mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Citigo Monte Carlo vs Citroen C1: Mały, tani i nietuzinkowy?

Skoda Citigo Monte Carlo vs Citroen C1: Mały, tani i nietuzinkowy?

Wybór małego samochodu do jazdy w mieście nie jest prostą sprawą. Auto musi być nie tylko tanie, mieć oszczędny silnik, ale być także maksymalnie pojemne. Do tego powinien  też przyzwoicie wyglądać, bo skoro płacimy kilkadziesiąt tysięcy złotych za cztery kółka, to w tej cenie możemy mieć 10-latka z segmentu premium. Przed nami ciężki orzech do zgryzienia – awangardowy popis stylistów czy niemiecki pragmatyzm pod czeską flagą?

Skoda Citigo Monte Carlo vs Citroen C1: Mały, tani i nietuzinkowy?

Wybór małego samochodu do jazdy w mieście nie jest prostą sprawą. Auto musi być nie tylko tanie, mieć oszczędny silnik, ale być także maksymalnie pojemne. Do tego powinien  też przyzwoicie wyglądać, bo skoro płacimy kilkadziesiąt tysięcy złotych za cztery kółka, to w tej cenie możemy mieć 10-latka z segmentu premium. Przed nami ciężki orzech do zgryzienia – awangardowy popis stylistów czy niemiecki pragmatyzm pod czeską flagą?

Na redakcyjnym parkingu pojawiło się dwóch przedstawicieli  z segmentu A. Oba modele zostały wyciągnięte z miotu, gdzie powiły się trojaczki. Mimo wielu cech wspólnych, są trochę z innej bajki. Z jednej strony mamy dobrą, ale zachowawczą niemiecką szkołę, a z drugiej trochę niekonwencjonalny projekt stylistyczny znad Sekwany.

Skoda Citigo trafiła do nas w wersji Monte Carlo. Jest to kolejny przedstawiciel specjalnej serii w gamie czeskiego producenta. Citigo w tej wersji możemy zamówić w nadwoziu 3- i 5-drzwiowym. Czeski model dzieli platformę ze swoimi dwoma bliźniakami: hiszpańskim Seatem Mii oraz niemieckim Volkswagenem up! Citroen C1 to z kolei brat bliźniak Peugeota 108 oraz Toyoty Aygo. W wyniku japońsko-francuskiej kolaboracji na rynek wchodzi właśnie druga generacja produkowana tuż za miedzą, bo w czeskim Kolinie. Auto pachnie jeszcze świeżością. Jego debiut miał miejsce nie dalej jak kilka miesięcy temu. Podobnie jak czeski konkurent, C1 jest oferowany w dwóch tych samych wersjach nadwoziowych.

Specjalna wersja w Skodzie różni się dodatkami w głębokim, czarnym kolorze. Są to: spojler na przednim zderzaku i tylnej klapie, ramka grilla, obudowy lusterek i dyfuzor. Wnętrze kloszy lap ma również kolor czarny. Dodatkowo przez tylną klapę i dolną cześć drzwi biegnie szeroki, czarny pas. Całość wraz z opcjonalnymi 16-calowymi felgami Serpens(dopłata 1700 zł) mocno wyróżnia się wśród miejskich aut. Citroen C1, który do nas trafił to z lakierem Noir Caldera (dopłata 1 600 zł), z którym kontrastują czerwone obudowy lusterek oraz materiałowy dach. Francuski samochód pod względem kolorystyki nadwozia przypomina trochę odbicie czeskiego konkurenta. W obu modelach można zauważyć jednak lekki, sportowy sznyt.

Pod względem wielkości Citigo idealnie wpisuje się w segment aut miejskich. Monte Carlo charakteryzuje długość 3563 mm, szerokość 1641 mm oraz wysokość 1478 mm.  Samochód zbudowany  jest na rozstawie osi o długości 2420 mm. Krótkie zwisy nadwozia sprawiają, że Citigo bardzo wygodnie manewruje się w mieście. Jedyne o czym musimy pamiętać, zwłaszcza przy parkowaniu to przedni spojler w zderzaku, bardzo łatwo można nim zawadzić nawet o niewysoki krawężnik.

Citroen C1 jest trochę krótszy (3466 mm), węższy (1615 mm), a także niższy niż czeski konkurent (1460 mm). Odbija się to niestety na ilości miejsca w środku. Z przodu ilość miejsca w obu modelach jest porównywalna. W części tylnej Citigo Monte Carlo góruje nad Citroenem pod względem przestrzeni. We francuskim aucie jest mało miejsca na nad głową oraz na boki. Osoba o wzroście 180 cm i więcej nie będzie w stanie swobodnie siedzieć w pozycji wyprostowanej.

W kabinie Skody dominuje kolor czarny, który komponuje się z czerwonymi przeszyciami na kierownicy i lewarku zmiany biegów. Fotele dostały tapicerkę dumnie nazwaną przez Skodę, Sport. Ta wyróżnia się białymi pasami oraz czerwonymi szwami. Na listwach progowych widnieje logo Monte Carlo, które znajdziemy także na zewnątrz (słupki B). Projekt kokpitu jest stonowany, wszystkie przyciski są proste w obsłudze i ergonomia jest na dobrym poziomie. Kierowca nie może sterować oknem pasażera, przycisk do otwierania okna znajduje się tylko na prawych drzwiach.

Wnętrze C1 jest minimalistyczne. Zegary zostały skoncentrowane pod jednym dachem i przyczepione do kolumny kierowniczej. Do jakości materiałów jakimi wykończono wnętrze nie można mieć zastrzeżeń i wydaje się być lepsza niż w Skodzie. Oba modele mają jednak wspólny mianownik w postaci monotonnej i ciemnej kolorystyki deski rozdzielczej. W przypadku francuskiego modelu styliści starali się przebić czerń poprzez kontrastujące akcenty z lakierowanego plastiku z pakietu „Sunrise Red”, który kosztuje w opcji 500 zł. W opcji jest jeszcze kontrastujący pakiet „White”, który kosztuje… 5000 zł. Wszystko dlatego, że musimy do niego dołożyć kilka, nieco droższych dodatków.

Bagażnik w Citigo gwarantuje 251 litrów pojemności, co pozwoli na spakowanie niewielkich zakupów. Plusem jest podwójna podłoga bagażnika (dopłata 250 zł). Dzięki niej w łatwy sposób możemy przechować niewielkie przedmioty, jak gaśnica czy dodatkowy zestaw kluczy. Citroen C1 przegrywa w tej konkurencji dość sporą różnicą. Standardowo oferuje zaledwie 196 litrów. Dlatego może być problem ze spakowaniem większej torby podróżnej. W tym celu trzeba będzie wykorzystać tylną kanapę. Z tyłu natomiast spokojnie zmieszczą się codzienne zakupy i sportowa torba na siłownię.

Skoda ciekawie rozwiązuje opcję doposażenia auta w nawigację. Na liście opcji znajdziemy tylko pozycję "przygotowanie pod system nawigacji" w kwocie 130 złotych. Nawigację Move&Fun dostaniemy jedynie jako element dodatkowych akcesoriów. I tu przygotować musimy 1 370 złotych.   W zamian za  to dostajemy przenośną nawigację, która ma w sobie wbudowaną opcję komputera pokładowego. System czytelnie na kilku zegarach pokazuje parametry auta. Dodatkowo obsługuje telefon i pozwala na wyświetlanie zdjęć. Mały kombajn multimedialny, który w razie potrzeby możemy zabrać ze sobą. Z drugiej strony urządzenie łatwo zdejmowane nie powinniśmy trzymać każdorazowo na widoku, gdyż będzie łatwym łupem dla złodzieja.

W Citroenie największą zabawką jest siedmiocalowy, dotykowy tablet. Oprócz standardowego odtwarzania plików MP3 podłączonych przez USB lub Bluetooth oferuje jeszcze opcję Mirror Link. Pozwala ona korzystać z funkcjonalności telefonu komórkowego na poziomie samochodu. W ten sposób uzyskujemy dostęp do darmowej nawigacji, pod warunkiem, że jesteśmy w zasięgu operatora komórkowego. Z urządzeniem współpracują smartfony wyposażone w system operacyjny Android, ale także te oparte na iOS. Wraz z zestawem 4 głośników kosztuje 2200 zł.

Monte Carlo jest oferowane z silnikiem 1.0 l MPI, występującym w podstawowej wersji 60 KM i mocniejszej 75 KM. W naszym porównaniu do walki z francuskim zawodnikiem Czesi wystawili model z mocniejszym silnikiem ożenionym z 5-biegową skrzynią manualną. W Citroenie C1 pracuje trzycylindrowy motor o pojemności litra, dysponujący mocą 68 KM. Za kilka miesięcy pojawi się jeszcze mocniejszy wariant o pojemności 1,2 litra, oferujący 82 KM.



Citigo z mocą 75 KM bardzo dobrze sprawdza się w mieście, w trasie będziemy narzekać na brak mocy przy wyprzedzaniu. Ważące prawie tonę autko (dokładnie 929 kg) do 100 km/h przyspiesza w czasie 13.2 s. Nie mniej jednak auto idealnie prowadzi się przy prędkościach rzędu 90-100 km/h. W kabinie jest w miarę cicho, a samochód nie sprawia wrażenia nerwowego. W mieście docenimy zalety manualnej przekładni, która ma wydłużony pierwszy i drugi bieg. Pozwoli nam to bez konieczności ciągłego operowania sprzęgłem poruszać się leniwie w kroku na 1 i 2 biegu. Citigo charakteryzuje w miarę optymalny apetyt na paliwo. W trasie bez problemu zejdziemy poniżej 6 l/100 km, zaś w mieście w najgorszym przypadku zauważymy skok do nieco ponad 8 litrów. Układ kierowniczy dopasowany pod miasto jest lekki i przyjemny. Trudno wypunktować jego wady.

Konkurent Skody ma zauważalnie słabszy silnik. Do setki rozpędza się w 14,3 sekundy mimo, że samochód jest prawie 90 kg lżejszy. Największą werwą trzycylindrowy silnik wykazuje się w momencie przyspieszania 0-60 km/h. Potem temperament się uspokaja. Jazda z prędkością powyżej 100 km/h powoduje, że w kabinie robi się bardzo głośno. Przy spokojnym traktowaniu auto odwdzięcza się naprawdę nikłym spalaniem. Poza miastem spokojnie udało się osiągnąć wynik w okolicach 5,2 l/100km. Jazda w trasie nie kosztowała więcej jak 7-8 l/100km. W  pracy trzycylindrowego silnika trochę irytująca była wibracja na biegu jałowym, jednak to domena większości konstrukcji tego typu.

Citigo w wersji Monte Carlo z 75-konnym silnikiem, 5-biegową skrzynią w nadwoziu pięciodrzwiowym w cennikach startuje od  44 590 złotych. Auto bazuje na wersji Ambiton i z takim poziomem wyposażenia zwykłe Citigo w podobnej konfiguracji dostaniemy od podstawowych 38 090 zł. Nasz testowy egzemplarz posiadał dodatki w kwocie 11 030, co finalną cenę auta podniosło do 55 120 złotych. Nowy Citroen C1 w bazowej wersji startuje od 34 200 zł brutto. Jednak, gdy weźmiemy pod uwagę najbogatszą konfigurację to cena końcowa wędruje w okolice 50 tys. zł. W obu przypadkach jest to dość spora kwota jak na przedstawicieli najmniejszego segmentu A. Tak naprawdę z wielu dodatków można byłoby zrezygnować, dzięki czemu cena byłaby dużo atrakcyjniejsza. Wygląd samochodów również nie ucierpiałby jakoś drastycznie.

Citroen C1 o lekko kontrowersyjnym wyglądzie z pewnością przypadłby do gustu wielu przedstawicielkom płci pięknej o artystycznej duszy. Ten model jest trochę jak modna torebka lub gadżet pokazujący przynależność do pewnej grupy społecznej. Skoda jest totalnym przeciwieństwem. W tym modelu nie rządzi awangarda, tylko czysty pragmatyzm. A to z kolei spodoba się osobom, które nie postrzegają samochodu jako narzędzia służącego do odbicia lustrzanego własnej osobowości.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Citigo
Skoda Citigo
Cena podstawowa już od: 35 970 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-3dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport