególnie widoczne gołe blachy po wewnętrznej stronie drzwi oraz nieosłonięte niczym boczne ściany bagażnika. Resztę powierzchni obito plastikami, szarymi i twardymi, a o designie deski rozdzielczej i centralnej konsoli z przyzwoitości lepiej się nie będziemy wypowiadać. Również zegary, pośrodku duży prędkościomierz, po bokach malutkie obrotomierz i wskaźnik zużycia paliwa, sprawiają wrażenie, jakby pochodziły sprzed kilka lat. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jakość wykończenia jest na wysokim poziomie. Niewątpliwym plusem jest za to prostota, a tym samym łatwość obsługi.

Wnętrze Citigo ma kusić potencjalnych nabywców jednak innymi zaletami. Funkcjonalnością i zaskakująco przestronną kabiną. 242-centymetrowy rozstaw osi (tylko o 4 cm krótszy niż w Fabii) sprawia, że poczujemy się niczym w aucie z segmentu B i nawet dwumetrowiec nie będzie siedział z podkulonymi nogami i nie będzie zawadzał kolanami o kierownicę. Linia dachu zaś na wysokości 1.478 mm uchroni przed zawadzaniem przez wyższych kierowców głowami o podsufitkę. Sporo miejsca oferuje też tylna kanapa, gdzie nawet stosunkowo wygodnie pomieści się dwójka dorosłych. Gorzej będzie jednak z samym wsiadaniem, dlatego jeśli zamierzamy częściej korzystać z tych siedzeń, warto zainwestować dodatkowo 1,5 tys. zł w drugą parę drzwi.

Siłą rzeczy z małej Skody nie uczynimy bagażówki. 234 lub 251 litrów pojemności (w zależności od tego, czy będziemy mieć zapas, czy zestaw naprawczy) to tylko niezbędne minimum, jednak w tej klasie aut mało który model oferuje więcej. Po złożeniu tylnej kanapy do naszej dyspozycji mamy 951-litrową pojemność. Pewnymi utrudnieniami są dość wysoki próg załadunkowy oraz brak dzielonej kanapy w dwóch podstawowych wersjach wyposażeniowych (Easy i Active). Z kolei udogodnienie to wysoko podnoszona klapa oraz zestaw haczyków i siatka przytrzymująca bagaż. We wnętrzu Citigo znajdziemy także kilka przemyślanych rozwiązań, przydatnych schowków i półeczek, w tym przede wszystkim uchwyty na napoje przy zewnętrznych siedzeniach tylnych miejsc.

Mocniejszy z dwóch dostępnych litrowych silników benzynowych (75KM), z jakimi można obecnie zamówić Skodę Citigo, na papierze może wygląda zaledwie średnio, jednak w rzeczywistości jest o wiele lepiej. Trzeba pamiętać, że jednostka nabiera ochoty do żwawszej jazdy gdzieś dopiero od poziomu 3.000 obr/min i wówczas możemy mieć nawet wrażenie, że pod maską pracuje znacznie większa dawka koni mechanicznych, a maksymalny moment obrotowy wynosi więcej niż 95 Nm (od 3000 do 4300 obr/min). Jak na trzy cylindry zaskakuje za to kulturą pracy, nie czuć drgań, a i przy różnych prędkościach hałas nie jest zbyt dokuczliwy.

W ruchu miejskim Citigo zachowuje się bardzo pewnie. Układ zawieszenia zapewnia bardzo dobre trzymanie się drogi, a i pozwala na komfortowe pokonywanie nierówności, choć na poprzecznych auto lubi nieznacznie podskakiwać. Poczucie panowania nad autem dają nam także krótkie zwisy. Do tej niezłej opinii dołączają się precyzyjny układ kierowniczy z poprawnym wspomaganiem, jak i skrzynia biegów. Pięciobiegowy manual został zestopniowany przede wszystkim pod kątem właśnie jazdy miejskiej, tak iż ze zmianą biegów nie powinniśmy mieć większych problemów. Do tego jeszcze należy nadmienić duże przeszklenia, dzięki której widoczność jest więcej niż poprawna.

Na autostradach dopiero widać, że Citigo trochę się męczy przy dużo większych prędkościach. Zaczyna już być głośno i przydałoby się szóste przełożenie. No, ale jak sama nazwa wskazuje, ta Skoda została stworzona z myślą o ruchu miejskim. W szybkim slalomie brakuje za to lepszego trzymania bocznego, na szczęście siedzisko o odpowiedniej długości i szerokości nie męczy podczas kilkugodzinnej jazdy.

Nawet, jeśli będziemy poganiać Citigo na wyższych obrotach, nie musimy się obawiać jakiegoś horrendalnie wysokiego spalania, no chyba że za takie uznamy wynik na poziomie 6,3-6,4 l/100 km. Przy nieco tylko ekonomiczniejszej jeździe bez problemu zejdziemy poniżej sześciu litrów, zaś w trasie wynik 4,5-litrowy jest jak najbardziej realny.

Skoda Citigo jest świetnym przykładem, jak powinno wyglądać małe i przede wszystkim proste auto do miasta. Jest poprawne pod każdym niemal względem, a żadne wady nie są wyjątkowo uciążliwe. No, chyba że koniecznie musimy mieć atrakcyjny wizualnie samochód. A i bazowa wersja (Easy) nie przeraża swoją ceną (28.990 zł), choć pamiętajmy, że brakuje jej kilka elementów, które znacząco podnoszą komfort podróżowania.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Citigo
Skoda Citigo
Cena podstawowa już od: 35 970 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Citigo Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda Skoda Citigo

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~:D 2012-07-06

Pan redaktor pisze o magicznej cenie 28990 - to pudło nie ma nawet wspomagania, el. szyb ,czy półki bagażnika i nawet kołpaków. Żaden dealer nie ma takiego auta na stanie i nie będzie miał, bo nikt tego nie kupi. jest pewnie 5 sztuk na placu importera, żeby nikt się nie przyczepił,że auto nie jest dostępne i to tylko ściema.

~raczej na tak 2012-07-03

ja w autoremo obczajałem tylko citigo i w sumie jest ok. W zasadzie to miałem do niego sporą rezerwę, bo już tak się przyzwyczaiłem myśleć że skody tylko udają samochody, ale chyba przespałem ostatnich parę lat. Bo Citigo to samochód pełną gębą, na pewno może konkurować z Upem i nie jest na straconej pozycji. Ja przynajmniej poważnie się nad nim zastanawiam.

~kamilos 2012-06-29

jesteś aby na pewno pewien że w porównywalnych wersjach upa i citigo, to skoda jest lepiej wyposażona?? radziłbym sprawdzić dwa razy nim sie takie dyrdymały wypowie

~Skaryszeff 2012-06-27

Jest kilka wersji Citigo, i każda w danej cenie ma lepsze wyposażenie niż porównywalny VW. Inna rzecz które auto się komu bardziej podoba. Ja jeździłem w Autoremo i jednym i drugim, i zdecydowanie preferuje klimat Up!-a, ale rozumiem tych, którzy wybraliby Skode, bo w zasadzie u volkswagena dopłaca się tylko za design i prestiż. Nie dla każdego musi to być decydujące przy wyborze samochodu.

Pacio 2012-06-26

Ogólnie mówąc zepsuli nowe Citigo stylistycznie nawiązując nie tylko do Bajkowego UP! ale także do Seata który przód ma naprawde fajny

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport