mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Fabia 1.0 MPI 60KM: Czy wystarczy?

Skoda Fabia 1.0 MPI 60KM: Czy wystarczy?

Wyścig zbrojeń na silniki w motoryzacji trwa w najlepsze. Mimo konieczności dbania o ekologię oraz portfele właścicieli, wciąż w cenie jest odpowiednia dawka mocy. Czy zatem warto rozważać jeden z najsłabszych dostępnych na rynku silników - 60-konną jednostkę, jaka napędza naszą testową Skodę Fabię?

Skoda Fabia 1.0 MPI 60KM: Czy wystarczy?
Skoda Fabia najnowszej, trzeciej już generacji jest oferowana od jesieni zeszłego roku. Nie jest to więc nasze pierwsze spotkanie z tym jednym z najpopularniejszych modeli na polskim rynku. Tym razem jednak nowa Fabia trafiła do nas na nieco dłuższy, miesięczny okres i dlatego przyglądniemy się jej dużo bardziej dokładnie. Tym bardziej, że trafiła do nas wersja, nie jak to często ma miejsce, z końca cennika, a niemalże z jego samego początku. Pod maską naszej testowej Skody pracuje bowiem najsłabszy oferowany silnik w tym modelu, czyli trzycylindrowa, litrowa jednostka o mocy zaledwie 60 KM (ten sam silnik jest dostępny również w odmianie 75-konnej). To jednocześnie jeden z najsłabszych modeli na rynku. Poza kilkoma modelami z rodziny VAG, w której pracuje ta sama jednostka, 54-konnym smartem i Fordem Fiestą o tej samej mocy nie dostaniemy już słabszego modelu na rynku aut nowych.



Trzycylindrowce nie mają zbyt dobrej renomy. Większość utożsamia je z niską kulturą pracy, niewielką mocą, a co za tym idzie, również ze słabymi osiągami. W swych opiniach bazują oni chyba jednak na starszych konstrukcjach, bowiem współczesne silniki z trzema cylindrami nie przystają całkowicie do takich opinii. Owszem, moc 60 KM nie zaimponuje nikomu, ale turbodoładowane rzędowe "trójki" coraz częściej mają trzycyfrowy poziom mocy. Również i z kulturą pracy nie jest źle. Jeśli boisz się, że najsłabsza Skoda Fabia swym warkotem nie pozwoli prowadzić cichej rozmowy w kabinie, a mocne drgania będą przeszkodą w wypiciu gorącej kawy, to jesteś w dużym błędzie. 3-cylindrowy silnik w Fabii pracuje cicho i spokojnie. Tak jest i na wolnych obrotach i przy miejskich prędkościach. Głośniej wewnątrz zaczyna się robić dopiero, gdy wjedziemy na drogi szybkiego ruchu, co jednoznacznie potwierdza nasze wcześniejsze przypuszczenia, że to nie autostrady, a miejskie ulice są przeznaczeniem Skody Fabii z tym silnikiem.



Mimo niewielkiego stada koni mechanicznych o dynamice Fabii... da się w ogóle mówić. Ponad 15 sekund do setki, zaledwie 160 km/h maksymalnej prędkości za dobrze nie wyglądają, ale na szczęście w realu, tzn. w ruchu miejskim nie jest najgorzej... Przy mocniejszym wciśnięciu prawego pedału Fabia może nie wystrzela niczym z procy, ale również nie powiemy, że porusza się na zwolnionych obrotach. Niezłe wartości przyspieszenia zapewnia utrzymywanie wskazówki obrotomierza na poziomie 3-3,5 tys. obr/min, co do sprawnego poruszania się w mieście z prędkościami rzędu 30-60 km/h powinno wystarczyć.



Mistrzem sprintu nie zostaniemy, ale za to możemy pokusić się o zwycięstwo w wyścigu o kropelce. W ruchu miejskim 60-konna Fabia, o ile nie będziemy poruszać się w korkach, może zmieścić się nawet w sześciu litrach benzyny na 100 km. Mocniejsze operowanie pedałem przyspieszenia zwiększy ten wynik nawet do 8 l/100 km, choć z mizernym przełożeniem na osiągi. Zatem rada jest jedna - odpuśćmy sobie ściganie, bo i tak niewiele wskóramy, za to oszczędzimy nasz domowy budżet.



Zawieszenie, jak i całe auto, zostało tak zestrojone, by zadowolić jak największą grupę odbiorców. Dlatego momentami będzie komfortowo, czasami jednak odczujemy sztywność zestrojenia tego układu. Większe nierówności pomagają pokonać bez większych wstrząsów 15-calowe felgi (są też "czternastki"). Gdyby ktoś z kolei dobrał sobie 16-, a nawet 17-calowe koła, wówczas musi się liczyć z tym, że będzie sporo sztywniej.



Również mieszane uczucia mam co do układu kierowniczego. W mieście docenimy łatwość manewrowania kołem kierownicy, jednak kiepsko jest z precyzją prowadzenia. Całe szczęście, iż wraz ze wzrostem prędkości układ sztywnieje i staje się nieco bardziej bezpośredni.

Nasza testowa Skoda Fabia nie jest jednak najtańszą opcją dostępną w cenniku. Od wersji Ambition tańszy jest bowiem wariant Active. Różnica w cenie wynosi 3,3 tys. zł, jednak w bogatszej odmianie dostaniemy ekstra manualną klimatyzację, podstawowe audio, komputer pokładowy, centralny zamek, 15-calowe felgi oraz przednie światła przeciwmgłowe. Chyba warto dopłacić te 3,3 tys. zł.



Najsłabsza i niemalże najtańsza odmiana Skody Fabii nie jest autem bez wad. Ale chyba żadna z nich nie jest aż tak dokuczliwa, żeby z jej powodu omijać z daleka salony Skody. W mieście nawet 60-konna jednostka zapewnia akceptowalną dynamikę, jednak teraz przyjdzie się jej zmierzyć z poważniejszymi wyzwaniami. Kolejny test już w przyszłym tygodniu.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Fabia
Skoda Fabia
Cena podstawowa już od: 40 380 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Fabia Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda Skoda Fabia

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Mercedes A45 AMG - szerszy i mocniejszy
Mercedes A45 AMG - szerszy i mocniejszy
Wielkimi krokami nadchodzi nowe wcielenie Mercedesa Klasy A, a w międzyczasie inżynierowie z Affalterbach pracują nad jego najmocniejszym wydaniem. Kilka dni temu w okolicach Nurburgringu przyłapano zamaskowany egzemplarz, który mocno hałasował.