mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Octavia Combi 4x4 - Na każde warunki

Skoda Octavia Combi 4x4 - Na każde warunki

Jeżeli znów któryś ze znajomych zapyta mnie "Jaki samochód kupić?", nie podając przy tym żadnych konkretów, bez wątpienia odpowiem: "Skodę Octavię Combi 4x4 z silnikiem 2.0 TDI". Dlaczego? A dlaczego nie?!

Skoda Octavia Combi 4x4 - Na każde warunki

Minął już prawie rok od momentu, gdy trzecia generacja najpopularniejszego kompakta nad Wisłą trafiła do salonów. Na ulicach jeździ już sporo egzemplarzy, ale czeski producent co rusz dorzuca jakieś nowości do cennika.

Kilka miesięcy po premierze Octavia pojawiła się w wersji Combi. Jesienią auto zadebiutowało w dodatkowych wariantach: RS oraz 4x4. Jakiś czas temu mieliśmy okazję sprawdzić, jak na polskich drogach sprawuje się wariant sportowy (czytaj TEST - Skoda Octavia RS), a teraz przyszedł czas na wersję z napędem na cztery koła. 

Octavia w wersji 4x4 na pierwszy rzut oka nie odsłania swoich kart. Poza naklejką na tylnej klapie ciężko jest rozpoznać, że mamy do czynienia z tą wersją. W ofercie Skody brakuje jeszcze wersji Scout, ale powinna się pojawić już niedługo w sprzedaży. Ta z pewnością będzie z daleka różnić się od "cywilnej" wersji. Nad samym wyglądem wariantu Combi nie będziemy się rozwodzić. Ten przerośnięty kompakt prezentuje się całkiem dostojnie, szczególnie gdy nadwozie zostało pomalowane ostrym, czerwonym lakierem kojarzącym się prędzej z Alfa Romeo niż czeskimi samochodami. Upodobnienie się Octavii do modelu Superb w tym wypadku wychodzi in plus. 

Skoda chciała za wszelką cenę stworzyć samochód uniwersalny. I ciężko się z tą tezą nie zgodzić. Jak dobrze wiemy, Octavia jest pozycjonowana w segmencie kompakt, ale gdy popatrzymy na metryczkę to jest ona sporo większa od konkurencji. Nadwozie typu Combi nie dość, że prezentuje się elegancko to potrafi pomieścić 610 lub 1740 litrów bagażu plus pięciu pasażerów. Do tego możemy wybrać oszczędny silnik z gamy TDI oraz napęd na wszystkie koła, ale o tym w dalszej części tekstu. 


Znaczek 4x4 na tylnej klapie oznacza, że w Octavii zainstalowano znany i sprawdzony system Haldex. Tym razem jest to piąta generacja tego rozwiązania. Jak łatwo się domyślić - lżejsza i pracująca dużo szybciej niż poprzednik. Tak naprawdę ciężko oceniać to z punktu widzenia kierowcy, gdyż są to parametry, których raczej nie odczujemy aż do momentu, gdy samochód trafi na specjalnie przygotowany tor, a do dyspozycji będziemy mieć profesjonalne narzędzia. Mimo wszystko, robiąc pierwsze kilkaset kilometrów, zauważymy, że praca zawieszenia delikatnie różni się od pozostałych wersji. Mamy tu na myśli tylną oś, gdzie zamiast taniej i trwałej belki skrętnej zastosowano zawieszenie wielowahaczowe. Można odnieść wrażenie, że Octavia stała się twardsza i mniej podatna na przechyły, gdy przyjdzie nam zmierzyć się z trudnym zakrętem przy dużej prędkości. Druga sprawa jest taka, że w momencie gdy jedno z kół straci przyczepność do akcji wkroczy system EDS (elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego), który w połączeniu z Haldexem przeniesie odpowiedni moment obrotowy na koło, które najbardziej go teraz potrzebuje. Dzięki temu z zakrętu wyjdziemy cało i będziemy chcieli jeszcze więcej. 

Co ciekawe, system Haldex potrafi przenieść większość momentu na tylną oś. Podczas testu mieliśmy okazję zaliczyć delikatną, śnieżną aurę. Próbując wprowadzić w poślizg Octavię w pewnym momencie, przy pełnym uślizgu przedniej osi, do akcji wkroczył sam tył. Tym samym Octavia zaczęła się zachowywać jak regularny pojazd z napędem RWD. Auto wpadło w kontrolowany uślizg tylnej osi, który łatwo korygowaliśmy pedałem gazu i skrętem kierownicy. Zabawa była przednia pod warunkiem, że odłączymy całkowicie system kontroli trakcji. 

Dla jasności - napęd 4x4 w Octavii nie sprawi, że tym samochodem będziemy mogli zapuszczać się w leśne mokradła, ale podczas zimowych czy deszczowych warunków sprawi, że jazda tym samochodem będzie w pełni kontrolowana, a co za tym idzie - bezpieczna. Jeżeli mieszkamy w rejonach górzystych, dopłata do 4x4 będzie jak najbardziej uzasadniona. 

Kolejny mocny atut tego samochodu to silnik. Jednostka wysokoprężna TDI o pojemności dwóch litrów to klasyk gatunku. Najmocniejsza odmiana tej jednostki w trzeciej generacji Octavii (nie licząc wersji RS) to 150 KM. Maksymalny moment obrotowy o wartości 320 Nm uderza pełną parą przy 1.750 obr./min. Podczas jazd testowych jednostka zadowalała się 6,5l/100km. Jazda w mieście zamykała się w granicach 8,5l/100km. Jest to nieznacznie wyższe spalanie niż w wersji przednionapędowej, ale nadal stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Pod uwagę warto wziąć również fakt, że Octavia w tej wersji przyspiesza do setki w 8,9 sekundy. Jedyny mankament jest taki, że póki co wersja 4x4 będzie dostępna tylko z sześciobiegowym manualem. Co do pracy skrzyni nie mamy zastrzeżeń, ale dużo wygodniejsze byłoby w tym przypadku DSG. 

Czas zajrzeć w cennik. Testowana przez nas wersja to wydatek w okolicach 105 tysięcy złotych. Tutaj może nieco przygasnąć entuzjazm, jakiego nabierzemy po pierwszym zapoznaniu z samochodem. Jednak warto wiedzieć, że auto jest dostępne z napędem 4x4 także w wersji 1.6 TDI (105 KM). Kosztuje wtedy od 92.700 złotych. Gdyby nie dość wysoka cena, Skoda Octavia Combi 4x4 posiada wszystkie cechy samochodu uniwersalnego. Tak naprawdę dużo łatwiej jest znaleźć wszystkie "za" niż "przeciw" w stosunku do tego samochodu.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 63 960 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Skoda Octavia Wszystko o Skoda
Tematy w artykule: Skoda Skoda Octavia

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~skoda 2014-02-27

Bzdury piszecie. ESP nie można całkowicie wyłaczyć w nowej octavii.

~tr43 2014-01-03

Gonzo....masz 20letnia skode z miliionem km? To oddaj ja do Mlada Boleslaw-przyjma ja i zaplaca.Bo kazda wspolczena Skoda jak kazdy VAG ma problem by 200tys km zaliczyc. BADZIEWIE!

~gonzo 2014-01-02

jak ta cała skoda, kupujesz, jeździsz 20 lat, pokonujesz milion kilometrów i nawet żadnej śrubki nie musisz wymieniać, wiem bo mam

~qwerty 2014-01-02

czy ten haldex , to rozwiązanie bezawaryjne ?

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport