mojeauto.pl > motogazeta > Testy samochodów > Skoda Octavia Greenline: Oszczędny długodystansowiec

Skoda Octavia Greenline: Oszczędny długodystansowiec

Skodę Octavię mieliśmy okazję przetestować już co najmniej kilka razy, w różnych wersjach i na różne sposoby. Tym razem postanowiliśmy sprawdzić, jak teoretycznie najoszczędniejsza wersja kompaktowej Skody sprawuje się podczas długiej podróży. Okazja ku temu nadarzyła się wyśmienita. Podróż na targi do Genewy.

Skoda Octavia Greenline: Oszczędny długodystansowiec
Zanim o konkretach, trochę o teorii. Greenline w ofercie Skody oznacza ekologiczne wersje modeli, które mają charakteryzować się niewielkim spalaniem oraz niższą emisją dwutlenku węgla do atmosfery. Taką wersję znajdziemy nie tylko w modelu Octavia, ale i we wszystkich pozostałych Skodach dostępnych w sprzedaży.

Aby było jak najbardziej w zgodzie z przyrodą, pod maskę zielonej Octavii trafił odpowiednio zmodyfikowany 1,6-litrowy diesel rozwijający standardowe 105 koni mechanicznych. W walce o zaoszczędzenie każdej kropli paliwa pomagają mu system podpowiadający optymalną zmianę biegów oraz układ start&stop. Ten drugi, co jest typowe dla tego rodzaju systemów, działa sprawnie przy odpowiednio rozgrzanym motorze. Na "zimno" nie zawsze spowoduje automatyczne wyłączenie silnika po zatrzymaniu auta i zwolnieniu pedału sprzęgła. Jak podaje producent, technologia ta pozwala zaoszczędzić w mieście nawet do 0,9 l/100 km. Kilka gramów CO2 mniej do atmosfery Octavia Greenline wydali także dzięki systemowi odzyskiwania energii, aktywującemu się podczas hamowania silnikiem. Drobne zmiany w stylistyce auta pozwoliły także na zmniejszenie oporów powietrza (współczynnik oporu powietrza wynosi 0,296), do tego obniżono także nieco wagę samochodu.

Zmiany te w teorii mają spowodować przede wszystkim oszczędności na zużytym oleju napędowym. W trasie o pół litra w stosunku do "nie-zielonej" Octavii z takim samym silnikiem, a w mieście nawet do litra (odpowiednio wg danych producenta 3,4 oraz 4,7 l/100 km). A jak było z tym w praktyce? Całkiem nieźle, a nawet bardzo dobrze. Po przejechaniu prawie 3,5 tys. kilometrów (w czwórkę, ze szczelnie wypełnionym bagażnikiem) Skoda Octavia Greenline zużyła nam średnio 4,9 litra oleju na każde 100 kilometrów. Oczywiście w zdecydowanej większości była to podróż poza miastem, ale z drugiej strony przy tzw. autostradowych prędkościach. Znacznie wyższe wyniki spalania - ok. 7 l/100 km - komputer pokładowy pokazywał tylko na niemieckiej autostradzie, gdzie niektóre odcinki były pokonywane z prędkościami dochodzącymi nawet do 180 km/h. Bez większych problemów można by zejść ze spalaniem poniżej 4 litrów, jednak wówczas droga do europejskiej stolicy motoryzacji znacznie by się wydłużyła. W ruchu miejskim, choć niewiele kilometrów pokonano w ten sposób, nasza Octavia zadowalała się 5,5 l/100 km.

105-konny diesel nie uczyni oczywiście z Octavii żadnego demona prędkości, jednak nie takie zadanie przed nim postawiono. Tuż po uruchomieniu silnika słychać dość wyraźnie, że mamy do czynienia z jednostką wysokoprężną, jednak w miarę pokonanych kilometrów głos dobiegający do wnętrza kabiny staje się mniej natarczywy i spokojnie można prowadzić rozmowy, będąc słyszanym, nawet przy prędkościach rzędu 140-150 km/h. 11,4 do setki oddają prawdziwy charakter wersji Greenline. Nie jest ona dynamiczna, ale nie jest też autem wyłącznie do spokojnego poruszania się z miejsca na miejsce. Odpowiednie operowanie pedałem gazu oraz dźwignią zmiany biegów pozwolą na sprawne przyspieszanie, bez utraty walorów ekologicznego auta. W miarę sprawnie Skoda Octavia rozpędza się do dużych prędkości, wydaje się, że maksymalna prędkość 192 km/h jest spokojnie w zasięgu auta. Co do skrzyni biegów, to dopiero na autostradzie odczuwalny jest brak szóstego przełożenia, w normalnej jeździe rekompensują to dość długie przełożenia. Większych zastrzeżeń nie mamy za to do samego jej działania.

Niemieckie oraz szwajcarskie drogi są równe niczym blat stołu (w Szwajcarii dziurawe są w końcu tylko sery), dlatego jazda po nich niemal każdym autem, nawet z wyjątkowo mocno usztywnionym zawieszeniem, jest komfortowa. Znacznie gorzej pod tym względem jest po naszej stronie granicy, dlatego właściwy test Octavia przeszła jeszcze podczas polskiego odcinka podróży. Zawieszenie dość skutecznie radziło sobie z większymi nierównościami, niemal identycznie jak w standardowych wersjach Octavii, jednak trzeba mieć na uwadze zmniejszony prześwit, zwłaszcza poruszając się w ruchu miejskim.

Komfortową podróż zapewnia także dosyć przestronne wnętrze. Na przednich fotelach miejsca jest pod dostatkiem, nawet dla wyjątkowo wysokich osób. Większych problemów nie powinno być także z ustawieniem odpowiedniej pozycji za kierownicą. Same fotele wydają się dosyć wygodne, jednak kilkugodzinna podróż może dać się już we znaki. Przydałoby się nieznacznie chociaż dłuższe siedzisko. Bez rewelacji również, jeśli chodzi o boczne podparcia. Na tylnej kanapie z miejscem nie jest najgorzej, o ile przednie fotele nie zostaną odsunięte maksymalnie do tyłu. Trochę za słabe jest także jej wyprofilowanie. Jednak podsumowując generalnie, nawet czwórka dorosłych osób może komfortowo podróżować Octavią.

Przez moment mieliśmy obawy, czy wszystkie nasze rzeczy zmieszczą się do bagażnika, czy też będziemy zmuszeni upychać je w kabinie, np. pomiędzy naszymi nogami. 585-litrowa przestrzeń bagażowa to jednak jedna z głównych zalet Octavii, czym przewyższa nawet większość modeli z klasy średniej. Ot, choćby taki bratni Superb pomieści o 20 litrów mniej bagażu, a niektórzy, przegrywając z kretesem (czyt. nawet o ponad 50 litrów), powinni się czerwienić ze złości lub/i z zazdrości. Octavię w razie potrzeb możemy przeistoczyć także i w małą bagażówkę. Po szybkim złożeniu tylnej kanapy (łatwo, bez użycia większej siły i naprawdę sprawnie można to uczynić) mamy do naszej dyspozycji 1.455 litrów. Do tego wnętrze obfituje w sporą liczbę przeróżnych schowków, uchwytów, które okazują się niezwykle przydatne podczas dłuższej jazdy.

Wystrój wnętrza jest identyczny jak w innych odmianach czeskiego kompaktu. Jest spokojnie, można rzec, że trochę za nudno, choć, jak się okazuje w praktyce, jest sporo osób, które postrzegają to jako zaletę. Z pewnością faktyczną zaletą będzie już porządek panujący w kabinie podporządkowanej ergonomii. Wszystko jest na swoim miejscu i nawet, co już wielokrotnie powtarzaliśmy, osoby zasiadające po raz pierwszy za kierownicą Skody będą czuć się, jakby jeździły Octavią już od lat.
 
Za ekologiczną odmianę Octavii trzeba zapłacić co najmniej 79 tys. zł (testowy egzemplarz kosztował 91,8 tys., z czego najwięcej, bo aż 9,5 tys. trzeba było dopłacić za nawigację Columbusa - niestety nie działającą), co jest ceną o 7,3 tys. zł większą od najtańszej odmiany z tym silnikiem. Niewielkie spalanie oraz świadomość, że mniej zanieczyszczamy naszą planetę, z pewnością pozytywnie wpływają na nasze postrzeganie wersji Greenline. Nawet jeśli się okaże, z ekonomicznego punktu widzenia, że inna wersja z tym motorem wcale nie będzie mniej opłacalna.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Skoda Octavia
Skoda Octavia
Cena podstawowa już od: 63 960 PLN brutto
Dostępne nadwozia: hatchback-5dr. kombi-5dr.

Podobne wiadomości:

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Skoda Fabia - do wyboru, do koloru

Aktualności 2016-12-02

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Skoda wyprodukowała milionowy silnik EA211

Technika 2016-12-01

Komentuj:

~Aks 2011-05-16

Octavia - dalczego produkują ją tak długo?? Jest tyle lepszych kompaktów i jeszcze to nadwozie (nie zbyt ładne). Wole zdecydowanie Mazde 3, Astre, Golfa, Leona, Giuliette, Delte, Civica czy nawet Aurisa. Octavia powinna odejsć juz na emeryturę

~thor 2011-03-14

green, blue może być i white, ale to tylko papka marketingowa, korzyści ekologiczne są nieznaczne, ale płacisz na wstępie sporo więcej, więc w sumie oszczędności dla kieszeni są niewiekie

~miłek 2011-03-10

octavia auto warte swojej ceny i chyba pod tym względem najpewniejsze i najlepsze

~RENeu 2011-03-07

Ja 105 km mam prawie po odpaleniu no ale 13l 98 na100 to std ale 3gang, gaz i wyrywa asfalt

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport